"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez efelia 16 gru 2006, 22:41
ja też już nie mogę... ale się skończy... potem będzie lepiej przez chwilę a potem znowu sie zacznie... faktycznie można oszaleć...
:(

[ Dodano: Sob Gru 16, 2006 9:52 pm ]
jak tak czytam to wszystko to jakbym czytała o sobie... nie chce mi się wyjśc z domu, nie chce mi się z nikim rozmawiać... wyłączyłam cholerny telefon bo ten co powinien zadzwonic to nie dzwoni, inie zadzwoni, i nie mam już siły za każdym razem jak zapiszczy biec jak głupia, z durną nadzieją i przeczytać kolejnego smsa o treści ściągnij dzwonek świąteczny.... i za chwilę wybuchnę... wypaliłam paczkę papierosów, wypiłam 3 piwa i może uda mi się zasnąć... na razie słucham Sewryna Krajewskiego : Nie jesteś sama... i jeszce Święta... znowu trzeba będzie udawać że jest wspaniale, uśmiechać się, rozmawiać z ciociami i wójkami.... i mówić : Jest Super! a mi się chce tylko wyyyyyyyć... i to właśnie zaraz zrobię...
... tylko nia każ mi czekać na cud o jeden dzień dłużej...
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
16 gru 2006, 21:07

Avatar użytkownika
przez maiev 17 gru 2006, 00:04
efelia - jak musisz to wyj. To czasem najlepszy sposób. U mnie tez niewesoło, ale nareszcie lepiej. A niedawno myslałam że może być tylko gorzej. Poprawiło się troszkę. Mam nadzieję że u Was też lepiej jest albo będzie. trzymajcie się cieplutko.

[ Dodano: Sob Gru 16, 2006 11:06 pm ]
Gusiu - miałaś racją - mojego pieska nic mi nie zwróci. Płacz wywołał tylko ból głowy. Ale nie mogłam przestać - łzy same leciały. Ale cóż - tak musiało się stać i nic nie poradzę. wszystkiego dobrego. Pozdrawiam
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez takjakos1 17 gru 2006, 02:38
maiev napisał(a):efelia - jak musisz to wyj. (...)

Najgorsze jak już się płakać nie umie... ?OK kończę te smutne żale, pijany i zmęczony jestem. Trzymajcie się wszyscy.
Czy jest coś gorszego niżeli śmierć? Życie, jeśli pragniesz umrzeć. - Lucius Annaeus Seneca
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
10 gru 2006, 02:59
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gusia 17 gru 2006, 02:54
maiev napisał(a):Płacz wywołał tylko ból głowy. Ale nie mogłam przestać - łzy same leciały.

Wiem kochana co to znaczy... :?
Ja dzis znowu....glowa boli jak cholera.....a spac się nie da. :(
Trzymajcie się ludzie.....

takjakos1 napisał(a):OK kończę te smutne żale, pijany i zmęczony jestem.

Alkohol jeszcze wzmaga te żale....tzn. ja tak mam :|
Pozdrawiam.Idę lulu może zasnę w końcu...wszak rano trza rosołek zrobic i .........cholera makaron :mrgreen:

Pozdrawiam.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Tego dnia...

przez Grzybek 18 gru 2006, 17:57
Czesc Wam.Znowu nie wiem od czego zaczac.Smieszne...Tak bardzo marze o tym,zeby byc Czlowiekiem takim,jakim bylem jeszcze tak niedawno temu.Smiejacym sie z byle czego,Kochajacym ludzi,Myslacym Logicznie,ktory Kochal Zycie,bez wzgledu na wszystko.Boze Kochany,jak ja zaluje tego co zrobilem.Wiem,ze kiedy nadejdzie ten dzien,bo mam nadzieje,ze nadejdzie,w ktorym odejdzie cale zlo,zal i cierpienie ktore nosze ze soba,bede najszczesliwszym Czlowiekiem na Swiecie...
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
18 paź 2006, 12:32

