"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Twilight 21 sie 2007, 19:34
Martine, nie ma żadnych przeciwwskazań, byś utrzymywała sie sama a ''rodzina'' poszła sie wypchać, był już ten temat poruszany o tutaj:

http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?p=106156&highlight=#106156

(Linka podałem Ci, żebyś sobie mogła przeczytać, nie mam na myśli, że umieściłaś w złym temacie czy coś takiego)

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Rena 21 sie 2007, 20:07
Chciałam się jeszcze spytać, czy wy też wieczorem czujecie się trochę lepiej? Dla mnie najgorsze są poranki, śpię raczej dobrze ale jak sobie pomyślę że niedługo nastanie poranek i kolejny dzień, boję się czy czasem już nie wariuję, jak długo można siedzieć w domu. Jestem z wami wszystkimi kochani, dzięki, że jesteście i się odzywacie.
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Twilight 21 sie 2007, 20:09
Też normalka, kompletnie sie tym nie przejmuj. To taka ucieczka w objawy, przed tym, co może przynieść nowy dzień. Ja miałem też swego czasu ''lolowe'' odwrócenie, to znaczy, rano było lepiej, niż wieczorem, ale to dlatego, że wieczorem miałem przed sobą perspektywę kolejnego dnia ;)

to wszystko choroba, objawy będa słabnąć aż do zniknięcia w trakcie leczenia.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 21 sie 2007, 20:10
Ja też wieczorem czuje się lepiej choć dziś to wygląda inaczej po przedpołudnie było niezłe natomiast wieczór taki sobie ale nie mam jakiś stanów lękowych tylko ogólne zniechęcenie mnie dopadło :( a le zazwyczaj wieczorami wracam do życia :)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez Rena 21 sie 2007, 20:54
O ironio, wlaśnie dzisiaj jest odwrotnie, czuję się okropnie, dopadają mnie lęki, a tu jeszcze idzie noc, płakać mi się chce, wzięłam hydro, Boże jak ja to wytrzymam, jutro dopiero drugi dzień citalu czy to podziała, nawet nie wiem gdzie bym chciała teraz być albo z kim nie ma człowieka ani miejsca gdzie poczułabym się trochę lepiej, czy ja wytrzymam jaki dziwny stan, dzisiaj nie mogłam prawie nic jeść, chociaż w brzuchu burczy, siedzenie tu mnie dobija, nie mogę się na niczym skupić, nic mnie nie zajmuje na dłużej. Ratunku!!!
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 21 sie 2007, 21:03
Rena spokojnie, to, że nie jesz to skutki uboczne citalu.... Minie samo po jakimś tygodniu. Przynajmniej u mnie tak było
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez Rena 21 sie 2007, 21:05
Mam jeszcze jedno pytanie, czy niektóre moje objawy nie są związane z hormonami, może nalezałoby się pod tym względem przebadać?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:06 pm ]
Ale już po jednej tabletce?
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 21 sie 2007, 21:07
Co do chormonów się nie wypowiadam, bo się nie znam, a co do Citalu, to ja miałam jadłowstręt od pierwszej tabletki....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 21 sie 2007, 22:19
zgadzam się tez miałam jadłowstręt ( sory właśnie go mam ) to chyba jedyny pozytywny skutek uboczny hihihihi...
Rena pomoże tylko wytrzymaj to są skutki uboczne miną zobaczysz <tule>

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:20 pm ]
co do hormonów to możesz zbadać tarczycę i prolaktynę nie zaszkodzi hormony tarczycy i podwyższona prolaktyna mogą dawać odczucia podobne do nerwicowych
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

przez Pstryk 21 sie 2007, 22:22
Twilight napisał(a):Rena, rzecz w tym, że czasami, nawet analizując całkiem szczerze sama ze sobą, nie odkryjesz tego - a pomóc może odpowiednio prowadzona terapia. Właśnie po to jest, żeby pomóc Ci dojść do źródeł, do których sama byś nie doszła, albo zajęłoby Ci to długie lata.


Potwierdzam. Raz już odmieniła moje życie. Teraz biję się w pierś, że 3 tygodnie temu uciekłam ze szpitala :? Jest coraz gorzej. Już wiem, że sama nie dam rady. 29 wizyta. Na samą myśl zaczynam się dusić. Ale choćbym miała tam dojść w kawałkach - dojdę!!! Ja chcę na terapię!!!

człowiek nerwica napisał(a):Jedni mówili że za krzywy ryj,drudzy zas mowili ze za debilizm i przymulenie...

