"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 26 sie 2012, 15:04
Ja już dużej nie mogę udawać z drugiej strony, już przestaję być taka jak kiedyś. Ale znowu nie chcę, żeby to poszło w drugą stronę i bym bała się wyjść do ludzi, bo zaleję się łzami albo coś :roll:

Jestem tak spanikowana i przestraszona przed kolejnym rokiem szkolnym, że bardziej się nie da. Niedobrze mi, trzęsę się, awanturuję ze wszystkimi, dręczą mnie różne myśli, znowu nienawidzę siebie do cna, jestem tak cholernie załamana, że moje życie obraca się wyłącznie dookoła nerwicy, że mam już dosyć, chciałabym wysiąść z tego pociągu... Nawet te momenty, kiedy jest trochę lepiej, kiedy jakoś się ustawię do pionu, są wciąż przykre. Czy jest coś gorszego niż ciągłe poczucie winy i wstyd, że się jest jakim jest? Nie mogę się cieszyć, każde wyjście z domu to problem, o wszystko trzeba walczyć i znosić ciągłe fale bezsensownych, upierdliwych myśli. Kontakty z ludźmi to mordęga. Jestem taka zmęczona, to życie boli, choć jest takie puste. Wyluzować mogę tylko jak śpię, o ile nie dręczą mnie koszmary. Tak się boję tej nerwicy, mam ją za taki ciężar, że non stop muszę o niej myśleć, bo daje mi to fałszywe poczucie kontroli. Skoro byłam taka od zawsze, to w pewnym stopniu zawsze taka pozostanę i nie wiem, czy umiem to zaakceptować i żyć wolno. Idę jutro do fryzjera ściąć włosy i nawet to mnie przeraża :roll:
Keji
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stylow 26 sie 2012, 15:13
Keji, ja przy największym przybiciu przestałam chodzić do szkoły. Nie było problemem to osiągnąć bo fizycznie wyglądałam na chorą (ospa, potem przeziębienia, osłabienia) i nikt mi nie robił wyrzutów (no może, koleżaneczki). I to był największy błąd.
Obcowanie ze społeczeństwem daje większe poczucie kontroli. Olanie nerwicy jest trudne, bardzo. Ale da się w pewnym stopniu. I do tego trzeba dążyć, bo w pewnym stopniu ją pokonujesz. Musisz być świadoma tego, że jesteś zdenerwowana podświadomie co przerzuca kontrole nad Twoim funkcjonowaniem.
Nie można przestawać walczyć, wiem, że trudne, że takie gadanie, że pierdziele jak ciocia. Ale mi to pomogło.
Jeszcze pytanko, ile masz lat?
Stylow
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 26 sie 2012, 15:37
Najzabawniejsze, że jak dochodzi do tego fobia społeczna, to ludzie bardzo dobrze widzą, że coś nie gra i w sumie nawet to udawanie średnio wychodzi. Siedemnaście, pierwsze objawy już w przedszkolu, najgorsza forma od sześciu-pięciu lat, więc to duża część mojego życia. Ja byłam blisko, drugie klasy są dla mnie zawsze najgorsze i najbardziej stresujące. Najpierw gimnazjum, teraz liceum. Ale przecież zawsze taka dobra dziewczynka była, co to nie marudziła, zaparła się w sobie i wszystko przetrwała, nieważne jak ją mocno po dupie kopali :roll: Wiem, że trzeba walczyć, bo ciągle to robię, od jednego załamania do drugiego, tylko brakuje mi czegoś, dla czego mogłabym walczyć...
Keji
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stylow 26 sie 2012, 15:44
Keji, Keji, ja do pierwszej średniej idę o.O
Fobia społeczna, wiem, niefajna.
Kiedyś się prawie zryczałam ze strachu na środku korytarza.
Dasz radę, musisz. Młode my, tyle życia przed nami.
Stylow
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 26 sie 2012, 16:06
Ano. Dobra, podramatyzowałam, już mi lepiej...
Keji
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stylow 26 sie 2012, 16:06
Keji, ;))
Stylow
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 26 sie 2012, 16:17
Keji, trzymam za Ciebie kciuki, sama borykam się z tym samym problemem :(
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 26 sie 2012, 16:50
Nawzajem w takim razie :*
Keji
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 26 sie 2012, 16:57
Dziewczyny nie poddawajcie się, nie odpuszczajcie. Po zaszyciu się pod kołdrą wcale nie jest lepiej.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez monk.2000 26 sie 2012, 17:03
Niby dużo lat przed nami, ale jakoś tego nie widzę. Jedyny co się zmieni na pewno, to że będą wychodzić nowe karty graficzne i bardziej zaawansowane gry komputerowe ;P To jedyny wskaźnik ewolucji jaki zauważam w swoim codziennym życiu. W tym widzę jakiś sens, szkoda, że moje życie tak nie ewoluuje. Gdyby tak było mógł bym udowodnić sens istnienia moich zaburzeń. Niektórzy wierzą, że kryzysy są po to by nas uczynić lepszymi, ja na swoim przykładzie i innych zaczynam to podważać. Szkoda.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 26 sie 2012, 17:14
Że niby depresje i nerwice mają motywować do zmian, bo wszak alarmują, że coś jest nie tak. Ale wydaje mi się, że to mało konstruktywny mechanizm, bo jest zbyt rozszalały i mam wrażenie, że nieraz zbyt wiele od zwykłych ludzi wymagający. Albo my jako gatunek wciąż jesteśmy za głupi :P
No niestety pod kołdrą nie jest lepiej, nigdzie nie jest dobrze. Szkoda, bo nie raz przydałby się odpoczynek.
Keji
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez monk.2000 26 sie 2012, 17:26
Jakieś specyfiki na pewno oferują ulgę :) ,ale mam taką zasadę że wole się nie pakować w żadne tajemnicze substancje. Może to i dobrze. Jedyne co mnie ciekawi i co popchnęło mnie do jednorazowego skorzystania z substancji typu "szczęście mierzone w miligramach" to sprawdzenie czy jest możliwe żeby być szczęśliwym, dosłownie: tak uwierzyłem że los człowieka to pasmo to nieszczęść, że nie chce mi się wierzyć, że przez chwilę można pomyśleć: "fajnie że żyje", albo w ogóle nie kwestionować sensowności życia. (To drugie lepsze.)

Czysta ciekawość.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 26 sie 2012, 17:45
Keji, a jakieś tabsy łykasz?
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 26 sie 2012, 18:26
Aktualnie już nie. Może zacznę znowu, ale teraz nie mogę. Tak czy siak, trzeba pracować nad podejściem...
Keji
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do