"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez kaysha 12 wrz 2007, 19:02
Dzięki dziewczyny za odpowiedzi cenne bardzo dla mnie!!!

W takim razie muszę uzbroic sie jeszcze w cierpliwośći poczekac te pare tygodni, jesli mi nie przejdzie to wybieram sie do lekarza po zmiane na inne...

Bedę WAs infromować czy nastrój mi sie poprawia.

pozdrówka
"Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie" Franz Kafka
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Avatar użytkownika
przez groskova 12 wrz 2007, 19:09
Rena, brawo!!! Dalas rade:)))) jestem dumna z ciebie, trzymaj tak dalej!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 12 wrz 2007, 23:22
no to mnie tu przygnało jakby mi ktoś kopa zapodał :twisted:

mam mega doła strasznego :cry: siedzę i zapisuje kolejne strony w pamiętniku ( pisze pamiętnik a raczej wyjec a nie pamiętnik) zapisuje tam wszystkie moje dramaty małe i duże wszystkie przemyślenia niestety jak spoglądam na wcześniejsze wpisy dochodzę do wniosku, że są tam same tragiczne myśli........... i dziś znowu siedzę i piszę a od miesiąca tego nie robiłam........ kolejny dół, kolejny dzień mojej egzystencji-wegetacji, który uświadomił mi, że istnienie boli, że to ból wręcz fizyczny i gdyby nie mój mały synek gdyby nie on to by mnie dawno nie było........... Bóg miał chytry plan dając mi dziecko przedłużył w ten sposób moją wegetacje w tym chaosie zwanym życie...
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gusia 12 wrz 2007, 23:33
Czyżby epidemia?A może jesień jeno.... :roll:
Jaśkowa trzymaj się .....pisz ,pisz ,to czasem pomaga ,i jak trzeba wypłacz się tak na dobre ( ja mam to już za sobą.. )jutro zebranie w szkole ,zajefajnie będę wyglądała,ale to nic.

Jaśkowa napisał(a):gdyby nie mój mały synek gdyby nie on to by mnie dawno nie było...

Mam dokładnie taką samą motywację.Nie wolno sie poddać ,choćby właśnie dla Naszych dzieciaczków.A dół?......minie.
Ściskam.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Maza 13 wrz 2007, 00:02
o materdejo:) Kawa tak to napisałeś/aś, że ma to pposmak poetycki:) Zobaczcie jak magicznie można opisać nasz stan. Stan duszy, umysłu i ciała. Jak my to wszyscy dobrze znamy... czyż nie?
ciepełko dla Cibie:)
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
16 lut 2006, 17:50

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 13 wrz 2007, 01:16
Jaśkowa-Gusia ma racje....nie możesz się poddać choćby dla Twojego synka
<Tulę mocno>.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez groskova 13 wrz 2007, 15:26
Jaskowa <tule>. I z doswiadczenia wiem ze czytanie starych pamietnikow nie zawsze na dobre wychodzi. Dasz rade, trzymaj sie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Zośka 13 wrz 2007, 16:09
oj znow dlugo mnie tu nie bylo... chyba ta jesienna pogoda zle na mnie wplywa, nic mnie nie cieszy, wszystko denerwuje, wkreca mi sie ze wszyscy sa zli oprucz mnie, a najgorsze ze mam u swego boku ukochanego mezczyzne ktoremu ostatnio wciaz marudze, narzekam i sie zloszcze, a na dodatek teraz po tak dlugim czasie zbierania sil, mam jej na tyle dosc aby odeprzec ewentualne ataki (choc mysle ze to juz skonczone) mojego bylego faceta, ktory calkowicie mnie zniszczyl i nic sobie z tego nie robiac nie dawal mi spokoju... ale mimo calej zlosci jaka powinnam palac do niego a nawet nienawiscia, powinnam chciec "odwdzieczyc" mu sie tym samym co mi zrobil, a ja mu wybaczylam i nie potrafie zapomniec o nim, bo ciagle pojawia sie w moim zyciu, najgorszy czlowiek jakiego kiedykolwiek spotkalam a ja nadal mam do niego slabosc, gdyby byl chociaz troche przystojny to jakos staralabym sie tym wytlumaczyc przed sama soba ale tak nie jest. ale kto powiedzial ze zycie bedzie latwe
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

Avatar użytkownika
przez groskova 13 wrz 2007, 16:21
Zośka napisał(a):najgorszy czlowiek jakiego kiedykolwiek spotkalam a ja nadal mam do niego slabosc


