"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 06 mar 2011, 22:21
Panna_Modliszka napisał(a):wiola173, dzięki. Mam nadzieję,że ta "nerwica" u mnie zbyt długo nie potrwa.. ;)

Czas się na nowo żyć i "nerwica" przejdzie :D
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 06 mar 2011, 23:36
chyba sobie macicę wyrwę, bo mam już tego dosyć :evil:
paradoksy
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 06 mar 2011, 23:39
A ja chcę tak bardzo umrzeć... Mam dosyć tego życia, tej samotności. Już nie mogę wytrzymać. Znów modlę się o śmierć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Sean1 06 mar 2011, 23:47
lukasz1 może nie o taką samą samotność nam chodzi, ale mnie wkurza to, że już od paru tygodni siedzę w domu jak ta cipa, tylko uczelnia dom, ew sklep i takie pierdoły, czasami piwo przed wykładem z znajomymi z uczelni, ale głównie piwo przed tv :evil: W sumie na własne życzenie to mam, jak się siedziało pięć miechów nic nie robiąc, to się traci znajomych albo przynajmniej odsuwa się od nich trochę jak w moim wypadku.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
714
Dołączył(a)
10 maja 2010, 11:35

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sliwka_robaczywka 07 mar 2011, 23:00
Hej
Jestem nowa na forum, a ta "Jeczarnia" to cos co jest mi dzisiaj potrzebne. Za chwile sprobuje wywalic z siebie wszystkie mozliwe zale, jeki, achy i ochy i jest mi juz wstyd, zanim nawet zaczelam, bo ludzie na prawde maja w zyciu problemy a ja mam zamiar pisac o swoich duperelach...
Jestem zdolowana (nic nowego) nic mi sie nie chce (o! jak bym Ameryke odkryla, haha)
No tak.... mam 40 lat, jestem na emigracji i jestem jak to dziecko ... Ok, mam stabilizacje (jakas tam) i poczucie bezpieczenstwa (porownujac do zycia jakie wiodlam ponad 6 lat temu), ale... no wlasnie jest ale... Jak napisalam wczesniej mam 40-stke na karku i jestem jak to dziecko, coz zawsze myslalam (chyba) ze w tym wieku bede miala jakas stabilizacje zawodowa, przybywajac tu do UK nie wyobrazalam sobie ze do konca zycia bede pracowac fizycznie, poczatkowo tak ale zabralam sie za nauke i poszlam do college-u, uczylam sie jezyka itd. w miedzy czasie pracowalam na pol etatu jako sprzataczka, ta praca minie dobijala...Ok postanowilam zrobic cos wiecej, zrobilam jakis tam jeden kurs, drugi, no a teraz jestem na kursie dziennym ucze sie na kierunku graphic designer... spelniam swoje marzenia jeszcze z dziecinstwa i kocham to czego sie tam ucze i dobrze mi idzie itd itp ble ble ble. No skoro jest tak fajnie to o czym ty tu marudzisz kretynko?! BO MAM 40 LAT, NASTOLETNIE, PRAWIE DOROSLE DZIECI I SIEDZE W SZKOLE Z LUDZMI KTORZY SA PRAWIE O POLOWE MLODSI ODEMNIE I NIE MAM PRACY! kuzwa, jestem jak to dziecko ... a mam juz 40 lat, nie wiem o czym rozmawiac z kolezenstwem z klasy, bo raz ze wiek i dwa wstydze sie czasami bo boje sie ze cos przekrece z moim angielskim i bedzie smiech,... moi nauczyciele sa albo w moim wieku albo mlodsi... ale oni sa ok,... i jest mi tak wstyd ze to pisze, bo przeciez jestem chyba jakas histeryczka, ludzie maja powazniejsze problemy w zyciu...
nie moge znalezc pracy, z tej ostatniej odeszlam kilka miesiecy temu, pracuje tylko jako wolontariuszka, czyli za darmo... (dobre i to) ale jak to zwykle ja nie potrafie znalezc normalnej platnej pracy, jak to ja, typowy nieudacznik... nauczylam sie robic kolczyki i takie tam inne duperele, ale nie umiem tego sprzedac, jak to ja , typowy nieudacznik....
relacje miedzyludzkie:
nie wiem co sie ze mna tutaj stalo, jest tu gdzie mieszkam sporo osob ktorych nie chcialabym spotkac na ulicy, .... dzisiaj analizowalam ta sytuacje i probowalam sobie przypomniec czy w Polsce tez tak mialam... NIE, nikogo takiego z kim bym sie pogniewala nie bylo (klucilam sie tylko z mama ale to daaaleka przeszlosc), a tutaj... ha... znajoma z ktora przyjechalam- nie rozmawiamy , dlaczego? lepiej nie pytac, gdy to analizuje zawsze wychodzi mi ze to jej wina i ani troche jej, nastepni, to pewna para z ktora pracowalam - dlaczego? och to tez ich wina, absolutnie, kolejna osoba- kolezanka z klasy j.angielskiego, dlaczego? szczerze, nie wiem,ale skasowalam ja z listy znajomych z naszej-klasy i facebooka, acha i zostala jeszcze jedna osoba kolezanka z pracy, tez ja oczywiscie skasowalam z list znajomych , a jakze, co z nia nie tak? ... nie wiem, czasami mysle ze ona moze miec podobny problem do mojego, tez nie potrafi utrzymac znajomych....

