"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Goplaneczka 25 sie 2007, 16:34
Ale to tak wygląda-sama to mam, z każdą minutą wyszukuje się kolejnego dowodu na to, że jest się złym, podłym, że życie nie ma sensu, że na pewno nie będzie lepiej. Każdy gest osoby na ulicy jest interpretowany jako wrogi. Wszystko jest wymierzone w nas. To jest właśnie głębsze kopanie dołka.
Przed Tobą jeszcze niecałe 2 miechy, które musisz przetrwać. Każdy dzień to dzień bliżej powrotu. Zajmij się dziś szukaniem prezentów dla rodziny, myśl o pakowaniu się powoli, zastanów, co byś chciała przywieźć. Idź na spacer.
I trzymaj się dzielnie.
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez groskova 25 sie 2007, 16:52
ok....ok.... bedzie dobrze.bedzie dobrze bo musi. juz juz panika mi mija troche, dziwne ze wczesniej nie pomyslalam o tym xanaxie w domu. chyba zaczne ze soba go nosic. Dzieki za przytulance, bardzo potrzebuje. I dla was tez ogromny przytulaniec <tule>. Moze jakos przetrwam, jeszcze 1,5 h i do domu, xanax i przespac dola.
bedzie dobrze bedzie dobrze bedzie dobrze, prawda?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez Rena 25 sie 2007, 17:09
Już jestem. Oczywiście, że tak kochana będzie dobrze, bedzie dobrze, goplaneczka ma rację, zajmij się kupowaniem prezentów, w domu zacznij porządkować rzeczy, może niektóre są niepotrzebne, porób porządki, powywalaj co nie będziesz zabierała. To cię trochę zajmie. Od kiedy bierzesz Xanax? Czy to ci pomaga?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:12 pm ]
Znowu się pieprzy ta strona! Moja córa idzie na festyn a ja zostaję z wami i pewnie ze swoimi myślami oby nie były znowu głupie, boję się poniedziałku, jak tu iść znowu między ludzi i udawać że wszystko jest ok. Cholera ciężki też żywot.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Glenn 25 sie 2007, 17:16
Padłam ofiarą przemocy słownej przez internet. Jeden wariat kiedy odrzucilam jego zaloty zaczął mnie wyzywać od prostytutek które powinny mu... i tu nastąpił szereg ordynarnych opisów co mu powinnam zrobić żeby go zadowolić. Płaczę dziś od rana, nie umiem sobie z tym poradzić. On mi ciągle przysyła nowe wiadmości i straszy że przyjedzie do mnie, zgwałci mnie i poderżnie gardło. Niedawno byłam ofiarą takiej słownej przemocy w blokowisku gdzie mieszkałam, z tego powodu przeprowadziłam się na inne osiedle. Ale ta forma przemocy dopadła mnie teraz w internecie. Czuję się podle, mam silne natręctwa które na pewno teraz się wzmożą. To wszystko mnie przerasta. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
27 sty 2007, 22:29

