"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez angel696 25 wrz 2013, 18:29
Nie stać mnie na więcej niż na chwilę...
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
02 lip 2011, 19:43

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kolekcjoner snów 25 wrz 2013, 18:33
angel696, stać tylko by coś osiągnąć musisz w to uwierzyć.
kolekcjoner snów
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Arhol 25 wrz 2013, 18:34
angel696, Uroki niskiej samooceny,mimo to zrób to co ludzie radzą - idź na terapie,idź po leki,cokolwiek,ewentualnie - Nie analizuj,nie twórz teorii,nie szukaj dziury w całym,racjonalizuj swoje lęki,bo zniszczysz siebie,jego i cały związek,a byłoby szkoda.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez angel696 25 wrz 2013, 18:55
A wlasnie to robie, analizuje, tworze teorie...na okraglo. Dzis zadzwonil powiedziec mi ze jestem piekna, pomyslalam, ze pewnie zobaczyl na ulicy jakas boska i z wyrzutow sumienia zadzwonil do mnie.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
02 lip 2011, 19:43

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ewelka91 25 wrz 2013, 21:36
Wszystko jest do dupy od 6 lat.
Nic się nie zmienia, tkwię w tym gównie.

Żałuję, że się urodziłam, że żyję. To mnie boli najbardziej!!!!!!!
Nie wyjdę z łóżka przez najbliższe dni, mam to gdzieś.......

mój brat ma nawrót depresji i mnie się udziela

-- 25 wrz 2013, 20:43 --

najgorsze jest to, kiedy człowiek NA PRAWDĘ nie ma ochoty żyć i nie jest to stan miesiąca, a ciągnący się od kilku lat.

kiedy każdy wymaga ode mnie bycia dorosłą, szukania pracy, zamążpójścia, urodzenia dzieci, a mnie się nie chce żyć, i nie są to myśli pojedyncze, a pojawiające się niemal codziennie.

Nie widzę siebie nigdzie w życiu, w żadnym miejscu, w żadnej pracy.

Uwielbiam spać i leżeć, leżeć i myśleć, jak fajnie by było, gdybym się nie urodziła.
Bo to jest męczące żyć!!!!!!!! żyć ze świadomością, że się żałuje urodzenia
Avatar użytkownika
Offline
Posty
297
Dołączył(a)
27 lis 2011, 17:12
Lokalizacja
Lublin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Tańcząca w zbożu 25 wrz 2013, 21:56
Damy radę...
Posty
112
Dołączył(a)
21 wrz 2013, 20:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mrrafal 25 wrz 2013, 22:31
Zapisałem się na sport walki, w sumie jestem pozbawionym pozytywnej agresji (potrzebnej do rywalizacji) człowiekiem, zagorzałym pacyfistą, no ale może jakoś to na moją krzywą psychikę dobrze wpłynie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
414
Dołączył(a)
25 lis 2012, 15:08
Lokalizacja
Gdynia

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez zmęczona_wszystkim 26 wrz 2013, 14:23
angel696 napisał(a):Bo nie wierzę w to, że można mnie kochać i że mogę się podobać i być tą jedyną, tak by inne nie istniały... Nie wierzę w wierność, związki i rodzinę...


Ale jednak jest ktoś, kto jest z Tobą i Cię kocha, więc jest to zaprzeczenie Twojego myślenia. Być może jak tak będziesz smęcić, to pewnie kiedyś mu się energia wyczerpie, ale skoro jest z tobą, to czemu narzekasz? Gdyby nie chciał, to byłby z inną.

-- 26 wrz 2013, 14:26 --

ewelka91 napisał(a):Wszystko jest do dupy od 6 lat.
Nic się nie zmienia, tkwię w tym gównie.

Żałuję, że się urodziłam, że żyję. To mnie boli najbardziej!!!!!!!

najgorsze jest to, kiedy człowiek NAPRAWDĘ nie ma ochoty żyć i nie jest to stan miesiąca, a ciągnący się od kilku lat.

kiedy każdy wymaga ode mnie bycia dorosłą, szukania pracy, zamążpójścia, urodzenia dzieci, a mnie się nie chce żyć, i nie są to myśli pojedyncze, a pojawiające się niemal codziennie.

Nie widzę siebie nigdzie w życiu, w żadnym miejscu, w żadnej pracy.

