"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 27 maja 2012, 02:13
beztwarzy1,
hej , ja sie też źle czuje wiec rozumiem chociaz agresji za duzo nie mam na szczęscie w sobie taka moja przypadłość,
tulam kochana
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 27 maja 2012, 05:27
Jeszcze się dzień na dobre nie zaczął a już jestem wqrwiona, :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez martisza2209 27 maja 2012, 06:48
Witam,ja tez cierpie na depresje..sezonowe, nerwice lekowa itd itp..zyją ze mną ze 30 lat, sama mam 36. podarowal mi je ojciec alkoholik i pewnie troche moj charakter usposobienie, tryb zycia. myslalam,ze nauczylam sie z tym zyc, kiedy pojawiaja sie juz znane objawy jak nadpobudliwosc,drazliwosc, leki coraz wieksze i z glupich przyczyn, lub ich braku, panika i poczucie bycia w innym swiecie,tzn, jakby dzialo sie obok mnie, do tego fizyczne-oblewanie potem bole brzucha,duszenie sie...znamy to wszyscy, ale pojawily sie nowe i stad moja konsternacja i jeszcze wieksza panika, nakrecanie sie i juz sobie nie radze...lancuszek zostal uruchomiony...
stad moje pytanie czy mieliscie takie przypadki ze cos powiedzieliscie a za kilka sekund znajomi czekajacy na dalsza wypowiedz patrza i pytaja co mialam na mysli a ja tego nie pamietam-tego ze w ogole cos powiedzislam, za 2 dni powtorka. teraz przestraszylam sie juz nie na zarty, mam natloki mysli;jestem w biegu i robie naraz setki rzeczy,zrzucam te luki pamieci na to. ale dzis uslyszalam jak moj partner pow cos do mnie a on temu zaprzeczyl,,czy ja wariuje!!! moje zycie od 2 lat nie bylo nigdy takie ciezkie, mialam wypadek, probowano mnie zabic-dokladnie!!! jezdze na stresujace sprawy sadowe, do tego moj ojciec podczas awantury pobil mnie 2 razy w ciagu niesiaca. wrocily wspomnienia z dziecinstwa i tym razem boje sie ze cos sie dzieje powazniejszego, juz sie nakrecam, stresuje i spadam w dol tej starej nerwicy... mam 2 coreczki i praktycznie mam tylko je, dla nich musze byc zdrowa!!!! pisze do Was bo musze,chce z kims porozmawiac-lekarze mnie odsylaja a psycholog dopiero za 2 tygodnie..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 maja 2012, 06:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez onlanka 27 maja 2012, 07:46
jakze ja Cie rozumie
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
07 maja 2012, 01:12

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ChrisTopHer 27 maja 2012, 08:37
witam. jestem nowy po szpitalu...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 maja 2012, 08:11
Lokalizacja
Szczecin

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez anokhi 27 maja 2012, 09:22
Witam
Wczorajszy dzień był tragedią.Przeleżałam go a wieczorem płakałam w poduszkę już zabrakło mi sił.Chciałam komus powiedzieć co mnie tak męczy,wykrzyczeć ale nie mogłam i nie potrafiłam.Oszukuję siebie,oszukuję mojego faceta i wszystkich innych:(znowu zaczynam wracać do przeszłości,do tej złej niestety bo nie była nigdy ona dobra.Leżałam i gapiłam się w sufit zadając sobie pytanie dlaczego ja? Mam 34 lata i od dziecka nie miałam ani jednego roku,miesiąca który bym wspominała z radością.Najpierw rozwód rodziców,później chorowałam a jeszcze troszkę później matka zaczęła pić,brat traktował mnie jak worek treningowy do momentu aż nie ułozył sobie swojego wspaniałego zycia, później ciąża która pomimo wszystko dała mi szczęście,ślub z facetem alkoholikiem,bita ,maltretowana czego efektem sa moje blizny na całym ciele.W końcu uwolniłam sie od tego sadysty,nowy związek w którym dla niego liczył sie tylko i wyłącznie seks a ja ślepo zapatrzona wierzyłam że spotkała mnie wielka miłość aż do momentu gdy nie zobaczyłam go szczęśliwego ze swoja ciężarną kobietą o której nic nie wiedziałam.Kolejny wielki dołek w moim zyciu, do tego zwykłe problemy samotnej matki i ciagły brak kasy.Zero pomocy od kogokolwiek...matka zachlana dzień w dzień,brat wstydził sie zakompleksionej siostry która nic w zyciu nie osiagnęła.Kolejny zwiazek,wyjazd z tej mojego zadupia do wielkiego miasta i znowu mysl ze szczescie sie do mnie usmiechnęło.Po pół roku okazuje się że kolejna klapa,moja próba samobójcza i jeszcze trwanie w zakłamaniu przez 1,5 roku.Wróciłam z podkulonym ogonem.A teraz...od dwóch lat jestem z kims kto jeszcze trawi moje zmiany nastroju,moje ataki agresji,moje lepsze i gorsze dni ale czy jestem szczęśliwa????


