"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 26 maja 2012, 03:28
Locust,
nic na to nie moge poradzić

-- 26 maja 2012, 02:31 --

to samo tak
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 26 maja 2012, 08:20
Źle mi bardzo źle,bo w sumie jedyna dziewczyna na której mi zależy podkochuje się w moim koledze z akademika.Ech,moje życie.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Marsal2 26 maja 2012, 19:13
Jest chujowo... Wstałem niechętnie, "zmuszony" przez rodziców poszedłem na działkę pomóc, właśnie wróciłem. Jedyne co tam robiłem to zawadzałem... ja wszędzie tylko zawadzam, nie ma ze mnie żadnego pożytku... jestem nic nie wartym ścierwem, darmozjadem, jedynie obciążam rodziców...
Marsal2
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 26 maja 2012, 23:02
Marsal2, to przez to, że dałeś sobie narzucić gębę. Pewnie tego nie chciałeś, ale tak właśnie się stało. Żyję z tym na codzień. Wszyscy mi przypisują gębę wiecznego samotnika, nieśmiałego i niemajęcego swojego zdania człowieczka, skromnego i zadowolonego z tego co ma .. To okrutne. W oczach rodziców zaś jestem tym nieporadnym, lubiącym siedzieć w domu ponurakiem. Wiele razy miałem ochotę oderwać się od tego, uciec.. ( ".. do parobka, do parobka! " ;] ). Nie zmyjemy niestety tej maski, aż do momentu, gdy w naszym życiu stanie się coś przełomowego, wtedy kiedy nie będziemy musieli nic udowadniać..
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
546
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Lady Em. 27 maja 2012, 00:05
Własnie dowiedziałam się jakie zycie miał mój Tata w dzieciństwie.
STRASZNE. Chciałabym umieć wymazać mu to z pamięci, tak bardzo mu współczuje.
Dziękuje Bogu ze mam normalny dom...
Je ne comprends pas!
borderline
nerwica lękowa
nerwica natręctw
zaburzenia adaptacyjne

http://www.onedepression.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4211
Dołączył(a)
13 gru 2011, 09:48
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Asia2808 27 maja 2012, 00:14
Witam
Jestem tu nowa. Nie wiem, czy wybrałam dobry temat. Jeśli nie - przepraszam.
Mam 22 lata i nie chce mi się już żyć. Moje życie to jedno wielkie pasmo porażek. Wszystko zaczęło się w liceum. Nie zdałam z matematyki. Podeszłam oczywiście do poprawki, ale jej nie zdałam. To był dla mnie ogromny cios. Gdyby nie to, że pilnował mnie kolega to pewnie już by mnie nie było. Musiałam się jednak pozbierać. Powtarzałam klasę. Skończyłam szkołę, ale nie mam matury. Nie zdałam z matematyki. Podchodziłam już trzy razy (teraz w maju trzeci i pewnie też nie zdam). Gdybym wtedy zdała normalnie do następnej klasy nie musiałabym się męczyć z matmą, zdałabym maturę i poszła na studia. A tak dwa razy rozpoczynałam szkołę policealną. Po 3-4 miesiącach rezygnowałam. Brakło motywacji. Trochę też przez pracę.

Prawka też nie mogę zdać…
Pracuję w zakładzie produkcyjnym, teraz na dwie zmiany (wcześniej były trzy). Wstaję rano, idę do pracy, wracam to idę spać, później wstaje, kąpiel i znowu sen. Kiedyś wsiadałam na rower, jeździłam na rolkach, spotykałam się ze znajomymi, a teraz nawet na to nie mam ochoty.
Jestem kibicem. Kiedyś często jeździłam na mecze siatkówki, piłki nożnej, a w tym sezonie na palcach jednej ręki mogę zliczyć na ilu meczach byłam. Siatkówka mnie kiedyś uratowała, ale teraz nawet ona traci sens. Nie chce mi się już ruszać z domu.
Najgorsza jednak jest samotność. Mam przyjaciółki i zawsze mogę na nie liczyć, ale chodzi mi bardziej o to, że nie mam chłopaka i nigdy nie miałam. Ja wiem, że on nie będzie rozwiązaniem każdego mojego problemu, ale przy nim byłoby mi łatwiej. Dlaczego nie mam faceta? Ja uważam, że to wszystko przez to, że jestem osobą przy kości…Próbowałam schudnąć. Przeszłam na dietę, ćwiczyłam, biegałam, ale po tygodniu, dwóch już mi się nie chciało. Wszyscy mi powtarzają, ze głupia jestem, ze tak myślę, ale nie potrafię znaleźć innego wytłumaczenia.
Coraz częściej mam myśli samobójcze. Kilka razy nawet pisałam już listy pożegnalne, ale brakuje mi odwagi by skończyć to moje beznadziejne życie...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 maja 2012, 22:30
Lokalizacja
ok. Wrocławia

