"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 06 mar 2013, 15:51
Brat znów miał atak :why: czuję się tu jak w psychiatryku, a mojego chłopaka dziś nie ma i muszę tu być :why:
Znów psychicznie siadam :(
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez pisanka 06 mar 2013, 15:53
i jaaaa ;( do tego wczoraj się nażarłam słodyczy i dzisiaj też zjadłam już tonę czekolady, bo wyładowuje stres ;(( soo faat!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez L.E. 06 mar 2013, 15:57
Kinky Kylie, z tym w-fem to nawet rozumiem :(
A może rower albo rolki?

pisanka, nie martw się, na pewno masz jeszcze szybszą przemianę materii po maratonie :D
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 06 mar 2013, 15:58
L.E., rolki raczej nie, ale za to obiecuję sobie biegi i rower od każdej nadchodzącej wiosny :mrgreen:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez L.E. 06 mar 2013, 16:00
Kinky Kylie, bieganie jest dobre, ale potrzeba mega dużo samozaparcia.
Zwykle jest tak, że raz się przebiegniesz, padniesz, zdechniesz i nie biegasz więcej.
Za to rower jest fajny, nawet jak się nie ma za bardzo kondycji ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

przez martas1983 06 mar 2013, 16:02
limba napisał(a):Może....,teraz przyjdzie jesień,wahania ciśnienia i pewnie naszego nastroju.Pewnie,że fajnie,że masz pracę,rozerwiesz sobie,a samo to ,że musisz wyjść i pięknie wyglądać poprawia nastrój.



Ja zawsze polecam terapię - mi pomaga na zły nastrój.
Jeśli chcecie podaje namiary na dobrego psychoterapeutę.
Centrum Psychoterapii i Szkoleń Psychologicznych
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
10 lis 2012, 17:04
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez pisanka 06 mar 2013, 16:02
L.E. napisał(a):Kinky Kylie, z tym w-fem to nawet rozumiem :(
A może rower albo rolki?

pisanka, nie martw się, na pewno masz jeszcze szybszą przemianę materii po maratonie :D


no własnie nie wiem, bo ja ogólnie mam kiepską przemianę materii i nie wiem w jaki sposób ją przyspieszyć :/ ale dzisiaj robię sobie dzień 'dna', bo jestem bezrobotna. od jutra stanę na nogi :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez carmen1988 06 mar 2013, 16:14
Lady Em., co się dzieje kochana, napisz na priva :(
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez L.E. 06 mar 2013, 16:15
pisanka, jak to bezrobotna?
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez pisanka 06 mar 2013, 16:18
złożyłam dziś wypowiedzenie. czuję ulgę, ale przy okazji próbuję się odnaleźć w obecnej sytuacji i dzisiaj podejrzeewam będzie mi dosyć ciężko, zwłaszcza, że już mam taki zjazd, że zaraz zasnę -_-
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez L.E. 06 mar 2013, 16:24
pisanka, dasz radę. Silna babeczka jesteś ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez pisanka 06 mar 2013, 16:28
muszę, ale dzisiaj czuję się do kitu. tyle miesięcy nerwów ze mnie właśnie schodzi :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ElenLay 08 mar 2013, 00:04
Lubię zakładać maski przed ludźmi. Dużo od siebie wymagam względem innych. Nie w sensie, że ktoś czegoś ode mnie wymaga. Tylko nie chcę przed nikim pokazać siebie, a pomóc komuś kto ma problem lub jest przygnębiony. Najlepiej mi samej, leżąc w łóżku, słuchając klasyki i płacząc przez swoje... I właśnie nie wiem przez co. Ciężko mi i nie radze sobie ze sobą. Codziennie udaje przed znajomymi kogoś kim nie jestem. Uśmiecham się, jestem duszą towarzystwa. Od dłuższego czasu nie mam na nic ochoty. Powoli zawalam studia. Kiedyś byłam bardzo odporna, na wszystko, szybko pozbywałam się problemów i myśli miałam bardziej pozytywne. Teraz błahe problemy sprawiają, że czuję się jakbym leżała na dnie. Wpadłam w kompleksy. Zaczynam dietę i ostre ćwiczenia, a parę dni później objadam się po nocach. Nie wysypiam się. Dręczą mnie sny i wyrzuty sumienia za nic. Przestałam ufać ludziom. Pochylam się między zadowoleniem, a karaniem siebie. Nie mogę się na niczym skupić. Kiedyś czytałam książki, słuchałam dużo różnej muzyki, potrafiłam się wypowiedzieć w każdym temacie. Już nie potrafię się dobrze bawić. Jestem wiecznie zmęczona. Od dłuższego czasu myślę o własnej śmierci. Nie w formie samobójstwa, a przypadkowego wypadku, którego mam pewność, że się wydarzy. Nie umiem wyobrazić sobie siebie za 10 lat. Nawet nie mam planu na przyszłość w związku z tym. Próbowałam jakiś ustalić, ale on ucieka z mojej głowy (tłumacze to sobie, że nie warto planować. Najgorsze, że jestem na to gotowa.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 mar 2013, 23:26
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez niewidoczny 08 mar 2013, 00:06
ElenLay, możesz trzeba by zacząć nowe życie, bo dotychczasowy schemat się wyczerpał... I brak wsparcia, głębszych relacji Cię niszczy powoli.
niewidoczny
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do