Avatar użytkownika
przez hyte 18 gru 2006, 18:13
AMEN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

przez snaefridur 19 gru 2006, 01:12
Jęczę.
Szlag trafił mój udawany optymizm.Kiedy patrzę wstecz widzę tysiące błędów nie do naprawienia.Żałuję absolutnie każdej decyzji ,jaką kiedykolwiek podjęłam.Jestem już tym wszystkim zmęczona.
snaefridur
Offline

Avatar użytkownika
przez gusia 19 gru 2006, 01:18
snae,o nie moja kochana!!!Nie wierzę że każdej decyzji żałujesz ,proszę nie zamartwiaj się.....Błędy do naprawienia,ktorych czasami juz nawet nie da sie naprawic ma myślę każdy,nikt nie jest idealny....ale pamietaj,na błedach sie czlowiek uczy.
No już...glówka do góry :P
Dobrze jest....a bedzie jeszcze lepiej.
Buziaki.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Samotność po za granicami kraju. Straciłam sens życia

przez lady 19 gru 2006, 09:41
mam 18 lat przebywam zagranica tymczasowo - wymiana studencka - wiem ze cierpie na depresje ale nie wiem do kogo sie zwrocic. marzylam o tym wyjezdzie od lat,poznalam tutaj fantastycznych ludzi wszyscy sa dla mnie mili miejsce jest famtastyczne,zawsze uwielbialam poznawac nowych ludzi i byc w centrum zainteresowania a tu nic.czas spedzam w domu i unikam wszelkich wspolnych wyjsc...jestem tutaj sama a nie chce martwic swoich rodzicow bo wiem ze sa daleko i nie bardzo moga mi w tym pomoc...probowalam rozmawiac z moja host family ale powiedzieli mi ze to pewnie przez stres ze jestem odcieta od rodziny przyjaciol i ze mam sie wziac w garsc i wszystko bedzie dobrze.(ale wiem ze to nie to, nie jestem blisko zwiazana z moja rodzina niestety)ale prawda jest taka ze niechec do zycia, sedzanie calego dnia przed tv,niechec do ludzi i ubostwianie czasu kiedy moge byc tylko sama to trwa od kilkunastu miesiecy...na poczatku myslalam ze to przez rozwod rodzicow, potem ze przez zmiane szkoly...a potem...poprostu ze sie zmienilam ze jestem leniwa...ale traflam niedawno na arykuly o depresji..i wszystko sie zgadza...dokladnie...wszystkie objawy...i wkoncu pojawilo sie jakies swiatelko ze moze w koncu byc lepiej ze w koncu bede sie czula jak kiedys..a teraz szczegolnie...wiem ze taka szansa wyjazdu sie nie poworzy i chce w koncu zaczac czerpac radosc z wyjazdu tutaj...probuje ze wszystkich sil,staram sie miec pozytywne nastawienie ale to jest silniejsze odemnie a potym jak mi sie nie udaje jest jeszcze gorzej i czuje sie jeszcze gorzej...nikt nie chce mi pomoc bo nikt mi nie wierzy bo wszyscy maja teorie taka jak pisalam...ze to przez zmiane srodowiska...ale ja znam siebie...potrzebuje pomocy bo juz powoli nie wytrzymuje...wiec mam pytanie...czy leki depresyjne mozna dostac bez recepty....albo jesli zdecyduje sie powiedziec moim rodzica...to czy jest mozliwosc ze jak pojda do lekarza w polsce i przedstawia sytuacje to przepisze im....bede naprawde wdzieczna za kazda pomoc...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 gru 2006, 09:27

