"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ProstaNazwa 21 sty 2013, 17:44
Jestem świadoma, że to nie minie... moi najbliżsi jednak nie. Nie chce azylu. Chce rozmowy.
ProstaNazwa
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez nikotyna 21 sty 2013, 21:13
witam
jestem przepelniona wstretem do siebie. teraz siedze i placze i mysle jak bardzo jestem obrzydliwa z czerwona twarza oczami i smarkami niemal wlatujacymi mi do buzi. caly czas slysze jaka jestem bezwartosciowa i jaka jestem szmata i ze zasluguje w zyciu na najwieksze gowno. ja tez mysle tak sobie. jednak czuje ogromny bol, ze slysze to wszystko od osoby ktora kocham , z ktora mieszkam i jedyna ktora jest mi bliska w tym kraju, z racji tego ze przebywam za granica. caly czas spedzam zadreczajac sie, okropne mysli towarzysza mi wlasciwie w kazdej chwili dnia i nocy, spie po kilka godzin, nie jestem w stanie zasnac, mam wrazenie w nocy wszystko sie kumuluje tylko po to zatruc mi doszczetnie umysl, sciskam wtedy rozaniec i staram sie modlic tylko o to by zasnac i chociaz przez chwile nie myslec. przy tym wszystkim jestem bez przerwy zmeczona niewyspana a wrecz wykonczona, moja skora ma kolor pergaminu. poza tym nie jestem w stanie jesc normalnie, sniadania to katorga, najlepiej jest mi jesc kiedy zapale marihuane, ona tez daje mi odetchnac, wyplukuje ze mnie wiekszosc okropnych uczuc i na dodatek pozwala mi najesc sie do syta. boje sie jednak uzaleznienia.
obawiam sie ze moj problem ma charakter przewlekly (przestalam wlasnie plakac, skupiam sie na pisaniu). w styczniu rok temu dowiedzialam sie ze jestem w ciazy, problem w tym ze bylam z ojcem dziecka bardzo krotko, dlatego postanowilam mu poki co nie mowic, wlasciwie to myslalam glownie o tym ze wychowam malenstwo sama, jesli on go nie zechce, bardzo sie cieszylam, czulam ze wreszcie bede miala kogos kto mnie bedzie bezwarunkowo kochal. jednak po miesiacu poronilam, stracilam mojego aniolka i od tamtej pory czuje sie jeszcze gorzej, depresja poglebila sie do tego stopnia ze nie pozwala mi funkcjonowac. caly czas mysle ze to ja je zabilam, ze nie dbalam o siebie wystarczajaco. na dodatek musialam przejsc przez wszystko sama, nie powiedzialam nikomu ani ze jestem w ciazy ani ze poronilam, nawet matce, choc rodzicow mam wspanialych to jednak od malego balam sie im zawracac glowe czymkolwiek, dusilam w sobie wszystko, bo mowili zawsze ze moja starsza siostra sprawia tyle klopotow, a ja jestem taki aniolek i taka jestem wspaniala. jednak w pewnym momencie nie wytrzymalam, bylam okropna dla moich rodzicow, zaczelam sie to okolo 18 roku zycia. krzyczalam i mowilam bardzo przykre rzeczy, zalowalam tego, serce mnie bolalo ze ich tak krzywdze jednak nie potrafilam z nimi porozmawiac, jakby cos zamykalo mi usta. postanowilam wiec wyjechac by ranic ich dluzej. nie wiem jednak czy wyjazd byl dobrym pomyslem, czuje sie teraz okropnie samotna, przerazona, boje sie kazdego dnia, lecz jednak boje sie tez przyszlosci. nie umiem nic zaplanowac ani zmienic, nie jestem w stanie nawet zaplanowac sobie wizyty u dentysty, zyje z dnia na dzien. boje sie ze moj chlopak w koncu mi cos zrobi. czesto grozi i kilka razy juz mnie uderzyl a dzisiaj dusil ale nie sprawil mi prawdziwego bolu.
najbardziej boje sie a zarazem ciesze bo okres spoznia mi sie 2,5 tyg, mam cicha nadzieje ze to ciaza, jednak uwazam ze takie gowno jak ja nigdy nie doswiadczy takiego cudu jak ciaza, a nawet jesli zajde to strace, dlatego z jednej strony chce a z drugiej sie boje tego jak ognia, nie chce znow doswiadczyc straty. chcialabym napisac wiecej jednak nie moge bo chlopak uwaza ze za glosno uderzam w klawiature, prosze o slowa otuchy i jakas pomoc, co mam robic?
bralam mirtor przez 2 tyg, bylam raz u psychiatry i mi to przepisala jednak przestalam brac bo sie balam uzaleznic.
mam 22 lata.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 sty 2013, 20:52

