"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez nextMatii 12 gru 2011, 20:53
Piotrek...to minie..wiem,ze jest Ci ciezko...ale to minie."wszystkie konstrukcje są niestabilne"..rozumiesz co mam na myśli......



Piotrek..to też przeminie...
Ostatnio edytowano 12 gru 2011, 21:53 przez *Wiola*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: usunieto duble
nextMatii
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stylow 12 gru 2011, 21:00
Męczy mnie że mam dość.. Już 10 durnych lat przewalam w szkole. I nagle przychodzi chwila prawdy a ja jestem w dupie.
Że wszyscy odchodzą. Że każdy ma ryse na psychice. Że nie rozumiem wiary. Że czuję się niezrozumiana. Że czuję, że przesadzam.
Że nie ogarniam faz. Że nie rozumiem własnych myśli. Że są ludzie, którzy traktują mnie źle. Że sama jestem zła dla innych. Że nie umiem już pisać takich wierszy jak kiedyś, nie umiem tak śpiewać ani grać. Nie umiem tak się cieszyć. Że nie potrafię znaleźć sensu. Że siedzę tu i piszę zamulając i trując zamiast ruszyć dupe i wziąć się do roboty. Że żal mi samej siebie, że męczy mnie własne towarzystwo. Że nie wiem tak naprawdę co się dzieje, że nie ogarniam rzeczywistości. Jest mi źle. Że żyje, przepraszam, że jeszcze żyję..
Stylow
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nvmnd 12 gru 2011, 21:48
tekla, niestety też mam w pewnym sensie takie bóle... A leki mi nie pomagały... mi sporo pomaga muzyka... Zatapiam się w niej... Polecam...
Telefon mi się psuje, żesz cholera jasna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
12 gru 2011, 00:38
Lokalizacja
Stol(n)ica

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nvmnd 12 gru 2011, 21:53
tekla, polecam muzykę zespołu a właściwie wykonawcy Tristeria. Relaksuję się przy niej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
12 gru 2011, 00:38
Lokalizacja
Stol(n)ica

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 12 gru 2011, 21:55
Mam zjazd, odechciewa mi się....
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 12 gru 2011, 22:05
superpit99,
Piotr nic Ci się nie wali, zrobiłeś super katalog, walczyłeś bardzo dzielnie, byłeś w dalekiej podróży służbowej, może nie wyszło tym razem do końca,ale katalog zrobiłeś prawda i to doby katalog.Masz zainteresowania, pasje , fajne poczucie i humoru i fajną dziewczynę , jedyne co ci się ostatnio nie udało to to ,że kto inny będzie drukował,ale popatrz ile zrobiłeś,. Ta decyzja nie zależała od Ciebie i zadecydowała po prostu cena a nie inne okoliczności np. jakościowe liczy się to ,że wałczyłeś , napracowałeś sieę ,Ty swoje zrobiłeś a decyzje podejmował kto inny, ale dalej jesteś Piotr ten sam, który zrobił to to zrobił i zrobił to dobrze. Główka do góry już chyba bliżej Austrii jesteś co?

-- 12 gru 2011, 21:10 --

wiola173,
Wiola jaki zjazd? :shock:
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Midas 12 gru 2011, 22:48
Jak się zaraz czymś nie odurze to zwariuje, fatalny dzień :? :x :-| :silence:
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez anka00 12 gru 2011, 22:56
No to ja tez sie wygadam. Trace prace i nie widze szans na inną. Przegladam oferty i jest jedno wielkie gówno. Miałam depresje którą leczyłam 2 lata a teraz dla odmiany mam nerwice. Nie pamietam dnia ktory przeżyłam bez strachu i nerwów. Tak sie nie da życ. Chciałabym sie cieszyc życiem, moim małżeństwem, rodziną ale jest trudno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
517
Dołączył(a)
24 lis 2011, 16:25

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dreambrain 12 gru 2011, 23:03
Puszczają ploty że jestem pedałem. Szkoła chce mnie zniszczyć...
F41.2
F32.1


Wenlafaksyna 75mg, Piracetam 2400mg, Winpocetyna 30mg.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
04 gru 2011, 16:42

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez superpit99 13 gru 2011, 00:29
tahela:
potrzebowalem troche czasu zeby uglaskac bordiego, dlatego dopiero teraz dziekuje za Twoja odpowiedz, :uklon:
teraz po terapiach, przede wszystkim DBT potrafie (co prawda nie zawsze na czas;() inaczej reagowac tzn otworzyc wentyl bezpieczenstwa tak zeby nie doprowadzic do eksplozii, od tygodni jestem jak bomba ktorej zapalnik sie zaciol i w kazdej sekundzie moze wybuchnac ale jak widzisz udalo mi sie zastosowac to czego nauczylem sie na terapii :D
"Swiata nie zmienimy ale mozemy zmienic sposob w jaki go widzimy i odbieramy"
Verena Terapeutka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
543
Dołączył(a)
26 wrz 2011, 13:59

