"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez koszykova 23 lip 2013, 18:27
obiad time!


:D
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Just 23 lip 2013, 23:50
Heja!

Od siebie, że jutro jest straszny dzień! dzień, którego baaardzo się boję ;(

Po dwóch latach po raz pierwszy jadę na dyżur do promotora w sprawie pracy licencjackiej. Zupełnie nie wiem jak mam się usprawiedliwić ;( Od 3 lat jak nie dłużej, cierpię na depresję. Jej źródło tkwi właśnie na uczelni. Tak strasznie opanował mnie lęk, że przestałam normalnie funkcjonować. Zaprzestałam się uczyć, chodzić na egzaminy. Obecnie mam wszystkie egzaminy już za sobą, ale muszę jeszcze napisać licencjat, którego mam stron zero. Jedynie jakiś niewielki pomysł. Nie mam mi kto pomóc, a ja się przeraźliwie boję pojawić w tym budynku, w tym pokoju, przed tym Panem. Powtarzać roku już nie mogę ;/ Jestem beznadziejna totalnie. Od trzech lat walczę z moim problemem. Był po drodze psycholog, psychiatra... ale to wciąż nie daje mi siły i nie zwalcza lęku i depresji.

Tak się chciałam swoją beznadziejną sytuacją podzielić z Wami. ;/
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
20 lut 2010, 00:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez koszykova 24 lip 2013, 00:40
Just, spokojnie. Jeśli Cie zapyta dlaczego nie było Cie taaaaak długo to powiedz, ze po prostu problemy zdrowotne miałaś, które Ci uniemozliwiały przygotowanie sie. Zobaczymy co Ci powie. Pogadaj z nim, on Cie nakieruje jakoś, podpowie. Poradzisz sobie!
Umiłowanie mądrości.
_____
INTJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1108
Dołączył(a)
22 mar 2013, 19:23
Lokalizacja
śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ameliaa 24 lip 2013, 08:14
Właśńie zrobiłam z siebie głupa, skończona idiotkę aż muszę to gdzieś napisać bo mnie szlag trafi. Oczywiście nie miałam odwagi zadzwonić żeby się zarejestrować do przychodni, w której nigdy nie byłam więc poprosiłam o to mamę (wiem żałosne). Narobiła mi totalnego wstydu po podaniu mojego nazwiska, podała mi potem telefon i mam tam iść dzisiaj iść, już widzę spojrzenia tej kobiety. Normalnie palne sosbie chyba w łeb :evil:
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
31 mar 2013, 01:41

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Synsa 24 lip 2013, 10:02
Spokojnie. U mnie robienie z siebie debila (i przekrwione oczy pewnie też ;p) pomaga w rejestrowaniu się do lekarzy, zawsze mnie te panie wciskają gdzieś wcześniej :D
Nie pytaj o pustkę, nie pytaj o strach gdzieś w nas ukryty-widzisz, od tych pytań jest nasz psychoanalityk.

Setaloft + Convival + Hydroksyzynka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
381
Dołączył(a)
12 lip 2013, 12:42

