"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 25 paź 2012, 00:46
GreyEye, Kochana powiedz mi czy Twoj chlopak wie jakie masz problemy? Dlaczego uwazasz ze na niego m!ie zaslugujesz??
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez GreyEye 25 paź 2012, 00:54
Razorbladerka_ napisał(a):GreyEye, Kochana powiedz mi czy Twoj chlopak wie jakie masz problemy? Dlaczego uwazasz ze na niego m!ie zaslugujesz??
Razorbladerka_ - nie wiem, boję się że mnie zostawi jak się dowie... że nie potrafię normalnie funkcjonować... Udaję przed każdym, ale kiedy zostaję sama... nie mogę wytrzymać i ranię się, tylko to mi pomaga. Tak bardzo źle mi z sobą i z tym życiem, mam już dosyć udawania... Powiedziałam o tym jednej koleżance(znałyśmy się 5 lat) i zostawiła mnie z tym... Widziałam jej spojrzenie, z politowaniem i odrazą... Nie mam siły już na bycie bezwartościowym beztalenciem, wytrzymywałam to 21lat... Nie mogę dłużej, nie mam siły...
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 paź 2012, 10:08
Widziałam jej spojrzenie, z politowaniem i odrazą..

a moze to byla bezradnosc? Sama nie wiem jak moglabym pomoc osobie ktora sie okalecza
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez GreyEye 25 paź 2012, 10:58
Candy14 napisał(a):
Widziałam jej spojrzenie, z politowaniem i odrazą..

a moze to byla bezradnosc? Sama nie wiem jak moglabym pomoc osobie ktora sie okalecza
Więc mogła się ode mnie nie odwracać. Nie prosiłam ją przecież o pomoc, tylko powiedziałam o tym. Mogłam milczeć, jak dotychczas. Jestem już tym wszystkim zmęczona
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Candy14 25 paź 2012, 11:09
Taka ludzka natura ze kiedy cos nas przerasta to uciekamy. A ona co? przestala sie odzywac czy jak?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 25 paź 2012, 11:36
GreyEye, eh jak bym czytala o sobie sprzed kilku lat... Teraz po tym okresie i po "tamtym zyciu" pozostaly mi tylko blizny i brak czucia w palcach...
Powiedz mu o tym. Pewnie widzi ze coś jest nie tak i jesli traktujesz go poważnie i jesli jesteście juz trochę ze sobą i wiesz ze on o Tobie tez myśli przyszlosciowo to mu powiedz.. To wiele zmieni i przygotuj sie na to. Nie możesz jednak dac mu do zrozumienia ze gdy z jim jestes to tak sie czujesz bo bedzie czuł sie winny i słaby, musisz chcieć zmienić swoje życie Kochana:)
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez GreyEye 25 paź 2012, 15:58
Razorbladerka_ napisał(a):GreyEye, eh jak bym czytala o sobie sprzed kilku lat... Teraz po tym okresie i po "tamtym zyciu" pozostaly mi tylko blizny i brak czucia w palcach...
Powiedz mu o tym. Pewnie widzi ze coś jest nie tak i jesli traktujesz go poważnie i jesli jesteście juz trochę ze sobą i wiesz ze on o Tobie tez myśli przyszlosciowo to mu powiedz.. To wiele zmieni i przygotuj sie na to. Nie możesz jednak dac mu do zrozumienia ze gdy z jim jestes to tak sie czujesz bo bedzie czuł sie winny i słaby, musisz chcieć zmienić swoje życie Kochana:)
Candy14 - po tym jak jej powiedziałam o moich problemach, zerwała ze mną kontakt, nie odpisuje na smsy, nie odbiera... Olała mnie... A przecież chciałam tylko komuś o tym powiedzieć, nie oczekując niczego w zamian..

