"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bittersweet 02 lip 2012, 11:27
aqnieszka, a nie masz Ty przypadkiem osobowości zależnej /inaczej symbiotycznej / ? To by wiele tłumaczyło ....
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 02 lip 2012, 11:46
Cudak, nie wiedziałam, że można mieć taką osobowość.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kafka 02 lip 2012, 11:47
aqnieszka, zmień ty ten awatar dziewczyno, bo już nie mogę.
Czekolaaaaaaaaadaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa :105:

-- 02 lip 2012, 11:51 --

zanim go poznałam, to miałam różne zajęcia, a jak go poznałam, to nagle mi odbiło, chciałam wszystko robić z nim! a jak go nie ma, to dostaję jakiegoś paraliżu, nic nie mogę robić, nic mnie nie interesuje

skupiasz sie za bardzo na związku i na swoim facecie. Poczytaj sobie pare książek na temat toksycznej miłości i uzależnienia od partnera.
Postaraj się zająć sobą. Wróć do swoich zajęć. Przynajmniej spróbuj, w innym razie i tak długo nie wytrzymacie w związku.
Ty będziesz ciągle mu wyrzucać, ż enie poświęca ci tyle uwagoi co ty mu. A on będzie się czuł osaczony.
cudak, ale chyba można się uzalezniac od partnera nie mając takiej osobowości?

-- 02 lip 2012, 11:54 --

aqnieszka, a, i jeszcze jedno, twój partner nigdy nie pokocha cię tak jak mieli cię kochac rodzice. Jeśli miałaś deficyt uczuć od rodziców, to nikt ci tego nie zastąpi, tylko ty sama możesz się tak kochac, w sensie swoje wewnętrzne dziecko.

-- 02 lip 2012, 11:56 --

wspólna praca u moich rodziców w firmie, ale a)on nie lubił tej pracy

dziwisz się? kto by lubił pracę pracując u swoich teściów czy rodziców. Ogólnie moim zdaniem powinno się unikać łączenia życia prywatnego z zawodowym. Tak samo nie chciałabym z moim chłopakiem pracować, mimo że bardzo go kocham. Jak się przebywa ze soba cały dzień, to o czym potem rozmawiac?

-- 02 lip 2012, 11:58 --

Mam do wyboru: może pracować w dzień te 10 godzin, albo w nocy. W nocy niby lepiej, bo i tak będę spała i szybciej zleci, ale z drugiej strony będę się o niego bała, bo noc

Ja bym nie chciała spać bez mojego chłopaka. Poza tym w ciagu dnia będzie nieprzytomny.
kafka
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bittersweet 02 lip 2012, 12:25
aqnieszka napisał(a):Cudak, nie wiedziałam, że można mieć taką osobowość.

Niestety, można :-| . To jedno z zaburzeń osobowości.

kafka, jasne, że i bez tego zaburzenia można się uzależnić od partnera, czasami wystarczą tylko skłonności w tym kierunku. I podobno wiele osób je ma, tylko w różnym natężeniu. I powody też mogą być różne, bo każdy ma inną, niepowtarzalna psychikę.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kafka 02 lip 2012, 12:36
cudak, tak tez myślalam:)
kafka
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 02 lip 2012, 12:41
kafka napisał(a):aqnieszka, a, i jeszcze jedno, twój partner nigdy nie pokocha cię tak jak mieli cię kochac rodzice

tym bardziej widać jaka jestem głupia, bo ja tej miłości miałam nadmiar! mama, niepracująca poświęcała mi cały swój czas, wszystko dla mnie, non stop obok mnie! zresztą tata, niby powinno być inaczej, bo pracujący, ale wolny czas tez cały dla mnie. Po szkole, albo w weekend zamiast czasem iść do rówieśników, to ja zawsze miałam jakieś lepsze zajęcie. Wszyscy mi zazdrościli, wakacje całe zorganizowane, wtedy mnie to cieszyło. Pamiętam jak tata wracał o 16 z pracy w lato, to zaraz jechaliśmy nad jezioro, codziennie! W każdy weekend jakiś super wyjazd, co chwile do kina, do restauracji, do muzeum, podróże itp. Tata to był taki ideał, najlepszy, zapewniał mi tyle atrakcji! Miałam naprawdę super dzieciństwo, ale może aż za super?

kafka napisał(a):Postaraj się zająć sobą. Wróć do swoich zajęć. Przynajmniej spróbuj, w innym razie i tak długo nie wytrzymacie w związku.
Ty będziesz ciągle mu wyrzucać, ż enie poświęca ci tyle uwagoi co ty mu. A on będzie się czuł osaczony.


on już jest taki wytresowany, że wszystko robi pode mnie, boi się, że znowu złapię doła :cry: w tym chorym związku tkwimy już wieeeele lat, on jest za dobry, za cierpliwy, żeby mnie zostawić. Dodatkowo to taki typ, że jak raz się zakocha to na zawsze- ma pecha, że na mnie trafił.

