"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Edyedy 02 cze 2012, 11:23
Dariusz_wawa napisał(a):
Edyedy napisał(a):Witam , mi z kolei córka uciekła z domu , dwie noce jej już nie było ma 13 lat , jak ja mam się wyleczyc z tej depresji skoro ciągle coś sie dzieje, jak iśc do pracy i udawac że jest wszystko ok ....jestem jednym wielkim bólem...


Zgłosiłaś sprawę na Policję. Trzeba jej szukać bo to strasznie głupi wiek dla dziecka - okres buntu.

Tak zgłosiłam szujkają jej, najgorsze jest to że nic nie zapowiadało tego że ucieknie.Wydaje mi się że znalazła jakieś towarzystwo przez internet, bo powiedziała mi kiedyś że gdyby uciekła z domu miała by sie gdzie zabunkrowac.Mam nadzieję że ją znajdą... zastanawiam sie tylko jaką mam jeszcze granicę wytrzymałości?....Serce mi boli tak autentycznie...
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
30 maja 2012, 09:54

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Bonus 02 cze 2012, 14:07
Wszystko będzie dobrze i odnajdzie się. Najgorsza jest ta niepwność...
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Snejana 02 cze 2012, 14:14
Edyedy, szczęście w nieszczęściu, że zabunkrowała się u znajomych, przynajmniej ma jakiś dach nad głową i raczej nie szwęda się nie wiadomo, gdzie. Daj znać, jak czegoś się dowiesz, i trzymaj się :)
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez babydoll 02 cze 2012, 17:22
Beznadziejne czekanie, aż lek zacznie działać. Nienawidzę tego.
Czas to naprawdę dobry lekarz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
20 maja 2012, 00:27
Lokalizacja
Wrocław

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Edyedy 02 cze 2012, 18:12
Snejana napisał(a):Edyedy, szczęście w nieszczęściu, że zabunkrowała się u znajomych, przynajmniej ma jakiś dach nad głową i raczej nie szwęda się nie wiadomo, gdzie. Daj znać, jak czegoś się dowiesz, i trzymaj się :)

Niedawno dowiedziałam sie od jej koleżanki że napisała do niej smsa z nr. zastrzeżonego , żeby sie nie martwiła i że jest ok. nie podpisała się co prawda, ale Paulina jej koleżanka podejżewa że to moja córka go wysłała, od razu tę informacje zgłosiłam na policję...O ironio dopiero od lutego leczę się na depresję a tu taki kopniak...jakoś mnie trzyma ten Asertin 50 i sedam 3 w sporych ilościach przyznam...naprawdę czasem zastanawiam się dlaczego te dzieci które tak kochasz potrafią byc tak niewdzięczne..... Pozdrawiam wszystkich i dziekuje za troskę
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
30 maja 2012, 09:54

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 02 cze 2012, 18:20
Edyedy, niestety to taki wiek kiedy dzieci nie potrafią do końca mówić o swoich problemach i często buntują się przeciw ustalonym zasadom. Może Twoją Córkę coś dręczyło i postanowiła uciec. Znajdzie się, na pewno. Trzymam za to kciuki. I Ty także się trzymaj.

Mam ZA DUŻO nauki. Teraz mam pozytywne podejście, ale boję się co będzie za tydzień...
Już tylko miesiąc... Muszę dać radę!
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Edyedy 03 cze 2012, 10:52
Znalazła się , ale dziś od rana mam jazdy ... żadnego słowa przepraszam...postanowiła jechac do swego ojca(jestem rozwiedziona , drugi raz wyszłam za mąż) Oboje chcieliśmy by miała jak najlepiej .... ale wniosek jest taki żę miała chyba źle....bo starałam się ustalic pewne granice i nałozyłam dwa obowiązki ;sprzątanie swego pokoju , i odrabianie lekcji, czasem pomoc w zaprowadzeniu lub odbiorze młodszej siostry z przedszkola............Pozdrawiam
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
30 maja 2012, 09:54

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez jungula 03 cze 2012, 19:34
Edyedy napisał(a):
Snejana napisał(a):Edyedy, szczęście w nieszczęściu, że zabunkrowała się u znajomych, przynajmniej ma jakiś dach nad głową i raczej nie szwęda się nie wiadomo, gdzie. Daj znać, jak czegoś się dowiesz, i trzymaj się :)

Niedawno dowiedziałam sie od jej koleżanki że napisała do niej smsa z nr. zastrzeżonego , żeby sie nie martwiła i że jest ok. nie podpisała się co prawda, ale Paulina jej koleżanka podejżewa że to moja córka go wysłała, od razu tę informacje zgłosiłam na policję...O ironio dopiero od lutego leczę się na depresję a tu taki kopniak...jakoś mnie trzyma ten Asertin 50 i sedam 3 w sporych ilościach przyznam...naprawdę czasem zastanawiam się dlaczego te dzieci które tak kochasz potrafią byc tak niewdzięczne..... Pozdrawiam wszystkich i dziekuje za troskę


Zaczynam się bać, mój synek ma dopiero pięć miesięcy i wydaje mi się uroczym skarbem, ale nie wiem, co będzie się działo jak dorośnie. Czy w ogóle będę mogła go w jakiś sposób ogarnąć, postawić granicę?

http://wszystkooterapii.blogspot.com/
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 cze 2012, 15:35