Razorbladerka_ - sugerowałam mu to, wiele razy, nie mówiłam dosłownie, ale mógłby się łatwo zorientować... On nie chce widzieć problemu. Mówiłam mu wiele razy że "czasami" nachodzi mnie taki nagły smutek że nie jestem w stanie nic robić. Ale on tylko odpowiadał że "dlaczego jesteś smutna? nie można być smutnym bez powodu" .. i tyle , a na odpowiedź dlaczego rozdrapuję do krwi rany na palcach mówiłam, że jak się denerwuję to same mi ręce chodzą i to robię.. to mnie wyzywa że wyglam obleśnie i mam to zabandażować i czym ja mogę w ogóle się denerwować... Było wiele takich sytuacji, ale on mnie nie słucha, nie chce słuchać, nie widzi problemu. A ja się męczę bo muszę udawać. Już nie obrywam ust i nie dziurawię sobie palców tak jak kiedyś, wiele razy mnie o to wyzywał że obleśnie wyglądam, teraz robię to na stopach, tam tego nie widać.. Jeszcze się nie zorientował. Tam jest lepiej bo przy chodzeniu bardziej boli.
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bittersweet 25 paź 2012, 16:10
GreyEye, dużo w Tobie nienawiści do siebie, cały czas próbujesz się ukarać, sprawić sobie ból. Sądzę, że dlatego tez wybrałas na swoje otoczenie osoby, które Ciebie nie rozumieja, są mało empatyczne, tak jak ta koleżanka i Twój chłopak. To nie jest ich wina, myślę, że ta cała sytuacja ich przerosła, czuja sie bezradni, dlatego tak reagują.
Pytanie, czy zwierzasz sie ze swoich problemów komuś, kto jest w stanie Ci pomóc i to zrozumieć ? psycholog terapeuta psychiatra ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez GreyEye 25 paź 2012, 16:53
cudak napisał(a):GreyEye, dużo w Tobie nienawiści do siebie, cały czas próbujesz się ukarać, sprawić sobie ból. Sądzę, że dlatego tez wybrałas na swoje otoczenie osoby, które Ciebie nie rozumieja, są mało empatyczne, tak jak ta koleżanka i Twój chłopak. To nie jest ich wina, myślę, że ta cała sytuacja ich przerosła, czuja sie bezradni, dlatego tak reagują.
Pytanie, czy zwierzasz sie ze swoich problemów komuś, kto jest w stanie Ci pomóc i to zrozumieć ? psycholog terapeuta psychiatra ?
cudak - Byłam kilka razy u psycholog, ale rozmowy zupełnie mi nie pomagały, wręcz przeciwnie, pogarszały wszystko. Ona na siłę chciała żebym przyszła z rodzicami, mówiłam jej że mam 21 lat i nie chcę z nimi przchodzić, powiedziała że symuluję aby otrzymać od niej zwolnienie... W mojej przychodni niestety skierowali mnie do psycholog dziecięcego, może nie podołała... 7 listopada mam wizytę u psychiatry, może on mi pomoże. Potrzebuję rozmowy, ale boję się znowu powiedzieć komuś o moich problemach, boję się że znowu ktoś mnie wyśmieje, albo oleje... Co wieczór mój stan się pogarsza do tego stopnia że leżę w łóżku i nie mogę zasnąć do 4/5 i myślę o samobójstwie, o świecie beze mnie. Czasami wyobrażam sobie, że z kimś rozmawiam, ktoś słucha, myślę o moim przykrym życiu o tych wszystkich skrzywieniach i wiem że nigdy się od tego nie uwolnię i żadna rozmowa nic nie zmieni. Kiedy byłam mała wybuchłam parę razy, ale nikt nie zareagował, teraz wiem że uczucia trzeba tłumić, gdyby ktoś mnie przejrzał, zniszczyliby mnie, oni czekają na to kiedy ktoś się złamie, wiem bo przez to przechodziłam. Wypisywanie uczuć tutaj, anonimowo, trochę mi pomaga, mniej o tym myślę za dnia...
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bittersweet 25 paź 2012, 17:09
GreyEye, ta psycholog :shock: łagodnie mówiąc chyba mało kompetentna była. Co nie znaczy, że inni tez tacy są. Może poszukaj opinii w necie o jakiś dobrych specjalistach ? na razie wytrzymaj do tej wizyty u swirkołapa i poproś o skierowanie na terapię a także tabsy. I możesz się zawsze wygadac na forum, nie jestes sama :P jakbys miała silne myśli s. to one są wskazaniem do natychmiastowego przyjęcia do psychiatryka, żeby Cie tam uspokoili farmakologicznie. Nie poddawaj się!
