"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 16 paź 2011, 14:47
Wprowadziłem się do akademika......bardzo sie się czuję,za każdym razem gdy opuszczam dom.Z jednej strony nienawidzę mieszkać z rodzicami z drugiej mieszkanie gdziekolwiek indziej sprawia że czuję sie samotny i odizolowany,czuję że nikomu na mnie nie zależy,czuję się odrzucony,jestem pełen leku.Mam nadzieję że to nie potrwa długo i za tydzień dwa poczuje się tu jak w domu.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez dogomaniaczka 16 paź 2011, 15:26
Aria, mi też nic nie wyszło...

chce zniknąć na zawsze..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6074
Dołączył(a)
21 maja 2011, 13:42

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez picalm 16 paź 2011, 17:02
Czuję się trochę jak więzień mieszkając z rodzicami. Już od kilku lat myślę o wyprowadzce ale zbytnio się boję żeby to zrobić. Boję się że zabraknie mi kasy. Boję się że nie będę umiał sam sobie poradzić, że nie będę potrafił sam zadbać o siebie. Jestem uzależniony od rodziców. Muszę z nimi mieszkać ale jednocześnie męczę się z nimi.
Mam jeszcze problem ze studiami. Rok temu wytrzymałem 1 semestr i odpadłem. Rodzice byli bardzo niezadowoleni ale jakoś tłumaczyłem im że kierunek jest trudny i bardzo dużo osób odpadło. W tym roku poszedłem na łatwiejszy kierunek i zupełnie sobie nie radzę. Nie potrafię porozumieć się z innymi. Boję się. Przez 2 tyg. w ogóle z nikim nie rozmawiałem, co najwyżej zamieniłem kilka słów. Mam wrażenie że jak się do kogoś odezwę to zostanę odrzucony. No i też będę miał problemy z zaliczeniem. Nie potrafię poprosić kogoś o coś do skserowania co jest potrzebne do zaliczenia. Poza tym jestem przerażony że mógłbym pójść do jakiegoś zadania do tablicy boję się że nie będę umiał go zrobić, że będę stał jak kołek, lub jakoś dziwnie się zachowywał. W ogóle nie mam z kim rozmawiać o swoich problemach. Niedawno sobie uświadomiłem że tak naprawdę to nigdy nikomu się nie zwierzałem. Nigdy nie byłem w takiej intymnej relacji w której na tyle mógłbym zaufać drugiej osobie by otworzyć się przed nią. No i to chyba jest mój główny problem a nie to że nie potrafię się odnaleźć na uczelni. Brak mi wsparcia ze strony innych. Jest taki cytat że 'bez wsparcia innych nawet błahe problemy stają się ogromne'. Moi rodzice w ogóle nie wykazują się zrozumieniem wobec mnie. Jak mówie że nie chcę już studniować to matka zaczyna na mne krzyczeć że co ja sobie wyobrażam ona przecież tyle pracuje, tak się stara dla mnie a ja tego nie doceniam. Bo przecież 'przebimbałem' ostatni rok i co mam tracić jezcze następny... Chciałbym jej powiedzieć o tym co czuję ale nie potrafię... boję się. Czuję się jak dziecko które pragnie by ktoś się nim zainteresował, by ktoś zapytał jak się czuje i z cierpliwością i zrozumieniem wysłuchał wszystkiego co mu chcę powiedzieć. W ogóle w mojej rodzinie emocje są trochę ignorowane. Zupełnie nie ma rozmów o tym jak się czujemy, nie ma wzajemnego wsparcia. Ja tak nie potrafię funkcjonować bo mnie nawet najmniejsze trudności przytłaczają. Ehh czas coś zmienić... W ogóle to że pisze tu na forum to dla mnie duży sukces bo kiedyś nigdy nie odważyłbym się na coś takiego.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 paź 2011, 14:50

