"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 11 lis 2013, 21:43
Chciałabym umrzeć.

Jestem nikim i nic w życiu nie osiągnę. Przez 20 pare lat to mi powtarzał ojciec, ciężko to wybić z głowy.
Obciążam tylko rodziców, jestem pasożytem. Studiuję, bo nie mam pomysłu na siebie.
Nie mam pracy, bo do niczego się nie nadaję.

Najchętniej bym spała i spała, i nie oglądała tego syfu...tego świata

Śpię po 10-12h dziennie, zawalam studia (mimo,że to początek), ale nie potrafię inaczej, podczas snu nie muszę myśleć o przyszłości.

Jestem nikim
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez angel696 12 lis 2013, 00:09
Tęsknię za tatą. Za kontaktem z nim. Siedzi za ścianą, w pokoju obok, a jest tak odległy i tak daleko, że jest to mur nie do przebicia. Nie rozumiem...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
02 lip 2011, 19:43

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez PJT 12 lis 2013, 01:34
na czym polega przeszkoda zeby pojsc za sciane i pogadac ?
Restate my assumptions: One, Mathematics is the language of nature
I know the pieces fit.
Avatar użytkownika
PJT
Offline
Posty
5592
Dołączył(a)
01 paź 2013, 12:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez milady 12 lis 2013, 11:15
Martwię się moim kolegą. Nie ma go na gg od dobrego miesiąca (a zawsze był o konkretnych godzinach), nie odpowiada na meile, a jego numer telefonu gdzieś mi się "zapodział" :|.
Boję się takich sytuacji, bo od razu mam wrażenie, że coś się komuś stało..
Offline
Posty
380
Dołączył(a)
03 wrz 2012, 12:31
Lokalizacja
_______

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez kokos7 12 lis 2013, 11:19
ewelka91 napisał(a):Chciałabym umrzeć.

Jestem nikim i nic w życiu nie osiągnę. Przez 20 pare lat to mi powtarzał ojciec, ciężko to wybić z głowy.
Obciążam tylko rodziców, jestem pasożytem. Studiuję, bo nie mam pomysłu na siebie.
Nie mam pracy, bo do niczego się nie nadaję.

Najchętniej bym spała i spała, i nie oglądała tego syfu...tego świata

Śpię po 10-12h dziennie, zawalam studia (mimo,że to początek), ale nie potrafię inaczej, podczas snu nie muszę myśleć o przyszłości.

Jestem nikim

poznaj mężczyznę, który Ciebie doceni
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez hanails 12 lis 2013, 14:14
kokos84 napisał(a):
ewelka91 napisał(a):Chciałabym umrzeć.

Jestem nikim i nic w życiu nie osiągnę. Przez 20 pare lat to mi powtarzał ojciec, ciężko to wybić z głowy.
Obciążam tylko rodziców, jestem pasożytem. Studiuję, bo nie mam pomysłu na siebie.
Nie mam pracy, bo do niczego się nie nadaję.

Najchętniej bym spała i spała, i nie oglądała tego syfu...tego świata

Śpię po 10-12h dziennie, zawalam studia (mimo,że to początek), ale nie potrafię inaczej, podczas snu nie muszę myśleć o przyszłości.

Jestem nikim

poznaj mężczyznę, który Ciebie doceni

Ach, no tak, panaceum na każdy problem... Jak legendarna złota rada "weź się w garść"
Rozpadające się iluzje boleśnie ranią.
Wenlafaksyna 225mg, Olanzapina 5mg, Lorazepam 1mg, Diazepam 5mg, Kwas walproinowy 800mg
F32.3
F60.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
15 maja 2013, 17:08

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 12 lis 2013, 16:41
Udusilabym ją gołymi rękoma. Nie mam na nią sił, nie mam.sił tu mieszkać
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lolil 12 lis 2013, 18:33
Nie mam już siły... Wysiadam psychicznie... Życie na huśtawce i tak w kółko. Raz nie chce się żyć, innym razem chce się aż za bardzo. Przez to wszystko nie ma się chęci do nauki, do niczegokolwiek a tu już poważne studia się zaczęły. Na dodatek nie mam z kim o tym porozmawiać. A nawet jakbym chciała kogoś znaleźć to i tak nie zrozumie. No i jak tu wytrzymać... Tylko jedno trzyma mnie jeszcze...
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
23 sty 2013, 17:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mateusz_ 12 lis 2013, 21:05
Po prawie trzech miesiącach względnego spokoju i stabilizacji znowu zaczyna się sypać.

Od dziś nie mam stałej pracy. I tak chciałem stamtąd odejść, ale wyobrażałem to sobie inaczej. Chciałem to zrobić sam.