przez Rena 25 sie 2007, 17:27
Glenn! Nie przejmuj się zboczonymi idiotami, napisz mu ,ze masz chorobe psychiczną i nie ręczysz za siebie, niech lepiej nie zbliża się do ciebie, nawymyślaj mu też ile wlezie, wyzwij go od impotentów skoro szuka okazji w internecie to znaczy że nie stać go na nic. Co za debil. Zmień adres, gg i wszystkie swoje dane w internecie. Trzymaj się pozdrawiam
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez groskova 25 sie 2007, 17:28
Witaj spowrotem!
Xanax - od wtorku. Lekarz zapisal mi efectin na dzien i xanax 0,5 na noc na spanie (bo ja nigdy nie spalam...) Boje sie tego xanaxu bo wiem ze strasznie uzaleznia. Ale to chyba jedyne wyjscie na dzis, trudno. musze przetrwac.
Robienie porzadkow=mysli o pakowaniu, pakowanie=panika. Wiec ja raczej na forum zostane z wami. albo pojde spac.
Rena ty sie jeszcze poniedzialkiem nie stresuj, jeszcze niedziela po drodze, calusienki dzien bezpieczenstwa i gromadzenia energii na poniedzialek. Zreszta, pomozemy ci sie zebrac, i dzis i jutro.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:33 pm ]
Glenn zrob dokladnie jak mowi Rena - postrasz go soba!
Koles najwidoczniej ma kompleks malego penisa i proboje sie dowartosciowac w necie. Badz ponadto!
Jestesmy z toba.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez Rena 25 sie 2007, 17:58
Jeżeli bierzesz XanaX od wtorku to to jest jeszcze krótko, po tygodniu zacznie porządnie pomagać, te wszystkie dolegliwości mogą być po nim, ja tego nie mogłam brać nie przetrzymałam tego tygodnia, miałam takie doły, lęki, zero spania, jedzenia, że myślałam że się wykończę i odstawiłam, dostałam później inne leki. Ty jak już tyle wytrzymałaś to będzie dobrze, jak nie będziesz widziała poprawy to idź i niech ci zmieni, nie ma sensu się męczyć. No dobra jak nie chcesz robić porządków, to siedź z nami na necie, ja będę teraz sama, więc też będę.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez groskova 25 sie 2007, 19:48
Nie wiedzialam ze mozna az takie jazdy miec z xanaxem, ja go dostalam generalnie na noc na spanie, tylko dzis wzielam teraz, bo juz nie moglam. Ale jest ok, uspokoilam sie, jestem cala i bezpieczna w lozeczku.

Rena, Goplaneczka nie wiem jak wam dziekowac, jestescie cudowne! Tak bardzo was potrzebowalam i bylyscie...

Glenn a ty sie trzymaj i nie dawaj facetowi z malymi jajami!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez Cichota 25 sie 2007, 19:56
Glenn, nie łam się! Ten koleś to na serio nie jest wart tego, żebyś przez niego miała taki podły nastrój. Nie daj mu tej satysfakcji, pokaż, że jestes silna i że się nie boisz. Nawet jeśli w rzeczywistości odczuwasz lęk, to postaraj się go przezwyciężyć. Wiem, że łatwiej to napisać, niż zrobić, ale chyba to najlepsze wyjście. Nie daj się mu! Nie warto się przejmować takimi ludźmi jak on

Pozdrawiam :D Trzymaj się
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
18 sie 2007, 22:39

przez Pstryk 25 sie 2007, 20:01
Ale nie potrafie sobie poradzic z kolejnym odrzuceniem.

Groskova, nie wiem, czy można sobie z tym poradzić. Można jedynie się nie przejmować.

Tak strasznie boje sie przyszlosci, mojego zycia, codziennych problemow i walki z nimi. nie chce tak zyc, zawsze marzylam o tym zeby umrzec mlodo zeby nie musiec sie z tym zmagac. Patrze na to jakie zycie miala moja mama i nie chce miec takiego samego. ja nie mam na to sily, jestem za slaba psychicznie, jestem taka jak moj popieprzony ojciec ktory schrzanil moje zycie. Zreszta moja mama zawsze tak powtarzala.

Mamy bardzo podobne odczucia. Gdy pomyślę, jak moja mama była przez całe życie poniżana, upokarzana, traktowana... jak ojciec traktował rodzinę i jak wpłynął na mój los, chce mi się umrzeć. Dlatego nie mogę stworzyć żadnego trwałego związku. Doszukuję się tego wszystkiego w każdym moim partnerze. Nigdy się nie odważę na tyle zaufać komukolwiek, żeby zdecydować się na założenie własnej rodziny. Świadomość tego sprawia, że chcę sobie już umrzeć. Bo i po co mam żyć? Żeby gonić co dzień do pracy, wypruwać z siebie tam flaki, uganiać się za zdrowiem? Po co? Dla kogo?