Uwielbiam spać i leżeć, leżeć i myśleć, jak fajnie by było, gdybym się nie urodziła.
Bo to jest męczące żyć!!!!!!!! żyć ze świadomością, że się żałuje urodzenia


Podpisuję się pod tym, bo mi się nawet własnego tekstu dziś ułożyć nie chce. Z wyłączeniem tego urodzenia dzieci, bo tego się już ode mnie nie oczekuje...
Posty
1210
Dołączył(a)
01 sie 2013, 16:53

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Slonko69 26 wrz 2013, 17:35
Witam, jestem nowa na tym forum wiec za wszystklie bledy bardzo przepraszam, otoz zaczne od poczatku. jestem z chlopakiem juz 6 lat, mieszkamy ze soba soba od 5, wszystko bylo zawsze normalnie( tzn tak mi sie wydawalo). jakies dwa miesiace temu zaczal przychodzic z pracy bardzo przygnebiony, byl myslami gdzies indzej, myslalm ze poprostu przejmuje sie bardzo praca. Staralismy sie o dziecko bo ja nie moge miec , jezdzilismy na rozne wizyty badania leczenie i myslalam ze wszystko jest ok, i tydz przed zabiegiem aby moc zajsc w ciaze powiedzial ze cos sie z nim dzieje, ze nie zasluguje na niego, ze do niczego sie nie nadaje, chodzil caly czas zamyslony , nie chcial jesc , zaczal wiecej palic, i pewnego dnia powiedzial ze jest nienormalny ze odchodzi z pracy ze sie do niczego nie nadaje ze nic nie potrafi ze w jego wieku to juz buduja swoje domu maja stale prace(on w ciagu 5 lat zmienial ja chyba z 10 razy), blagalam go zeby poszedl do pracy ale on sie uwzial. odszedl z pracy i teraz siedzi caly czas w domu powiedzial ze w zadnej pracy sobie nie poradzi ze musi sie leczyc bo jest chory, umowilismy sie na wizyte u psychologa , pani powiedziala mu ze musi pojsc na terapie , ale mowilam mu ze dopoki nie pojdzie do pracy to nas nie stac bo jest nieubezpieczeny. caly czas mu tlumaczylam ze jest wspanialym facetem ze ja nie potrzebuje bogacza tylko normalnego zycia jak kazdy czlowiek. miesiac temu dowiedzialam sie ze jstem w ciazy, na poczatku sie ucieszyl , ale potem mowil ze marnuje mi zycie ze lepiej zebym je usunela bo on jest nieodpowiedzialny, ze nie nadaje sie na ojaca, czulam ze tylko ciaza gfo przy mnie trzyma , i przedwczoraj poronilam :why: byl przy mnie w szpitalu wspieral mnie , ale dzis sie wyprowadzil powiedzial ze nie bedzie mi dalej niszczyl zycia zebym znalazla sobie kogos kto bedzie sie umal mna zaopiekowac. Powiedzcie mi co mam zrobic zeby mu pomoc, kocham go najmocniej na swiecie ale ja nie mam sily w tej chwili go podnosic na duchu bo to on powinien mnie teraqz wspierac :why: wylaczyl tel, powiedzial zebym wiecewj do niego nie dzwonila:( ja naprazwde juz jiewiem co robic, czuje sie jak w jakims koszmarze
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 17:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 26 wrz 2013, 20:38
nie mam na nią sił, niech sobie szczy na ryj (jakkolwiek to zrobi), a nie zasyfia nam dom...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez rabbithearted 27 wrz 2013, 02:08
Slonko69, na pewno nie ma możliwości podjęcia leczenia prywatnie? Wiem, że są problemy finansowe, ale skoro jest nieubezpieczony to chyba jedyne wyjście... Sami sobie nie poradzicie, a jestem przekonana, że i on ciebie kocha i nie chce tego tak kończyć, tylko chwilowo coś przerasta jego siły.

Nie wiem co mnie przeraża bardziej: wizja niechcianej ciąży wpojona przez mamę czy to, że mam wrażenie, że ciągle ją zawodzę.
Offline
Posty
155
Dołączył(a)
21 mar 2012, 00:47
Lokalizacja
Wrocław

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez CórkaNocy 27 wrz 2013, 09:34
nie wyrabiam z fobii społecznej :( lek, który poprzednio wyciszył mi objawy teraz nie działa, mimo że biorę 2 miesiące, i te lęki się nasilają
każdego dnia budzę się w piekle, czasem mam tego co się we mnie dzieje tak bardzo dosyć, że mam ochotę sobie coś zrobić :cry:
ciężko jest mi uwierzyć, że kiedyś mogłabym być zdrowa, ten koszmar za długo trwa, zbyt wiele lat w tym żyję i nie mogę się uwolnić, mimo że każdego dnia walczę, dlaczego akurat ja muszę tak mieć?
CórkaNocy
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez angel696 27 wrz 2013, 12:55
CórkaNocy, nie jesteś sama na froncie, w tej walce myślą towarzyszą Ci inne zmęczone duszyczki.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
02 lip 2011, 19:43

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Synsa 27 wrz 2013, 21:04
Bo to jest męczące żyć!!!!!!!! żyć ze świadomością, że się żałuje urodzenia


Żałuję że żyję, nie chcę umierać. Hej!
Nie pytaj o pustkę, nie pytaj o strach gdzieś w nas ukryty-widzisz, od tych pytań jest nasz psychoanalityk.

Setaloft + Convival + Hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
381
Dołączył(a)
12 lip 2013, 12:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do