"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 09 gru 2013, 19:58
Po prostu maciek napisał(a):Indifference1 a może jednak własnie dlatego? Może dlatego że jest cool, ze jest wyluzowana, ze jest bogata, ze jest popularna?

W sumie tak o tym myślę i chyba jednak ludzie jej po prostu nie znają od tej strony co ja. Znam ją prawie 19 lat, jesteśmy kuzynkami. Kiedyś uważałam, że ma świetny charakter. Dopiero trzeci rok się widujemy tak często i może zawsze taka była i dopiero w liceum to zauważyłam? Albo może się zmieniła? Myślę, że ludzie po prostu jej nie znają. Ona zgrywa taką inteligentną i miłą. Tylko, że jeśli rozmawia się z nią dzień w dzień od kilku lat to okazuje się jaka jest pusta i po prostu głupia.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez S♂♂ 09 gru 2013, 20:09
Aurora92, Nikt nie ma Cię gdzieś. Jeśli chcesz porozmawiać, zacznij. Ja odpowiem. Chociażby dlatego, że potrzebuję porozmawiać z kimś o czymś. Nie ważne z kim, nie ważne o czym. Byleby zająć czymś myśli.

Indifference1, Co do tej dziewczyny. Ludzie widzą w innych to co chcą widzieć, nie to na co patrzą. Nawet ludzie inteligentni mogą zostać oszukani, przez to, że w zasadzie sami o to proszą.

Co do pustki to sam nie wiem. Mnie te uczucia mieszają się ze sobą i mylą. Dla mnie to tylko stan w którym nie jestem szczęśliwy. Poczucie bezsensu mogę przez to nazywać smutkiem, a ty pustką. Nie wiem jaka jest Twoja historia, ale dla mnie depresja jest czymś nowym. Nabytym, przez mój wyuczony pesymizm, głupotę i niedojrzałość emocjonalną. Cały mój umysł nie pozwala mi zaakceptować tego stanu, chce się z tego wyrwać i buntuje się. Chce logicznych wyjaśnień i związków przyczynowo-skutkowych, których nie potrafię mu podać i przez to czuję się jeszcze gorzej.
Przez ko­go zaz­nałeś szczęścia, przez te­go też zaz­nasz nieszczęścia.
Błogosławiony przez bogów, kto nie przy­wiązu­je się do ni­kogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lis 2013, 15:19
Lokalizacja
Zmienna

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 09 gru 2013, 20:20
S♂♂, dla mnie to nie jest nowe, czuje się tak od lat. Moja historia to pijana matka i nieodwzajemnione uczucie. Wiem zatem dlaczego wiecznie się źle czuje i skąd moja niska samoocena. Tylko co z tego? Nie leczę się i nie mam zamiaru, nie wiem nawet czy jest na co. Liczę na to, że kiedyś będzie lepiej :(
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez S♂♂ 09 gru 2013, 20:26
Indifference1, Mogę spytać, dlaczego podjęłaś decyzję o nie leczeniu się?
Przez ko­go zaz­nałeś szczęścia, przez te­go też zaz­nasz nieszczęścia.
Błogosławiony przez bogów, kto nie przy­wiązu­je się do ni­kogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lis 2013, 15:19
Lokalizacja
Zmienna

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 09 gru 2013, 20:30
No nie wiem, jestem młoda. Może to kiedyś przejdzie. Poza tym moja rodzina by mnie wyśmiała albo na mnie nawrzeszczała, że się wygłupiam.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez S♂♂ 09 gru 2013, 20:40
Nie wiem co znaczy młoda, ale domyślam się, że na tyle, że pozostajesz jeszcze pod czyjąś opieką. Samo z siebie raczej nie przejdzie, z tego co wiem. Trzeba dać sobie szansę w jakiś sposób. Niektórzy wywalczają sobie szczęście sami, inni przy pomocy książek/poradników i chęci, jeszcze inni potrzebują do tego pomocy psychiatry czy psychoterapeuty. Nie wiem jaka będzie Twoja droga, ale mam nadzieję, że nigdy nie zrezygnujesz z aktywnego poszukiwania własnego szczęścia.
Przez ko­go zaz­nałeś szczęścia, przez te­go też zaz­nasz nieszczęścia.
Błogosławiony przez bogów, kto nie przy­wiązu­je się do ni­kogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lis 2013, 15:19
Lokalizacja
Zmienna

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez stx 09 gru 2013, 20:41
niefajny jest fakt że mam nieciekawą sytuacje w rodzinie, ale fakt że braku lepszych perspektyw na przyszłość jest dołujący :(
Avatar użytkownika
stx
Offline
Posty
362
Dołączył(a)
11 sty 2013, 18:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 09 gru 2013, 20:49
S♂♂ napisał(a):Nie wiem co znaczy młoda, ale domyślam się, że na tyle, że pozostajesz jeszcze pod czyjąś opieką. Samo z siebie raczej nie przejdzie, z tego co wiem. Trzeba dać sobie szansę w jakiś sposób. Niektórzy wywalczają sobie szczęście sami, inni przy pomocy książek/poradników i chęci, jeszcze inni potrzebują do tego pomocy psychiatry czy psychoterapeuty. Nie wiem jaka będzie Twoja droga, ale mam nadzieję, że nigdy nie zrezygnujesz z aktywnego poszukiwania własnego szczęścia.


