"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nefele 04 sty 2014, 14:52
Witajcie jestem tu nowa.
Jest mi źle,czuję się nie rozumiana, nie doceniana, nie potrzebna. Są chwile gdy myślę jakby mnie tu nie było,jakby sobie coś zrobić,ale mam dziecko i dla niego tylko chce żyć. Tylko myśl co ona będzie czuła,trzyma mnie na tym świecie. Cięgla słyszę tylko to źle,tamto źle,za głośno,za wolno.Nie umiem sobie z tym radzić. Nigdy nie słyszę nic pozytywnego.Coś co miałoby mnie podbudować dać wiarę w życie......
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
04 sty 2014, 14:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Etna 04 sty 2014, 15:36
nefele, dobrze, że tu jesteś. Miejsca takie jak to pewnie nie zawsze przynoszą wybawienie, ale z pewnością mogą być wsparciem. Choćby takim, że się wywrzeszczysz z tych kołtunów w sobie. Masz córkę, widzisz, masz dziecko... Już na starcie masz więcej niż ja w marzeniach chciałabym mieć. Trzymam za Ciebie kciuki.
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
30 gru 2013, 19:24
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ellwe 04 sty 2014, 16:09
Witajcie, za miesiac jestem umowiona z psychologiem, ale doszlam do wniosku ze juz teraz musze sie komus wyzalic. Byc moze ktos z was zrozumie to co czuje i nie uslysze po raz kolejny ze wymyslam, mam wziac sie w garsc, ze ludzie maja wieksze problemy. Owszem, maja na pewno dyzo gorsze. Jednak znalazlam sie w takim punkcie, ze nie jestem sama sie z tego wszystkiego podzwignac. Moim najwiekszym problemem jest brak sensu, brak satysfakcji z zycia jakie w tej chwili prowadze, presja otoczenia, ciagly dysonans pomiedzy marzeniami a oczekiwaniami innych. Przez to wszystki oprocz prawdopodobnej depresji dorobilam sie porzadnej hipohondrii i wegetuje od ponad roku. Czuje sie jakby zycie mi uciekalo a ja tkwie uwieziona w jakiejs klatce, nie mogac zrobic kroku w zadna strone:( czuje sie zle w racjonalnym swiecie, w ktorym trzeba robic wszystko ,,wlasciwie'', ,,tak jak inni'', trzeba byc ciagle racjomalnym a jesli probujesz zyc inaczej czujesz sie gorszy i ludzie patrza na ciebie jak.na dziwaka.
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 04 sty 2014, 17:24
Ellwe napisał(a):Witajcie, za miesiac jestem umowiona z psychologiem, ale doszlam do wniosku ze juz teraz musze sie komus wyzalic. Byc moze ktos z was zrozumie to co czuje i nie uslysze po raz kolejny ze wymyslam, mam wziac sie w garsc, ze ludzie maja wieksze problemy. Owszem, maja na pewno dyzo gorsze. Jednak znalazlam sie w takim punkcie, ze nie jestem sama sie z tego wszystkiego podzwignac. Moim najwiekszym problemem jest brak sensu, brak satysfakcji z zycia jakie w tej chwili prowadze, presja otoczenia, ciagly dysonans pomiedzy marzeniami a oczekiwaniami innych. Przez to wszystki oprocz prawdopodobnej depresji dorobilam sie porzadnej hipohondrii i wegetuje od ponad roku. Czuje sie jakby zycie mi uciekalo a ja tkwie uwieziona w jakiejs klatce, nie mogac zrobic kroku w zadna strone:( czuje sie zle w racjonalnym swiecie, w ktorym trzeba robic wszystko ,,wlasciwie'', ,,tak jak inni'', trzeba byc ciagle racjomalnym a jesli probujesz zyc inaczej czujesz sie gorszy i ludzie patrza na ciebie jak.na dziwaka.


Jakbym czytała o sobie. Mam to samo, brak celu, brak sensu życia, robienie tego co właściwe (czyt. jeśli jesteś kobietą to masz prać, sprzątać, gotować, rodzić dzieci i niech Ci się nie zamarzy robić kariery!). Jeśli się sprzeciwiasz temu, co w świecie jest normalne to jesteś dziwakiem - tak samo mam. I wiesz co? Z tym poszłam na terapię, ale nie! najpierw był psychiatra, który stwierdził, że DOJRZEWAM i mi przejdzie :lol:
potem był drugi psychiatra, co powiedział mi, że mogę ale nie muszę iść na terapię - poszłam. Tam chodziłam pół roku, po czym pani psycholog jak najlżej mi powiedziała, że "wymyślam problemy z dupy (to moja interpretacja) i mam przyjść jak będzie się działo coś naprawdę złego"

a i po drodze był trzeci psychiatra, co mi powiedział, że nic mi nie jest :lol:

