"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez 5torm 27 lip 2007, 00:09
Jak się nie mylę miałem podobnie, lekarz mi przypisał Asentre na depresje która miała chyba mnie pobudzić do działania, pobudziła ale efektem ubocznym było wystą pienie fobi spolecznej:/ Najlepiej chyba iść do lekarza opisać mu dokładnie objawy i się go spytać bo mogł w końcu się nieco pomylić...
5torm
Offline

przez rakken 27 lip 2007, 10:21
Niezły manewr z tym samochodem Bethi niech ma za swoje hehe

lovefoxxx proponuje spacer jak już nie idzie wytrzymac w domu spacer jest w deche

Staram się przeszłośc zostawić za sobą ale jak widać nie idzie mi to zbytnio..

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:43 am ]
A to z dedykacją dla wszystkich tych którzy starają się coś powiedzieć lecz nie mogą z powodów wszelakich..

Obrazek
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
12 cze 2007, 09:22

przez Pstryk 27 lip 2007, 13:21
Łał, Rakken, Twoje zdjęcia mówią za Ciebie!
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Zośka 27 lip 2007, 14:30
pogratulować twórczości
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

przez kejtunia 27 lip 2007, 14:32
wlasnie wczoraj stracilam wiare w psychologów udzielających pomocy w przychodniach NFZ, poszlam do mojej starej psycholozki do której od czasu do czasu chodzilam bo pilnie musialam z kims porozmawiac, niestety niepotrafilam jej powiedzic tego co chcialam, poprostu sie balam niepotrafilam sie otworzyc, a ona potrzymala mnie troche i mimo to ze widziala jak bardzo jestem przybita niepróbowala mi jakoś pomóc, spławiła mnie mówiąc że puści mnie wcześniej bo jest przeziębiona, stracilam wiare we wszystkich psychologów zostałam teraz sama ze swoimi problemami z którymi niepotrafie sobie poradzic, dopadają mnie czarne myśli i już nawet niewiem jak to sie skończy
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 mar 2007, 23:20

Avatar użytkownika
przez Zośka 27 lip 2007, 14:37
znam tą wewnętrzną blokade... ehh nie powinna tak zrobic. ale na nas zawsze mozesz liczyc i wyzucic wszystko co Cie trapi. nie poddawaj sie. jeszcze jakis czas temu problemy mnie przerastaly, a przynajmniej tak sadzilam, bylam blisko konca, bylo coraz gorzej, a przynajmniej tak mi sie wydawalo, ale jak widzisz jestem, i nawet powrucil moj optymizm, jakos udalo mi sie z tym poradzic, sama nawet czasem nie wiem dokladnie jak;) ale jest to mozliwe , wierz mi;)
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

przez belinda 27 lip 2007, 14:51
Ja takze nie potrafilam otworzyc sie przed psycholozka, czulam sie smieszna i zalosna, na trzecim spotkaniu powiedzialam, ze nie widze sensu dalszych wizyt. Nie przekonala mnie zebym dalej przychodzila, troche sie zalamalam. Wiem, ze moze powinnam sobie poszukac kogos innego, ale stracilam przekonanie. Moze za jakis czas.
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 17:33

przez Pstryk 27 lip 2007, 18:26
Belinda, oby za jakiś czas... :?
Im dłużej się zwleka, tym ciężej się wybrać!
Chodzę na wizyty od dwóch lat. Ostatnimi czasy olałam parę i wreszcie przestałam się w ogóle zapisywać na terminy. No i mam za swoje. Mój stan drastycznie się pogorszył. Do tego doszły nowe dolegliwości. Za parę dni mam wizytę. Ale już mam pietra. Przyłapuję się na kombinowaniu, co by zrobić, żeby nie iść :?
Pstryk
Offline

przez Goplaneczka 27 lip 2007, 21:15
Mogę pomarudzić?
Ja się martwię, że ja sobie chorobę wmawiam... Że chciałabym, by się mną ktoś zajął... I że uciekam w jakieś chore sytuacje przed rzeczywistością z czystego strachu, braku odpowiedzialności, niedojrzałości i wrodzonej głupoty...
Koniec przekazu
Goplaneczka
Offline

przez rakken 28 lip 2007, 01:01
Bethi żadnego kombinowania!!!!
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
12 cze 2007, 09:22

przez Pstryk 28 lip 2007, 09:51
rakken napisał(a):Bethi żadnego kombinowania!!!!

:D uwielbiam Twoje komentarze! Jesteś jak ta moja dobra strona sumienia :D

Goplaneczka napisał(a):chciałabym, by się mną ktoś zajął...

U mnie wynika to z braku rodziców (pomimo, że byli) w dzieciństwie. Nie sądzę, żebym wmawiała sobie chorobę patrząc na moją przeszłość. Myślę, że z Tobą jest podobnie Goplaneczko :D
Pstryk
Offline

przez rakken 28 lip 2007, 13:56
Tylko mi dzisiaj tak źle czy pojęczy ktoś ze mna jeszcze?

smutno Smutno SMUTNO SMUTNO
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
12 cze 2007, 09:22

przez Pstryk 28 lip 2007, 15:05
Uła! Mój kręgosłup! Moje kolana! A łokcie :shock:
No mi już dzisiaj ktoś usiłował humor zepsuć stwierdzeniem: O masz dobry humor! Ciekawe jak długo... :?
To się w puzzlach zagrzebałam i tak parę godzin zleciało. Humor mam nadal OK. He he.
Co Cię tak smuci Słońce? Nazwiesz to w końcu? Konkretnie! Po imieniu.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:07 pm ]
P. S. Rakken, mam tel. zblokowany. Będzie czynny dopiero w poniedziałek :cry:
Pstryk
Offline

przez rakken 28 lip 2007, 17:26
Konkretnie po imieniu to się bedzie nazywać - Samotność i poczucie beznadziei.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
12 cze 2007, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do