w ogóle to już próbowałam raz się zająć sobą, było mi mega ciężko ale poszłam do pracy, naprawdę byłam bardzo dobra w tej pracy, ale wewnętrznie to był koszmar :why:


nie ma dla mnie ratunku :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 02 lip 2012, 12:49
aqnieszka, chodzisz na terapię? Musisz z tym skończyć, bo wykończysz w końcu kogoś i dopiero będzie problem i cierpienie. Musisz być niezależna! Musisz czuć się ze sobą samą bezpiecznie. Też mam taki problem ale w znacznie mniejszym stopniu i przede wszystkim staram się nad sobą pracować i jest coraz lepiej. Nie mów "nie ma dla mnie ratunku" bo takie poddanie się jest egoistyczne i służy tylko Twojej wygodzie. Jak czujesz się kiedy jesteś sama?
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez aqnieszka 02 lip 2012, 13:04
Kinga, oczywiście nie chodzę :? ja naprawdę się dziwię, jak on tyle wytrzymuje, ma naprawdę mega silną psychikę, znam go tyle lat, ale to dla mnie wciąż zagadka, dlaczego jeszcze sam nie zwariował.

na terapii mi powiedzą to samo co Wy, zajmij się sobą, pozwól mu iść do pracy, ja się z tym zgadzam w 100%. Teraz właśnie próbuję to zrobić, pierwszy dzień jest w pracy, siedzę cały czas na forum, to mi pomaga o tyle, że jeszcze np nie dostałam ataku.

jestem totalną palantką, miałam super dzieciństwo, teraz mam super chłopaka, a ja co???!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
144
Dołączył(a)
18 cze 2010, 14:08
Lokalizacja
Toruń

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez kafka 02 lip 2012, 13:12
tym bardziej widać jaka jestem głupia, bo ja tej miłości miałam nadmiar!

nie jesteś głupia, ale faktycznie może nauczyłaś się że wswzyscy maja skakać koło ciebie i wszystko dla ciebie robić?
nie ma dla mnie ratunku

jest-terapia
ja naprawdę się dziwię, jak on tyle wytrzymuje, ma naprawdę mega silną psychikę, znam go tyle lat, ale to dla mnie wciąż zagadka, dlaczego jeszcze sam nie zwariował.

być może on został w odwrotny sposób wychowany, tzn że się ma cały czas kimś zajmować; toksyczny związek zawsze działa w 2 strony
na terapii mi powiedzą to samo co Wy, zajmij się sobą, pozwól mu iść do pracy

Nie. Nikt ci nie będzie mówił co masz robić. Pomoga ci zrozumieć dlaczego tak się dzieje i ewentualnie nakierować co można z tym zrobic.
jeszcze np nie dostałam ataku

a ja co???!!!

No właśnie a ty co? Nie sądzisz, że to co piszesz świadczy o tym, że masz podstawy by szukać pomocy/rozwiązania/wsparcia w terapii? Chyba, że jest ci tak wygodnie i dobrze życ, ale z tego co piszesz tak nie wynika.
kafka
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 02 lip 2012, 14:48
aqnieszka, to zabrzmiało jakbyś lubiła tak testować jego wytrzymałość. W końcu nie wytrzyma. na terapii przerabia się to wszystko co się za Twoim zachowaniem kryje. Terapeutka nie każe Ci puścić chłopaka do pracy tylko zgłębia to dlaczego masz problem żeby zostać sama. Nakierowuje Cię co z tym możesz zrobić. Pokazuje Ci Twoje mechanizmy i pokazuje drogę jak je modyfikować. Naprawdę chcesz tkwić w błogiej nieświadomości i usprawiedliwiać się tą nieświadomością kiedy przez to cierpisz Ty i Twój chłopak?
Właśnie może dlatego że tak Ci organizowano czas nie potrafisz teraz zająć się sama sobą? To poważny problem, nie można go ciągnąć bo to moze się źle skończyć. Poza tym takie najeżdżanie na siebie to takie kiepskie usprawiedliwianie siebie. Zamiast tak sobie rekompensować działania czas nad sobą pracować. Co Będzie za miesiąc jego pracy?
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 02 lip 2012, 15:13
aqnieszka napisał(a):na terapii mi powiedzą to samo co Wy,

Taka jesteś mądra, że wiesz, co Ci powiedzą, chociaż nie byłaś? Najwyraźniej nie masz tak wielkich wyrzutów sumienia jak twierdzisz, inaczej szukałabyś pomocy.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez rafka 02 lip 2012, 15:32
Jest taka rybka tz. remora. Czytałam o tym w ''dziełach''. Jak się takie remory przyczepią do statku to on nie może dopłynąć do celu tz do portu.
I tak jest z niektórymi ludzki którzy jak się uczepią, że druga osoba nie może ''rozwijać się''. Wciąż w czymś hamują. Można też porównać do ''pijawek'' które najpierw spiją to co jest najlepsze a później odpływają.
rafka
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez mjp 02 lip 2012, 22:49
Kurcze, nadal jest ciężko. Bardzo się rozchwiałem - nastrój i lęki i obsesyjne myślenie. Brakuje mi osoby, której mógłbym się wygadać o myślach i lękach. Miałem już wcześniej takie stany ale jakiś czas było lepiej. Nie wiem, może źle, że nie rozpracowawszy nerwicy do końca wziąłem się za normalne życie. Myślałem, że może nigdy się nie da rozpracować do końca, a żyć się jakoś da więc jest nieźle. Tymczasem pojawiają się nowe wyzwania a tamten syf tylko czeka na to, żeby się uaktywnić. To wszystko jest takie trudne :( ...

Chcę nie spieprzyć. Muszę się naprawdę ogarnąć.
Ogólnie, to bym chciał żeby było dobrze.
mjp
Offline
Posty
276
Dołączył(a)
08 cze 2008, 13:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stylow 02 lip 2012, 22:50
Lubię komplikować sobie życie, za bardzo.
Stylow
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do