"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez hej_to_ja 20 maja 2013, 18:46
skąd jesteś pomoge Ci
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
11 maja 2013, 19:43

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez niewidoczny 21 maja 2013, 01:39
veganka, hmmm. Będąc dzieckiem dostałem kartkę od ojca, którą nawet sam nie napisał, tylko jego ówczesna "pani". I nawet było podpisu "tata" czy "ojciec" tylko po prostu imię. Nawet wtedy mnie to zszokowało jak można coś takiego odstawić. Były jeszcze inne rzeczy, ale dużo by wymieniać. W każdym razie nie ma co się przejmować książką. W kominku może sie ładnie palić. A z ojcami to wiadomo jak jest ;)
Ile ja dostałem śmieci z różnych okazji...
niewidoczny
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez MamSwojePoglady 21 maja 2013, 01:59
Jak już jesteśmy przy temacie książek od bliskich to ja dostałam "Monopol na zbawienie". Moje zażenowanie na twarzy można sobie wyobrazić :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2708
Dołączył(a)
02 mar 2013, 10:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez niewidoczny 21 maja 2013, 02:08
Mój ojciec na pytanie o książkę odpowiedział, że już mam kilka przecież :D
To były czasy :smile:
niewidoczny
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez libertynka 21 maja 2013, 11:32
kiedyś dostałam książkę "Pomóż sobie sam. Psychoterapia zdrowego rozsądku"
odebrałam to na zasadzie "weź się w garść i przestań się nad sobą użalać"
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez helpme 21 maja 2013, 19:18
Mam fobię społeczną a co za tym idzie depresję. Mam bardzo niską samoocenę , brak wiary w możliwości/umiejętności , ludzie to widzą i wykorzystują. Czasami jestem wyśmiewany przez to że czegoś nie zrobiłem bo się bałem lub wstydziłem. Mam też wrażenie że ktoś mnie obgaduje lub sie ze mnie śmieje przez to jak widze znajomego to go unikam i przez to nie mam znajomych tylko siedze w domu i się nudzę. Jeżeli już sie przelamie i wyjde do ludzi to mamy różne zainteresowania i słucham jak inni gadają :why:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 maja 2013, 16:25

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 22 maja 2013, 07:54
Boję się że pierwsza dziewczyna na której naprawde i niepatologicznie zaczyna mi zależeć wymyka mi się z rąk,boje się że coś popsułem w naszej relacji...
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez eviq 22 maja 2013, 20:25
Chciałabym zniknąć nie zyć Mam juz dość walki z wiatrakami. To straszne ze majac męża dzieci jestem taka samotna i nieszczęśliwa Co kolwiek nie zrobie wszystko obraca sie przeciwko mnie. Dziś usłyszałam od syna że dla niego przestałam już istniec jako matka,że nie chce juz ze mna mieszkac, ze ja nie wiem co to miłość. Mąż wciaż powtarza ze za wszystko co złe w domu ja jestem odpowiedzialna. A ja przecież tak bardzo kocham swoje dzieci uważam ze nie jestem złą matką dbam o nich prowadze cały dom nikt mi w niczym nie pomaga nawet kubków z pokoju do kuchni nie wyniosą bo ja od tego jestem Piore sprzatam gotuje pracuje a im ciagle nic nie pasuje. Mam juz dość ja juz nie mam checi do życia i nawet porozmawiac nie mam z kim Przyjaciół brak bo nie miałam dla nich czasu. Nawet nie zauważyłam jak zostałam sama jak palec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
22 maja 2013, 19:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Fizli 22 maja 2013, 20:55
z gory przepraszam ze bez Polskich znakow ale nie umiem pisac na tym ustrojstwie....
Mam dosyc... niemoge normalnie porozmawiac z rodzina bo zaraz sie deerwuja, siedze caly dzien albo przy kompie albo wlozku.. widze poprostu jak choroba wyniszcza mnie i innych, mam dosyc zycia w tym gownie... przez chwile bylo ok nawet sie usmiechalem, a potem boom... dno... nie moge nikomu z rodziny powiedziec jak sie czuje wiec pisze tu...
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
Albert Einstein
Każdą kolejną żyletkę nawlekam na szyje

