"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Pstryk 31 sie 2007, 19:33
:shock: Twój mąż Ewik 22 jest niezrównoważony psychicznie. Przede wszystkim Kochanie, staraj się robić jak najwięcej dla siebie, aby nie dać się mu przekonać. Wiem jak to jest, gdy ktoś ciągle na Ciebie narzeka i krzyczy: w końcu zaczynasz mieć wątpliwości co do samego siebie, aż wreszcie zaczynasz wierzyć, że tak jest!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 01 wrz 2007, 01:59
Ale ten numer działa tylko raz - drugi już się tak nie damy wkręcić, tacy jesteśmy doświadczeni. Ha! ;)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez 5torm 01 wrz 2007, 06:25
Hmmm rzeczywiście nie ciekawa sytuacja, taka zazdrość jest już z deczka przesadna.... ale zawsze jest jakieś wyjście...
Ewik a może rozejzyj się za jakąś pracą??
Musisz być silna Pozdrawiam....
5torm
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Rena 01 wrz 2007, 15:50
Goplaneczka, Jaśkowa! czemu się nie odzywacie, co tam u was, jak się czujecie, jak dajecie sobie radę. Groskova jest w szpitalu, jutro wychodzi, jestem z nią w kontakcie. Ja czuję się tak sobie, biorę ten Cital i nie wiem czy est mi lepiej i tak muszę brać Hydro i Afobam, w poniedziałek do pracy, nie wiem jak to przeżyję. Dajcie znać.

Ewik, nie martw się napewno coś wymyślisz, żeby zmienić swoje życie, wierzę w ciebie, nie daj się.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

przez 5torm 01 wrz 2007, 20:20
Kurdeczka muszę się poskarżyć że mimo iż przyjmuje regularnie leki od mniej więcej dwóch miesięcy nie odczuwam zbytnio poprawy humoru... Jestem ospały, zniechęcony do ludzi, rozmowy z nimi, zniechęcony do czego kolwiek....:/
A może efekty są tylko nie są aż tak wyraźne żebym mógół je dostrzec??
Niedłogo mam się stawić u lekarza i niewiem właściwie co mu powiedzieć...:/
5torm
Offline

przez Pstryk 01 wrz 2007, 20:29
Ewik a może rozejzyj się za jakąś pracą??

Tak, to jedno z wyjść. Do tego całkiem całkiem. Po pierwsze: praca zapełni Twój czas. Nie będziesz rozpamiętywać w kółko wydarzeń. Po drugie: staniesz się niezależna finansowo. Po trzecie: dowartościujesz się. Po czwarte: być może mąż w końcu Cię doceni. Po piąte: poznasz nowych ludzi. Mogłabym jeszcze wymieniać wiele zalet tej formy pomocy sobie.

5torm a może oczekiwałeś czegoś innego i nie zauważasz innych pozytywów zażywania leków? Dwa miesiące to dużo jak na psychotropy. Na pewno działają. Pytanie tylko, jak? Jeśli nie widzisz pozytywnych skutków stosowania leku, być może zostały one źle dobrane lub Twój organizm ich nie toleruje.
Pstryk
Offline

przez misiek102 01 wrz 2007, 21:47
zostaw durnia. jesteś pewnie fajną izaradną dziewczyną , wiec nie marnuj sobie życia,facetów jest pełno ,znajdziesz kogoś odpowiedniego dla siebie ,kogoś kto jest wart Ciebie ,i kto bedzie Ciebie kochał i szanował.Nie marnuj sobie życia ,jest tylko jedno
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
27 cze 2007, 00:01
Lokalizacja
BRUKSELA

przez Do-Ha 02 wrz 2007, 21:12
człowiek nerwica napisał(a):To nie jest normalne


To zdecydowanie nie jest normalne…
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
02 wrz 2007, 21:01

przez Pstryk 03 wrz 2007, 18:55
zostaw durnia. jesteś pewnie fajną izaradną dziewczyną , wiec nie marnuj sobie życia,facetów jest pełno ,znajdziesz kogoś odpowiedniego dla siebie ,kogoś kto jest wart Ciebie ,i kto bedzie Ciebie kochał i szanował.