Wlasnie dlatego ze najgorszy. ONI tkwia w naszych glowach, chociaz wiemy ze kompletnie bez sensu, tkwia tam upierdliwie nie pozwalajac o sobie zapomniec.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez 5torm 13 wrz 2007, 22:09
Miałem dziś wyjątkowo parszywy dzień, szef przeprowadził zemną rozmowe że się słabo spisuje w pracy i że jestem zamulony:(
Fakt faktem jestem jestem ospały nie chce mi się śmiać nic mnie nie cieszy a dotego mam wrazenie że mam pustkę w głowie:(
Teraz siedze załamany w domu i myślę jak nie nawidzę siebie zato co się zemną dzieje:(
teraz już nie wiem czy to ta depresja czy coś zemną nie tak:/
biore te pier.... leki a mam wrażenie że jest coraz zemną gorzej....
Jakby tego było mało mój lekarz jest jeszcze do końca miesiąca na urlopie więc puki co nie ma mowy o szybkiej poprawie...
Nie mam zamiaru nic sobie zrobić ale mam taką chwilę że żałuje że się urodziłem....
Totalna załamka:/ :(
5torm
Offline

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 13 wrz 2007, 23:43
gusia, groskova, człowiek nerwica bardzo dziękuję dziś już mi lepiej a co do czytania pamiętników to właśnie wiem, że to nie do końca mądre takie rozpamiętywanie wszystkiego w kółko :roll: , ale co począć człek gupi i tyle i ma za swoje :twisted:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez groskova 14 wrz 2007, 10:25
5torm nie zalamuj sie!!! Mysle ze powinines wytlumaczyc szefowi "niedyspozycje", nie musisz sie przeciez wdawac w szczegoly, mozesz ogolnikowo wyjasnic. Przeciez cie nie zwolni za to ze masz depresje!! Moi szefowie wiedza i chociaz moja paraca wymaga mnostwo energii i usmiechu to byli bardzo wyrozumiali i dali na luz przez pare miesiecy. Poza tym to widzialam juz twoje posty jak czules sie lepiej, wiec to moze sie stac!!! Dasz rade, przetrwaj do konca miesiaca albo jak juz nie mozesz to idzz do innego lekarza po porade, moze zrobi ci sie lepiej. Bo moze po prostu tak cie stresuje niekomfortowa sytuacja ze twoj psychiatra jest na wakacjach, ze cie to jeszcze bardziej dobija...?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Dino 14 wrz 2007, 12:50
u mnie od pięciu dni jest dużo gorzej,mam potworne zaparcie nie mogę spać od dwóch dni stany lękowe depresyjne,jest piękna pogoda,mam trochę pracy koło domu,i normalnie nie mogę się do niczego zmusić aż mnie mdli jak mam coś zrobić,chyba ta Luxeta za dobrze nie działa na mnie :cry:
było trochę lepiej w trzecim tygodniu brania luxety,dzisiaj mija czwarty,czy to możliwe że zaczyna sie dół,a później będzie dobrze,gdzieś tak ktoś pisał.
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

przez kaysha 14 wrz 2007, 13:33
Witajcie Kochani!!!

Ze mną też jest niedobrze :( nie widzę jak narazie u siebie żadnej poprawy..natrecxtwa męczą, depresja męczy, w głowie pustka...też mam trochę zajęć i roboty, bo powinnam wziąść się za angielski, któy bardzo sobie zapuściłam, mam troche sprzątania w domu ale tak jak Ty Storm poprostu nic nie mam siły robic..wstalam dzisiaj ok 12-stej z łóżka i tylko to że musialam wziąśc leki i że musze isc do lekarki ogolnej żeby przepisała mi leki bo mój lekarz tez jest na cholernym urlopie dopiero bedzie 3 paźdzernika :? tylko to mnie zmobiliwoało do wstania z łóżka a najchetniej bym wcale nie wstawała :cry: nie wiem co sie ze mna dzieje ale za dobrze nie jest. Biorę ten Seroxat razem z Trittico Cr co dla wiekszości osób z forum ten lek jest mało znany i nic to nie pomaga. W pracy jestem z koleżanką pracujemy na oddziale we dwójke, więc jej sioe nie obawiam , ale teraz skoncze staz i bede miala już podpisaną umowe o normalną pracę, więc wiele muszę sie nauczyć, a prawda jest taka że nic do mnie nie dociera, jestem zamyślona i z kazdym dniem jak mam rano wstac do pracy pojawia sie jeszcze głębsza depresja. Czuje sie okropnie, co więcej zawsze choroba sie pojawia o tej samej porze roku czyli w sierpniu i trwa całą zimę. Już sama nie wiem czy zmienic leki jak pojade na kolejną wizytę czy jeszcze czekac :(
Ale życie w takim stanie naprawde boli...
"Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie" Franz Kafka
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 paź 2006, 11:04
Lokalizacja
Dąbrowa Górnicza

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do