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez jeraha 24 lip 2013, 10:42
Witam, jestem tu nowa ale mam ochote się wyżalić i wyjęczeć:(( może mi poradzicie coś? może ja przesadzam?
mianowicie chodzi o mój związek - jesteśmy parą 6 lat, malżeństwem 2 lata, bywało różnie, ale ostatnio jest coraz gorzej. Nie potrafimy się dogadać w najprostszych sprawach - jak spędzimy wolny dzień, mąż ma inne oczekiwania ja inne, w końcu wszystko robimy osobno co każdy chce. Nie mówiąc że mamy inne potzreby materialne, mamy aktualnie przypływ gotówki i wielki problem - na co potrzebnego to wydać, zeby pozytecznie to wykorzystac (dodam że nie jest to jakas straszna suma ) maż ma inne zdanie ode mnie. Nie mowiąc już o tym że nie mówi mi nic miłego, naet że mnie kocha ( chyba ostatni raz powiedział mi to przed ślubem ), nie ma u nas okazywania sobie uczuć, czułych słowek, komplementów, pochwal... ba.. czasem w ogole nie rozmawiamy, bo mąz jest zmęczony po pracy albo źle się czuję. Jak mu powiedziałam na co chciałabym spożytkować pieniądze powiedział że widzi że mam już wszystko zaplanowane i mam je wydać na co chce! i pogadane. to że chciałam usłyszeć co on chcialby kupić już się nie liczy, tego juz udaje że nie ma...
tyle razy mu mówiłam i rozmawiałm o tym czego oczekuje czego on oczekuje, zebysmy się starali bardziej, a nie robili na zlosc ( oboje jestesmy uparci) niestety, jak grochem w mur... rozmowy nic nie dają, mąż jest osobą która bardzo twardo stąpa po ziemi i wszelkie snucie planów, romantyczne rozmowy i inne nie wchodzą w grę... zawsze był taki, ale się staral, byly chwile romantyczne, mile, pelne marzen i planów. ostatnio nie ma nic oprocz pracy. bylismy na wakacjach to ja inaczej spedzalam czas niz on, w ogole sie nie zblizylismy, mam wrazenie ze oddalilismy. mam inny wzorzec rodziny z domu - dla mojego taty mama jest najwazniejsza, okazuje jej uczucia, ładnie do niej mowi, zrobi dla niej wszystko... u nas tego nie ma. maz jak cos jest nie tak zwala wine na mnie, obwinia mnie, nawet nie obejmie jak ktos nam zdjecie robi... jezeli chodzi o seks -to jak na 2 letnir malzenstwo i 2 mlodych ludzi to chyba troche sztywno...jak mu mowie co mi lezy na sercu ze jest mi przykro sprytnie to urywa slowem - przesadzasz.
powiecie - widzialy galy co braly - niestety nie... owszem byly klotnie, sprzeczne interesy przed slubem, ale wszystko się w koncu wyjasniało i naprawiało. wtedy rozmawialismy. teraz się nie da bo przesadzam, bo on jest zmeczony,bo szukam dziury w calym, bo robie z niego najgorszego bo i bo i bo...jestem kobieta ktora ma swoje zdanie i nie dam sobie w kasze dmuchac... nie potrafie cale zycie ustepowac i znosic ozieblosci, potrzebuje choc glupiego chwycenia za reke, zostalam wychowana tak, ze to facet sie stara o kobiete, a kobieta odwzajemnia, maz oczekuje czego innego chyba... chce mi sie ryczec, nie wiem co dalej, mam chwile ze zaluje swojej decyzji sprzed 2 lat, a przeciez mielismy kiedys wspolne pasje,rozmawialismy na rozne tematy, chodzilizmy po gorach teraz nie ma nic, moze troche pylu z wypalonego ognia. przykre :why:
Offline
Posty
250
Dołączył(a)
11 lip 2012, 10:34

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Quakerdramon 25 lip 2013, 13:48
Zerwałem z najpiękniejszą dziewczyną na świecie. Powód? Pasowaliśmy do siebie jak ogień i woda ale to boli bo zauroczyłem się nieszcześliwie.
Gdy zadają ból to mi daje moc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
02 lut 2013, 21:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ladywind 25 lip 2013, 13:50
Quakerdramon, skoro do siebie pasowaliście, to dlaczego się rozstales?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Quakerdramon 25 lip 2013, 14:16
Wydaje mi się że ogień i woda do siebie nie pasują. Nie pasowaliśmy do siebie, mieliśmy inny punkt widzenia na wszystko! Jak mam o niej zapomnieć?
Gdy zadają ból to mi daje moc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
02 lut 2013, 21:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 25 lip 2013, 14:33
Quakerdramon, a długo byliście razem?
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8597
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Quakerdramon 25 lip 2013, 14:44
Jakies 7 tygodni, z tym że to było intensywne 7 tygodni. Pociągała mnie tak bardzo że żadna cecha jej charakteru mnie nie raziła, ale niedawno zaczełem się zastanawiać kiedy mnie zrani i czy zaboli. Chodzi o to że jest taka piękna że mogła by być z każdym. Jest materialistką, była i jest i będzie. Ja nawet z nią nie rozmawiałem o uczuciach żadnych, żadnego kocham cię. I nie musiałem jej się żalić z niczego ani ona mnie. Teraz chciałbym tylko wrócić do codzienności i nie myśleć o niej.
Gdy zadają ból to mi daje moc
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
02 lut 2013, 21:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 25 lip 2013, 15:02
Quakerdramon, daj sobie czasu trochę, z tego co piszesz to z Ciebie raczej wrażliwy chłop jest (mam podobnie). Zauroczenie musi samo przejść, po ludziach gruboskórnych spływają takie sytuacje jak po kaczce, u bardziej wrażliwych trochę to trwa. Ja zawsze starałem się w takich sytuacjach zająć czymkolwiek przyjemnym (pisaniem, foceniem, czytaniem książek) żeby myśli zająć. Może i tobie pomoże.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8597
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez deader 25 lip 2013, 15:42
Musiałem zablokować jedną z nowych użytkowniczek bo jej awatar wywoływał traumatyczne wspomnienia :/
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Anna Maria 25 lip 2013, 15:48
deader, mogłeś poprosić o zmianę awatara. Prościej ;)
Anna Maria
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do