"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez jat1001 14 lis 2013, 22:22
Czy ktokolwiek z Was ma wrażenie, że wszyscy dookoła są lepsi, bogacą się, biorą śłuby oraz mają dzieci?? Ja się tak właśnie czuję i strasznie mi z tym źle.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
22 gru 2007, 09:58
Lokalizacja
Łódź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 15 lis 2013, 01:06
Dlaczego wszyscy inni od razu wymyślili sobie fajne i ciekawe tematy licencjatów, wiedzą o czym chcą pisać i jak się do tego zabrać? Mój wydaje mi się przy nich tak denny i beznadziejny, cały czas stoję w miejscu... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 15 lis 2013, 01:23
jat1001 napisał(a):Czy ktokolwiek z Was ma wrażenie, że wszyscy dookoła są lepsi, bogacą się, biorą śłuby oraz mają dzieci?? Ja się tak właśnie czuję i strasznie mi z tym źle.


To nie wrażenie, to fakt, bo tak się właśnie dzieje. Im mniej sobie radzę, tym bardziej zauważam, ze inni sobie radzą, bo moje braki zostają podkreślone i uwypuklone. to tak jakby ktoś gruby wmieszał się między modelki: w samotności moze by i jakoś uszedł, ale w otoczeniu ładnych i szczupłych osób, jego nieatrakcyjność zostanie podkreslona. i tak samo z bogactwem, układaniem sobie życia osobistego. To ostatnie widac zwłaszcza wtedy, kiedy np. musisz iść na jakieś wesele w rodzinie albo imprezę, a nie masz osoby towarzyszącej, a wszyscy inni przychodza z kimś, itp., itd.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Arhol 15 lis 2013, 13:02
zmęczona_wszystkim napisał(a):
jat1001 napisał(a):Czy ktokolwiek z Was ma wrażenie, że wszyscy dookoła są lepsi, bogacą się, biorą śłuby oraz mają dzieci?? Ja się tak właśnie czuję i strasznie mi z tym źle.


To nie wrażenie, to fakt, bo tak się właśnie dzieje. Im mniej sobie radzę, tym bardziej zauważam, ze inni sobie radzą, bo moje braki zostają podkreślone i uwypuklone. to tak jakby ktoś gruby wmieszał się między modelki: w samotności moze by i jakoś uszedł, ale w otoczeniu ładnych i szczupłych osób, jego nieatrakcyjność zostanie podkreslona. i tak samo z bogactwem, układaniem sobie życia osobistego. To ostatnie widac zwłaszcza wtedy, kiedy np. musisz iść na jakieś wesele w rodzinie albo imprezę, a nie masz osoby towarzyszącej, a wszyscy inni przychodza z kimś, itp., itd.

+1 ! i 24000 post w temacie mój :pirate:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez deader 15 lis 2013, 13:34
zmęczona_wszystkim napisał(a):
jat1001 napisał(a):Czy ktokolwiek z Was ma wrażenie, że wszyscy dookoła są lepsi, bogacą się, biorą śłuby oraz mają dzieci?? Ja się tak właśnie czuję i strasznie mi z tym źle.


To nie wrażenie, to fakt, bo tak się właśnie dzieje. Im mniej sobie radzę, tym bardziej zauważam, ze inni sobie radzą, bo moje braki zostają podkreślone i uwypuklone. to tak jakby ktoś gruby wmieszał się między modelki: w samotności moze by i jakoś uszedł, ale w otoczeniu ładnych i szczupłych osób, jego nieatrakcyjność zostanie podkreslona. i tak samo z bogactwem, układaniem sobie życia osobistego. To ostatnie widac zwłaszcza wtedy, kiedy np. musisz iść na jakieś wesele w rodzinie albo imprezę, a nie masz osoby towarzyszącej, a wszyscy inni przychodza z kimś, itp., itd.

Hehe znam to ale przez lata wypracowałem sobie mechanizm obronny: od wesel się wykręcam, na imprezach rodzinnych pojawiam się na godzinę po czym ściemniam że mam dużo pracy i musiałem wziąć fuchę do domu, znajomych którzy "mają lepiej" skreślam z listy znajomych - i jakoś się to kręci ;) Staram się dostrzegać też pozytywy takich akcji: ja nie mam problemu z wrzeszczącymi po nocy dziećmi, ja nie mam problemu z wyjściem z domu na wódkę o 2 w nocy bo mi żona zabroni, ja nie mam problemu z zaciąganiem kredytu na wyprawienie wesela bo nie mam z kim się żenić :D Dla mnie największym bólem było to że każdy dookoła miał bezproblemowy dostęp do seksu, ale na szczęście SSRI sprawiło że wystarcza mi zwalenie konia raz na tydzień (sorry za dosadność ;))
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 15 lis 2013, 13:57
deader napisał(a):Hehe znam to ale przez lata wypracowałem sobie mechanizm obronny: od wesel się wykręcam, na imprezach rodzinnych pojawiam się na godzinę po czym ściemniam że mam dużo pracy i musiałem wziąć fuchę do domu, znajomych którzy "mają lepiej" skreślam z listy znajomych - i jakoś się to kręci ;) Staram się dostrzegać też pozytywy takich akcji: ja nie mam problemu z wrzeszczącymi po nocy dziećmi, ja nie mam problemu z wyjściem z domu na wódkę o 2 w nocy bo mi żona zabroni, ja nie mam problemu z zaciąganiem kredytu na wyprawienie wesela bo nie mam z kim się żenić :D Dla mnie największym bólem było to że każdy dookoła miał bezproblemowy dostęp do seksu, ale na szczęście SSRI sprawiło że wystarcza mi zwalenie konia raz na tydzień (sorry za dosadność ;))