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 21 sty 2013, 21:17
Jak zwykle, na wieczór o wszystkim mi się przypomina i wszystko co złe się kumuluje :cry:
W dodatku coraz częściej pojawia się w naszym związku z K temat dziecka. Marzę o nim, pragnę go.
Niestety prawda jest taka, że jestem niewykształconą, popapraną kretynką bez pieniędzy i planu na życie, a jeśli faktycznie urodzę dziecko, to z pewnością JA będę koszmarną, patologiczną matką, a to biedne niewinne dziecię ofiarą mojej choroby.
Wyrośnie z niego tak samo popaprane stworzenia jak mamusia, więc do końca życia będę się za to obwiniać.
Nie chcę nikogo krzywdzić! :why:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7306
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Arhol 21 sty 2013, 21:26
chojrakowa, Nie wiesz jaką będziesz matką,można przewidywać,ale równie dobrze przewidywanie może się okazać bzdurą..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mrs.grey 21 sty 2013, 21:30
chojrakowa, na pewno nie będziesz złą matką. Jak czytam Twoje posty, mam wrażenie że jesteś niezwykle ciepłą osobą. Wiem że jestem żałosna i to co piszę jest niemniej żałosne ode mnie i pewnie myślisz że nie powinnam komentować skoro Cię nie znam, ale jakoś dawno przestałam robić to co podpowiada mi rozsądek. Sama marzę o dziecku mimo moich niespełna 18 lat. Był czas kiedy chęć posiadania dziecka była moją obsesją. Tyle że ja pewnie nie mam co liczyć na męża, na dziecko tym bardziej. Nie pamiętam kiedy ostatnio gdzieś wyszłam. Właściwie poza szkołą nie ruszam się z domu. A dzisiejszy dzień utwierdza mnie w przekonaniu że nie warto walczyć o cokolwiek. Jutro psychiatra... Jedna konieczność gorsza od drugiej. Już sama nie wiem co ze sobą zrobić. Dawno nie miałam takiego doła. :oops:
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
14 sty 2013, 21:36

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wiatr 21 sty 2013, 21:53
Witaj.chojrakowa wydaje mi się, że dla większości osób własnie wieczór jest zmorą, zamiast się relaksować się to zaczynamy rozmyślać i co najgorsze to nakręcać się na negatywy. Przecież tak naprawdę pragnienie dziecka to najpiękniejsze marzenie i nie trzeba mieć żadnego wykształcenia, czy jakieś tam doktoraty. Wykształcenie potrzebne jest tylko dla pracodawcy a nie dla domu rodzinnego. Ciąża, poród a potem wychowywanie natura sama się odezwie pokieruje. I to nie prawda, jak piszesz ,, nie mam celu " masz pragniesz stworzyć rodzinę i będziesz najwspanialszą matką na świecie. :oops: Bardzo Cię proszę nie zadręczaj się . Będziesz naprawdę dobrą mamą, a dlaczego tak myślę - jesteś wrażliwą osobą . I to jest ten plus :oops:
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Fobia136 21 sty 2013, 22:01
nikotyna Jesteś w bardzo trudnej sytuacji, bo jesteś młoda i z tego co piszesz nie mieszkasz w kraju. Ale mnie sie wydaje, że tutaj będzi Ci łatwiej z dzieckiem. macierzyństwo daje takiego kopa i takich sił, że nawet ci sie to nie śni. Rodzice mysle, że ci pomoga jesli tylko opowiesz im wszystko. Trzymam kciuki :)
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
04 cze 2012, 13:23

