"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Pstryk 11 lip 2007, 18:04
bethi bardzo wiele czynników złożyło się na to co teraz przeżywam i trwa to już pół roku Sad .....

Pół roku, Kochanie, chyba najwyższy czas, żeby zająć się sprawą :?

A ja jestem zmęczona, tak baaardzo zmęczona, przepracowana. Czasem muszę się obrócić parę razy wokół siebie, żeby przypomnieć sobie w którą stronę miałam iść :? Coraz gorzej się czuję psychicznie :( Nawet nie mam siły zastanawiać się nad tym, co się ze mną dzieje. Ale parę osób zauważyło, że znikam w oczach, robię się szara i niewidzialna...
Pstryk
Offline

JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Ewik 22 11 lip 2007, 18:13
bethi napisał(a): parę osób zauważyło, że znikam w oczach, robię się szara i niewidzialna...

Bethi nie poddawaj się, walcz! Przecież potrafisz!
Pomyśl, że to tylko chwilowy kryzys! Potrwa kilka dni i minie bezpowrotnie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
344
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:58
Lokalizacja
Ruda Śląska

przez Pstryk 11 lip 2007, 18:24
Ależ walczę - na pewno poddam się ostatnia :? Dziękuję.
Oby mojemu organizmowi siła starczyło...
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez mirabelle 11 lip 2007, 19:31
Agata21 napisał(a):Sesja w weekend...7egzaminów...nic nie umiem...


Umiesz, tylko o tym nie wiesz. ;) Jako studentka, jestem z Tobą całym sercem i mocno wierzę w to, że wszystko zdasz!

Trzymam kciuki! Daj znać, jak poszło :)

Bethi - mam nadzieję, że zamiast niknąć w oczach, zaczniesz pięknieć. Dasz radę, nie jesteś sama.
Wezmę z twoich rąk
To wszystko co mi dasz

To na naszej drodze rozstąpi się morze:
Będę wiedział ze pokonam ból, pokonam lęk

Są ludzie, są serca, jeden żar
Są głosy, są słowa, których brak...
Są myśli... i w Tobie będę ja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
16 maja 2007, 11:29

Avatar użytkownika
przez Zośka 11 lip 2007, 23:11
jeee. wrocilam!!! komputer nareszcie naprawiony!! ;D ale mi Was brakowalo. Dobrej nocy!!
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

przez yeti 11 lip 2007, 23:53
kurde ale sie dzis fatalnie czuje, czuje sie jakby caly ten moj dzien byl bez sensu, mam takie poczucie straconego czasu, że nic konkretnego nie zrobilam, że nie wykorzstałam tego dnia tak jak powinnam, dziwne to, ale mam tak często:/ mam nadzieje, że kiedyś będe się cieszyć, że wstaje rano jak również z radością będę kłaść się spać wieczorem... Powiedzcie mi czy Wy też macie takie dziwne wieczorne uczucia? czy to indywidalne wymysły mojej podświadomości :? ? Pozdrawiam Was wszytskich gorąco:)

Zośka witaj znów z nami :)
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 21:57

przez Pstryk 12 lip 2007, 20:00
Zośka napisał(a):eee. wrocilam!!!

No, najwyższy czas. A ja tu tęsknie, zamartwiam się, włosy z głowy rwę...
:lol: No to co u Ciebie?


yeti napisał(a):Powiedzcie mi czy Wy też macie takie dziwne wieczorne uczucia? czy to indywidalne wymysły mojej podświadomości Confused ?

Żaden twór tylko wygórowane oczekiwania wobec siebie.

Buuu. Ja dzisiaj wiele zrobiłam. Zaspałam do pracy. Złapałam gumę. O mało nie pozabijałam paru ludzi na drodze. Zrobiłam wielką awanturę w biurze administratora mojej sieci net. Spaliłam garnek i jak co dzień się spiłam. Jutro będzie lepiej :?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez jevii 12 lip 2007, 20:52
bethi napisał(a):Buuu. Ja dzisiaj wiele zrobiłam. Zaspałam do pracy. Złapałam gumę. O mało nie pozabijałam paru ludzi na drodze. Zrobiłam wielką awanturę w biurze administratora mojej sieci net. Spaliłam garnek i jak co dzień się spiłam. Jutro będzie lepiej :?