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 paź 2011, 17:15
picalm, witaj.Mam niestety podobne doświadczenia ze studiami jak Twoje.Stoję na uboczu,z nikim nie potrafię nawiązać kontaktu,boję się ludzi.Od jakiegoś czasu chodzę do psychiatry i niedługo zaczynam psychoterapię.Mam nadzieję,że to pomoże.Myślałeś,żeby skorzystać z porady specjalisty?Ze swojego doświadczenia wiem,że takie rzeczy nie mijają same.Wręcz przeciwnie- jeszcze bardziej się pogłębiają.W związku z tym,może powinieneś poprosić o pomoc?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez picalm 16 paź 2011, 17:45
Samara22, chcę iść do psychologa ale najgorsze to się chyba przełamać. Boję się też że nie będę potrafił przekazać mu tego jak wygląda mój problem. A co do funkconowania na studiach to ja się boję innych ale jakbym się nie bał to też bym z nikim nie gadał bo nie potrafię. Ja chyba mam braki w umiejętnościach społeczych... A na którym jesteś roku? Tzn ile już wytrzymałaś? :)
Prz3m3k77 dzięki że próbujesz mnie wesprzeć ale ja w ogóle nie wyobrażam sobie studiowania. Chyba zbyt wiele problemów się nawarstwiło we mnie. Chyba rzucę te studia ale jestem świadomy tego że może to wywołać 'lawinę zdarzeń' w moim życiu. Ale może właśnie tego potrzebuję...
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 paź 2011, 14:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 paź 2011, 18:16
picalm, rok studiowałam ekonomię,teraz przerzuciłam się na polonistykę.Innymi słowy jestem na pierwszym roku.Jeśli chodzi o wizytę u psychologa,to możesz sobie wypisać na kartce,co Cię dręczy.W ten sposób nie będziesz się musial się bać,że nie przekażesz wszystkiego,co Cię gnębi.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez picalm 16 paź 2011, 19:04
Miałem taki pomył żeby przepisać/wydrukować fragmenty książek które mnie opisują ale to się wydaje takie trochę głupie. Hmm ale skoro to może mi pomóc to takie głupie chyba nie jest :)
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 paź 2011, 14:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 paź 2011, 19:06
picalm, to nie jest głupie.Jeśli nie powiesz specjaliście,co Cię męczy,to nie będzie wiedzial jak Ci pomóc.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez picalm 16 paź 2011, 19:13
Masz rację, ale głos we mnie spowodowany niską samooceną mówi że to głupie. Samara22 dzięki że w ogóle poświęcasz mi uwagę i mi odpisujesz bo to sprawia że czuję się trochę bardziej wartościowy - taka pozytywna informacja. Że jestem choć trochę ważny. A bez pomocy psychologa chyba się nie obejdzie...
Długi czas wierzyłem że poradzę sobie sam, ale tylko odizolowałem się bardziej od innych. A bez innych człowiek zaczyna się staczać...
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
16 paź 2011, 14:50

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 paź 2011, 19:41
picalm, myślę,że tym bardziej powinieneś się wybrać do psychologa.Niskie poczucie własnej wartości z czegoś wynika.
Specjalistką nie jestem,ale jeśli chodzi o relacje z ludźmi na uczelni,to bardzo mi to przypomina moją sytuacją- a ja mam zdiagnozowaną fobię społeczną.Aczkolwiek absolutnie się tym nie sugeruj,bo diagnozę musi postawić osoba kompetentna.Koniecznie wybierz się po poradę,bo jak "rozhuśta"Ci się to na dobre,to będzie Ci bardzo trudno z tym walczyć...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez coma 16 paź 2011, 20:24
mam dość tej wegetacji :why:
coma
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Artemizja 16 paź 2011, 20:31
coma, Karolinko nie płacz,jutro z Kasią- Ślicznotką się zobaczysz.Tak za nią tęskniłaś.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez tahela 16 paź 2011, 20:34
coma,
Karolinko tulam i wspieram , nie plakuniaj , jutro bedzie Kasia i sobie porozmawiacie.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez AveMrok 16 paź 2011, 20:44
Tiaaa, łikend dobiega końca... we wtorek powrót do studenckiej rzeczywistości, a mnie już dzisiaj skręca. Dochodzi do tego wściekłość, bo gdybym nie miał tych wszystkich barier, blokad, to miałbym wspaniałe życie... ten tydzień obfitował w okazje to zrobienia kroku w dobrą stronę... miałem szansę powiedzieć pewnej osobie, że coś do niej czuję, ale nie... wolałem ją odtrącić, bo przecież tak będzie lepiej, on zasługuje na kogoś lepszego. Do tego dochodzą ludzie z którymi będę mieszkał cały rok, sprawiają wrażenie tak ciepłych i życzliwych, a mimo to... odcinam się od nich, chociaż wiem, że niedługo zaczną patrzeć na mnie jak na dziwaka. A studia, obiecuję sobie, że ten tydzień spędzę na uczelni, tam gdzie moje miejsce, ale wiem, że pojawi się COŚ, co spowoduje moją ucieczkę w drugą stronę... Ja już nie panuję nad pieprzeniem sobie życia, nad podejmowanie tych absurdalnych decyzji... chyba nie mogę prowadzić spokojnego życia, wciąż muszę stwarzać sobie problemy...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
09 paź 2011, 12:43
Lokalizacja
Koszalin

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do