tak strasznie sie boje tej przyszlosci, problemow z ludzmi, z pieniedzmi, z praca, normalnym zyciem, z facetem. tu zrodlo mojej depresji i prob samobojczych. nie chce byc jeszcze bardziej dorosla, nie chce zyc kolejne 50 lat i byc nieszczesliwa

Osobiście już się nie boję. Mnie to już tylko cholernie męczy. A trzyma mnie przy nadziei praca. He, jakie to płytkie... Nie zależy mi na awansie ani na osiągnięciach. Po prostu jeszcze sprawia mi przyjemność.

Eh, ciągle czekam na cud. Nienawidzę siebie za to. Ale tak naprawdę, bardziej niż życia obawiam się, że znowu nie uda mi się zabić. Kolejna próba samobójcza przysporzy mi tylko kłopotów, bo przecież takich jak ja nawet w piekle nie chcą. Jestem pewna, że ktoś tam, na górze, kto steruje naszymi losami, ma zajefajny ubaw, patrząc, jak się tu męczymy...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez groskova 25 sie 2007, 20:07
bethi napisał(a):Eh, ciągle czekam na cud. Nienawidzę siebie za to. Ale tak naprawdę, bardziej niż życia obawiam się, że znowu nie uda mi się zabić. Kolejna próba samobójcza przysporzy mi tylko kłopotów, bo przecież takich jak ja nawet w piekle nie chcą. Jestem pewna, że ktoś tam, na górze, kto steruje naszymi losami, ma zajefajny ubaw, patrząc, jak się tu męczymy...



Mysle dokladnie tak samo Beth. "A co ja zrobie jak znow sie nie uda".


bethi napisał(a):Doszukuję się tego wszystkiego w każdym moim partnerze


Ja tez...choc mloda jestem i pewnie wielu ich jeszcze bede miec, pierwsze co to porownuje do mojego ojca.

Tak w ogole uspokoilam sie i ide sie przespac na troche.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez Pstryk 25 sie 2007, 20:42
groskova napisał(a):Tak w ogole uspokoilam sie i ide sie przespac na troche.

Niech Ci się przyśni książę na pięknym rumaku :D No co, pomarzyć można :mrgreen:
Pstryk
Offline

przez Rena 25 sie 2007, 21:07
Och, dziewczyny! Ja też miałam nie najlepszego ojca, pił a ja go kochałam jak nikogo, ale nigdy mu tego nie powiedziałam, ale podświadomość czuwała, mój mąż, który dwa lata temu zmarł, był kopią mojego ojca, pomyślałam, że jeśli ojcu nie udało mi się pomóc to może kogo innego uratuję, niestety powielamy znane wzorce, no bo takie mamy przykłady z życia, teraz jestem sama i nie jest mi z tym dobrze, ale czy ja umiałabym życ z normalnym, zdrowym facetem? Wątpię. Mam dar przyciągania do siebie facetów z problemami z własnym ego. Ale nie rezygnujcie z życia, podobno może być piękne. Dla mnie najpiękniejsze było i jest macierzyństwo i szkoda z tego rezygnować. Znam wielu porządnych facetów, może właśnie kogoś takiego poznacie? Tego wam życzę. A tobie Groskova miłych snów, żeby jutrzejszy dzień był lepszy w twoim odczuciu. Dobrej nocki. Do jutra.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pstryk 25 sie 2007, 21:56
No to teraz sobie ja pojęczę.
Często mam wrażenie, że nie powinnam się była urodzić. Zdarza mi się, że mam o to pretensje do rodziców. Ale najwięcej żalu mam do siebie, że nie potrafię zakończyć tego koszmarnego cierpienia, jakie aplikuje sobie na co dzień. Jestem sama sobie winna swoich problemów. Zostałam sama ze sobą: najgorsze, co może mnie spotkać.
Pstryk
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do