Moje aktywne poszukiwanie to raczej czekanie, aż szczęście przyjdzie samo.
Jestem tak śpiąca, że nie jestem w stanie dłużej myśleć o czymkolwiek. Ale pewnie jutro tu wrócę ponarzekać ;)
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 09 gru 2013, 20:54
S♂♂ napisał(a):Ok, moja kolej na wylanie żali... Bo naprawdę nienawidzę takiego stanu. A powtarza się raz za razem. Jestem smutny. Zupełnie i absolutnie bez żadnego powodu. Po prostu smutny. Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Irracjonalny smutek jest dla mnie nie do zniesienia. Próbuję zawsze wszystko logicznie wytłumaczyć, znaleźć przyczynę i skutek. Gdyby wydarzyło się choć coś, co mogło mnie przybyć. Ale nie. Po prostu smutek. Koszmarne. Jedyne wytłumaczenie, to depresja i jej widzimisię. Ale nie potrafię tego jakoś przyjąć. Kwestionuję swoje prawo do bycia smutnym z takiego powodu. Bez powodu. Kwestionuję sam smutek. Ale to nic nie daje...

Sam bym teraz chętnie z kimś pogadał. Po prostu... Ehh...

to o czym piszesz to nie depresja raczej to smutek zwyczajny smutek, tak czasem jest po prostu, ja czasem nawet lubie ten dziwny smutek, jak miałam depresje to była niemoc po prostu ogromna nie smutek tylko niemoc niemocy, całe martwe morze barku siły do czegokolwiek, włozenie naczyń do zmywarki było wyczynem i pójscie do pobliskiego sklepu po bułki zeby z głodu nie umrzec podchodziło pod cud cudów,
teraz sie boje nawrotu depresji jak mi gorzej to zaraz kombinuje czy nie nadchodzi depresja, to jeszcze nie depresja ,ale zawsze sie boje ze moze jakis krok ku niej, teraz duzy strach przed duża depresja i lęk ogromny

-- 09 gru 2013, 19:58 --

dla mnie smutek ie jest pustka jest smutkiem czym co mnie wypełnia, ale to na pewno nie pustka
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez S♂♂ 09 gru 2013, 21:17
A co jeśli taki smutek jest ze mną cały czas od kilku miesięcy? Najpierw miał przyczynę. Teraz pogodziłem się z tym wszystkim (przynajmniej tak myślę), ale smutek został. Nie pozwala działać, skupi się na czymś, nie pozwala pracować, spać czy jeść ale za pozwala myśleć o nim. Jak więc to nazwać? Po prostu smutkiem? Jeśli tak, to w takim razie nie mam depresji tylko jestem najzwyczajniej w świecie przewlekle smutny.
Przez ko­go zaz­nałeś szczęścia, przez te­go też zaz­nasz nieszczęścia.
Błogosławiony przez bogów, kto nie przy­wiązu­je się do ni­kogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lis 2013, 15:19
Lokalizacja
Zmienna

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 09 gru 2013, 21:39
mam kanałowe w środę, boję się jak cholera
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 09 gru 2013, 21:40
S♂♂,
idź na terapie i po leki nie wiem czy bierzesz, na razie jest smutek, ale zaraz z tego moze byc depresja a wtedy bedziesz miał naprawde przerąbane bo nie bedziesz w stanie zrobić cokolwiek
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez S♂♂ 09 gru 2013, 21:54
Jestem już na lekach. Chodzę do psychoterapeuty. Mam olbrzymie wsparcie od przyjaciół i rodziny. Staram się też samemu sobie pomóc. Czytam ile się da w tym temacie, rozmawiam z ludźmi o tym. Może dlatego cały czas "funkcjonuję". Ale to nie znaczy, że czuję poprawę. Nawet źle mi z tym, że nie radzę sobie, bo wiem, że są ludzie, którzy mają większe problemy. Myślę o sobie czasem, że jestem za miękki. Każdego w życiu spotykają niepowodzenia. Ba, ludzie mają większe problemy, prawdziwe problemy, ale nie jęczą i potrafią sobie z tym poradzić. A ja? Nawet nie potrafię tego zrozumieć. Szlag... ><
Przez ko­go zaz­nałeś szczęścia, przez te­go też zaz­nasz nieszczęścia.
Błogosławiony przez bogów, kto nie przy­wiązu­je się do ni­kogo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lis 2013, 15:19
Lokalizacja
Zmienna

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez julusia 09 gru 2013, 21:57
ewelka91 napisał(a):mam kanałowe w środę, boję się jak cholera

Dasz radę, znieczulenie będzie przecież. Mi najbardziej przeszkadzało, że to długo trwa i niewygodnie tyle czasu z otwartą gębą.
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do