Fajnie napisać, gorzej zrobić. Jak to się mówi: serce nie sługa. Do tego gdzieś ciągle tli się nadzieja i jeszcze ten brak wiary w siebie: czy może mnie spotkać coś lepszego...
Pstryk
Offline

"JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 03 wrz 2007, 19:49
Wiecie co, ja ostatnio sama już nie wiem czego chce i czego potrzebuje... Ale troszke zmieniam taktykę... teraz zaczęłam myśleć o SOBIE! A co się będzie działo wkoło to czas pokaże. Chyba czas najwyższy powalczyć o własne życie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez groskova 03 wrz 2007, 20:08
no nie juz dwa razy probowalam dodac powitalnego posta i ... nie ma...:(((( co sie dzieje????

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:11 pm ]
no...w koncu sie udalo...
wiec:
Hej!!!
wrocilam z wariatkowa i strasznie sie stesknilam za wami. Okropnie. Serce mi sie rwalo do komputera. Szpital...cudowny odpoczynek psychiczny, z daleka od swiata i codziennych problemow. Fajna ucieczka ale tak jak napisala bethi w innym temacie, ciezko wrocic spowrotem. Ale jestem, lekko trzesa mi sie rece ze wrocilam do swiata, ale jestem i czuje sie stabilnie (jak narazie przynajmniej).
Reniu kochana dziekuje za smski i wsparcie, jestes cudowna:**
A wy jak sie trzymacie?? Goplaneczka? Jaskowa? Ewik? Bethi? I reszta?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 03 wrz 2007, 21:09
kochana groskova witaj w realnym świecie :D napisz nam koniecznie jak tam Ci było??
ja mam się całkiem, całkiem boję się chwalić co by nie zapeszyć :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez anonim 04 wrz 2007, 01:36
Ona mnie zabija...krok, po kroku odbiera mi chęć do życia. Mimo, że staram się robić to co lubię i dążyć do swoich celów, ale jak złapie mnie dół to tylko drzewa szukać... Ostatnio jestem w takim dołku, co ciekawe nie siedze rozpaczony w pokoju, choć niewiele mi brakuje i jeszcze robię to co lubię(ćwczę), ale od jakiegoś czasu zdarza się że po prostu chcę opuścić ten świat i mieć spokój... Co będe owijał w bawełnę, po prostu mam ochotę umrzeć, nachodzą mnie chore myśli, żeby skończyć ze sobą. Przykładowo stoję na przystanku i widzę jadący autobus, pierwsza moja myśl to rzucić się pod koła..Idę gdy jest ciemno i mam nadzieje, że dostane pałą w łeb i już się nie obudzę.
Siedzę teraz przed kompem i myślę, cholera trzeba iść do tej je*anej szkoły, niby jest początek roku szkolnego i jutro pierwszy dzień, ale ja i tak mam już jej dosyć...Książek nie kupiłem i nie wiem czy kupię, właściwie nie planuje nic wielkiego jakbym wiedział, że to już niedługo...
Idę spać i mam nadzieję, że już nigdy się nie obudzę :cry:

ta piosenka idealnie oddaje mój stan psychiczny:
http://mati9414.wrzuta.pl/audio/wnS1FEO ... placz_ewka
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 wrz 2007, 02:40
Anonim-nie odbieraj sobie życia,wiem,że w to nie wierzysz ale bedziesz miał jeszcze wiele wspaniałych chwil w życiu.

Ja chce siebie zniszczyć i chyba konsekwentnie to robie...Nie fizycznie,ale psychicznie...sam siebie niszcze i nie mam broni przeciwko sobie samemu....wiem że jeżeli będe dalej postępował jak teraz to dojde do kompletnego upadku....a ten upadek będzie bolesny bo wtedy jak upadne i się poddam to nie będe miał po co żyć.
Boje się,że kiedyś przestane walczyć o siebie...
Ale mam jeszcze nadzieje,że będe walczył do końca i uda mi się pokonać swoją nienawiść do siebie samego.....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Peter88 i 14 gości

Przeskocz do