"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez smutna48 16 cze 2007, 12:03
////////
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 22:04 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez a2d2 16 cze 2007, 12:43
bethi napisał(a):A i rozłąka nie przejdzie. On się nie zgodzi. Ale dzięki


To zrób test i mu powiedz że odchodzisz , ze to koniec. Zobaczysz co bedzie robil. Jak zacznie sie starać. Wiem co sam robiłem jak mi moja ex powiedziała ADIOS. Człowiek docenia rzeczy i ludzi w obliczu straty najbardziej. To byłby taki klaps na otrzeźwienie. A gwarantuje że sie chlopak za toba bedzie chcial ze...rać jak takie widmo mu w oczy zaglądnie.

Pozdrówka Kwiatuszku.

Smutna48 z tego co mi wiadomo mimo ze sam na sobie nie wyprobowalem bo tez i nie moglem :) to 2-3 dni przed "tymi dniami" warto jeść aspirynkę jesli tego nie robisz i do tego vegantalgin w sytuacjach kryzysowych. Moja ex dziewczyna tez miala koszmarne klopoty a pozniej ktos jej doradzil wlasnie taki sposob i mowila ze objawy sa lzejsze minimum o 50% wiec chyba moge polecic. Ale tak jak pisze sam nie testowalem :smile:
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

przez smutna48 16 cze 2007, 12:46
:lol: :lol: :lol: no wiem dzięki za rade
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 16 cze 2007, 13:50
a2d2, Słoneczko <pokazuje język>, już to próbowałam i to miałam ku zerwaniu solidne podstawy nie jakieś tam widzimisię czy bełkot chorego psychicznie - mnie, ale jak widzisz problem jest natury uczuciowej - moje serce (wstrętny mięchol) robi co się mu podoba i w ogóle nie chce mnie słuchać! Po prostu on przychodzi, kładzie mi głowę na kolanach i płacze wołając o przebaczenie i przysięgając na własną matkę, że to się nie powtórzy.... i to potem powtarza... a ja głupia naiwna blondyna ciągle mam nadzieję. Tak było do niedawna. Teraz jak się do mnie przeprowadził stał się agresywny i boję się go. Ale to też moja wina.
Poza tym jest mi głupio. Jęczę tu już od paru miesięcy o tym jaki to mój chłop jest lub nie jest a Wy ciągle macie do mnie siłę. Podziwiam a ze swojej strony postaram się już nie wygłupiać...
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Zośka 16 cze 2007, 13:53
oj wczoraj caly dzien prubowalam cos napisac, ale moj kochany komputer sie buntowal i zwieszal :( ostatnio znow wrocily te nagle ataki histerii... pewnie przez problemy z szanownymi nauczajacymi i moja walka o sprawiedliwosc. ale dzis juz lepiej na szczescie. jej dawno mnie nie bylo, zdazylam sie stesknic za Wami kochani;) trzymajcie sie cieplutko
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

przez Pstryk 16 cze 2007, 13:57
Witaj Kochanie! W walce jestem w 100% z Tobą. Szanowni nauczający czasem wydają się bardziej chorzy niż my :D i nie tylko oni....
Niech moc będzie z Tobą!
Pstryk
Offline

przez smutna48 16 cze 2007, 14:04
I ja też jestem z Tobą trzymaj sie :-)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Pstryk 16 cze 2007, 16:04
Jak to. Piszesz, że nie masz dla kogo żyć. A chłopak? Co z nim? Czy rozmawiasz z nim o tym co się stało i dzieje z Tobą teraz?
Pstryk
Offline

przez wiatr 16 cze 2007, 16:44
Joanna24sziu napisał(a):Dobra uciekam stąd,
nie ucieka i nie zrażasz nikogo do siebie, bynajmniej nie mnie.
Joanna24sziu napisał(a):dla mnie to ciągła walka
i ja walczyłam , i wcale nie było łatwo. Nieraz ponosiłam porażki .padałam, wstałam by znowu podnieść się ..........nieraz miałam dość tej ciągłej walki...............
A dla kogo żyć ................kiedyś zatrzymałam się, nie wiem , pojawił się moment, nie potrafię tego napisać ......odpowiedziałam sobie na to pytanie .dla siebie...dlaczego ..dość katowania samą siebie, przecież mam pełne prawo popełniać błędy, ma prawo mi coś nie wyjść. I wiesz co sama sobie dałam to prawo. I stopniowa zabrałam się tak na poważnie za siebie, ojjjjjjj bolała Ale ten poprzedni stan był 2x gorszy, strach, bezradność. Nie ukrywam trwało to jakiś czas a dzisiaj wiem jest mi dobrze ze sobą. I co dziwnego inni pozostali tacy jak przedtem to tylko ja się zmieniłam. Stałam się 100% sobą. Zaczęłam siebie szanować i mnie zaczęto szanować. Kiedyś nie miałam pojęcia, żeby mnie ktoś miał szanować, zawsze byłam przekonana, że to ja mam wszystkich szanować, a ja jestem dopiero na ostatnim miejscu jeśli takowe miejsce wogóle istnieje dla mnie. A już napewno takiego nieudacznika jak ja kiedyś się nazywałam. Totalna porażka . No nie, dość, powiedziałam sobie :shock:
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Zośka 16 cze 2007, 17:04
dziekuje;) dokladnie, juz im calkiem odbija. ale udalo sie, chyba wyszlo na moje z tego co wiem ;) ale na szczescie juz niedlugo wakacje. ;)
a teraz kolejny weekend spedzony samotnie w domu..... ( nie liczac rodzinki)
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

przez anusia 16 cze 2007, 17:13
Pomyśl o swoich bliskich, o ich wielkim smutku, jakby nie mogli się pogodzić z Twoim odejściem, o ich ogromnym żalu, rozpaczy, przygnębieniu, lęku i płaczu. Chciałabyś patrzeć, jak wpadają przez Ciebie w depresję i nie mogą się z niej wyleczyć?. Napewno nie, więc ich ostrzędź. A śmierć przyjdzie, jak zawsze w najmniej spodziewanym momencie...
Wykreślić ze Świata przyjaźń...to jakby zgasić słońce na niebie
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 maja 2007, 20:57

Avatar użytkownika
przez laven 16 cze 2007, 18:35
Jestem okropnie wycieńczona. Chciałabym się odizolować od całego świata, ale to niemożliwe. Próbuję jakoś spokojnie ze wszystkim radzić, ale nie mam siły. Rozmawiam z koleżanką, ma halucynacje, panicznie się boi. Nie daję rady już jej pomagać. Kompletnie sama ze sobą już padam. Chciałabym zasnąć. W poniedziałek wielki dzień. Wizyta u psychiatry. Zobaczę co powie. Ale ja nie daję już rady. Spokojnie przeczekam te 2 dni. A potem zobaczy co się zrobi. :( Padam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

przez smutna48 16 cze 2007, 18:41
;)
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 22:04 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez wiatr 16 cze 2007, 18:41
laven odpoczywaj spokojnie, rzeczywiście jesteś wyczerpana. Nabierzesz trochę enerii .................. ;) Pa

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:42 pm ]
laven odpoczywaj spokojnie, rzeczywiście jesteś wyczerpana. Nabierzesz trochę energii .................. ;) Pa
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do