U mnie tych pozytywów trochę mniej. Argument o wrzeszczących dzieciach też znajduje u mnie zastosowanie, dodatkowo tłumaczę sobie jeszcze, że nie stać by mnie nawet było na utrzymanie dzieci. Zasadniczo nie mialabym problemu, zeby gdzieś wyjść, ale tu już mnie ogranicza brak znajomych, brak pieniędzy, a raczej ich zagospodarowanie na inne, niezbędne rzeczy, plus kilka innych upierdliwych rzeczy. Kredytu nawet by mi nikt nie udzielił :smile: Sam seks mi nie wystarczy, bardziej chodziłoby mi o uczucia, a w tym przypadku nie można znaleźć substytutu. Więc tak czy siak, więcej tych minusów i plusów ujemnych. Pewnie jako zdrowa singielka, z poukładanymi myślami i sprawami finansowo-zawodowymi lepiej bym sobie radziła i jakoś cieszyła się życiem.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez deader 15 lis 2013, 14:40
zmęczona_wszystkim, tak żeby było jasne - mi seks "pustacki" też nie odpowiada, to był skrót myślowy, chodziło mi o to że wszyscy dookoła bez problemu znajdują sobie kogoś (a to się nierozerwalnie łączy z seksem) a ja choćbym się skręcał i wykręcał jakoś ni chu-chu nie mogę :D Z wyjściami też nie jest do końca tak różowo bo co prawda o 2 w nocy mógłbym wyjść bez gdaczącej żony, ale... o tej porze to ja się staram zasnąć a nie myślę o wychodzeniu na wódkę :P Plus mógłbym na nią najpewniej wyjść samemu, bo znajomi pożenieni i ich żony nie puszczają - więc w gruncie rzeczy po cholerę wychodzić skoro mógłbym się napić komfortowo we własnym fotelu :P No ale to jest właśnie "pozytywne myślenie" - co z tego że nie mam na to ochoty, ważne że jakbym chciał to bym mógł :P Kredytu z moją lewą umową o pracę na najniższą krajową też nie sądzę żeby mi chętnie udzielali, generalnie - nie jest różowo, ale staram się nie patrzeć tak aby było wszędzie czarno ;)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 15 lis 2013, 14:50
deader :mrgreen:

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Kokojoko 15 lis 2013, 16:12
Po kolejnej rozmowo-awanturze z moją matką, stwierdziłam, że to koniec naszych relacji. Zbyt długo to wszystko trwało. Odkupiłam to stratą zdrowia i nie pozwolę więcej się niszczyć. Koniec. Powiedziałam jej jaką krzywdę mi wyrządziła, ona wszystkiego się wyparła jak zwykle i taki był koniec rozmowy. Nie chcę jej znać. Jest mi strasznie źle, ale wiem, że w końcu będzie lepiej.
Kokojoko
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 15 lis 2013, 18:00
Deader, rozumiem. U mnie raczej chodzi o to, że jak nawet sobie kogoś znajduję, to z reguły wszystko sprowadza się właśnie do seksu i wtedy siedzi mi w głowie ta wkurzająca myśl, że co, inni nadają się do związków, zasługują na coś więcej, a ja tylko na takie krótkie znajomości? I takie myślenie potem już nie pozwala mi się nawet cieszyć tym niezobowiązującym, wspólnie spędzanym, miłym czasem.
Jeszcze nie doszłam do tego „różowego” myślenia, za dużo codziennych problemów i trudności, żeby starać się zmienić myślenie.
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 15 lis 2013, 20:14
Jejku... czy tylko mi zwykłe, codziennie czynności sprawiają tyle problemu? To przecież chore, że tak się muszę zmuszać do umycia zębów i zmycia makijażu ;/
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez magnolia84 15 lis 2013, 20:15
ja też tak ostatnio mam. Najprostsze czynności powodują jakieś zniechęcenie i niemoc :/
magnolia84
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez farfalla439 16 lis 2013, 15:39
"Przesuń się dziecko, bo przejście torujesz, a ona jest nieśmiała i boi się zwrócić ci uwagę". Musiała tak przy wszystkich na głos? To ja jestem ta nieśmiała i poczułam się tak żałośnie... Co do prostych czynności, najchętniej nie wychodziłabym z łóżka rano...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
28
Dołączył(a)
07 lis 2013, 19:45
Lokalizacja
świętokrzyskie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Indifference1 16 lis 2013, 15:43
O łóżku to ja nawet nie wspomniałam bo to oczywiste. W dni szkolne jakoś tam wstaje (po 4 budzikach) bo ostatnia klasa to zależy mi na ocenach, maturze i potem studiach więc jakaś motywacja jest i wstaje (poza tym nie mam już pomysłów co pisać w usprawiedliwieniach). Ale w weekendy... przykładowo dzisiaj obudziłam się jakoś przed 11 a leżałam do 12 i nie mogłam wstać.
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do