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Baxtorian 03 cze 2012, 20:55
Czuję, że moje życie nie ma sensu :/
W podstawówce trzymałem ze złym towarzystwem, lecz postanowiłem coś zmienić, dostałem się do elitarnego gimnazjum, gdyby nie to, pewnie teraz miałbym kolekcje flaszek wystawioną na półce, a za 2 miesiące obudziłbym się naćpany gdzieś w środku lasu...
W gimnazjum poznałem nowych ludzi, zmieniłem styl życia... Dostałem się do tej samej szkoły do liceum... teraz jestem w 3. klasie, lecz czuje, że coś mi umyka, coś... coś idzie nie tak!
Studia nadchodzą. Boję się, że się nigdzie nie dostanę... Moi rodzice, mój brat... oni zawsze mieli pasek na świadectwie, zawsze najlepsi w klasie... ja? może i dostałem się do dobrej szkoły, ale nigdy nie miałem świetnych ocen, piątki na świadectwach często były z łatwych przedmiotów, albo wypracowane tylko dlatego, że koledzy dawali mi ściągać... Uczyłem się, dużo się uczyłem, ale nauka nigdy nie wchodziła mi tak łatwo jak im... zawsze byłem jednym z najgorszych w klasie... pasek dostałem tylko w drugiej lic i prawdopodobnie w tym roku... na dodatek poszedłem do szkoły muzycznej, chodzę już 12 lat i zaczynam myśleć, że zmarnowałem tysiące godzin, które mogłem przeznaczyć na naukę, na spotkania z kolegami... Z instrumentu nie jestem dobry, a bez tego resztą przedmiotów mogę się podetrzeć... Zawsze kiedy przynosiłem świadectwo słyszałem pochwały "jest lepiej niż ostatnio!", "dobrze się spisałeś!" ale zawsze czułem, że w głębi serca myślą, że mogę dać z siebie więcej, że mi się nie chce, że oni byli o wiele lepsi... moi koledzy też zawsze mieli lepsze stopnie... zwłaszcza mój najlepszy kumpel. Chociaż nazywano nas bliźniakami, to zawsze czułem się jego gorszą wersją... on: najwyższy w klasie, najlepsze oceny, przystojny, prezydent miasta osobiście wręczył mu nagrodę za wyniki w nauce, ma wspaniałą dziewczynę z którą chodzi od 4 lat, a ja? Niby wysoki ale niski gdy staje obok niego, jeden z najgorszych w klasie jeżeli chodzi o naukę, prezydenta miasta na oczy nie widzał, a chociaż trzy razy zagadywałem do dziewczyn to jeszcze ani jedna się nie zgodziła na wspólne wyjście i to nie dlatego, że celowałem w jakieś super laski...
Od długiego czasu myślę, że świat byłby lepszy beze mnie, raz nawet próbowałem zejść z tego świata, chciałem się udusić w wannie, jednak do łazienki wszedł mój brat i poczułem, że to był sygnał od Boga "Marcin, jesteś jeszcze potrzebny na tym świecie, masz na nim misję która musisz wykonać". Jednak było to dawno temu, coraz częściej myślę o własnej śmierci...
Starałem się patrzeć na pozytywne cechy u siebie. Jednak zakończyło się to jedną wielką porażką... Jedyne co w sobie pozytywnego potrafię znaleźć to to, że potrafię się fajnie ubrać i pocieszałem się tą myślą, ale po tygodniu naszła mnie myśl "to jest tak, jakby owinąć g***o w papierek i mówić, że ma się cukierka"...
Mam wspaniałą rodzinę, wspaniałych kolegów, mój kumpel bez problemu mógłby sobie znaleźć lepszego kumpla, lecz dalej mnie nie opuszcza... Boję się, że nie dostanę się na studia, będę zamiatał szkoły, mieszkał w byle jakim mieszkaniu na który wezmę kredyt na całe życie, a w domu nie będą na mnie czekać żona czy dzieci... Boję się, że będę odwiedzał moich znajomych, którzy zostaną wiejskimi lekarzami, wybudują piękne domy w ładnej okolicy, zawsze mając u boku żonę która będzie z nimi w czasie ich problemów... Boję się przyszłości!
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 cze 2012, 20:18

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 03 cze 2012, 21:09
Baxtorian,
kończysz szkołe muzyczną, dobre liceum, masz kumpla, który Cie ubi i ty jego przyjaźń jest w zyciu ważna, nie jest tak źle tylko ty wyjmujesz z zycia to co złe a jak spojrzysz z innej perspektywy to jest calkiem nieźle

-- 03 cze 2012, 20:12 --

kurde wszystko jest bez sensu co robię w zyciu , traz tak sie czuje wszystko bz sensu, jestem obok śwata
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Baxtorian 03 cze 2012, 21:14
Owszem, kończę szkołę muzyczną, ale niestety, nie jestem dobry z instrumentu, wyciągam 4-, nie będę dobrym akordeonistą (gdyż na tym instrumencie gram).
Przyjaźń jest ważna, ale samą przyjaźnią nie wyżyję... Doceniam jego przyjaźń, ale boję się, że nie dam rady poukładać sobie życia...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
03 cze 2012, 20:18

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez idle 03 cze 2012, 21:27
Znowu sama :-|
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 03 cze 2012, 21:28
Baxtorian,
to normalne,że sie boisz , wielu ludzi sie tak boi, nie ma w tym nc dziwnego, ale i tak masz sporo więc az tak nie dramatyzuj,,ze jesteś najgorszy bo nie jesteś
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 03 cze 2012, 21:30
mi również bardzo samotnie :why: :why:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: a11 i 17 gości

Przeskocz do