"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez smutna48 07 cze 2007, 14:53
Nie ja tez mam "rozjechaną na bok" tekst mam po prawej a resztę awatary pol ewej pomiędzy jest długa biala przerwa :roll:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Zośka 07 cze 2007, 15:01
mnie tez sie rozjezdza... az staje sie to denerwujace;) oj juz dawno mnie tutaj ie bylo. Czuje sie lepiej z kazdym dniem, a najlepsze jest to ze przestalam sie winic za to co sie stalo i juz o tym nie mysle. nareszcie zyje! i jestem szczesliwa. Kochani trzymam za Was kciuki! Buziaki;)
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

przez smutna48 07 cze 2007, 18:12
Bethi a co u Ciebie jak się czujesz? Obrazek
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 07 cze 2007, 18:16
Serwus!
Przeżyłam wczorajszy wieczór! Było ostre kotodarcie! Ale postawiłam na swoim i nawet udało mi się nie rozbić niczego :roll: i nie podniosłam głosu!
Ale dzisiaj jest taka cisza, którą trudno znieść. Oczywiście on udaje, że nic się nie stało, że nic się nie wydarzyło - wolałabym jednak awanturę... ja nie potrafię udawać...
Smutna Słoneczko, ja mam pracę ale dużo wolnego wcale mnie nie cieszy. Dlaczego? Właśnie z powodu atmosfery pomiędzy mną i moim chłopakiem. Jest nie do wytrzymania. Wolałabym pójść do pracy. Rozumiesz.
Zośka, jak Ty to zrobiłaś?????? Gratuluję!!!!!!!
Pstryk
Offline

przez smutna48 07 cze 2007, 18:19
Oj rozumiem czasami tez mamochotę uciec zaszyć się gdzieś byle by czegoś nie znosić, Kłutnia to ostatnie czego Ci teraz potrzeba ...ale trzymaj się ciepło
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Zośka 07 cze 2007, 20:07
w sumie to niewiem;) takim znacznym impulsem byla noc z pzryjaciolka spedzona na placzu i wyzucaniu z siebie smutkow. potrzebowalysmy tego i od tamtej pory jestem pewna ze mam przy sobie przyjaciol na ktorych zawsze moge liczyc, chodzi tez o jej chlopaka, nawet nazywa mnie swoja druga zona;) po tej nocy czuje sie o wiele lepiej, zadziej mysle o smutkach ktore mnie trapily , staram sie zapomniec. naprawde ciezko jest opisac jak bardzo sie ciesze ze znow potrafie cieszyc sie kazdym dniem. Ten swiat naprawde jest piekny! Kochane życze Wam tego z calego serduszka! buziaki!
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

przez smutna48 07 cze 2007, 20:18
:smile:
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 21:54 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Nelka 07 cze 2007, 20:53
Zośka Wszystko prawda...jak się ma wokół same pozytywnie nastawione do siebie duszyczki to mozna wiele, gory nawet przenosić, bo wiesz, że jestes zrozumiana, kochana, chciana :)...ja nie mam nikogo komu mogłabym sie tak wyżalać...wszystko w sobie tłamszę, proboje pisac bloga by poczuć sie lepiej, ale to nie zawsze pomaga...coraz bardziej oddalam sie od jakichkolwiek ludzi...ja juz chyba naprawde nie chce zyc...jednak....tli sie we mnie jakas minimalna nadzieja, że może jeszcze sie uloży...i tego sie narazie trzymam :(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:56 pm ]
smutna48 Przez takie niespełnione milości mozna "odlecieć"...ja to przezywam, po raz kolejny...te reakcje chemiczne ludzi zakochanych...i po rozstaniach...ehhh...potrzebuje psychologa...kurcze...wariuję.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 8:57 pm ]
bethi Nie prościej byłoby się rozstać?...wiem, że to trudne po Twoich postah...ale może byloby mniej toksycznie?...i musze to napisać...strasznie podoba mi sie Twój avatar.
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez smutna48 07 cze 2007, 21:00
Mozna i mozna się kompletnie rozsypac ja juz tez chyba od myślenia nie wiem czemu w dni powszednie pracujące nie myśłe o tym a dziś albo w weekendy tak moze dlatego ze dodatkowo wkurza mnie fakt ze on sie doskonale bawi a ja płacze cierpię nie moge znieść tego ... smutno mi jak nie wiem co. Ja rowniez nie mam nikogo komu mogla bym się wyzalić z kim mogła bym spędzić czas :( a mam ochotę wyjść i sie u.ch..ć tylko ze wiem ze było by gorzej...
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Nelka 07 cze 2007, 21:07
<głaszcze>
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez smutna48 07 cze 2007, 21:12
rowniez Cie Obrazek

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:13 pm ]
Zośka oby tak dalej :) :D :D :D b się ciesze Gratulacje :)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Nelka 07 cze 2007, 21:19
smutna48 nie wiem jak Ty, ale ja ostatnio mam straszne parcie na bycie matka...a przeraża mnie, że 30-stka coraz bliżej, a potem mogą być problemy by urodzić zdrowe dziecko albo w ogóle począć...jakiś instynkt sie we mnie zrodził...a w młodości nie chciałam wydać na świat potomstwa...a do tego, chciałabym aby moje dziecko miało oboje rodziców, więc przypadkowa ciąża odpada (jednak boję się, że mogę tak zwariować na tym punkcie, że będzie mi to wisieć :()...miłości na horyzoncie nie widać...nikt mi się nie podoba :(...raczej uciekam teraz od facetów - czuję się małowartościowa :(...wiem, potrzebuję terapii, podnieść swoją wartość na wyżyny, otworzyć sie na ludzi, zacząć kochać siebie, a z czasem innych....tylko ten czas mnie przeraża :(...że będzie za późno, ale tez mam świadomość tego, że bez zmian w sobie ani rusz :(
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

przez smutna48 07 cze 2007, 21:24
;)
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 21:55 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Nelka 07 cze 2007, 21:41
Od jak dawna nie jesteście razem?...wiem boli jak cholercia...ale uwierz...czas leczy rany...tylko mi zeszło 8 miesięcy by sie pozbierać...mam nadzieję, że u Ciebie bedzie krócej :)


A jakie miałaś wyniki prolaktyny?...w surowicy i 60 minut po tabletce?...ja tez mam właśnie troszke podwyższona po meta....ehhh...ehhh


Widać, jedziemy na podobnym wózku.
Żyć, nie-umierać!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
12 maja 2007, 16:53
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do