"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Drewniany 08 kwi 2011, 12:31
Obniżony nastrój mam właściwie cały czas, ale teraz jest naprawdę do kitu.
NN, zaburzenia anankastyczne.
Pomóż! Nie bądź obojętny!
http://pajacyk.pl http://www.polskieserce.pl
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
05 kwi 2011, 11:48

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 08 kwi 2011, 14:35
Jestem bez pieniędzy, nie mam nawet za co jutro do szkoły jechać. Desperacko szukam jakiejkolwiek pracy dorywczej. I jak mam się skupić na nauce, jeżeli wiem, że za parę dni nie będę miał co do garnka włożyć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez smutasa 08 kwi 2011, 18:51
qrwa , jedyne moje marzenie to śmierć !!!!!!!!!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
06 kwi 2011, 16:11

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez agorek 08 kwi 2011, 19:21
smutasa napisał(a):qrwa , jedyne moje marzenie to śmierć !!!!!!!!!

no fajnie by bylo dednac ale ja nie chce sie zabic chcialbym umrzec sam z siebie

ech chcialbym powiedziec wszystkim ze bedzie dobrze itp. ale coraz ciezej samemu w to uwierzyc. czuje ze ten swiat nie jest moj ze jestem z jakiejs innej epoki w ktorej ludzie sa mili i uczciwi a nie kazdy patrzy jak kogos wydymac. nieradze sobie z soba ,zyciem i masa innych rzczy. w dwa miechy ostro schudlem mysle ze jakies 15-20kg. ciagly brak kasy, pracy,leczenia.mam juz takie schizy ze wszystkim sie martwie np powiedzmy ze kupilem sobie samochod normalny czlowiek by sie cieszyl ale ja juz kombinowalbym czy nie jest jakis uszkodzony albo kradziony i czy mi go nie ukradna zaraz, jakos nie potrafie optymistycznie myslec. wysylam mase cv ale co z tego jak nie dzwonia a jak zadzwonia i bedzie daleko to co pojade? doskwiera mi bardzo samotnosc, udusilbym tego kto powiedzial ze "lepiej kochac i stracic niz nie kochac" tylko ze poznanie uczucia milosci i pozniejszy jej brak to ogromny bol. zastanawiam sie czemu ten pojebany kraj nic nie robi zeby pomoc ludziom chorym np jak ja przeciez wystarczylo by zeby mozna bylo isc do dowolnego lekarza w poblizu za free bez ubezpieczenia a lekarz po wypelnieniu wniosku dostalby zwrot kosztow i ja bym sie wyleczyl poszedl do pracy, zalozyl rodzine... normalny czlowiek pelna geba. a tak to tylko nieprzespane noce , niejedzenie z braku checi i kasy, ciagle dolowanie sie, zamartwianie o wszystko. ech szkoda gadac.
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
29 mar 2011, 08:45
Lokalizacja
Łódź

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez TheGrengolada 08 kwi 2011, 21:54
Chyba bez benzo tego dnia pomyślnie nie zakończę... boję się wszystkiego, nawet dźwięku odkurzacza.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
535
Dołączył(a)
28 maja 2010, 22:52
Lokalizacja
Warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 08 kwi 2011, 22:07
Alone.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Shadowmere 08 kwi 2011, 22:10
scared & lonely
Shadowmere
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez _asia_ 09 kwi 2011, 07:27
moja współlokatorka wyjechała rano, nie będzie jej dwa tygodnie. :( zostałam sama, całkiem sama. :( nienawidzę pustego mieszkania, zwłaszcza wieczorem. :( już za nią tęsknię.
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Sabaidee 09 kwi 2011, 07:37
_asia_, To tylko dwa tygodnie, Asiu. Ja już mam tak x lat i wiem, ze do tego nie można się przyzwyczaić.
Sabaidee
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 kwi 2011, 08:20
_asia_, Niebawem się spotkanie. Nie smuć się kochana!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez _asia_ 09 kwi 2011, 08:49
Moniko, Sabaidee, dziękuję... Dla mnie 2 tygodnie to bardzo dużo czasu, mam dziwny przelicznik - gdy kogoś nie widzę kilka tygodni to mam wrażenie jakby to było kilka miesięcy... :roll:
moja współlokatorka jest dla mnie dużym wsparciem, a teraz czuję się opuszczona i strasznie samotna. :(
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 09 kwi 2011, 08:52
_asia_, Masz tutaj nas Joasiu.
Wiem, łatwo się mówi.
Napewno znajdziesz sobie zajęcie.
Masz dużo zainteresowań z tego co wiem kochana! :D