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Skyram66 13 gru 2011, 17:01
Mam normalnie dosyć tych studiów. Co z tego, że nawet jak się uczę do sprawdzianów a i tak ostatnio 2 dostaję z gramatyki bo jakieś trudne zadania dostaję a na poprawach są tak proste.
Od fonetyki baba mnie ciągle denerwuje.
Przez takich wykładowców jak od fonetyki to moja introwersja się pogłębia i nienawidzę mówić na zajęciach gdy o coś mnie zapytają.
Ostatnio to ja się aż nad sensem studiowania zastanawiam skoro czytam nieraz, że ludzie po studiach to pracy znaleźć nie mogą to mi się aż nie chce uczyć.
Ale w domu to jakbym powiedziała, że chcę zrezygnować ze studiów to zaraz by było, że się nie uczę albo coś innego.
Przynajmniej mój ojciec wyrozumialej do tego podchodzi jak mu mówię jak od fonetyki baba się zachowuję. Co najgorsze ustawiła termin testu na 4.01 co mnie zdołowało ponieważ to jest dzień moich urodzin.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
13 lis 2011, 15:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Stylow 13 gru 2011, 17:37
Za dużo wszystkiego..
Litości! :roll:
Stylow
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez szczypszczyp 13 gru 2011, 19:06
Czuję się okropnie. Bardzo chcę, by moja mama była szczęśliwa. Czuję, że ją wykorzystuje, że jest dla mnie za dobra, że nadużywam jej dobroci. Bardzo bym chciała umrzeć, nie mam już sił na co, ale nie chcę, by moja mama potem cierpiała. Cały dzień spędziłam na rozmyślaniu o śmierci, ciągle płacze, ale chcę, by moja mama była szczęśliwa. Stoję między młotem, a kowadłem, samobójstwo uszczęśliwi mnie, ale jednak może zniszczyć moją mamę. Czuje, że ją niszczę, będąc taką beznadziejną córką. Ona nic nie wie, że mam takie myśli, nic nie wie o moim stanie psychicznym i przez to mam kłopoty w szkole, a ona nie wie dlaczego.
Nie na krześle, nie we śnie
Nie w spokoju i nie w dzień
Nie chcę łatwo, nie za sto lat
Chciałbym umrzeć z miłości

Nie bez bólu i nie w domu
Nie chcę szybko i nie chcę młodo
Nieszczęśliwie i wśród bliskich
Chciałbym umrzeć z miłości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
64
Dołączył(a)
29 lis 2011, 02:52

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez pixi107 14 gru 2011, 01:25
A ja to się chyba już powieszę. 2 miesiące temu zaczęłam chorować. Wcześniej miałam nerwicę na punkcie duszności i wymiotów, ale jakoś przeszło. Teraz nastapił olbrzymi nawrót. Do tego mam problemy z zatokami i mi ścieka wszystko po gardle. Na dodatek co jakiś czas łapią mnie okropne skurcze szyi z przodu, w okolicach węzłów chłonnych i krtani. Dziś już drugi raz, masakra nie wiem co ze sobą zrobić. Biorę drugi dzień Setaloft i boję się, że to po tym, ale wczoraj brałam i czegoś takiego nie było, poza tym te skurcze zdarzały się wcześniej. Laryngolog nic tam nie widzi, endo przepisał leki, zrobił badania i powiedział, że stan jest w normie (usg tarczycy też miałam). Biorę Serevent i Flixotide, żeby w razie czego wykluczyć astmę, od 2 miesięcy. Też nic nie daje. Testy alergiczne wyszły idealnie, zero uczuleń. Miałam wcześniej takie dzinwe suche gardło, potem pojawiła się infekcja zatok. Antybiotyki nic nie dały. Potem swędziało gardło przez tydzień. Brałam Xorimax i jak skończyłam to 2 dni potem przeszło. Teraz wróciły te skurcze. Strasznie mnie to męczy, boję się, że mnei to udusi co ja mam robić... Lekarze patrzą do gardła i nic tam nie ma. Jęcze, ale to chyba temat do tego. Nikt mi nie chcę pomóc, ludzie patrzą jak na wariatkę. Psychiatra jedynie rozumie, dał mi te leki i pod koniec grudnia idę na kolejną wizytę i badania w celu wykluczenia w 100% choroby organizmu, żeby stwierdzić na pewno nerwicę. Nie mam już siły do życia. Mam ochotę skoczyć z okna, ale boję się, że po śmierci Bóg ukaże mnie jeszcze gorszą karą i cierpieniem. Jestem po prostu w d*pie... :(
Przewrażliwiony nerwus w najwyższym stadium choroby.
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
13 paź 2011, 08:23
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do