znajomi, jest pare osob ktore lubie ale raczej sie za czesto nie spotykamy, prawie wcale sie nie spotykamy (co to wiec za znajomi)
krotka analiza dlaczego nie potrafie utrzymac znajomosci
ok
pierwsza para, on i ona + trojka dzieci, bardzo fajni ludzie, ale... ona potrafila wpadac bez zpowiedzi, o przepraszam dzwonila, -jestem pod twoim blokiem, moge wejsc?-zaczelam wylaczac telefon... chyba sie obrazila, a po za tym maja kochane dzieci, ale bardzo rozwydrzone
nastepni, to starsze malzenstwo, fantastyczni, ale mieli jedna slabosc, do alkoholu, co tydzien a jak sie dalo czesciej, hmm , moja watroba by tego nie wytrzymala
i kolejni tez fajni ale lubia pozyczac ksiazki, plyty i zapominac
reszty juz nawet nie pamietam



przepraszam ze sie tak rozpisalam, ale chyba poczulam sie dzieki temu lepiej :)
Posty
1
Dołączył(a)
07 mar 2011, 22:21

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez basia03 08 mar 2011, 12:28
nawet jęczeć mi się nie chce...
basia03
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 08 mar 2011, 12:34
basia03 napisał(a):nawet jęczeć mi się nie chce...

Widocznie swoje już wyjęczałaś a teraz czas się pozbierać i wziąść się za Siebie
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez basia03 08 mar 2011, 12:58
Dariusz_wawa napisał(a):
basia03 napisał(a):nawet jęczeć mi się nie chce...

Widocznie swoje już wyjęczałaś a teraz czas się pozbierać i wziąść się za Siebie

to najbardziej niemądre stwierdzenie " weź się za siebie"...nie ma po co , nie ma komu, nie ma na co i nie ma ....NIC, jest za to ból , taki ,że przeszywa na wskroś i trwa i trwa , już ponad półtorej roku...jak długo jeszcze wytrzymam...
basia03
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 08 mar 2011, 13:02
basia03 napisał(a):
Dariusz_wawa napisał(a):
basia03 napisał(a):nawet jęczeć mi się nie chce...

Widocznie swoje już wyjęczałaś a teraz czas się pozbierać i wziąść się za Siebie

to najbardziej niemądre stwierdzenie " weź się za siebie"...nie ma po co , nie ma komu, nie ma na co i nie ma ....NIC, jest za to ból , taki ,że przeszywa na wskroś i trwa i trwa , już ponad półtorej roku...jak długo jeszcze wytrzymam...

Basia najbardziej niemądre stwierdzenie to jest nie ma po co , nie ma komu, nie ma na co i nie ma ....NIC Przemyśl to też mi się kiedyś tak wydawało.
Pozdrawiam
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez basia03 08 mar 2011, 13:20
Pewnie masz rację , powiem i ja tak jak będę na Twoim "poziomie" póki co całe moje "jestestwo" sięga szuwarów...
basia03
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 08 mar 2011, 13:24
basia03 napisał(a):Pewnie masz rację , powiem i ja tak jak będę na Twoim "poziomie" póki co całe moje "jestestwo" sięga szuwarów...

To czas powolutku wychodzić wodniczu szuwarku z szuwarów
Ostatnio edytowano 08 mar 2011, 13:27 przez Anonymous, łącznie edytowano 1 raz
Powód: double post
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez basia03 08 mar 2011, 13:39
Ten Twój optymizm...na dodatek mieszkasz w Wa-wie, to już powód żeby czuć się źle...echh pozazdrościć stanu ducha...
basia03
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Dariusz_wawa 08 mar 2011, 13:48
basia03 napisał(a):Ten Twój optymizm...na dodatek mieszkasz w Wa-wie, to już powód żeby czuć się źle...echh pozazdrościć stanu ducha...

A co ma Warszawa do tego. Zapewniam Cię że tu jest większy wyścig szczurów.Dzięki Bogu mieszkam na obrzeżach Warszawy i po pracy mogę się wyciszć iść na spacer do lasu.Mieszkanie w Warszawie naprawdę nie jest powodem do złego lub dobrego samopoczucia .Czasami jesteś niby z dużą masą ludzi i z wielkimi możliwośćiami ( kino ,teatr ,knajpa itp.) ale samotnie.
Każda uratowana dusza jest powodem do wielkiej radości
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6098
Dołączył(a)
04 lut 2011, 11:10
Lokalizacja
Bliżej ziemi

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dogomaniaczka 08 mar 2011, 13:50
Dariusz_wawa, o nie pewnie z Pruszkowa jesteś, wszyscy ostatnio z Pruszkowa :mrgreen:
dogomaniaczka
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do