"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez carmen1988 09 lis 2011, 19:54
Jestem beznadziejna
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez amelia83 09 lis 2011, 20:18
coma..jeśli mozna zapytać za kim tak bardzo tesknisz kochana :?: :oops: i przytulam

carmen :roll: :cry: Twoje odczucia są mi bliskie ostatnio ,też przytulam kochana
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 09 lis 2011, 23:13
Pisałem przedwczoraj o iskierce nadziei.....już po niej.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2011, 14:07
Jak mi jest niedobrze po tych dodatkowych lekach :why: Kręci mi się w głowie,cała się trzęsę...przeklęte efekty uboczne :why:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 10 lis 2011, 14:10
samara22, a ja się właśnie dlatego boję leków... :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2011, 14:12
Takie są niestety początki brania leków...dobrze,że to po jakimś czasie mija...tylko kurde,kiedy to będzie? :why:
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Siasia 10 lis 2011, 14:12
samara22, powiem Ci, że ja raz jedyny zażyłam lek i miałam takie efekty jak: bezsenność, wymioty, kołatanie serca, potliwość, szczękościsk, omdlenie, ból głowy i mieśni, drżenie uderzenia gorąca/zimna, pogłębienie lęków.
Powiedziałam sobie - nigdy więcej!

A Ty co zażywasz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2011, 14:15
Siasia, Profaxine...
do tego Trittico,ale przy tym nie miałam efektów ubocznych...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Siasia 10 lis 2011, 14:18
samara22, oj, nic mi nie mówią te nazwy.
W sumie ja miałam styczność z jednym lekiem, więc mam niewiele do powiedzenia w tej kwestii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 10 lis 2011, 14:28
Siasia napisał(a):samara22, powiem Ci, że ja raz jedyny zażyłam lek i miałam takie efekty jak: bezsenność, wymioty, kołatanie serca, potliwość, szczękościsk, omdlenie, ból głowy i mieśni, drżenie uderzenia gorąca/zimna, pogłębienie lęków.
Powiedziałam sobie - nigdy więcej!

A Ty co zażywasz?



o boże..nie..ja się w życiu nie zdecyduję.. :zonk: chyba bym padła ze strachu :zonk:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 10 lis 2011, 14:33
dominika92, nie wszystkie leki mają takie skutki uboczne,poza tym każdy reaguje indywidualnie...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44134
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 10 lis 2011, 14:37
pewnie tak..ale ja i tak sobie wmówiłabym to wszystko wiedząc że są takie reakcje..chyba bym nie umiała wziąć czegoś silnego..zresztą mam paniczny lęk przed lekami, jak miałam te ataki okropne w domu to tylko raz coś wzięłam, mimo że umierałam z lęków..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Siasia 10 lis 2011, 15:32
dominika92 napisał(a):
Siasia napisał(a):samara22, powiem Ci, że ja raz jedyny zażyłam lek i miałam takie efekty jak: bezsenność, wymioty, kołatanie serca, potliwość, szczękościsk, omdlenie, ból głowy i mieśni, drżenie uderzenia gorąca/zimna, pogłębienie lęków.
Powiedziałam sobie - nigdy więcej!

A Ty co zażywasz?



o boże..nie..ja się w życiu nie zdecyduję.. :zonk: chyba bym padła ze strachu :zonk:


Gdyby nie opieka moich najbliższych, to pewnie bym padła ze strachu. Nawet bałam się "spać" przy zgaszonym świetle.
Doszłam do wniosku, że mój umysł nie jest gotowy na leki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
18 cze 2011, 18:46

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez monne 10 lis 2011, 16:32
Witam jestem na forum od wczoraj ale to jest takie ważne. Ja leczę i jak by nie leki to bym chyba nie wyrobił. Nie dość że sam mam lęki to jeszcze problemy z zoną kocham ją i staram jak mogę aby było dobrze ale nie jest nawet znośnie pisałem o tym na forum ale nikt nie ma nic dla mnie w tej sprawie do powiedzenia. Szkoda bo zależało mi na wypowiedziach cierpiących na chad a mija żona ma też taki problem nie wiem jak mam nam pomóc bo jak choroba w domu to problem dotyczy nas a nie tylko żony. Jesteśmy już wieloletnim małżeństwem. I nie wiem już jak postępować zona przerwała leczenie 2 lata temu po okresie deprasji i próbie samobójczej nie pierwszej zresztą. Było coraz gorzej o wszystko mnie obwinia oczywiście nie czuję się że nie potrafiłem jaj odpowiednio pomóc a teraz jest w mani. Wyjechała do pracy za granicę bez porozumienia ze mną motywując to brakiem kasy i nie specjalnie tam sobie radzi. Wcześniej wydała cały nasz dochód / mamy interes sezonowy /. Boję się że nadchodzi okres dołka u niej nie wiem co mam robić jak postępować. Ona nie ma gdzie się podziać jedynie do rodziców jak doszłoby do naszego rozstania bo czasem się nad tym zastanawiam . Ja sam mam nerwicę lekową. Ale leczę się i jakoś ogarniam dom i wychowanie dzieci. Możecoś poradzicie.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
09 lis 2011, 22:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do