Będzie. :smile:
Jesteś twardą babką, czasem te "klocki domina" chwieją się
niebezpiecznie, czasem niby lecą, ale zdążą poprzewracać
parę tylko klocków.

Wiem jak to jest jechać na przeciążeniu bethi... Należy Ci
się odpoczynek. Koniecznie!

ściskam ciepło

~*~
Moja przestrzeń
Bo są dwa rodzaje bólu, Oskarku. Cierpienie fizyczne i cierpienie duchowe.
Cierpienie fizyczne się znosi. Cierpienie duchowe się wybiera.Éric-Emmanuel Schmitt
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

przez Pstryk 12 lip 2007, 21:19
Jevii, Kochanie, sobie nie ufam, ale Tobie uwierzę :D
Dziękuję x2
Tulę
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez korres1 12 lip 2007, 21:20
terapeutka wywalila mnie z terapii, bo dwa razy nie moglam przyjść.
W pracy jestem miękka jak plastelina i czuję, że coraz mniej ode mnie zależy.
Nie potrafię już znieść samotności, wszystko we mnie wyje. Mam ochotę się pogryżć.
Jakieś rady?
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez yeti 12 lip 2007, 22:45
bethi napisał(a):Żaden twór tylko wygórowane oczekiwania wobec siebie.


czy da się coś z tym zrobić? dlaczego oczekuje od siebie więcej niż mogę osiągnąć, czy możliwe jest, że kiedyś będę zadowolna i usatysfakcjonowana z tego co robie? Czy macie jakiś sposób jak sobie z tym radzić?

bethi napisał(a):Buuu. Ja dzisiaj wiele zrobiłam. Zaspałam do pracy. Złapałam gumę. O mało nie pozabijałam paru ludzi na drodze. Zrobiłam wielką awanturę w biurze administratora mojej sieci net. Spaliłam garnek i jak co dzień się spiłam. Jutro będzie lepiej


No to rzeczywiście miałaś dość nadmiernie ciekawy dzień - jutro napewno będzie lepiej!:)
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 21:57

przez yeti 13 lip 2007, 01:36
dżejem napisał(a):
korres1 napisał(a):Mam ochotę się pogryżć.

W takich chwilach często marzę o takim worku bokserskim... Że też nikt jeszcze nie wpadł, by mi kupić taki na urodziny ;)


Też mi się marzy taki worek, normalnie to musi być super zabawka:)
Offline
Posty
166
Dołączył(a)
05 kwi 2007, 21:57

przez Pstryk 13 lip 2007, 16:44
yeti napisał(a):dlaczego oczekuje od siebie więcej niż mogę osiągnąć, czy możliwe jest, że kiedyś będę zadowolna i usatysfakcjonowana z tego co robie?

Możliwe, tylko musisz dać sobie prawo do błędu. Wiem, w tej chorobie ciężko o pobłażanie sobie, ale właśnie tego najbardziej nam brakuje: pewności siebie, a więc i wyrozumiałości dla siebie. Na początek może zastanów się, co naprawdę takiego złego wczoraj zrobiłaś, żeby tak siebie szczuć? Z dzisiejszej perspektywy będziesz obiektywniejsza. Ale przede wszystkim oceniaj siebie własnymi kryteriami zweryfikowanymi o rzeczywistość a nie wymaganiami otoczenia, które często są wygórowane i to bardzo.

Do Ciebie Korres też kieruję te słowa. Świat się nie zawali, jeśli na chwilkę stracisz kontrolę nad nim :D
Pstryk
Offline

przez zaniepokojony 13 lip 2007, 22:50
ok dzisiaj sie poddalem i kupilem flache.
Pojecze jak to wyjdzie na jaw w rodzinie.
Poki co jecze tak sam do siebie.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 lip 2007, 23:35
Lokalizacja
wwa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], ofi i 16 gości

Przeskocz do