>>http://www.youtube.com/watch?v=xNJUWFOTDDM<<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
778
Dołączył(a)
20 maja 2013, 11:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez eviq 22 maja 2013, 21:02
Fizli napisał(a):z gory przepraszam ze bez Polskich znakow ale nie umiem pisac na tym ustrojstwie....
Mam dosyc... niemoge normalnie porozmawiac z rodzina bo zaraz sie deerwuja, siedze caly dzien albo przy kompie albo wlozku.. widze poprostu jak choroba wyniszcza mnie i innych, mam dosyc zycia w tym gownie... przez chwile bylo ok nawet sie usmiechalem, a potem boom... dno... nie moge nikomu z rodziny powiedziec jak sie czuje wiec pisze tu...

Doskonale cie rozumiem ja tez nie mam z kim porozmawiac Wszyscy mi wmawiaja ze jestem nikim. Mnie naprawde juz nie ma ja soba jestem tylko poza domem w pracy tam potrafie sie usmiechac zartowac wszyscy mnie lubią W domu jestem nikim nie zartuj bo nie umiesz, nie myśl bo nic mądrego nie wymyslisz ,nie mow bo mowisz głupoty. Ja tez siegam dna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
22 maja 2013, 19:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Fizli 22 maja 2013, 21:15
Eviq trafilas w sedno... caly dzien bym lezal pod kocem i na nikogo nie patrzec by niewidziec ich wzroku... pogardy? jestem cieniem dawnego siebie...
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
Albert Einstein
Każdą kolejną żyletkę nawlekam na szyje

>>http://www.youtube.com/watch?v=xNJUWFOTDDM<<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
778
Dołączył(a)
20 maja 2013, 11:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez eviq 22 maja 2013, 21:23
to jest nas już dwoje :smile: Ja najchetniej trzasnełabym drzwiami i poszła tak przed siebie ale jakies poczucie obowiazku mnie wciaz tu trzyma. Walcze ponad 20 lat juz walcze z depresja Pokonałam ja pare razy na dluższe okresy ale ona wciaz wraca jak bumerang. Ciężko jest życ z nia a umrzec brakuje odwagi Traz jestem w takim stanie ze pożałowałam ze ostatnio samochód mnie nie zabił ( a tak mało brakło i byłabym wolna) bez wyrzutów sumienia ze to nie ja zawiniłam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
22 maja 2013, 19:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Fizli 22 maja 2013, 21:56
Eh umnie jest dziwny problem... odmawiam kazdemu smierci... ale sam chce umrzec.... mowie by znaleli cel w zyciu...a sam go nie ma m... niewiem juz nawet co robic... zylem dla innych, zawsze to ja pomagalem innym... a teraz jak nie umiem im pomoc to ich tylko mecze...
Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
Albert Einstein
Każdą kolejną żyletkę nawlekam na szyje

>>http://www.youtube.com/watch?v=xNJUWFOTDDM<<
Avatar użytkownika
Offline
Posty
778
Dołączył(a)
20 maja 2013, 11:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez eviq 22 maja 2013, 22:11
Fizli napisał(a):Eh umnie jest dziwny problem... odmawiam kazdemu smierci... ale sam chce umrzec.... mowie by znaleli cel w zyciu...a sam go nie ma m... niewiem juz nawet co robic... zylem dla innych, zawsze to ja pomagalem innym... a teraz jak nie umiem im pomoc to ich tylko mecze...

raczej mamy tak samo jakbym o sobie czytała ja tez sie nie zabije (to efekt poprzednich terapii) tylko checi do walki i zycia juz nie mam. Tak samo wszyscy mówia ze ja ich mecze a ja udaje ze jestem a mnie nie ma rozmywam sie gdzies.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
22 maja 2013, 19:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do