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Adam Smith 27 maja 2012, 00:19
Asia2808, Nie myślałaś o wizycie u psychologa ? może warto rozpocząć psychoterapie ;) a co piłki nożnej też jestem fanem tego sportu i tak na marginesie zapytam komu kibicujesz ? :mrgreen:
Adam Smith
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ladywind 27 maja 2012, 00:24
Marsal2 napisał(a):Jest chujowo... Wstałem niechętnie, "zmuszony" przez rodziców poszedłem na działkę pomóc, właśnie wróciłem. Jedyne co tam robiłem to zawadzałem... ja wszędzie tylko zawadzam, nie ma ze mnie żadnego pożytku... jestem nic nie wartym ścierwem, darmozjadem, jedynie obciążam rodziców...


Marsal2 ja też, najbardziej boli jak mnie się to mówi wprost, choć sama to wiem. Moja mama ma na mnie nerwy, że wiecznie są ze mną tylko problemy, w sumie się jej nie dziwie
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Asia2808 27 maja 2012, 00:27
Tomcio Nerwica napisał(a):Asia2808, Nie myślałaś o wizycie u psychologa ? może warto rozpocząć psychoterapie ;) a co piłki nożnej też jestem fanem tego sportu i tak na marginesie zapytam komu kibicujesz ? :mrgreen:


Myślałam kiedyś o wizycie u psychologa, ale nawet poszukać poradni mi się nie chce. Chyba nie wierzę w to, że psycholog mi pomoże...

A jeśli chodzi o piłkę nożną to kibicuję Wiśle Kraków (chociaż urodziłam się i mieszkam pod Wrocławiem).
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
26 maja 2012, 22:30
Lokalizacja
ok. Wrocławia

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Adam Smith 27 maja 2012, 00:35
Asia2808, Warto zaryzykować , sam nie wierzyłem , że może mi to pomóc , ale po kilku wizytach zmieniłem zdanie ;) dlatego warto spróbować , jakiś sposób musi się znależć ;)

A ja jestem akurat kibicem Legi Warszawa :mrgreen:
Adam Smith
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stark 27 maja 2012, 00:39
Asia2808, Ten strach przed śmiercią jest znakiem że jeszcze tli się w tobie wola życia, i jeśli jesteś w takim stanie, lepiej jak mówi Tomek, leć do psychologa. Jeśli chcesz wyjść z tego, to psycholog na pewno to ułatwi.
Stark
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez beztwarzy1 27 maja 2012, 01:14
choć nikogo to nie obchodzi bardzo mi źle. bolą mnie stawy, nie mogę spać. czuję się dziś wyjątkowo samotna, gorsza, brzydka, głupia, nic nie warta. od totalnej bezsilności i chodzenia po ścianach do agresji i chęci rozpierdolenia otoczenia wokół siebie
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
25 maja 2012, 16:18

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Locust 27 maja 2012, 01:29
beztwarzy1, od czego te stawy mogą boleć? Widzę, że masz całą kombinację nieciekawych czynników...
Locust
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ladywind 27 maja 2012, 01:35
beztwarzy1 napisał(a): od totalnej bezsilności i chodzenia po ścianach do agresji i chęci rozpierdolenia otoczenia wokół siebie


Ostatnio często targają mną takie emocje :( wiec Cie doskonale rozumiem
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do