"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez pixi107 16 sie 2012, 03:59
Odbija mi się okropnie niczym, w sumie posmak wina choć nie piłam. Źle mi się przełyka, mam wrażenie spuchniętego migdałka. Ale najgorsze jest to mrowienie w klatce piersiowej i problem z oddechem. Nie mogę zasnąć, bo budzę się bez oddechu. Taki ból, drętwienie w klacie. Masakra, mija dziś równy rok moich męczarni. Bolą mnie też plecy równo, zastanawiam się czy ból klatki i problem z nabraniem oddechu nie jest właśnie od kręgosłupa, ale cóż poradzić. Eh ;( tragedia :why: :why: :why: :why: :why:
Przewrażliwiony nerwus w najwyższym stadium choroby.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
13 paź 2011, 08:23
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kiya 16 sie 2012, 06:23
Życie to jakiś koszmar.
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 17 sie 2012, 00:05
Znowu to pełne niepokoju natręctwo/lęk, który mnie paraliżuje. Że prędzej czy później się zabiję, że tylko to mnie czeka i nie warto działać. Że to jedyny dla mnie wybór.
Keji
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Sorrow 17 sie 2012, 00:13
Groza... Groza....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez L.E. 17 sie 2012, 00:15
Keji, ale chyba sama z siebie tak nie uważasz, co?
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 17 sie 2012, 00:22
Sama z siebie nie, inaczej by mnie nie przerażało.
Keji
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez L.E. 17 sie 2012, 00:27
Keji, rozumiem Cię. Też mam czasem takie fazy.
Tak na prawdę nie myślę o odebraniu sobie życia, ale jak mnie coś akurat boli (fizycznie lub psychicznie) to mam takie wizje, że na przykład wbijam sobie gdzieś nóż. Podobnie reaguję, jak przypomnę sobie sytuację, gdzie zachowałam się nieodpowiednio (nawet jeśli było to ileś lat temu i nikt poza mną już o tym nie pamięta). I już sobie wyobrażam, że się pod coś rzucam albo coś takiego.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 17 sie 2012, 00:57
Jejciu, dziś mija 50 dni od ostatniego cięcia, a ja mam taką wielką ochotę...I wmawiam sobie 'tak leciutko, tak skrycie, nikt nie zauważy, tylko raz, tylko dziś, to jedno potknięcie'. Ale ja nie chcę się potem oszukiwać. Siebie i innych. No ale bardzo chcę :evil: :evil:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez L.E. 17 sie 2012, 00:59
Abbey, dzielna dziewczynka :*
Nie potrzebujesz tego przecież. Jak tyle wytrzymałaś to i teraz sobie poradzisz.
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 17 sie 2012, 01:01
:*
Jakie to wszystko jest głupie :evil:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Monar 17 sie 2012, 01:23
Abbey, dasz radę, wierzę w to... staraj się o tym nie myśleć, wyrzuć żyletkę...
ja np. jak się cięłam to nożami i jak tylko wchodzę do kuchni, to nóż kojarzy mi się z cięciem, nóż jako nowy sposób pozbycia się bólu. ukojenia.
ale to tylko 'pomaga' na chwilę, przecież dobrze o tym wiemy... tniesz się - jest Ci dobrze... a po cięciu się, co czujesz? Jak masz chęc się pociąć, to myśl właśnie o tym, co czujesz po pocięciu się... co czujesz, jak patrzysz na swoje zakrwawione ręce, jak patrzysz na swoje blizny na ciele. Wstyd, jeszcze większy ból... ? To bez sensu... To tak jak alkoholik... Jak w "Małym księciu". Dziś mi to terapeuta powiedział, przypomniał.
Mały książę do alkoholika: czemu pijesz? na co on odpowiada: bo się wstydzę. a czego się wstydzisz: tego, że piję... błędne koło. tak samo jak w cięciu się...
chcesz zwalczyć ból cięciem się, które i tak powoduje ból i wstyd. ale mi się na filozofię zebrało. sorry za prawienie takich morałów. tak czasem mam. :lol:
Abbey wierzę w Ciebie, w Twoją wewnętrzną siłę! Dasz radę. Damy radę... ;) Jestem z Tobą, bo wiem, co czujesz.

-- 17 sie 2012, 01:25 --

i gratuluję... 50 dni to naprawdę sporo! :brawo:
ja nie tnę się miesiąc :great: to też nieźle
Monar
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 17 sie 2012, 01:29
Monar, fajny ten Twój wywód, szczególnie z tym Małym Księciem ;)
no i brawo, że też się trzymasz! :great: Masz rację, damy radę, musimy...

Wiesz... dla mnie największym problemem jest chyba to, że jak zacznę i robię to dzień w dzień... To nie mam nawet wyrzutów sumienia! :shock: Nic, zero, po prostu się tym cieszę, jak małe dziecko po otrzymaniu zabawki! Dlatego nie chcę tego znów zaczynać.

Uff, cieszę się, że tutaj się wyżaliłam, bo Ktoś już śpi, a ja nie chcę wciąż Go zadręczać problemami... Co poradzi na odległość, a tylko będzie się martwił :pirate:
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Monar 17 sie 2012, 01:45
Abbey, no widzisz... mój terapeuta to naprawdę mądry facet. nie ma co się dziwić, że ja zaczynam filozofować, gdy on ze mną tak mądrze rozmawia. Trzeba trzymać poziom. :lol:

A to zobacz, masz trochę inaczej ode mnie. To jest pewnego rodzaju takie uzależnienie, moim skromnym zdaniem. Od cięcia można się uzależnić. Dlatego też tak trudno jest nam to rzucić. Jak już raz poczujemy ten smak, to nie chcemy go tracić. Chcemy się nim cieszyć. Kolejny raz i na nowo. Ale ten smak jest szkodliwy. Truje nas. Zatruwa nasz organizm. Nasz umysł. Dobrze, że wiesz, że masz problem i z nim walczysz. Bo jednak jeśli sprawia Ci to satysfakcję i nie czujesz żalu do siebie, że to robisz, to trudno jest się "opamiętać". I dobrze, że tu to piszesz. Fajnie mi się czyta, że nie jestem sama, że też ktoś walczy o to samo, co ja. Pomagasz sobie, a przy okazji i mnie... innym ludziom. ;) Więc dziękuję.
Monar
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Abbey 17 sie 2012, 01:53
Monar, mądry, oj mądry :D

Mnie wyrzuty sumienia biorą dopiero po jakimś czasie, dopiero jak się nie tnę, ale chcę. Wtedy sobie myślę 'w co ja głupia się wpakowałam, na co mi to było' itd. :? No i nie ma za co, musimy sobie wzajemnie pomagać, bo tylko my się rozumiemy, a nie przypadkowi ludzie mówiący 'chcesz, to z tym skończ i po problemie' ;)
Obrazek
All my life I’ve been so lonely
All in the name of being holy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8782
Dołączył(a)
26 gru 2011, 21:27
Lokalizacja
85°48',12''N 176°8',94'' W

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do