"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Aria 23 gru 2011, 12:20
I po raz kolejny muszę liczyć sama na siebie. Nawet bliscy zawiedli. :silence:
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 23 gru 2011, 12:29
paradoksy, Basiu będzie, teraz u mnie na wsi nawet są 2 dostawy dziennie, to co mówić w mieście.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez L:) 23 gru 2011, 15:59
Jestem wykończony brakiem warunków. Po latach na narzędziach tortur, czy po próbie zapobiegania bołów siedząc zgarbionym na kanapie poddaje się - kręgosłup 21 letniego człowieka nie jest w stanie już wytrzymać, a ten człowiek przez ból nie jest w stanie funkcjnować. Znowu udało się rodzicom zniszczyć mnie, co prawda nie od razu, a ja głupi ciągle mam nadzieję że coś się zmieni wreszcie stopniowo staczając się na dno...

-- 23 gru 2011, 15:59 --

PS: To będą beznadziejne święta... Nienawidzę świąt w ogóle.
L:)
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez nextMatii 23 gru 2011, 16:07
L:) nie poddawaj sie nie jestes sam.
nextMatii
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez L:) 23 gru 2011, 16:13
Widzisz, tu nie ma już dystymii, z którą walczyłem tak dużo czasu, nie ma lęków. Jest zwyczajne w świecie zrezygnowanie i chęć dania sobie spokój (nie koniecznie z życiem, choć są chwile gdy czuję ogromną potrzebę zakończenia tego piekła szybko). Jestem wyniszczony psychicznie, wszystko co we mnie szczęśliwe zabili, nie mam możliwości mimo chęci, nie mam siły, czuję się okropnie (ich skuteczna metoda od dziecka blokująca mi możliwość uprawiania sportów doprowadziła dzisiaj mnie od osoby pełnej zdrowia do osoby ciągle osłabionej fizycznie, nie mającej siły (ani nawet możliwości), o beznadziejnej kondycji, a przy tym obolałej...). Teraz ostatnia moja deska ratunku na której próbuję się ciągle utrzymać jest topiona przez nich.

Ich kara za chore niespełnione ambicje nałożone na mnie, za niepodporządkowanie się tyranii, z ogromnej i okropnej nienawiści do ludzi - pod tym względem idealnie się dobrali.

Nie potrafi już nawet się skoncentrować na prostych rzeczach ; (
L:)
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez nextMatii 23 gru 2011, 16:23
L:)nie mozes sie im jakos przeciwstawic?to okropne ze rodzina niszczy..zamiast wspierac..niewiele wiem o Tobie trudno mi cokolwiek twierdzic
nextMatii
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez L:) 23 gru 2011, 16:27
nextMatii napisał(a):L:)nie mozes sie im jakos przeciwstawic?to okropne ze rodzina niszczy..zamiast wspierac..niewiele wiem o Tobie trudno mi cokolwiek twierdzic

Nie. Zablokowali mi wszelkie możliwości a teraz starają się ostatnie deski ratunku zabrać. Prawdopodobny scenariusz to albo pod wpływem impulsu ze sobą skończę, ale nie wytrzymam i swoją wściekłość wyładuję na nich i zarazem ich majątku, a dalej pewnie kończąc z nimi i ostatecznie ze sobą, bo co to za życie w więzieniu, tylko gorsze niż jego brak.
L:)
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez coma 23 gru 2011, 16:30
tętno i skoczyło do 155 :shock:
coma
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 23 gru 2011, 16:39
Cały tydzień kompletnego załamania. Brak pieniędzy na święta (na wigilię mam chleb i ser żółty), znów mnie ludzie oszukali na duże pieniądze, wszyscy mają do mnie jakieś pretensje, znajomi nie chce rozmawiać. Mam już dosyć tego wszystkiego. Na początku roku postawiłem sobie cel (warunek), że jeżeli nie spędzę świąt w swoim własnym domu, kończę ze swoim marnym żywotem. Już sam nie wiem co mam robić:(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez L:) 23 gru 2011, 16:52
Będzie wojna, będzie chora wojna, będzie pewnie policja, próba samobójcza, będą niepotrzebne nerwy. Czemu akurat ja trafiłem na takie skurwysyństwo ?! : (((
L:)
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez nextMatii 23 gru 2011, 18:04
Zawsze jest jakiś powod do życia..a chocby zycie innym na zlośc:p...

-- 23 gru 2011, 17:13 --

L:) hm zamiast,samobostwa,zabojstwa,wiezienia nie prosciej by bylo sie od nich wyprowadzic?nie znam Twojej sytuacji...piszesz tak skrajnie ze az ciary przechodza..
Coma:*masz buziaka teraz Ci tetno spadnie....:D
nextMatii
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 23 gru 2011, 18:18
L:),
.pewnie cię nie pocieszę,ale kazdy na forum moze sobie adać to pytanie , bo to bardzo utrudnia zycie i działanie, ale warto chyba walczyć, włuczykiju, cięzko jest prawa, ja dzisiaj jakas odrealniona znowu jestem , jakby poza światem, jestem obok, nie czuje tego co sie dzieje.
nextMatii,
Część Noopi.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10990
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez JERZY62 23 gru 2011, 19:18
jejku, jejku, mam kłopoty żołądkowe a jutro wigilia i pewno obejdzie się bez smaku smażonej ryby :cry:
♪♪♪
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9023
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 23 gru 2011, 20:35
lukasz1 napisał(a):Cały tydzień kompletnego załamania. Brak pieniędzy na święta (na wigilię mam chleb i ser żółty), znów mnie ludzie oszukali na duże pieniądze, wszyscy mają do mnie jakieś pretensje, znajomi nie chce rozmawiać. Mam już dosyć tego wszystkiego. Na początku roku postawiłem sobie cel (warunek), że jeżeli nie spędzę świąt w swoim własnym domu, kończę ze swoim marnym żywotem. Już sam nie wiem co mam robić:(

żyć i się nie poddawać
paradoksy
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do