"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 lip 2011, 00:06
angel696, Skąd ja znam to słynne powiedzenie.....
To przykre,że rodzice zamiast wspierać nieświadomie krzywdzą swoje dzieci.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez L:) 13 lip 2011, 05:10
malibu napisał(a):
L:) napisał(a):otrzymanie czegoś to dowód Twojej słabości, to siłą rzeczy nie potrafisz przyjmować niczego od innych.

W sumie nie wiem czy do jęczarni pasuje - zmęczony jestem, lekkie somaty miałem i trochę niechęć do życia, ale to standard - niemal codziennie to przechodzę.

ale to przecież "chore", takie podejście do otrzymywania/dawania ...Chodzisz na terapie?

Nie chodzę, dodatkowo do dzisiaj mam wypominany każdy grosz na nią wydany.
L:)
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez carmen1988 13 lip 2011, 07:46
Oczy dalej szczypią, a na dodatek chyba złapałam przeziębienie.
nerwica wegetatywna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3473
Dołączył(a)
07 lut 2011, 20:50
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Tlen 13 lip 2011, 12:03
Kompletni nic mi nie wychodzi, tak jakbym tego chciał :( I znów pojawia się strach przed zaczęciem robienia czegokolwiek, bo w głowie tylko myśl, że znów mi nie wyjdzie :(
Tłum, świat, a czasem nawet i śmierć ustępują przed człowiekiem, który wie dokąd zmierza, ale spychają z drogi dryfującego bez celu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
13 lut 2011, 02:03

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Natusia 13 lip 2011, 12:04
jak ja nie lubię jak jest taka słoneczna i gorąca pogoda :why:
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Eve 13 lip 2011, 14:32
Natusia, ja też, wtedy zdycham dosłownie. Ale dziś u mnie pochmurno jest ;D
http://www.nerwica.com/post593634.html#p593634 --> trochę o mnie
Eve
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
15 kwi 2010, 14:20

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez angel696 13 lip 2011, 14:50
Monika1974 napisał(a):angel696, Skąd ja znam to słynne powiedzenie.....
To przykre,że rodzice zamiast wspierać nieświadomie krzywdzą swoje dzieci.



Nie potrafię zrezygnować z mężyczny, z którym jestem 5lat. Oboje nie jesteśmy idealni. Ale walczymy o siebie. Im więcej przeciwności, tym zacieklej walczymy.

Dlaczego rodzice nie chcą mnie wspierać... Nawet gdybym była z kryminalistą, gdyby mieli coś przeciwko, czy nie powinni być przy mnie? Wiem, że mogą mieć swoje zdanie. Że mama wie lepiej, ''a zobaczysz, wspomnisz moje słowa, jesteś jeszcze gówniara...'' itp. itd.
Dobrze, jeśli będzie taka potrzeba, wspomnę te słowa, przyznam rację.
Ale nie teraz. Teraz kocham, jestem kochana i chcę o to dbać. Przecież z kimkolwiek bym nie była rodzice będą się bali, że mnie skrzywdzi.
A to jest naprawdę dobry człowiek, kocha mnie i dba o mnie. Czasem każdy popełnia błędy, skrzywdzi. Szczególnie, że jesteśmy oboje w durnym, młodym wieku. Czasem oboje zachowujemy się jak dzieci i się ranimy, ale widzę, że dzięki szczerości i uporowi oboje dojrzewamy. Powoli, ale jednak... A ta więź po 5 latach chcąc nie chcąc jest tak cholernie silna, że na tym etapie nie potrafimy tego tak o zerwać, bo rodzice moi go nie cierpią...
Tak strasznie mi przykro, jak leżę w domu wieczorem i wiem, że on już nie wpadnie do mnie na wieczorną herbatką jak zwykle (choć zawsze robił to niechętnie, skrępowany był bo się bał moich rodziców)...
A jak zimą będę chora? Nawet mnie nie odwiedzi...
:(
Czy naprawdę każdy facet to bezuczuciowa kreatura, która tylko krzywdzi, rani, wykorzystuje? Czy to że w nas wierzę, to naiwność? Głupota? Czy naprawdę nie ma prawdziwej miłości? Czy sama się proszę o to by złamano mi serce? 5 lat mojego życia to kłamstwo? Cholera, przecież to niemożliwe.

