"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez julusia 25 gru 2013, 16:28
ewelka91, po wigilii wreszcie. Po świętach to jeszcze nie ;)
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ewela_6 25 gru 2013, 19:00
ewelka91,
czuję to samo...
Słuchajcie martwię się, po jakim czasie leczenia depresji zaczęliście czuć się lepiej? Ja 2,5 miesiąca już wyrwane z życiorysu i nic... Dalej to samo, te same objawy, nic a nic lepiej. Wydaje mi się, że to wieczność... :(
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
23 lis 2013, 14:23

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 25 gru 2013, 21:38
ewela 6

Ja pisałam, nie miałam zdiagnozowanej depresji, ale czułam się źle od 16 r.ż, dziś mam 22 l, można powiedzieć, że jest lepiej, mój brat chorował na depresję, brał leki, poprawiło mu się lekko po roku, teraz chyba mija 2 rok i jest coraz lepiej -------> wiem niepocieszajace

a co do świat - u mnie tylko wigiliia u rodziny, reszta świąt w domu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ewela_6 25 gru 2013, 21:53
A jak inni? Odpowiedzcie proszę...
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
23 lis 2013, 14:23

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Niktita 25 gru 2013, 21:55
Nikt mnie nie kocha, nikt mnie nie lubi ;(
"Ludzkość to zaraza ludzkości".
Avatar użytkownika
Offline
obserwowany
Posty
690
Dołączył(a)
23 wrz 2012, 22:15

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Orenda 25 gru 2013, 22:01
w piątek będę musiała wrócić z przepustki do psychiatryka i mam zaległości i jestem zagrożona z historii i z niemieckiego i za 9 dni mam urodziny 17 a dalej nawet sie nie całowałam umrę jako dziewica
w pustym domu trzymam lalki
każda swoje imię ma
Avatar użytkownika
Offline
Posty
185
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 22:02

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 25 gru 2013, 23:22
seks to nie wyznacznik życia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 26 gru 2013, 00:11
Nie wiem w czym jest problem.Ciągłe zmiany.
Lecząc się tylko bardziej zeszłam na ziemię.
Przygniatając naiwną nadzieję ,która mi kiedyś towarzyszyła.
A może to oto chodzi w farmakoterapii...
Naiwna nadzieja zastępowana przez nerwowość.
Ale przecież już tyle nie płaczę^^
Steviear
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 26 gru 2013, 02:41
Wiedziałam, że to spotkanie rodzinne tak się skończy. Wróciłam z niego z poczuciem, że jestem naprawdę największym gównem i zakałą rodziny. Znowu dano mi do zrozumienia, że nic mi się nie udaje i jestem nic nie warta.
Stałam sobie w kuchni z babcią i trójką studiujących kuzynów (kuzyn i 2 kuzynki). Wszyscy oni studiują na politechnice. W pewnym momencie babcia dumna ze swoich wnuczków z nieukrywanym rozczarowaniem pyta się mnie "To ty nie studiujesz w tym samym miejscu co oni?" (na polibudzie). odpowiedziałam, że nie. I wtedy kuzyn się pyta "Co ty właściwie studiujesz?" (z miną "jestem lepszy od Ciebie"). Głupie to było pytanie, bo przecież już wiele razy mówiłam całej trójce, co studiuję.
Tak czy inaczej poczułam się jak gówno. Babcia rozczarowana, że tak się "wyłamałam", oni też studiują lepsze kierunki... :( Zrobiło mi się strasznie przykro i bez słowa wyszłam do sąsiedniego pokoju. Wiem, że zanim wyszłam, było widać, że drżą mi usta (chciało mi się wyć). Nie zareagowałabym tak, nawet gdybym była już tą humanistką, ale studiowała lepszą filologię. Wtedy byłabym z siebie dumna.
Cały wieczór nie zamieniłam z nimi słowa, siedziałam z młodszymi kuzynami i patrzyłam, jak grają na kompie. Zresztą cała trójka przez cały ten czas za przeproszeniem pier*oliła tylko o studiowaniu na polibudzie, rzygać się już chciało. :blabla: I jak na złość w pewnym momencie zmienili temat akurat na ten o kierunku, o którym od lat marzę! :evil: Krytykowali go, krytykowali, że na filologii studenci tylko bez sensu powtarzają na zajęciach te same głoski przez godzinę (no sorry, tak wygląda nauka fonetyki na każdej filologii obcej; mówiła mi o tym nawet moja nauczycielka) :evil: Gówno wiedzą.
A co do moich obecnych studiów - 2,5 roku temu chciałam, żeby nikt się nie dowiedział, co studiuję. Przewidywałam, jak może to zostać odebrane i w jak wredny sposób będzie komentowane. I nie myliłam się - mój ojciec musiał się wygadać (być może po alkoholu) i teraz ponoszę tego skutki. Takie jak to poniżające zachowanie, lekceważenie, wyśmiewanie. Pamiętam, jak mama opowiadała mi, co mówił o moich studiach rok temu wujek, gdy się nachlał, jak je obrażał. :( Miał pedał jeden szczęście, że mnie tam nie było, bo bym mu nieźle dogryzła. :evil: Sama nienawidzę tego kierunku, wstydzę się go (choć z drugiej strony jestem z niego dumna - takie mieszane uczucia mam), ale nie pozwolę na to nikomu innemu!!!

