"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez mateusz_ 16 wrz 2013, 17:49
Po wczorajszym dniu mogę stwierdzić jedno: jestem najgorszym tchórzem. Moje marzenia nigdy się nie spełnią bo po prostu z własnej winy na to nie zasługuję. Dziękuję za uwagę. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
83
Dołączył(a)
03 lip 2011, 20:10

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kolekcjoner snów 16 wrz 2013, 18:13
mateusz_, a co zrobiłeś lub czego nie zrobiłeś?
kolekcjoner snów
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Tardis 16 wrz 2013, 19:45
Nie daję sobie rady sama ze sobą, jestem sparaliżowana niemocą. Mam tyle nauki, tyle ambicji, ale nie mam za to siły, by wstać z łóżka i cokolwiek zrobić. Zresztą, nawet jakbym się ruszyła, to nie dałabym rady się niczego nauczyć, wszystko ostatnio mi wylatuje z głowy, a nauczenie się jednego zdania, to dla mnie ogromny wysiłek (a i tak na drugi dzień go nie pamiętam). Boję się, że nie zdam, zawiodę siebie i wszystkich wokół. Dzisiaj w nocy znów spałam tylko jakieś przerywane 3 godziny, teraz ledwo patrzę na oczy. Tyję i chudnę na zmianę, mam wrażenie, że nawet fizycznie zamieniam się w jedną wielką ruinę. Ręce mi się trzęsą, nogi uginają, ciągle ryczę... I jestem tchórzem, bo miałam powiedzieć wczoraj mamie, że muszę iść do tego psychologa (chociaż może psychiatra byłby lepszy), a zrezygnowałam. Na zmianę wpadam w kompletną apatię, histerię lub jakąś furię.
Boję się wychodzić z domu i iść do szkoły, do tego stopnia, że jak do niej idę to płaczę po drodze... I ciągle myślę, żeby z tym wszystkim skończyć. Jestem już zmęczona, chcę wreszcie świętego spokoju. Jestem żałosna.
"Trud­no ok­reślić je­go wiek. Ale sądząc po cy­niz­mie i zmęcze­niu światem, będących od­po­wied­ni­kiem da­towa­nia węglem dla ludzkiej oso­bowości, miał ja­kieś siedem ty­sięcy lat." - Terry Pratchett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
14 wrz 2013, 16:05
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 16 wrz 2013, 20:05
Ech źle:(
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez socorro 16 wrz 2013, 20:15
( Dean )^2, czemu to?
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez julusia 16 wrz 2013, 20:17
Życie to koszmar, który mnie przerasta...
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 16 wrz 2013, 20:25
julusia napisał(a):Życie to koszmar, który mnie przerasta...

kurczę, mnie też...
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Tardis 16 wrz 2013, 20:58
Vett napisał(a):
julusia napisał(a):Życie to koszmar, który mnie przerasta...

kurczę, mnie też...


I mnie również.
"Trud­no ok­reślić je­go wiek. Ale sądząc po cy­niz­mie i zmęcze­niu światem, będących od­po­wied­ni­kiem da­towa­nia węglem dla ludzkiej oso­bowości, miał ja­kieś siedem ty­sięcy lat." - Terry Pratchett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
14 wrz 2013, 16:05
Lokalizacja
Dolny Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez anna.anakaia 16 wrz 2013, 21:24
Dziś się muszę wyżalić.
Psychicznie co prawda czuję się spoko, ale wszystko mnie boli, taki wpierdol wczoraj dostałam... za to, że się uśmiechnęłam :shock:
No kurde, nie uśmiecham się to słyszę "ale nafukana baba", uśmiecham się do kogoś to dostaję w dziób.
Zawsze muszą się mnie jakieś problemy czepić :?
anna.anakaia
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez julusia 16 wrz 2013, 21:30
Vett, Tardis, to dlatego tak tu sobie razem siedzimy...przynajmniej dobrze jest czuć się u siebie, wśród swoich. Możecie się pocieszyć, że jestem od Was sporo starsza, więc się już dłuuuuużej męczę ;)
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 16 wrz 2013, 22:16
julusia napisał(a):Vett, Tardis, to dlatego tak tu sobie razem siedzimy...przynajmniej dobrze jest czuć się u siebie, wśród swoich. Możecie się pocieszyć, że jestem od Was sporo starsza, więc się już dłuuuuużej męczę ;)

popatrz na to z innej strony - przed nami więcej cierpienia, dłużej ... :P
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tomasz_xyz 17 wrz 2013, 10:04
uzgodniliśmy z terapeutką, że jak będę miał silne myśli samobójcze to położę się do szpitala.

tylko że jeszcze nigdy się nie kładłem jak je miałem...
tomasz_xyz
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Ramanujan 17 wrz 2013, 10:31
O jaki ja biedny, jaki chory, a nikomu nie jest mnie żal. Tragedia. ;)
Ramanujan
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Sylwiak71 17 wrz 2013, 11:23
Witam wszystkich, dotarlam do "jeczarni" bo po prostu nie mam sily na to wszystko co sie wokol mnie dzieje, jednym z problemow z jakimi sie borykam jest niechec mojego dziecka do przedszkola, dom zostal przerodzony w jeki, krzyki, plakania po nochach, a ja myslalam, ze moje dziecko jest zaradne, teraz nie wiem komu jest bardziej zle- mnie czy jej. Zna ktos jakis sposob jak sobie z tym poradzic?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 11:05
Lokalizacja
kielce

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do