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez GreyEye 25 paź 2012, 17:36
cudak napisał(a):GreyEye, ta psycholog :shock: łagodnie mówiąc chyba mało kompetentna była. Co nie znaczy, że inni tez tacy są. Może poszukaj opinii w necie o jakiś dobrych specjalistach ? na razie wytrzymaj do tej wizyty u swirkołapa i poproś o skierowanie na terapię a także tabsy. I możesz się zawsze wygadac na forum, nie jestes sama :P jakbys miała silne myśli s. to one są wskazaniem do natychmiastowego przyjęcia do psychiatryka, żeby Cie tam uspokoili farmakologicznie. Nie poddawaj się!
cudak, A terapia będzie u psychologa? I dlaczego nie iść do psychiatry? Nie pomoże mi? Znalazłam właśnie w necie dobrego psychiatrę w mojej przychodni. Czytałam że psychiatrzy leczą lekami, mam nadzieję że nie będą kosztowały majątku. Dzięki za odpowiedzi, lepiej mi jak widzę że nie wszyscy ludzie mają wyjebane.
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bittersweet 25 paź 2012, 18:22
GreyEye, idź do psychiatry własnie, a on Ci powinien dać skierowanie na terapię /ja tak miałam/. Tylko psychiatra jest od lekarstw, on raczej z Toba nie pogada. Od niego pewnie będziesz dostawac prochy, a gadka to juz z psychologiem albo psychoterem najlepiej. Myślę, że własnie psychoterapia byłaby /oprócz prochów/ dobra dla Ciebie, żebys przestała tłumic te negatywne uczucia w sobie, bo zawsze Cie beda zatruwac od srodka.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez GreyEye 26 paź 2012, 00:21
Jest tak źle... nawet z chłopakiem nie klei się rozmowa, czuję się tak przeraźliwie ... Głupia... Nie mogę już tak dłużej... Moje życie to pasmo nieszczęść, mam dosyć. Ryczę, znowu, jak pojebana... Alkohol nie tłumi już emocji, wzmaga je, po czasie... Nie mogę już tak żyć. Chciałabym umrzeć, ponownie, co mi to da, jest tak już conajmniej od 8 lat, moje stany nerwowe/depresyjne trwają od kiedy pamiętam... Co to za życie, jest coraz gorzej... Mogłabym umrzeć w tej chwili, nie mam się czym zabić... To brzmi jak łkania nastolatki, ale mam już niedługo 22 lata, a jest coraz gorzej... konwenanse, życie rodzinne, jakiekolwiek, nie jestem w stanie, mam ochotę zamieszkać w opuszczonej przez życie jaskini i trwać... Umrzeć z głodu, samookaleczeń... Pociągnąć ten byt we właściwe miejsce... Czy koniec świara jest prawdziwy? Jeśli tak to umrzemy za niecałe 2 miesiące i cierpienia skończą się, o ile śmierć jest końcem
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Razorbladerka_ 26 paź 2012, 02:00
GreyEye, Kochana, troszke nie tak bo powinnas uprzedzic go ze chcesz z nim powaznie porozmawiac a wczesniej wybadac np dyskretnie co wie na temat depresji... Rozmawiaj z nim spokojnie i przede wszystkim szczerze i nie unikajac odppowiedzi.
Zastanów sie jakie wydarzenie spowodowało po raz pipierwszy taki największy smutek...
A terapia to swoją droga;) jak odpowiednio poprowadzono to przynieś się efekt natychmiastowy ale tylko grupową!
Slowa zlewaja sie w falszywy ton gdy nadwrazliwosc jest jak bilet w jedna strone stad... Musze leczyc sie na bol i strach.



Ja tancze a niebo gra!!! :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1220
Dołączył(a)
29 wrz 2009, 20:56
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do