"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kiya 23 paź 2012, 01:53
tahela, daj czasem odpocząć oczom... Postaraj się nie płakać :*
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez depresyjny21lat 23 paź 2012, 02:56
:cry: :cry: :cry:
depresyjny21lat
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 23 paź 2012, 03:05
Kiya, odpoczynek jako taki był w week bo poimprezowałam trochę ze znajomymi, ale to poczucie bycia obok swiata ech :?
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10974
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 23 paź 2012, 17:56
Zauważyłam, że mimo wszystko boję się lepiej wyglądać, np. boję schudnąć, po wyleczeniu skóry czułam się trochę nieswojo, podobnie jak zmieniłam fryzurę na lepsze. Niby takie drobne rzeczy, ale zastanawiam się, z czego to wynika.
Keji
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez monk.2000 23 paź 2012, 20:10
Tak bardzo nie lubię myśleć o śmierci, a ciągle to robię.
Natręctwem jest myślenie o pojęciach religijnych których nawet nie wymienię, uważam się aktualnie za agnostyka, ale wszelkie rozważania o tematyce religijnej nie są mi obce. Nie wierzę w karzącego Boga, a jednak ciągle mnie ten motyw napastuję. Aghh

Oto moją jęczarnia na dzień 23-10-2012
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez zoe 23 paź 2012, 22:10
hej, wiem, że moje problemy są niczym w porównaniu z tym, z czym zmaga się większość osób na tym forum, ale w chwili obecnej jest mi tak bardzo źle. I chyba nie ma ani jednej osoby, do której mogłabym teraz zadzwonić. Więc siedzę sama na kanapie i muszę to napisać chociaż tu na forum - mam ochotę płakać, w sumie sama nie wiem czemu, ale czuję się dziś tak samotna i rozbita, że to aż boli.
zoe
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
10 paź 2010, 17:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 23 paź 2012, 22:11
Lajka04 napisał(a):( Dean )^2, co się okaże?

Czy zostane na studiach czy mnie wywalą.Jednak zostałem.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez GreyEye 24 paź 2012, 01:39
Właśnie zdałam sobie sprawę z tego że mój chłopak to jedyna osoba na świecie która może mieć jakikolwiek kontakt ze mną. Pomimo że jest raczej negatywny ( bo przecież niszczę go, choć o tym nie wie, namawiam go do nienawiści). Nie mam żadnych znajomych, bo nie mogę z nikim się porozumieć, nie mam wspólnego języka z innymi ludźmi, nie lubią mnie, śmieją się ze mnie, nienawidzą mnie. Widzę ich szydercze spojrzenia, czuję na sobie ich ostre słowa. Było tak od kiedy pamiętam, nigdy nie miałam przyjaciółek, wszystkie znajomości kończyły się po maksymalnie kilku miesiącach... Z nim jestem 3 lata, 3 lata udaję przed nim normalną, jeszcze niedawno chciałam to zakończyć, myślałam że nie zasługuję na niego przez moje chore myśli. Ale dziś doszłam do wniosku że kiedy jego nie będzie, nie będzie nic. Jedyna pozytywna myśl ostatnich kilku lat
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez bedzie.dobrze 24 paź 2012, 11:15
źle mi dzisiaj..mam dosc netrectw, dosc lęku, dość marazmu..jestem i smutna i wsciekła na ta cała sytuacje. Staram sie..staram sie byc dzielna i pozytywnie myslec..ale jestem tylko ( albo az) człowiekiem i najzwyczajniej w swiecie sie zmeczylam tym wszystkim. Maksymalnie mnie frustruje brak pracy, brak kontaktu z ludzmi..czuje sie bezuzyteczna... kazda proba zajecia sie czyms kreatywnym spełza na niczym. Nie czuje wsparcia rodziny..czuje sie sama z tym wszystkim. Mam prawie 30 lat..a czuje sie jak zagubiona nastolatka grrr. AAA słonce wychodzi..a jednak jakis optymistyczny akcent:)
bedzie.dobrze
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 24 paź 2012, 19:40
Wzięłam pierwszą dawkę Citalu, łyknęłam Zomiren, czuję się cokolwiek dziwnie. Fizycznie zmulona jak po aviomarinie, przewraca mi się w żołądku. Psychicznie kontynuuję smutek i poczucie odrealnienia. Nie dziwi mnie to. Sytuacja się zmieniła. Mój problem przez tyle lat był schowany gdzieś w szufladzie, do której klucz miałam jedynie ja, nie byłam nawet pewna, czy jest rzeczywisty, czy wyimaginowany, a tu nagle ingeruje rodzina, trzeba pogadać z wychowawcą, nauczycielami, wszak pieczątka poradni psychiatrycznej rzuca się w oczy; wszystko zaczyna się urealniać. Przede mną jeszcze załatwianie terapii... Czuję się trochę jak w jakimś obcym, nowym miejscu, nie do końca bezpieczna. Dużo będzie trzeba zburzyć, a tego się boję, co odkryłam dopiero dzisiaj..

