"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 04 gru 2011, 17:30
Sprzątam:(( Ale mi się nie chce :why:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 04 gru 2011, 19:37
ćześc wam czuję się źle fizycznie słabo mi jest, zero sił po prostu, jestem przeziebiona mam stan podghorączkowy a telepalo mmnie z zimna jkabym miał z 39 ale ja nie goronczkuje to dlatego eech
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Josephine29 04 gru 2011, 19:40
tahela, biedulka, moze zrób sobie ciepłą herbatkę
Avatar użytkownika
Offline
Posty
148
Dołączył(a)
01 lis 2011, 12:39

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bigfish 04 gru 2011, 19:45
tahela, może idź jutro do lekarza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12064
Dołączył(a)
11 gru 2010, 22:34

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 gru 2011, 21:44
L:), Straszne jest to, o czym piszesz.
Mieszkasz tylko z ojcem, czy z matką również?
Nie możesz zadzwonić na niebieską linię i zgłosić znęcanie się psychiczne nad Tobą?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez superpit99 04 gru 2011, 21:52
wysiadlo ogrzewanie;( niedziela wieczor czyli nikt nie przyjedzie naprawic, na cale szczescie na dworze nie jest tak zimno jak w ostatnie dni
"Swiata nie zmienimy ale mozemy zmienic sposob w jaki go widzimy i odbieramy"
Verena Terapeutka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
543
Dołączył(a)
26 wrz 2011, 13:59

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Asteckax3 04 gru 2011, 22:08
No zależy u kogo. Jak mieszkać w mieście to nie masz prześwitu wiatru. Zaś ja mieszkam we wsi i takie są podmuchy ze nawet w ciepłej kurtce mi jest zimno ; (
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
04 gru 2011, 03:51
Lokalizacja
Ciepłowody, Dolny Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kiya 04 gru 2011, 22:10
Asteckax3, superpit99 jest teraz we Włoszech, to insza inszość :P
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez superpit99 04 gru 2011, 22:12
na szczescie jest mgla czyli nie bedzie mrozu ale jakby co to wezme psa do lozka napewno bedzie cieplej :twisted:
ktos mnie olal i nie odpisal :why:
Ostatnio edytowano 04 gru 2011, 22:22 przez superpit99, łącznie edytowano 1 raz
"Swiata nie zmienimy ale mozemy zmienic sposob w jaki go widzimy i odbieramy"
Verena Terapeutka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
543
Dołączył(a)
26 wrz 2011, 13:59

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez L:) 04 gru 2011, 22:22
Monika1974 napisał(a):L:), Straszne jest to, o czym piszesz.
Mieszkasz tylko z ojcem, czy z matką również?
Nie możesz zadzwonić na niebieską linię i zgłosić znęcanie się psychiczne nad Tobą?

Z oboma, jedno gorsze od drugiego.

Nie mogę, oni już o to zadbali, bym cokolwiek nie zrobił miał przeje**** z tego powodu, więc jedyną drogą jest ucieczka, choć to pewnie tego co jest wewnątrz nie zmieni, jedynie będę miał wreszcie spokój.
L:)
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Kiya 04 gru 2011, 22:25
L:), spokój dużo daje...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Asteckax3 04 gru 2011, 23:05
A to takie buty. To już o czym innym rozmowa ^ ^
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
04 gru 2011, 03:51
Lokalizacja
Ciepłowody, Dolny Śląsk

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez olikkaas 04 gru 2011, 23:29
Witajcie.
Jestem tu pierwszy raz i nie wiedziałam dokładnie gdzie mogłabym ten pierwszy post zamieścić, to jest chyba najlepszy wątek, bo trochę Wam "pojęczę", a w zasadzie zapytam co się ze mną dzieję i czy możecie mi pomóc.

Ostatnie 10 miesięcy, z jednej strony powinny być moimi najlepszymi, bo udało mi się parę ważnych rzeczy, ale z drugiej strony zawsze działo się coś co mnie sprowadzało na Ziemie i nie mogłam się cieszyć.
Pierwszym takim negatywnym zdarzeniem, było oszukanie się na bardzo bliskiej mi osobie, mojej "przyjaciółce", która w pewnej chwili po prostu zerwała kontakt. Co bardzo mnie dotknęło i przepłakałam przez nią wiele nocy. Może to się Wam wydać dziwne, ale była dla mnie jak siostra i myślałam ze ona też mnie tak trakuje, ale najwidoczniej jej zachowanie było tylko grą.
Kolejną sprawą, jest sytuacja w domu. Pochodzę z rodziny (nie wiem czy można ją nazwać dysfukcyjną) w której nie mówi się głośno o swoich uczuciach, alkohol jest dość gościem w domu, relację między rodzicami są napiętę, kłócą się, szczególnie kiedy się napiją, wtedy mają "odwagę" wyrzucić sobie wszystko. Tu dużym "problem" jest stan ojca, ponieważ stracił prace, swoją w wyuczonym zawodzie i musiał się przekwalifikować, od tego czasu uważa się za nieudacznika i najgorszego "chu...", często słyszę jak płacze.
jest to dla mnie przerażające, ostatnio, mimo że jestem starsza co raz bardziej odczuwam i przejmuję się sytuacją w domu.
Od dwóch miesięcy, cały czas chce mi się płakać, nie mam ochoty na nic. Kiedy sobie coś zakładam, że to zrobie, z reguły tego nie robie. Mam wyrzuty sumienia, że sytuacja w domu jest moją winą, bo nie potrafie pomóc w naprawieniu sytuacji w domu. Kiedy jestem wśród ludzi, np. praca,uczelnia jest ok. ale minute po wyjść jest mi smutno i czuję wielką bezsilność. Mam wrażenie że do niczego nie dojdę, że skończę gdzieś pod mostem. Mam wrażenie że jestem głupia, nie podobam się sama sobie. Mam problem z koncetracją, jest we mnie dużo złości, która z reguły przejawia się w płacz.

To tak mniej wiecej to, co czuję.
Powiedzcie mi, czy to depresja. Czy może to sobie wmawiam? bo już nie wiem...
O.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 gru 2011, 23:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez LatającyKubek 04 gru 2011, 23:29
schodzę z leków... do połowy... znowu zaczyna się mój koszmar. Znowu chcę umrzeć. Pomocy, zabierzcie mnie z tego świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
13 lis 2010, 13:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 12 gości

Przeskocz do