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 21 sty 2013, 22:44
Cóż uświadomiłem sobie że pierwszy raz w życiu się naprawde zakochałem,trochę póxno jak na 23 letniego faceta.
Niby powinieniem się cieszyć,strasznie długi czas walczyłem z tym żeby to sobie uświadomić,nie wiem czemu.
A raczej wiem,wiem że nie chciałem się przyznać przed sobą do tego uczucia bo ta dziewczyna mnie nie cierpi i nie mam u niej żadnych szans.
Smutno.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 22 sty 2013, 00:46
wiatr, Saiga, mrs.grey, mimo pożarcia 2mg xanaxu popłakałam się ze wzruszenia.
Bardzo się boję, że moja toksyczna osobowość skrzywi to dziecko, którego tak pragnę. Bpd to paskudne zaburzenie, a ja nie chcę nikogo skrzywdzić.
mrs.grey, nie mów tak. Ja poznałam mojego K, bo miałam górkę i pomyślałam, że chcę tatuaż. Pojechałam więc do niego, bo polecił mi go kowal ze stajni, w której trzymam konia. I się zakochałam. K nie jest ideałem, też ma problemy ze sobą. Ale wiem, że ma dobre, ciepłe serce. Nie zarabia kokosów, ma wiele wad. I co z tego? Rozumiemy się, dwa wariaty się zawsze dogadają.
Mimo to nawet on cierpi często przez moje toksyczne zachowania :oops:
On zdecydował, że chce to znosić, bo mnie kocha.
Ja zdecyduję za nasze dziecko. I bardzo się boję takich decyzji.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7306
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Arhol 22 sty 2013, 00:54
chojrakowa, Każdy ma jakieś "defekty",ale to nie jest powód by zabraniać sobie by mieć rodzinę, zwłaszcza jeśli tego CHCESZ.

Wydaje mi się,część to zaburzenia,ale głównie...to strach i niska samoocena, te 2 czynniki powodują niechęć do działania,niechęć do działania nakręca niską samoocenę i tak dalej... :roll:
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32435
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Miniaa 23 sty 2013, 12:50
Jest mi źle. Przez ostatnie 2 tygodnie fatalnie spałam, tzn. zasypiałam dobrze, ale budziłam się o 3 i było po śnie, przez to w ciągu dnia byłam ledwie żywa, nie wypełniłam swoich obowiązków, zaniedbałam faceta, siebie, studia i jeszcze raz siebie. Wczoraj nie miałam siły wrócić do domu, wsiadłam w 179 zamiast 174, przez co wracałam 1,5h. Dzisiaj nie poszłam znów na zajęcia, a na 14 mam egzamin, na który też nie pójdę. Potrzebuje spokoju, cały czas ktoś coś ode mnie chce i krzyczy. Potrzebuje odpocząć.

Nie mam siły się nawet myć...
Kiedyś zatrzymam czas
I na skrzydłach jak ptak
Będę leciał co sił
Tam, gdzie moje sny,
Offline
Posty
519
Dołączył(a)
06 sty 2010, 20:10
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez eldoka 23 sty 2013, 13:29
takei objawy mam i ja... a wiec tez twierdze ze mam depresje...;( i wiem nawet przez co (chyba) :(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 sty 2013, 13:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mark77 23 sty 2013, 18:02
Miniaa, :(

u mnie z dnia na dzień coraz gorzej, tzn. fatalnie nie jest, ale nie potrafię nic konkretnego zrobić, żeby coś w życiu zmienić... od połowy grudnia w miarę normalny stan (tzn. bez jakichś większych dołków) a ja nie potrafię tego wykorzystać... zaczyna mnie to dołować...
Offline
Posty
586
Dołączył(a)
12 paź 2012, 10:42
Lokalizacja
Konin - okolice

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez sweethomealabama 23 sty 2013, 21:28
Deprecha daje mi we znaki jak zaczęłam pracować mam ataki niepohamowanej złości a raczej agresji :why:.Dziś nawrzeszczałam na kierowcę autobusu ludzie gapili się na mnie jak na wariatkę :roll:
Posty
117
Dołączył(a)
02 lis 2011, 21:27
Lokalizacja
warmia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 11 gości

Przeskocz do