Chce mi się płakać, po raz pierwszy ze smutku. Przytępiona jakaś jestem...ech....
Keji
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lajka04 24 paź 2012, 21:31
Keji, pierwsze kroki są zawsze najtrudniejsze :smile: Ważne, że jesteś bardzo odważna. Trzymaj tak dalej malutka ;)
Wszechświat nie lubi błagających, tylko odważnych.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
359
Dołączył(a)
04 lip 2012, 20:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 24 paź 2012, 22:35
No nie taka malutka, hyhy :D Trzymam, teraz już w miarę ogarnęłam, tylko mnie w brzuchu kręci, ale nie będę przeżywać, bo farmaceuci "zrobili mi dobrze" i wymienili w ubokach tylko nudności, nie ma wspomnienia o wymiotach, więc to miód na duszę emetofobika :lol: No i zrobiłam zapowiedziany coming out, przyznałam się koledze do zaburzeń, do psychiatry i w ogóle. Cytat roku, zresztą: "I jak siedzisz taka przytępiona na lekcji, to masz atak? Tak A jak tak się śmiejesz, złościsz i krzyczysz? Emm, to już ja" :mrgreen:
Keji
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Candy14 24 paź 2012, 22:41
bedzie.dobrze, przytulam.. bedzie dobrze
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez GreyEye 24 paź 2012, 23:47
Moi wyimaginowani, wirtualni znajomi... Nawet nie macie pojęcia jak czuję się dziś okropnie, mam ochotę umrzeć, chcę umrzeć, jedyne co mam ostrego pod ręką, to stara zardzewiała żyletka... boję sie jej urzyć... żyję tylko dla papugi która jest pokój obok, tylko dla niej, bo wiem jaki stres będzie musiała przejść podczas kolejnej przeprowadzki... Byłam dziś u koleżanki, jedynej jaką miałam, rozmowa nie kleiła nam się... wcale... Wypiłyśmy tylko 2 piwa, ona nie chciała więcej, poszłam do domu. Czuję się jak gówno, nie mam nikogo... mój chłopak na mnie nie zasługuję, chcę umrzeć, źle czuję się w tym ciele... w tym świecie. Dziś na zajęciach, prowadząca według stosunku temperatury moich rąk a ciała powiedziała że prowadzone od wiel lat badania wskazują na depresję u osób z tak wielką różnicą temperatur, dopiero za 2 tygodnie mam wizytę u psychiatry,,, jestem w rozsypce, ryczę nie widząc nawet co piszę, chce umrzeć, ale... boję się, boję się że mi się nie uda i będę na wózku, nie będę mogła się zabić... Będę jak warzywo... Gdybym miała pistolet, albo złoty strzał... nie wahałabym się, tylko skąd go zdobyć... Mogłabym w tej chwili... Boże za co mnie tak ukarałeś, nie mam siły żyć, nikt mnie nie rozumie, nie mam siły więcej udawać... Odbierz mi to życie...
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do