Dlatego yebie psychologów i psychiatrów, oni nic nie wiedzą
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Etna 04 sty 2014, 17:31
Masakra... Tak mnie to boli, tak mnie boli... Ja zawsze staję na głowie, zawsze. Staram się jak tylko mogę, żeby było dobrze, żeby dobrze wszystko było. I proponuję pomoc, i sama staram się pomagać, nawet na siłę. I zależy mi na kimś i znowu kocham i znowu wystawiam się na odstrzał, bo mnie to odstrzeli prędzej czy później. Już dzisiaj walnął mnie szot, tylko w udo, jeszcze nie w serce, jeszcze szuka. Teraz sobie kuleję, bo przecież "potrzeba czasu na odpoczynek". Patologiczna jakaś jestem, czy co? Przecież nie wieszam się na szyi jak jakiś debil, no nie wieszam się. Napiszę sobie coś tutaj, prawie w eter, to jedyne co w jakiś sposób przynosi mi ulgę. Wywalenie z siebie tych wszystkich kołtunów, rozczarowań, załamań, czarności i całej ten smoły, burdelu z głowy. No mam już dość. Dość.
Offline
Posty
574
Dołączył(a)
30 gru 2013, 19:24
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 04 sty 2014, 17:36
nic nie rozumiem Alfa, ale dobrze ,że z siebie to wyrzuciłaś
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ellwe 04 sty 2014, 17:44
Dlatego yebie psychologów i psychiatrów, oni nic nie wiedzą[/quote]

Mialas przykre doswiadczenia, wiec w ogole mnie to nie dziwi...
Ja jak do tej pory nie rozmawialam z psychologiem. Staralam sie sobie sama radzic ze wszystkim. Uciekalam w obowiazki. Zaczelam zrzucac na siebie coraz wiecej, zeby jakos schowac z tylu glowy to co mnie naprawde boli. Czasami wydaje mi sie, ze jestem okropnie nieprzystosowana spolecznie:) (swoja droga jestem socjologiem :great: ). Jest wiele rzeczy, ktore mnie tlamsza, nie pozwalaja mi byc do konca soba. Przez caly czas czuje, ze musze nosic rozne maski, zeby przypodobac sie innym. Robilam to tak dlugo, ze teraz kazdy moj najmniejszy nawet bunt, jest odbieranym jak histeria...Kazdy mowi: masz przeciez o wiele lepiej, niz niektorzy ludzie. Skonczylo sie tym, ze zaczelam chorowac. Nie wiem czy moje problemy zdrowotne sa realne czy nie? Moze to tylko proba ucieczki od tego wszystkiego... Jak do tej pory badania niczego nie wykazaly. A ja i tak czuje sie zle i wciaz sie boje. Boje sie tego, ze naperawde moze dolegac mi cos powaznego i tego, ze przez moje obawy ucieka mi prawdziwe zycie. :?
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 04 sty 2014, 18:15
Ellwe ja zaczęłam spać po 10-12h, zawalam zajęcia, studia, bo nie wstaję rano. nie umiem.
mój organizm poszedł w sen, a wyniki też mam dobre....

dziś chyba spałam nawet 13h
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ellwe 04 sty 2014, 18:23
Doskonale, Cie rozumiem, bo mam podobnie. Mam owszem okresy ,,zrywow" jak to sama nazywam, kedy przez kilka dni w miesiacu, po prostu mam ochote cos robic - korzystam z tego poki moge, i zalatwiam mnozace sie zaleglosci. Ogolnie jednak, sen, sen, sen. Potrafie lezec godzinami i wpatrywac sie w durne seriale i programy w TV. Ciezko mi nawet chwycic za ksiazke (a kocham czytac). Czuje, ze nawet sama siebie zaniedbalam. Co prawda niekt mi tego nie powiedzial anie nie dal do zrozumienia, jednak nie mam nawet ochoty uczesac sie ani zrobic makijazu. Jesli uda mi sie zwlec z lozka to ciuchy zakladam takie jakie mam akurat pod reka. Praca (ktora nota bene nie jest szczytem moich marzen) stala sie przykrym obowiazkiem.
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez QAbled 04 sty 2014, 18:52
Ellwe, mam tak samo. Zaniedbuję siebie, nie potrafię się zmusić do pracy... Mam nadzieję, że wraz z leczeniem uda mi się to przełamać
Setaloft 50 mg

I am a work in progress. I make mistakes. I learn from them. I grow. and so it will continue. You never stop learning.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
31 gru 2013, 15:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ellwe 04 sty 2014, 18:57
QAbled a jestes teraz w trakcie leczenia czy dopiero zaczynasz. Dla mnie to dopiero poczatek tej drogi.

