"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez maiev 19 cze 2007, 12:20
pink napisał(a):ale wiem, że nigdy nie będę tak bardzo szczęśliwa jak chciałabym być.

wydaje mi się że to bardzo złe podejście. Mam nadzieję że tylko w chwilach zwątpienia tak myślisz. Pomyśl pozytywnie - skoro walczysz to w końcu wygrasz i będziesz taka szczęśliwa jak chcesz być. Miej nadzieję na cały sukces - a nie na jakąś cząstkę - chociaż dobre i to (na początek ;) )
A z tymi lekarzami to doskonale Cię rozumiem. Jak sobie pomyślę że znów mnie to czeka - to tłumaczenie każdemu z osobna co i jak i o co mi chodzi. A oni są tacy obojętni. ehh Ale jak trzeba to trzeba. Trzymaj się!
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez smutna48 19 cze 2007, 12:30
Pink nie wolno Ci tak myślec wiem ze latwo nie jest tez jakoś tak mam że z gory zakłądam porazke ale ja chyba zawsze miałam sporo pesymizmu w sobie zupełnie nie wiem dlaczego. Staram się wierzyć i myślec ze jednak będe bo zasluguje na to staram się choć naprawde te cięzkie ołowiane chmury jeszcze wracają jak zaczynam za duzo myślec o tym co będzie dalej o ukladaniu wszystkiego od nowa :? ale wierze ze i to się kiedyś skonczy bo jak mowią nic nie trwa wiecznie i jeszcze kiedyś ktoś mi powiedział tak trochę z humorem ze nic w przyrodzie nie ginie :smile:
musze jak Ty strarac się codziennie myślec ze bedzie wszystko oki ze i mnie to szczęscie odnajdzie Tez nie przestawaj wierzyć ze bedzie w twoim zyciu dobrze <przytul>
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 19 cze 2007, 12:38
No właśnie cud niepamięci, ja chyba chciałabym stracić pamięc, poprostu nie pamiętać nic z przeszłości i zacząć jakby od nowa
są anioły na ziemi
całe w bieli
skrzydła gdzieś pochowały
w szafie na dnie
ludzką postać przyjęły
by nie różnić się niczym
ale serca nie skryją
wiem że żyją
ciepłym głosem przemawiają
dłoń podają
tylko po to by pokazać jak żyć dalej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez maiev 19 cze 2007, 12:41
Joanna24sziu - witaj w klubie. Też bym tak chciała, ale nie ma tak łatwo. :? Musimy się jakoś bez tej amnezji obejść. :-|
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 19 cze 2007, 12:44
No wiem,że nie ma tak łatwo, ale fajnie by było..ale o czym ja gadam..hehe nie pamiętać,że miało się depresje i nie pamiętać co to w ogóle jest..
A co to jest depresja?już nie pamiętam
są anioły na ziemi
całe w bieli
skrzydła gdzieś pochowały
w szafie na dnie
ludzką postać przyjęły
by nie różnić się niczym
ale serca nie skryją
wiem że żyją
ciepłym głosem przemawiają
dłoń podają
tylko po to by pokazać jak żyć dalej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 19 cze 2007, 12:57
Tak wiem,że to nie w takim kontekście..ciężko zaakceptować swoją przeszłość, swoją chorobę,żeby się chociaż wiedziało,że to niedługo się skończy..ja jeszcze obsesyjnie analizuje to co myślą o mnie inni i to jest najbardziej uciążliwe, bo nic innego nie mysle, tylko,że myślą o mnie źle

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:01 pm ]
i tylko sobie tłumacze,że tak naprawde nigdy nie dowiem się co tak naprawde ludzie o mnie myślą i że nie ma sensu myśleć,że źle myślą, po co się nad tym zastanawiać?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:06 pm ]
i jak ja mam zapomnieć, patrze właśnie w okno i widze moją ex przyjaciólkę, która mnie tak strasznie skrzywdziła, jak bawi się ze swoim małym synkiem na placu zabaw
są anioły na ziemi
całe w bieli
skrzydła gdzieś pochowały
w szafie na dnie
ludzką postać przyjęły
by nie różnić się niczym
ale serca nie skryją
wiem że żyją
ciepłym głosem przemawiają
dłoń podają
tylko po to by pokazać jak żyć dalej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!

Avatar użytkownika
przez pink 19 cze 2007, 13:09
Dziękuję Wam wszystkim za te pokrzepiające słowa, za to, że jesteście, za to, że rozumiecie. Mojej rodzinie wydaje się, że depresja to choroba jak grypa. Kilka tabletek i przejdzie, a później wszystko powinno wrócić wg nich do normy. Może by i wróciło gdyby nie ta otchłań w duszy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
08 lut 2007, 17:14
Lokalizacja
kraków

Avatar użytkownika
przez maiev 19 cze 2007, 13:09
Joanna24sziu napisał(a):.ja jeszcze obsesyjnie analizuje to co myślą o mnie inni i to jest najbardziej uciążliwe, bo nic innego nie mysle, tylko,że myślą o mnie źle

no - mam to samo. Nie wiem skąd się wzięło ale ciężko się pozbyć takiego myślenia. Nawet raz się pozbłam na jakiś czas ale krótko. Ja to przez to prawie nie wychodzę z domu, bo boję się spotkać moich "znajomych", bo z tego co wiem, to oni wszyscy wiedzą o mnie więcej niż ja sama. jakim cudem to nie wiem. Dlatego miło by było zapomnieć o przeszłości, bo wtedy bym ich też nie pamiętała i miałabym gdzieś co sobie o mnie myślą.
Joanna24sziu napisał(a):po co się nad tym zastanawiać?