Życzcie mi przetrwania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
03 lip 2011, 20:10

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Autodestrukcja 12 lis 2013, 21:07
zycze sily!


ja dzis mam wyjątkowo cienki dzien też.. po dluzszym niezlym czasie. jestem rozmemlana... dpadamnie nostalgia i zamiast brac dupe w troki i pracowac to ja sie uzalam, mysle o samotnosci, blabalblalbalbla tragedia. wstyd mi za siebie :/
Autodestrukcja
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez vifi 13 lis 2013, 00:37
ewelka91, nie myśl tak o sobie. Jak nie można znaleźć pracy w wyszukanym zawodzie to dobrze jej szukać bardziej w agencjach pracy czy u pośredniaka, bo w internecie zwykle idzie masa zgłoszeń. A z tą rozwijającą się depresją, bo twoja wypowiedź na to wskazuje, to przede wszystkim do lekarza (psychiatry, albo najlepiej psychoterapeuty). Jeśli twoi rodzice dalej mają na ciebie taki toksyczny wpływ to poszukaj jakiegoś sposobu, jeśli nie na wyprowadzkę, to na jakieś dobre podejście do nich, tak żeby Cię nie niszczyły. Bo jeśli twój ojciec mówi Ci coś takiego to znaczy że sam jest biedny.
Offline
Posty
1424
Dołączył(a)
20 lis 2011, 21:02
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez onawnecieplecie 13 lis 2013, 00:38
jako, że jestem tu nowa i dopiero odkrywam forum, chciałabym dowiedzieć się, cz zadomowiły się tu jakieś ludzie z Wrocławia.

Przedstawię się. Mam 26 lat i od kilku miesięcy cierpię na depresję = ciągłe lęki o przyszłość, którą spowodował przedłużający się stres (problemy z pracą, nerwowe stosunki z mamą, ambitny chłopak, który trochę pomaga ale i tak żyje w swoim świecie, powoli ma już chyba dosyć i kilka innych obaw - np brak większej rodziny, brak względnej psychicznej stabilizacji, który bardzo mi doskwiera) a teraz to potworne poczucie samotności, chociaż mam znajomych, którzy sprawiają wrażenie osób pomocnych, ja z kolei nie chcę ich zamęczać, bo wiem, że szybko może ich znudzić mój stan. Dodam, że przez cały okres wstecz byłam osobą pełną ambicji, przebojowości, zapału do nowych działań, uśmiechniętą, wręcz duszą towarzystwa, skończyłam studia. Wszystko wydawało mi się do ogarnięcia. Niedawno runęło to jak domek z kart... Z atrakcyjnej dziewczyny zrobiło się... dno. Leczę się u dobrego specjalisty, który przepisał mi leki - czuję się trochę lepiej, ale nie rozwiążą moich problemów - wiadomo. Raz jest lepiej, innym razem fatalnie. Zapisałam się również na psychoterapię - płatną, więc spotkań niewiele a trzeba oszczędzać. Od niedawna poszukuję pracy - na razie bezskutecznie, boję się też, że jak ją już znajdę, to znowu pojawi się jakiś "problem" i będę niezdolna do wyjścia do ludzi... Błędne koło... CIĄGLE SIĘ ZAMARTWIAM.

Czy na forum są jakieś walczące ze swoimi problemami osoby, które mieszkają we Wrocławiu i mają podobne problemy, jak ja? Człowiek w takim stanie myśli, że jest jedyną osobą ze swoimi demonami na świecie a reszta to sami szczęśliwcy... Chciałabym poznać kogoś, kto dodałby mi otuchy i pomógł popatrzeć na moje problemy z innej perspektywy, może i ja mogłabym posłużyć jakimś wsparciem. Grunt, to się nie zamykać przed światem, co ostatnio stanowi dla mnie duże wyzwanie...

Dajcie znać, co myślicie.
Ściskam serdecznie
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 lis 2013, 00:30

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez petter 13 lis 2013, 01:03
Jęczarnia, dobry temat. choć bardzo uwłaczający tak naprawdę. Ja chcę się zabić i mam problem bo nie potrafię tego zrobić z jednej strony a z drugiej strony zaczynam odczuwać bardzo duże zaufanie do terapii którą przechodzę ale która trwa 3 miesiące a następnie przerwa wynikająca z faktu że nie jestem jedyną osobą potrzebującą pomocy. I teraz muszę czekać na kolejną terapię, w sumie trzecią, i brak mi sił, nadziei, chociaż wiem że żeby w ogóle myśleć o życiu to muszę przebyć jeszcze przynajmniej kilka takich terapii. Odechciewa się wszystkiego, w szczególności że jestem sam, nie mam się komu zwierzyć, do kogo przytulić, banały ale za nie dał bym teraz wszystko...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
05 lis 2013, 22:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez onawnecieplecie 13 lis 2013, 01:15
petter, trzymaj się - ponoć samobójstwo to trwałe rozwiązanie chwilowych problemów. Może się jakoś poukłada w końcu? Może potrzeba trochę więcej czasu - potraktuj doła jako złą pogodę, która prędzej, czy później musi minąć.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 lis 2013, 00:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 12 gości

Przeskocz do