-- 13 lip 2011, 14:54 --

W dodatku mój chłopak to jedyna osoba na świecie poza rodziną, która była przy mnie w chorobie, w smutku, z którą walczyłam dosłownie przeciwko wszystkim, bo były takie sytuacje, gdy wszyscy byli przeciwko, osoba, która przyjedzie do mnie w środku nocy, gdy tego potrzebuję, która broni mnie przed innymi, która nigdy nie zdradziła moich sekretów, której mogę powiedzieć wszystko od A do Z. Osoba, która odkąd poznałam jest ciągle, a nie tak jak koleżanki, które raz są, raz ich nie ma...
Jak mogłabym zrezygnować z Niego?
Ja mam taki charakter że wybaczę każde głupie zachowanie (poza zdradą), bo widzę, że ludzie są omylni, dziecinni, durni czasami. Sama taka jestem.
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
02 lip 2011, 19:43

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez darkMary 13 lip 2011, 19:12
Moja pseudo-"rodzina" mnie niszczy...
Mam dosyć...
Wysiadam...
Chyba nie dam rady dłużej :cry:
Świat jest dziwny , więc dlaczego ja mam być normalna?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
280
Dołączył(a)
05 lip 2011, 18:50
Lokalizacja
Lubelskie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez BiałyLatawiec 15 lip 2011, 11:34
nawet cos zjadłam choć zołądek mnie boli :(
"Nieszczęsny! Tysiac gróźb mnie osaczyło,
Tysiąc trwóg każe drżeć, słabnąć, omdlewać.
Ja- pogrzebany jestem pod ziemia,
W grobowcu ciała".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
163
Dołączył(a)
29 kwi 2011, 10:12
Lokalizacja
Kraków

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez L:) 15 lip 2011, 11:37
nie mam siły i chęci i jeszcze mnie wszystko boli, bleee :(
L:)
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez buu 15 lip 2011, 11:47
Mam coraz większe wątpliwości co do mojej przyszłości. Już chyba sama nie wiem czego chcę. Nie wiem czy moje plany i decyzje są w pełni moje czy może znów ktoś podświadomie mną steruje. Czarne myśli zasypują moją głowie. Coraz częściej nagle wybucham płaczem :( Muszę przestać skupiać się na porażkach które były i które w moim mniemaniu mogą się zdarzyć..
La inteligencia sin ambición es como un pájaro sin sus alas.
buu
Offline
Posty
624
Dołączył(a)
25 paź 2010, 11:16

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez natalsonmag 16 lip 2011, 19:47
Witam. Cóż, potrzebuję pomocy.Mam problemy z własnym życiem, o ile można tak nazwać moją nędzną próbę przeżycia.Nie mam nikogo, nic nie potrafię. Straciłam najbliższe mi osoby 5 lat temu, od tamtej pory nie potrafię się pozbierać.Działam na "mechanizmie wyparcia".Boję się że wpadnę w nałóg (alkohol).Moja matka tak sobie zmarnowała życie.Piła, piła i piła.I nie żyje.Cóż , w pewnych momentach mojego życia też jej zazdroszczę. Nie musi się martwić już o nic. Tak w skrócie moje "życie" : miałam 3 latka zostawili mnie rodzice.Wzięli mnie dziadkowie, którzy nie potrafili okazać mi miłości.Zmarli (obydwoje) jak miałam 17 lat.Wtedy zrozumiałam że byli jedynymi osobami przejmującymi się moim losem.Wzięła mnie ciotka.Narobiła mi długów.Do dzisiejszego dnia nie mogę ich spłacić.Co za tym idzie- powstają nowe.Cały czas jestem zadłużona.Nie mogę iść na studia, bo nie stać mnie.Mam pracę tylko na pół etatu.Nie mogę znaleźć nowej.Wiele razy myślałam o samobójstwie.2- krotnie próbowałam.Ale nie wyszło.Teraz myślę tylko o tym że nie ma nikogo na tym świecie,kto by się o mnie martwił i komu by na mnie tak naprawdę zależało.Nie wiem jak długo tak wytrzymam.To tak w skrócie, bo jest tego więcej.Niestety.Najgorsze, że sama nie potrafię wziąć się w garść i zacząć kierować swoim życiem.Nie umiem. Jestem za słaba.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lip 2011, 19:43

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Natusia 16 lip 2011, 22:20
nienawidzę jak moja mama się tak czuje jak dzisiaj :why:
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Anna Maria 17 lip 2011, 09:00
Jestem zmęczona opiekowaniem się sześciolatką.Na nic nie mam czasu.Ciągle mnie ciągnie.Słysze tylko "Kasia,Kasia...".W sumie to miłe,że tak jej się upodoba i ja :D .
Nie jestem taka chora jak potrafię się zająć :mrgreen:
Anna Maria
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do