A dzisiaj jak z Twoim samopoczuciem? Lepiej?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez _asia_ 09 kwi 2011, 09:10
Moniko, no pewnie jakieś znajdę... Ale czasami wariuję z samotności. Ciężko nad tym zapanować. Nie lubię pustego domu, przygnębia mnie, nie ma do kogo paszczy otworzyć, nie ma przy kim się jakoś trzymać... Wtedy się rozsypuję. Bo tak jakby... nie mam dla kogo być dzielną.
Ostatnio zamknęłam się w świecie serialu, oglądam po niemiecku "Siódme niebo". Zawsze chciałam być częścią takiej ciepłej, kochającej rodziny...
Czuję się fatalnie, głowę mi rozsadza, bolą mnie mięśnie, kości, straszna migrena, nienawidzę marca i kwietnia, co roku to samo, zwłaszcza, gdy jest wiatr. :/
A jak Ty się czujesz?
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dar 10 kwi 2011, 01:00
Jakoś smutno mi wewnętrznie. Dobijają mnie złe zachowania ze strony innych ludzi. Może nie raz za bardzo się przejmuję. Ale oczekuję czegoś innego i nie zawsze przesadzam. Kiedyś jeden znajomy gadał na mnie, próbował przedstawić mnie w złym świetle innym znajomym. Wtedy już na to trochę przymknąlem oko i tylko lekko zareagowałem. Teraz znów o tym usłyszałem i go w końcu spotkałem. Powiedziałem, co o tym myślę - trochę ostrzej. Pomyślałem, że wcześniej dałem mu szanse na poprawę i raz przymknąłem oko teraz już zareagowałem ostrzej. Wiem, ze zrobiłem słusznie, chociaż lekkie wątpliwośći miałem bo to zawsze kolejna osoba z którą będę miał złe relację. Smutno mi bo to nie moja wina. Nic mu wcześniej nawet nie zrobiłem a on gadał na mnie. Musiałem zareagować bo tak to byłoby z dnia na dzień coraz gorzej. Pociesza mnie trochę że wspólny znajomy przyznaje mi rację. Jednak i tak troche smutno, że z kolejną osobą jestem pokłócony.
Kolejną kwestią jest fakt, że kilka dni temu rozstałem się z dziewczyną z którą byłem już długo i na początku różne plany mieliśmy, deklaracje, gadanie o miłości, uczuciach a z czasem to coraz więcej się oszukiwaliśmy. Jakoś mi się wydaje, że ona mnie częściej. Już kilka razy próbowałem z nią zerwać bo widziałem co się dzieje ale ona nalegała żeby być razem. Jednak już od dawna widziałem jak ten związek się zmienia. Nie byłem dla niej już miłością tylko partnerem łóżkowym i poprostu facetem. Ona się zmieniła, jej relacje względem mnie i jej postrzeganie świata, chyba stała się pusta. Zmieniła całkiem swój system wartości. Strasznie mnie to raniło bo jak się spytkaliśmy była całkiem inną dziewczyną, która też mówiła mi róźne deklaracje i swe uczucia a teraz z tygodnia na tydzień diametralnie się zmieniała. Szok. Jestem przerażony takim natłokiem złych przypadków.
Smutno mi, czuję się samotny.

Pomocy, niech ktoś mnie pocieszy :why:
“ Gdzie wszyscy myślą tak samo, nikt nie myśli zbyt wiele. ”
dar
Offline
Posty
1276
Dołączył(a)
25 lut 2011, 11:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do