więc mam 34 lata i nic więcej oprócz popsutej głowy:(

Przepraszam ale musiałam to z siebie wypluć,odważyłam sie tutaj bo mnie nie znacie i nawet gdy będziecie ze mnie kpic ja o tym nie bede wiedziała.
Czyż ból i życie nie są sobie pokrewne?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
17 maja 2012, 09:10

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 27 maja 2012, 15:32
Nie daje już rady z moim życie.Tak bardzo chciałbym być taki jak wszyscy.Nie rozumiem co mnie od nich różni,co sprawia że oni są w miarę szczęśliwi a ja nienawidze siebie i ciągle zdarzają mi się same niepowodzenia.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stark 27 maja 2012, 15:47
( Dean )^2, Inni też mają problemy...być może je po prostu maskują?
Stark
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 27 maja 2012, 20:49
Pewnie niektórzy mają,ale wiesz mało kto nie może sobie dać rady z życiem bez brania tabletek i zwierzania się psychologowi a ja nie mogę.Sam generuje sobie problemy jakich inni nie mają,nie wiem co jest nie tak,co robie źle,ale bilans jest zawsze ten sam,ja staram sie staram,a potem okazuje się że i tak jestem najgorszy.Nie rozumiem,to jak klątwa jakaś i dotąd nie wiem jak sobie z tym poradzić.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez martisza2209 27 maja 2012, 21:57
ja takie niepowodzenia zyciowe zrzucalam na los...ktory akurat dla mnie mial same zle niespodzianki,zakrety, niepowodzenia, nerwice lekowe ,ale juz wiem,ze to moja wina w wielkiej mierze, ale i mojego ojca. Jego alkoholizm tak wypaczyl moje widzenie swiata i problemow. Ciagle chcialam pokazac temu pijakowi ze nie jestem beznadziejna i na sile znajde szczescie meza rodzine- za te glupie myslenie place wiele lat i pewnie jeszcze dlugo bede cierpiala. nie nauczono mnie ze mam zyc dla siebie i byc szczesliwa i kochana rowniez dla siebie, teraz zaczynam to rozumiec...w wieku 34 lat, nie moze byc za pozno!!!!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
27 maja 2012, 06:10

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 27 maja 2012, 23:26
a ja całe życie zyłam dla siebie i sie skonczyło w pewnym momencie i juz to raczej nie wróci, teraz chce mi sie pąłkac bo tęsknię z atym
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 28 maja 2012, 14:32
wszystko wiruje mi w głowie, czuje sie jkabym miał zemdleć zaraz i dodatkow płakac mi sie chce, tak mi źle, ratunku :why:
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stark 28 maja 2012, 18:40
Paskudny dół....choć to gówniane samopoczucie, beznadziejność, i tak na nic więcej nie zasługuje.
choć,zawsze może być gorzej .
Stark
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stylow 28 maja 2012, 18:49
nie ma co jęczeć
Stylow
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do