I jeszcze przechwalanie się jednej z kuzynek:
"Tak w ogóle chciałam iść na inżynierię (...) nie sądziłam, że dostanę się na budownictwo!"
"Zdałam prawo jazdy za pierwszym razem!" (wywyższającym się tonem)
Nawet moja mama dziś przyznała mi rację mówiąc, że dziewucha jest strasznie bezczelna i się przechwala. :x

Tak czy inaczej po dzisiejszym dniu znowu czuję się jak bezwartościowy śmieć i nieudacznik. Miałam silną ochotę coś sobie zrobić.


Orenda, mam 21 lat, a się nie całowałam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 26 gru 2013, 11:05
Nie pochwaliłaś się w końcu jaką filologie studiujesz,ale akurat filologie są chyba najbardziej przyszłościowe ze wszystkich humanistycznych kierunków...
Ja studiuje na tej ''rewelacyjnej'' polibudzie i wcale takich cudów nie ma po tym a studia są bardzo ciężkie tak że normalni głupieją a co dopiero świry jak ja:P

Szczerze,jeśli jest tak jak mówiłaś to nie masz żadnego problemu,oni mają.Nikt normalny nie wygadywał takich rzeczy,naprawde to zadne pocieszanie,elementarna kultura tego wymaga.A ważniejsze jest to ze po filologii możesz skończyć o wiele lepiej niż po polibudzie,szczególnie że jesteś kobietą.Wystarczy żebyś znała 2-3 języki,lepiej takie niszowe,wszędzie szukają teraz takich ludzi.A twoja kuzynka po budownictwie...dla kobiet to cięzka branża,jeśli dostanie się do biura to fajnie,będzie elegancką damą,ale jeśli nie to może płakac na budowie jak jej jakiś robol odpyskuje bo takie przypadki znam..

No i pamiętaj: "Nikt nie może cię poniżyć bez twojej zgody"
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 26 gru 2013, 11:39
( Dean )^2, to najgłupsza i najmniej przyszłościowa ze wszystkich filologii.
Studia na polibudzie może i są ciężkie, ale to też dlatego, że w ostatnich latach przyjmują wszystkich jak leci (info od znajomej mojej matki, której syn tam wykłada). Nie mówię, że ty taki jesteś, ale tak niestety jest. Na miejscowej polibudzie (tam gdzie studiuje "fantastyczna trójka") to nawet były jakieś zajęcia wyrównawcze z matmy, gdyż nowi studenci często nie mieli nawet matury rozszerzonej. ;) Moje kuzynostwo akurat zdawało, całej trójce świetnie poszło, kuzyn chodził do jednego z najlepszych liceów w pomorskim (o ile nie najlepszego). Nie muszą poprawiać matury w nieskończoność, jak ja. :( A fakt mojego nieudacznictwa i bycia gorszą potęgowało też to, że druga kuzynka kilka dni temu obroniła magistra i stała się teraz "dumą rodziny". :-|
Wiem, że zachowywali się chamsko mówiąc takie rzeczy o studiach filologicznych. Ja mogłabym powiedzieć równie dobrze tak samo, że jakieś zajęcia na polibudzie są bezsensowne, bo cały czas robi się jakieś "głupie rzeczy". :evil: Właśnie mam zamiar poprawić w końcu zadowalająco maturę, dostać się na te wymarzone studia i pokazać im - to ja będę zbijać kokosy, a oni po swoich politechnikach będą bezrobotni. :twisted:
A wujek może sobie w dupę wsadzić swoje gówno warte opinie - niech tylko spróbuje jeszcze kiedyś mieć do mnie jakieś wąty, to przygadam mu tak, że odechce mu się żyć, i nie będzie mnie obchodziło, że jestem dla niego za "smarkata", że zabrzmię chamsko. On też był dla mnie chamski. :x
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 26 gru 2013, 12:04
Aurora92, Lepsza nawet najgorsza filologia niż socjologia, dziś to wstyd się przyznać że się skończyło taki kierunek choć jak ja zdawałem na nią to było 11 osób na 1 miejsce. No ale nigdy mi się w życiu na nic nie przydała i ludziom po zawodówkach powodzi się lepiej.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TEUFEL 26 gru 2013, 12:15
carlosbueno, Ja się zawsze zastanawalem co siedzi w głowie takiej osoby, która idzie na studia sama nie wiedząc po co. Niezłe musi być rozczarowanie kończąc takie studia i nie dość, że się tego nie lubi, to jeszcze nie ma roboty :mrgreen:
TEUFEL
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 26 gru 2013, 12:19
carlosbueno, lepsza już socjologia niż filozofia czy teatrologia (nie studiuję nic z tego, żeby było jasne ;) ) W ogóle dziwię się, że mimo tak małej liczby chętnych socjologia co roku się otwiera. :shock: Przecież to można dziś studiować na co drugiej uczelni. :lol: Taka psychologia np. miała w tym roku ponad 10 osób na miejsce, a absolwentów tego kierunku też jest już na pęczki. I na pewno wszyscy będą pracować w zawodzie. :roll:
Tymczasem na moim wymarzonym kierunku 2 lata temu było niemal 10 osób na miejsce, rok temu 11, a w tym roku niecałe 8, ale tylko dlatego, że pootwierali 3 inne ciekawe (moim zdaniem) kierunki. ;) Oby ta tendencja spadkowa się utrzymała, bo zanim się tam dostanę (= poprawię odpowiednio dobrze maturę), to te języki nie będą już niszowe. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 8 gości

Przeskocz do