Jesli chodzi o prace, to czy ona Cie satysfakcjonuje, tzn. czy bylas z niej zadowolona wczesniej zanim zaczelas sie czuc w ten sposob?:)
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez blue93 04 sty 2014, 19:08
Cześć. Długo sie zastanawiałem nad napisaniem tego posta. Mam 20 lat, w sumie w tym roku koncze 20.. I chyba mam depresje... Dużo czytałem na ten temat i wgl.. Od jakiś dwóch lat jestem nikim... Olewałem szkole totalnie, do wszystkiego podchodzę z niechęcią. Wstydze sie tego jak wygladam, co soba reprezentuje ( w zasadzie to nie reperezentuje soba niczego )
Mam kilka wad w swoim wyglądzie, przez które nie potrafię "iść do przodu". Ostatnie miesiace to koszmar... Odizolowałem sie całkowicie od otoczenia, nie wychodze z domu , zero ruchu, zainteresowań, pasjii.. Gdy już wychodze na ulice mam wrażenie ze wszyscy pokazują na mnie palcami , szpecą do siebie i śmieją sie ze mnie.. Nie raz były sytuacje gdy ludzie mijaja mnie na drodze a potem słychac śmiech.. Wtedy moje nogi sa jak z waty i nie marze o niczym innym jak znów byc w domu w 4 scianach swojego pokoju... W dzieciństwie było podobnie... Zawsze z boku , nieakceptowany bo cichy i małomówny, z okropnymi wadami... Czasami poprostu mysle ze urodziłem sie z depresją... ;/ Prace rzuciłem po miesiącu bo nie wytrzymałem psychicznie..
Obserwujac swoich znajomych jak sie rozwijają jak ida do przodu łezka mi sie kreci w oku, bo wiem ze mnie też na to stać, ale przez te wsszystkie problemy które mnie spoktały jest mi ciezko..I nie potrafie sie zebrac w sobie... Czasami mysle że jedeynym rozwiazaniem jest skończenie z sobą, ale brakuje mi odwagi.. Sam nie wiem co mam już robić.. Jestem nikim nikim nikim.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
04 sty 2014, 18:47

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez QAbled 04 sty 2014, 19:11
Nie znoszę ludzi w mojej pracy, zadania są znośne. Z tym, że ona nie jest w zawodzie. W zawodzie, jak ostatnio dostałam jedno zlecenie (pracując na etat), to czułam się euforycznie. To tylko pogłębiło moje niezadowolenie z tego, gdzie jestem zatrudniona...

Ale nie mogę sobie pozwolić na wpatrywanie się przed siebie, kiedy na biurku leżą papiery, którymi trzeba się zająć i kiedy poza pracą też mam obowiązki. Nie umiem jednak się zebrać w sobie...

Leczę się farmakologicznie od czerwca, nie podjęłam terapii, bo po pierwszej poprawie po samych lekach uznałam, że nie jest mi ona potrzebna. Podczas świąt zdarzało mi się pominąć dawkę, co mnie już zupełnie rozstroiło. Nie wiem, co dalej... Magisterka leży, jak tak dalej pójdzie narobię sobie problemów w pracy, studiów nie ogarniam...
Setaloft 50 mg

I am a work in progress. I make mistakes. I learn from them. I grow. and so it will continue. You never stop learning.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
31 gru 2013, 15:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ellwe 04 sty 2014, 19:20
Obserwujac swoich znajomych jak sie rozwijają jak ida do przodu łezka mi sie kreci w oku, bo wiem ze mnie też na to stać, ale przez te wsszystkie problemy które mnie spoktały jest mi ciezko..I nie potrafie sie zebrac w sobie... Czasami mysle że jedeynym rozwiazaniem jest skończenie z sobą, ale brakuje mi odwagi.. Sam nie wiem co mam już robić.. Jestem nikim nikim nikim.

Blue, przede wszystkim rowiazanie jakie wymysliles nie jest zadnym rozwiazaniem...Doskonale rozumiem jak jest Ci trudno. Wyobraz sobie, ze jestem od Ciebie kilka lat starsza i mam podobnie: widze, jak ludzie wokol mnie ida do przodu, rozwijaja sie, robia kariery..a ja nie moge ruszyc z miejsca.

Napisales: ,,Obserwujac swoich znajomych jak sie rozwijają jak ida do przodu łezka mi sie kreci w oku, bo wiem ze mnie też na to stać"
czyli jednak gdzies w glebi samego siebie masz swiadomosc tego, ze nie jestes NIKIM wiesz, ze Ciebie stac na to rowniez:)

Jesli chodzi o problemy z Twoim wygladem, to co Twiom zdaniem jest z nim nie tak? (oczywiscie jesli mozesz napisac):)
I was looking for a breath of a life
A little touch of heavenly light
But all the choirs in my head sang, no oh oh oh


Vanitas vanitatum et omnia vanitas

Lamitrin 200 mg
Ketrel 50 mg
Seronil 100 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1110
Dołączył(a)
19 cze 2013, 12:50
Lokalizacja
Wlkp

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do