no własnie ja też nie wiem. :-|
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez maiev 19 cze 2007, 13:23
dżejem napisał(a):to bym nie stukała teraz w klawiaturę, a zamiast tego już dawno sama zakopała się pod ziemię.

no ja nawet byłam na tym etapie. Z tej obawy nawet nie stukałam w klawiaturę. Takie "halo". no - tylko nie zakopałam się pod ziemię. chociaż gdyby nie to że się ocknęłam, że sama siebie oszukuję to może i do tego by doszło. :mrgreen:
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Avatar użytkownika
przez Joanna24sziu 19 cze 2007, 13:51
No ja jestem na tym właśnie etapie- znowu, raz już z tego wyszłam,że zakopałabym się pod ziemie..stukam w klawiature,żeby całkiem nie zbzikować, boje się być sama, a tu chociaż wirtualni Wy ale jesteście.
są anioły na ziemi
całe w bieli
skrzydła gdzieś pochowały
w szafie na dnie
ludzką postać przyjęły
by nie różnić się niczym
ale serca nie skryją
wiem że żyją
ciepłym głosem przemawiają
dłoń podają
tylko po to by pokazać jak żyć dalej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
69
Dołączył(a)
14 cze 2007, 16:38
Lokalizacja
z labiryntu własnych myśli

przez vegge 19 cze 2007, 13:56
zrob tak:
1. napisz podanie do dziekana o przedluzenie sesji/dodatkowe terminy i umiesc jako uzasadnienie problemow na studiach to co nam opisalas

dziekan tez czlowiek i ten argument go na 100% przekona

2. idz na policje, do dzielnicowego i zasiegnij porady co mozesz zrobic i cz mozesz zalozyc tzw niebieska karte odnoszaca sie do przemocy w rodzinie albo jakis inny dokument, niebieska karte bedzie mogl zalozyc raczej twoj chlopak

dostaniesz zatem darmowa pomoc prawnicza bo musisz wiedziec ze wyzwiska i oszczerstwa to jest tzw. przemoc psychologiczna ktora jest karalna

3. jesli prawnik uzna ze mozna, to wytoczysz proces tym kobietom o znecanie sie psychiczne, mozna wziac darmowego adwokata z urzedu i jak to sie wszystko robi doradzi ci juz dzielnicowy/ prawnicy z organizacji przedziwdzialajacych przemocy w rodzinie


ale najwazniejsze zebys zadbala teraz o swoje zdrowie psychiczne, najlepeij wyjedz na tygodniowy urlop, jak najwiecej sie ruszaj, odyzwiaj sie regularnie, lekko i prawidlowo, pij witaminy

nie zajmuj sie wszystkim na raz tylko najpierw dokladnie rozplanuj kolejnosc waznosci spraw od najpilniejszych i je systematycznie rozwiazesz:P

uda ci sie:)
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Avatar użytkownika
przez Szczur 19 cze 2007, 21:25
Znowu ponarzekam trochę (jak powiedział tow. Wysocki zanim popełnił samobójstwo: "Towarzysze! Nie strzelajcie!"). Chyba jestem pokręcony. Chcą mnie wysłać na urlop, a ja nie chce. Przeraża mnie dwutygodniowa perspektywa przebywania wyłącznie z samym sobą. Już teraz dwa dni wolnego, które mi przysługują to jakiś dramat. I tak nigdzie nie wyjadę, bo nie mam na tyle motywacji, robić też nie bardzo jest co, bo jedyne, na czym mogę się skoncentrować to praca. Co robić? Jak się wykręcić od przykrego obowiązku urlopowego? (pytanie retoryczne, bo i tak nikt mi na na nie odpowie). W sumie w porównaniu z prawdziwymi problemami niektórych z Was to jest nic, pisanie tu o takich rzeczach dla niektórych może być wręcz kpiną. Ja jednak mam z tym problem, jeden z licznych, nie do rozwiązania, niepoważny.
Szczur (Rattus) - rodzaj gryzonia z rodziny myszowatych.

"Piekło to inni" Jean-Paul Sartre
Avatar użytkownika
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
23 mar 2007, 01:40
Lokalizacja
Hlavne Město Varšava

mam już dosyć:(

przez smuteczek12 19 cze 2007, 21:50
Ten świat jest beznadziejny :( przepraszam że znów zanudzam ale nie mam w nikim wsparcia, na nikogo nie mogę liczyć :( najpierw mój chłopak mnie tak potraktował a teraz rodzice mają wielkie wąty o wszystko i mówią jaka to ja beznadziejna jestem...ja już tak nie potrafię mam wszystkiego dosyć :(
"Łzy po twarzy popłynęły, wtedy zrozumiałam że..."
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
13 maja 2007, 14:48

przez wiatr 19 cze 2007, 22:28
To może pozostanie do dyspozycji komp. ;) jest to problem...........pracoholizm...........uważaj, by nie popaść w niego :roll: Pa
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 31 gości

Przeskocz do