Avatar użytkownika
przez Róża 19 gru 2006, 10:05
Lady to nie jest takie proste jak ci się wydaje i nie polega na połknięciu tabletki i już po bólu.Lekarz musi cię widzieć i z tobą porozmawiać,żeby stwierdzić co ci naprawdę dolega.Pewnie wykona też różne testy pomocne w ustaleniu sposobu leczenia i diagnozie.I żaden lekarz nie przepisze leków na odległość.Poza tym te leki nie działają od razu,nieraz trzeba wiele prób żeby dobrać odpowiedni lek do danego pacjenta.I myślę,a nawet jestem niemal pewna,że właśnie te zmiany życiowe spowodowały u ciebie taki stan.Do tego dochodzi jeszcze tzw.depresja sezonowa,która wbrew pozorom nie jest taka prosta i poteguje mocno zły nastrój.Na pewno pomoże ci dużo światła.Najprostszym sposobem jest zainstalowanie sobie dużo żółtego oświetlenia w pomieszczeniu,w którym najczęściej przebywasz,dużo spacerów i kontaktów z ludżmi choćby na siłę.Jeśli zamkniesz sie w sobie pogłębisz tylko swój stan i jeszcze trudniej będzie ci z tego wyjść.Na razie kup sobie magnez z wit.B6,pij kakao i jedz czekoladę(wcale nie żartuję to naprawdę pomaga)i jak najczęściej wychodź na powietrze,bardzo też jest pomocna gimnastyka chociaż kilkuminutowa dziennie.A jak wrócisz do Polski,to idź do psychologa.Jeśli będzie taka potrzeba skieruje cię do psychiatry.Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez redorchid 19 gru 2006, 16:53
Był taki dzień kiedy przestałam narzekać na siebie - takie olśnienie. Myślałam o tym ile jestem w stanie wybaczyć innym i stwierdziłam że dużo. Bardzo dużo. Więc dlaczego ciągle nie mogę sobie wybaczyć swoich błędów? I... wybaczylam sobie. Takie proste? Nie, bo naprawdę długo na to czekałam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
18 gru 2006, 21:46

przez lady 20 gru 2006, 02:01
ale problem w tym ze ja juz tego wszystkiego probowalam..szczerze mowiac boje sie zazywac te leki i dlatego traktuje to jako ostatecznosc...przeczytalam wszystko o depresji..zapisalam sie na silowenie,uprawiam jogging, zaufana kolezanka powiedziala ze nie pozwoli mi byc sama i na sile bedzie wyciagac mnie do ludzi, nawet zmienilam sposob odzywiania jaki zalecaja przy depresji...nic i jest gorzej z dnia na dzien bo te niepowodzenia i bezradnosc doluja mnie coraz bardziej.no i mieszkam teraz w mojescu gdzie jest goraco caly rok wiec nie ma mowy o depresji sezonowej...wiec wiem ze leki to moze byc jedyna moja szansa...ale jak nie mam ich jak dostac to nie wiem ile moge zniesc jeszcze...jak wyglada wizyta u lekarza...jakie badania musi przeprowadzic zeby przepisac mi najodpowiedniejsz lekarstwa?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
19 gru 2006, 09:27

Avatar użytkownika
przez Róża 20 gru 2006, 08:49
Wchodzisz i mówisz co ci dolega,a lekarz zadaje ci pytania na temat twoich dolegliwości.Rozmowa i obserwacja,często testy psychologiczne i propozycja psychoterapii bądź rozmowy z psychologiem.Przepisuje ci leki jakie uzna za słuszne.Ale leki antydepresyjne zaczynaja działać najwcześniej po dwóch tygodniach.Niestety często jest tak,że na początku czujesz sie jeszcze gorzej,ale potem coraz lepiej.Czasami trzeba zmienić leki jeśli dane nie działają.To długie i żmudne leczenie,ale znam osoby,którym leki pomogły niemal natychmiast.Może i tobie się uda.Pozdrawiam.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez hyte 20 gru 2006, 13:48
Ja tez tak mamredorchid,tez stwierdzilem ,ze potrafie wybaczac innym bardzo latwo, i wydaje mi sie ze naleze do osob ktore nie lubia sie gniewac na nikogo i obrazanie sie to umie rzadkosc !wiec zawsze sobie tlumacze ze musze sie akceptowac za to kim jestem i za to co zrobilem i szukac w tym tych dobrych stron!bo jak ja nie bende sie szanowal to kto bedzie?
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do