"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Pieprz 23 lip 2012, 00:29
Korba napisał(a):jestem pierdolo.ną idiotką, nienawidzę siebie , nie znoszę, nie cierpię!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

ale przynajmniej masz fajny awatar :yeah:
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez GreyEye 23 lip 2012, 00:54
Jest fatalnie, zabrałam mojego chłopaka do rodziny w małej miejscowości daleko od mojego miasta. Było tak jak zapamiętałam, bieda, syf rodziny, sąsiedzi bez wykształcenia podstawowego, melina i pijaństwo , było mi wstyd, mój chłopak widział w jakim syfie żyje moja rodzina, jak brzydkie miasteczko, jaka melina mieszka dookoła. Pomyślał napewno że kiedyś z jego życiem zrobię to samo, czuję że po tym weekendzie coraz bardziej będzie się oe mnie odsuwał. Po co ja go tam zabierałam.. Przecież i tak widzi jaka jestem beznadziejna, nie potrafię nic zrobć, we wszystkim jestem najgorsza, nie potrafię nawet zaliczyć egzaminu i przez to doszczętnie spiepsze wakacje. Mam ochotę umrzeć, nie potrafię rozmawiać ze starymi koleżankami.. Nie mam już o czym rozmawiać, nie wiem co powiedzieć. Czuję się tak przeraźliwie głupia.. Chcę umrzeć... Moje życie jest do dupy, nie mam ochoty już patrzeć w lustro i zastanawiać się co robić, patrzeć godzinami w ścianę i zastanawiać sie dlaczego nie mogę zmusić się do wstania z łóżka. Coraz więcej wysiłku kosztuje mnie udawanie przed moim chlopakiem że wszystko jest wporządku, liczę przy nim parzystą ilość skurczów mięśni w łydkach i ramionach, to już nie pomaga. Czuję że mnie przejrzy, zobaczy jaka jestem słaba. Boję się.
Jeśli ktoś ma zamknięte oczy, niełatwo jest przejrzeć go na wylot.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
28 lis 2011, 01:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 23 lip 2012, 00:56
Mushroom, to fakt :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Keji 23 lip 2012, 01:09
Czuję że mnie przejrzy, zobaczy jaka jestem słaba. Boję się.

Nawet jeśli, to może będzie to jakiś punkt zwrotny w waszym związku- mi się wydaje, że na tym polega głębsze uczucie, by żyć z daną osobą i kochać ją wraz z jej wszystkimi słabościami, wadami, nawet jak wszystkie maski spadną. Tylko kto to mówi...
Keji
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 23 lip 2012, 05:07
zaczęły działac z tym swoim opóźnieniem, czasu więc czas sie połoźyć bo źle sie pisze tyn momencie, dziwbie widać efekt3D
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10991
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 23 lip 2012, 07:34
Czeka mnie prawdopodobnie jeden z najgorszych miesięcy w moim życiu.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez moyraa 23 lip 2012, 08:36
Dlaczego moje życie jest tak paskudne? Tak paskudne wewnątrz? :( Jak by coś wyssało ze mnie duszę. Wydaje mi się jak bym umarła bezpowrotnie w wieku 8, czy tam 10 lat, zgubiła siebie i już nie wróciła. :why: Chyba tęsknię za prawdziwą mną. Tylko jaka ona była? Gdzie ja się kończę, a gdzie zaczynam? Czy kiedyś się dowiem? :(

Czym więcej mam do stracenia, tym jest gorzej. Coraz mniej siebie rozumiem. Nie chcę już ranić swoich bliskich. Za co? Za to, że są niedoskonali? Za to, że popełniają błędy, jak każdy? Niczym na to nie zasłużyli.

Znowu narzekam. Nienawidzę tego.
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 lip 2012, 11:53
Pomyślał napewno że kiedyś z jego życiem zrobię to samo,

A ja mysle jagoda123, ze jest pelen podziwu, ze udalo Ci sie z tego syfu wyrwac.

Chyba tęsknię za prawdziwą mną. Tylko jaka ona była? Gdzie ja się kończę, a gdzie zaczynam? Czy kiedyś się dowiem? :(

zapewne.. o ile zdecydujesz sie poszukac pomocy
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Bonus 23 lip 2012, 12:04
Ważne, żeby się jakoś trzymać w tych trudnych chwilach. Tylko jest bardzo ciężko.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez moyraa 23 lip 2012, 12:11
Candy14 napisał(a):
Chyba tęsknię za prawdziwą mną. Tylko jaka ona była? Gdzie ja się kończę, a gdzie zaczynam? Czy kiedyś się dowiem? :(

zapewne.. o ile zdecydujesz sie poszukac pomocy

Chodzę na terapię. Z tym, że narazie jest tylko coraz gorzej. Wlaściwie nic do mnie nie dociera. Lęk przed zmianą? Nie wiem. Albo podniosę się po raz kolejny, żeby upaść mocniej. Krótka terapia pewnie nie postawi mnie na długo na nogi - zawsze kiedy jestem zdeterminowana i wszystko niby jest ok, udaję silną, to spadam z wielkim hukiem, bo czuję, że coś w środku jest nie tak, coś nie daje normalnie żyć, cieszyć się normalnością. I tak w kółko. Nastawiam się na długą terapię, ale ile wytrwam? Nie wiem, czy to moje złe postrzeganie, czy moja terapeutka już teraz ma mnie dość.
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 lip 2012, 12:23
Chodzę na terapię.

ale to chyba poczatek skoro jest gorzej? Bo to normalny etap w terapii
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez moyraa 23 lip 2012, 12:33
Tak, początek ;) . Niecałe 2 miesiące temu zaczęłam chodzić na terapię.
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Candy14 23 lip 2012, 13:05
moyraa, no to nie dziw sie, ze czujesz sie zagubiona :) Normalna sprawa
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez moyraa 23 lip 2012, 13:48
Z tym, że to rozpadanie się co chwilę chyba nie jest związane z terapią (wcześniej też tak było, ale nie w takim stopniu (?) ). Ale mogę się mylić. Czytając ostatnio moje wpisy w pamiętniku zdałam sobie sprawę, że mogłabym dostać nagrodę za oszukiwanie siebie, więc może dopiero później dojdę do wniosku, który będzie w miarę logiczny :lol: .
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do