"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Rena 25 sie 2007, 22:20
Bethi, kazdy sie po coś urodził, cos ma do zrobienia, do przerobienia, tylko trzeba to odkryć, niektórym ludziom zabiera to dużo czasu. Nie pisz tak że twoje życie jest niepotrzebne, to znaczy, że ty jesteś niepotrzebna a tak napewno nie jest, już samo to, że moge tu z tobą pisać i że mnie to pomaga jest wartościowe, dokładasz swoją cegiełkę do mojego wyzdrowienia. Wszystko co istnieje na tym świecie jest potrzebne i nie jest dziełem przypadku, ja kiedy byłam młodsza tez miałam żal do rodziców, że mnie spłodzili, ale kto wie może to ja się tu pchałam stamtąd, może coś chciałam zrobić tu na ziemi, przecież tak do końca nie wiemy jak to jest. Uwierz, że jesteś tu na ziemi potrzebna ty jako ty. Pozdrawiam
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pstryk 25 sie 2007, 22:27
Zrobiłam już wszystko. Teraz chciałabym sobie po cichutku odejść.
Pstryk
Offline

JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 25 sie 2007, 23:02
Dzisiaj nie będę krzyczała tak jak ostatnio, dziś sobie troche popłacze....
Gdybym potrafiła wyrazić co teraz czuje słowami to było by o wiele łatwiej... Myślałam, że poznałam fajnego faceta, że to może być ciekawa znajomość, może nawet przyjaźń, ale niestety chyba jak zwykle powiedziałam o dwa słowa za dużo i.... Facet zniknął! jakiego ja mam pecha.... I czemu zawsze musze za dużo gadać.... i do tego ta moja szczerość.... Podobno szczerość do bólu jest zaletą.... To czemu ja zawsze źle na tym wychodze...
I znowu jestem samotna w tłumie ludzi :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 sie 2007, 03:02
bethi napisał(a):Zrobiłam już wszystko. Teraz chciałabym sobie po cichutku odejść.


Wała! Złotko, Ty doskonale zdajesz sobie sprawę, a jak nie, to Ci uświadomię, że to typowe, depresyjne myślenie, depresyjne ''ale''. Ty nie jesteś już ofiarą - Ty coś przeszłaś i żyjesz, po prostu żyjesz, nie musisz mieć do tego powodów czy celów, żyjesz, a nawet jak są te paskudne chwile, to jakie to ma znaczenie, ha, niech sie gonię, (czarne chwile i niefajni ludzie po drodze) co Cię to obchodzi? Twoje życie jest najlepsze, bo jest Twoje, a zrobisz w nim jeszcze wiele i nikt tego nie będzie wartościował, nawet ten na górze, o którym pisałaś, bo wartościowanie to ludzka rzecz.

Już nic Tobą nie rządzi, chociażbyś chciała sie uprzeć i pójść z nurtem jakiejś fali - jesteś, po prostu jesteś, najpiękniej jak się da. I to nie jest pocieszenie, tak po prostu jest, czy Ci sie to aktualnie podoba, czy depresyjnie nie! :D

Pozdrawiam

Ps.

Jasne, że w piekle nie chcą, bo do piekła się nie idzie, tylko można je nosić ze sobą, ale nie łudź się - nie masz takiego ''aktu własności''. Chcą Cię tu, ja Cię tu chce!
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Avatar użytkownika
przez groskova 26 sie 2007, 04:01
po tym jak sie uspokoilam troche kolezanka wyciagnela mnie z domu. Jakas impreza, pelno ludzi, ja komplwtnie nie na miejscu...wypilam dwa piwa i spanikowalam znow: znow zaczal sie dol, desperacja i bezradnosc. wyszlam. po drodze do domu zaplanowalam wszystko: 11x Xanax+11x efectin+wszystko co jeszcze tu mam, popije butelka piwa. Myslalam o mamie, bracie, przyjaciolce, o Renie i Goplaneczce i Bethi ktore pomagaly dzis. Ukladalam pozegnalny list. Troszeczke sie uspokoilam (dlaczego planowanie uspokaja mnie w jakis dziwny sposob??), przestraszylam sie co sie ze mna stanie jak sie nie uda, co ja zrobie wtedy. Mam tu dalej pod reka wszystkie leki i butelke piwa, nie wiem, jestem lekko spokojniejsza, ale nie wiem...kiedy pomysle ze przede mna jeszcze jeden dzien i nastepny i nastepny...nie dam rady, jestem pewna juz teraz. tylko najpierw wymysle sposob ktory zadziala.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 sie 2007, 04:12
Nie chcę Cię martwić i burzyć nadziei, ale zabicie się absolutnie nic nie zmienia. Nie wiem co za debil wymyślił, że gdy stajesz sie martwym, znikają Twoje problemy z samą sobą, ale ten paskudny stereotyp pokutuje do dziś. To bzdura totalna, zmieni się tylko jedno - zamiast żywa będziesz martwa. a samopoczucie, konieczność zrobienia czegoś ze swoim nie-życiem itp - jak były, tak będą. Howg.