Dziewczynki oceniało się trochę innymi kategoriami ale wiem wiem dobrze co masz na myśli. W domu, w szkole czy na podwórku doświadczałam podobnych upokorzeń, z tą różnicą, że nikt nie mówił mi tego wprost, po prostu jak mnie widzieli, zapadała cisza, towarzystwo się rozchodziło, albo zaczynały krążyć dziwne aluzje. Przykre to, ale wtedy nie szczególnie mnie to ruszało. Niestety odbiło się na Naszym życiu bardzo dobitnie. Obecnie nie mam problemów z poznawaniem ludzi. Ale już przejmuję się tym, jak mnie odbiera otoczenie i mam przeświadczenie, że odbiera mnie źle. Towarzyszy temu strach. Jestem nudna owszem. Nie jestem przebojowa ani nie potrafię zabawiać towarzystwa. Jedyne co w sobie ciekawego mam to włosy, cycki i nogi...

człowiek nerwica napisał(a):Najgorsze bylo to,ze nie bylo wokol mnie osoby ktora by powiedziala,że jestem ok....

Tak, to boli najbardziej. Wiem, że jest już trochę za późno, ale cóż nie jest to moja ani Twoja wina: nie znaliśmy się wcześniej: mi brakuje najbardziej towarzystwa fizycznego osób takich jak Ty - szczerych, uczciwych i inteligentnych życiowo i duchowo.

człowiek nerwica napisał(a):Czasami mysle,ze moze oni mieli racje....ze moze rzeczywiscie taki jestem....odrazajacy i glupi....

Gdy się przebywa w smrodzie, z czasem przyzwyczaja się do tego zapaszku i wydaje się, że się go nie czuje. Za to świeże powietrze jak gryzie w nocha. Sorry za to niepoważne porównanie, ale cóż tu więcej powiedzieć...
Pstryk
Offline

przez Rena 22 sie 2007, 11:47
Dzisiaj jest okropnie! Wogóle nie mogę jeść, jestem rozbita na kawałki, jak długo to potrwa? Najgorsza jest samotność. Moja córka ze strachu ma wielkie oczy, ja nie mam siły nawet pisać. Czy ja to wytrzymam? W poniedziałek muszę iść do pracy, mamy poprawki, mnie się już nic nie chce. Prosiłam, żeby mama przyjechała, ale ona nie przyjedzie, bo mamy psa, który się cieszy i na nią skacze i niszczy jej ubrania. Co za koszmar... Czemu was tu nie ma, jestem taka sama w całym kosmosie, ręce mi się trzęsą, żołądek zwinięty w kulkę, znikąd pomocy ni ratunku. módlcie się za mnie. myślę o was. Pozdrawiam
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
09 lip 2006, 21:17
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Dino 22 sie 2007, 11:53
Rena tak jest tylko na początku trzeba to wytrzymać,ja tez miałem takie jazdy jestem siódmy dzień na prochach ,jak masz coś na uspokojenie to bierz śmiało,dasz rade później już będzie dobrze!!
nie ma ludzi zdrowych są tylko nie przebadani.
normalność to zbiorowe szaleństwo
ja jestem odlotowym kierowcą zawodowym
kryzys wieku średniego?-kupiłem sobie YAMAHE XS 400
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
06 sie 2007, 21:11
Lokalizacja
Dolnośląskie

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 22 sie 2007, 11:54
Rena podpisuje się pod słowami Dino tez tak miałam dasz radę
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez groskova 22 sie 2007, 13:14
Bylam u lekarza wczoraj, wyzalilam sie, powiedzialam ze lexapro nie dziala i ze cierpie na koszmarna bezsennosc. Dal mi Efectin 75mg na dzien i Xanax 0,5mg na noc na spanie...
Wzielam efectin dzis rano pierwszy raz, na razie w miare spoko, jeszcze moge sie skoncentrowac w pracy ale juz mam jadlowstret i niedobrze mi caly czas:((

Poza tym juz mam dosc tej glupiej depresji chcialabym zyc normalnie i nie czuc sie jak pieprznieta wariatka ciagle:( mam tego dosc i mam dosc chodzenia z dlugim rekawem ciagle bo mam te koszmarne blizny na rekach bozeeeeeeee.

Rena, trzymaj sie:*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do