"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez .Tomek 20 wrz 2007, 18:06
Co...za...dzień...deszczowy...nudny...męczący...może inaczej.....Taki jak zawsze :) Pozdrawiam wszystkich
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez kaysha 20 wrz 2007, 18:07
Często w depresji zdarza się tak że występują huśttawki w ciągu dnia...Wczesniej miałam tak że rano czułam sie najgorzej, ale teraz to się zmieniło i popołudnia są dla mnie przykre..najgorsze jest to,że trzeba to wszystko ukrywać, tak jak robie to w pracy..ale nie wiem ile jeszcze z tą praca wytrzymam :( ta depresja tak wmawia człowiekowi że jest do niczego, że lepiej już nie będzie, że już tak zostanie...
czuje sie do d......
"Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie" Franz Kafka
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

przez Goplaneczka 20 wrz 2007, 18:12
kaysha-mhhh, a nie pomyślałaś, że przyczyna w pracy może leżeć? Czy na pewno Ci odpowiada? Ja pamiętam, jak zaczęłam pracę w markecie-stres przed każdym wyjściem, niechęć, wstręt do samej siebie. Nie wiedziałam skąd to się bierze. Dopiero po pewnym czasie dotarło do mnie, że moje ja informuje mnie, że nie chce tam pracować(chodziło głównie o współpracowników i niezdrową atmosferę) ;) Rzuciłam robotę-to był jeden z piękniejszych dni mojego życia :mrgreen:

Tomku-3maj się. W Tobie jest mnóstwo pozytywnej siły. Deszcz przestanie padać ;) Tulę.
Goplaneczka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 20 wrz 2007, 18:17
właśnie się dowiedziałam, że mój mąż nie lubi mojej matki bo przez nią jestem chora :roll: jakbym miała mało swoich dramatów to jeszcze teraz muszę się zmagać z jego żalem do niej. Zaczęło się od tego, że idziemy na wesele i chciałam aby moja mama i ciocia zostały z Jasiem ale mąż stwierdził, że on by wolał aby jego rodzice zostali a ja nie chcę raz, że wiadomo koszula ciału bliższa dwa, że moje poczucie estetyki daleko odbiega od poczucia estetyki mojej teściowej i jakoś tak wewnętrznie będę się lepiej czuła wiedząc, że Jasiek jest z moją mamą, ale maż staje okoniem powiedział, że to powinna być nagroda dla dziadków bycie z wnuczkiem i moja mama na to nie zasługuje :roll: pominę fakt, że teść mój jest alkoholikiem i ja też uważam, że nie zasługuje :roll: i teraz będę się dręczyć między moim zadowoleniem gdyby mama została a wykrzywioną miną męża gdy tak się stanie, dlaczego to wszystko musi być tak skomplikowane??? dlaczego zawsze muszę kogoś zadowolić czemu nikt nie chce mnie uszczęśliwić, to że miałam dzieciństwo jakie miałam nie zniknie, ale nie da się zamykać drzwi, wybaczać skoro własny mąż Cię zadręcza :roll: Znowu mam wrażenie jakbym miała zaraz się wyrzygać bo wszystko stoi mi po środku, znowu nie ma idealnego rozwiązania..........
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez smętny tygrys 20 wrz 2007, 18:36
hej! długo mnie tu nie było... wakacje, odpoczynek... myślałam, że wszystko się jakoś ułoży. jednak powrót na studia, a nawet sama myśl o tym wywołuje u mnie stres... oblałam poprawki, chyba mi nawet nie zależało... nie wiem już co robić. a do tego to cholerne wrażenie, że nie mam w nikim oparcia... (mam nadzieję, że to tylko wrażenie) :(

tak musiałam sobie pojęczeć, ale wątpię już czy to coś da...
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
24 cze 2007, 14:02

przez Pstryk 20 wrz 2007, 18:47
groskova,jestem w desperacji, potrzebna każda pomoc!
Wpadam w alkoholizm. Bo nie radzę sobie. Tyle.
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez moczymordka 20 wrz 2007, 19:10
Jaśkowa! tak to już jest że wszystkich się nie da zadowolić. Ale pogadaj z mężem poważnie, bo to co on robi nie jest pomocne. Jeżeli Twoja mama Cię skrzywdziła to niech to będzie sprawa między wami dwiema. Na cholere tam Twój mąż. A jeśli jeszcze ty chcesz wybaczać i mieć z nią normalne stosunki, to tym bardziej on powinien to zrozumieć i nie utrudniać. Wypracujcie jakiś kompromis w tej sprawie, bo na pewno się da! Pozdrawiam i ściskam! :)

a Ty Bethi.... Bo jak spiorę dupsko!!! :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
02 lip 2007, 15:36
Lokalizacja
katowice

przez smutna48 20 wrz 2007, 19:18
Bethi może zgłoś się do jakies poradni jesli tak uwazasz jeśli cie to martwi nawet od lekarza pierwszego kontaktu dostaniesz pomoc. Jestes z bielska białej więc ja Ci nie bardzo pomoge bo nie wiem gdzie moze tam być poradnia dowiedz się co i jak jesli czujesz że faktycznie sobie z tym nie radzisz powodzenia Trzymaj się jak cos to możesz pisac ja nie bardzo sie na tym znam ale moja mama jest psychologiem wasnie od uzależnień od alkoholu zawsze coś ta moge anonimowo ni emowiąc co komu po co podpytac
Ostatnio edytowano 20 wrz 2007, 19:20 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Rena 20 wrz 2007, 19:20
Bethi trzymaj się, niedobrze się stało to nie jest wyjście, myślisz że nie poradzisz sobie sama? Dlaczego zaczęłaś pić? Czy czułaś się po alkoholu lepiej?
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

przez .Tomek 20 wrz 2007, 19:22
Rena napisał(a):Czy czułaś się po alkoholu lepiej?

Ja bym tu tylko wciął, że na pewno. Przynajmniej u mnie tak jest po alkoholu. Czuję się lepiej.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Goplaneczka 20 wrz 2007, 19:25
Tylko, jak już ten stan się wyszumi-to się człowiekowi robi niefajnie.
Bethi-Ty z nas jesteś najmądrzejsza. Dasz sobie radę, pokonasz to wszystko. Przytulam mocno.
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez korres1 20 wrz 2007, 20:12
bethi napisał(a):groskova,jestem w desperacji, potrzebna każda pomoc!
Wpadam w alkoholizm. Bo nie radzę sobie. Tyle.
Pozdrawiam


hej bethi, co się dzieje konkretnie? Nie wpadaj, napisz.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez Integra 20 wrz 2007, 21:12
Witaj-Dokładnie Ciebie rozumiem-życze ogromu wiary i wytrwałości,podono to podstawa!!! :D
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 19:49

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 wrz 2007, 21:37
Bethi-Pokonasz to wszystko.....Jesteś bardzo silna i mądra,pokonasz to co Cię dręczy.Wierze w to.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do