Pozdrawiam

Ps.

Piwo lepiej wypić bez tabletek i przestać walić w ścianę, tylko dlatego, że ktoś na niej namalował kredą drzwi. (sugerując, że to wyjście, że w ten sposób można coś zmienić.)
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Goplaneczka 26 sie 2007, 11:46
Groskova-a pomyślałaś może, że Twoje stany rodzą się też z mieszania leków z alkoholem i dragami? Dół na haju jest stukrotnie gorszy od tego "trzeźwego", bo traci się zdolność logicznej oceny sytuacji (choć w depresji trudną o taką). Rodzi się poczucie winy, że się ucieka od rzeczywistości w taki sposób, podczas kiedy sąsiadowi do szczęścia wystarczy pogrzebać w ogródku. I wtedy kółko się zamyka, pije się i bierze coraz więcej, by zapomnieć, że się pije i bierze.
Ja podejrzewam, że mój niedawny stan wywołany był właśnie alkoholem- mam dość poważne podejrzenie, że on osłabia działanie leków. Więc już więcej nie zamierzam ryzykować.
Natomiast do ludzi wychodź koniecznie. Skup się na planowaniu weselszych rzeczy-np zaplanuj, co zrobisz po powrocie, z kim się spotkasz, może zrobisz remont pokoju, kupisz nowe meble-marz i nie obwiniaj się, że nie robisz nic konkretnego :D . I dbaj o siebie-masz do tego prawo-w końcu depresja też jest chorobą, obniża naszą odporność na rzeczywistość ;)
Trzymaj się cieplutko.

A wszystkim miłej niedzieli życzę!!! :mrgreen: :mrgreen:
Goplaneczka
Offline

przez oldstory 26 sie 2007, 12:55
Nie wiem, co ze sobą zrobić. Czas przecieka mi przez palce, kolejne minuty sprawiają ból. To nie jest zwykła nuda, to permanentne poczucie pustki. Nic nie budzi zainteresowania, nie mówiąc już o fascynacji. Co ja mam ze sobą zrobić?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
12 sie 2007, 12:20

przez Goplaneczka 26 sie 2007, 13:56
Przeczekać...
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez groskova 26 sie 2007, 15:56
wiem o czym piszesz oldstory. u mnie tez pusto i boli. Ale przyanjmniej przetrwalam wczroajszy dzien i noc, a juz znow bylam o krok od kolejnej proby.
Przeczekuje...

Goplaneczka - chyba masz racje, daruje sobie wszelki alkohol, i tak za duzo nie pije zwykle. Zaczelam planowac wielkie porzadki w pokoju, narazie planowac, ale mam nadzieje ze zaczne jutro.
Jakos jest dzisiaj.
Dzieki za pomoc:*
A jak ty sie dzis czujesz Goplaneczko kochana?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 26 sie 2007, 18:35
Kurcze, nie mogę dzisiaj jakoś zebrać myśli. wszystko wydaje mi się szare i ponure.... Nie ma nawet z kim pogadać, że już o wypłakaniu się w czyjś rękaw nie wspomne....
No i co, zostaje tylko jęczarnia....
Masakra! Igdzie są ci rzekomi przyjaciele???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez groskova 26 sie 2007, 18:52
Poplacz tutaj, my jestesmy zawsze.
A z przyjaciolmi...tak jest zawsze:(
Przytulam mocno <tule>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 26 sie 2007, 18:53
groskova napisał(a):Przytulam mocno

Dzięki ci bardzo!
Chyba to by mi najlepiej zrobiło....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez Goplaneczka 26 sie 2007, 18:54
I właśnie to przeczekanie jest ważne-jeśli dało się radę przetrzymać najgorsze-da się przetrwać też następne złe :D

dziękuję za całusa. Też posyłam :*
(przydałoby się naprawdę więcej emotek)
U mnie dziś słońce :) Przesyłam promyki wszystkim, wygrzejcie się, póki jeszcze lato :)
Goplaneczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do