"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Bubasek 31 maja 2007, 12:28
maiev napisał(a):Bubasku - można mieć i jedno i drugie w tym samym czasie. u mnie np. depresja jest podobno :? wynikiem nieleczonej długo nerwicy. Różnie to bywa. :?


eh
to chyba musze sie przejsc w koncu do psychologa... :/
~~ Nie ufam nikomu - kocham tylko tych co na to zasłużyli~~
Avatar użytkownika
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
26 maja 2007, 10:06

przez space 31 maja 2007, 13:29
Witam wszystkich:)
Czy to naturalne ze na poczatku leczenia (u mnie efectin) samopoczucie okresowo jest gorsze niz przez rozpoczeciem brania leku? Przejawia sie to metlikiem mysli, trudnoscia w znalezieniu sobie miejsca, wszystko meczy itp
Pozdrawiam :)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
16 maja 2007, 00:06

Avatar użytkownika
przez Zośka 31 maja 2007, 15:58
chcialabym uwierzyc ze , ale czy to mozliwe? no tak, to on nie byl fair wobec mnie, ale mam wrazenie jakby po nim to splynelo a to ja sie wciaz doluje. on nie ma o tym pojecia. Trzymajcie sie cieplutko! Pozdrawiam ;)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:00 pm ]
TO TAK MIALO BYC:
chcialabym uwierzyc ze problemy same sie rozwiaza, ale czy to mozliwe? no tak, to on nie byl fair wobec mnie, ale mam wrazenie jakby po nim to splynelo a to ja sie wciaz doluje. on nie ma o tym pojecia. Trzymajcie sie cieplutko! Pozdrawiam Wink

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:00 pm ]
TO TAK MIALO BYC:
chcialabym uwierzyc ze problemy same sie rozwiaza, ale czy to mozliwe? no tak, to on nie byl fair wobec mnie, ale mam wrazenie jakby po nim to splynelo a to ja sie wciaz doluje. on nie ma o tym pojecia. Trzymajcie sie cieplutko! Pozdrawiam ;)
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez smutna48 31 maja 2007, 17:34
;)
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 21:38 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Zośka 31 maja 2007, 19:49
Smutna48 a moze tak bedzie lepiej, nie nastawiaj sie tak negatywnie a nuz poprawi Ci to nastroj, pomoze wyciagnac sie z tego dolka. Mnie tez wszyscy denerwuja, zwlaszcza jak cos chca ode mnie , ale rozumiem ich, na ich miejscu moja osoba wiecznie narzekajaca i tworzaca klotnie tez by ich denerwowala;) az sie pochwale, jutro przyjaciolka przygarnia mnie pod swoj dach na male wyzalanie sie , kochana jest po prostu, przynajmniej mam plany na ktore czekam z niecierpliwoscia, co nastroilo mnie niezwykle pozytywnie;D jak to stwierdzila " bedziemy topic smutki" ona zdaje jutro egzamin na prawko i stresuje sie ze nie zda;) Buziaki!
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

przez smutna48 31 maja 2007, 20:00
;)
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 21:39 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Zośka 31 maja 2007, 20:15
no tak, rozumiem, ale w tym mieszkaniu bylabys zupelnie sama, a samotnosc wogule nie jest sprzyjajaca. ale jak chcesz;)
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

przez smutna48 31 maja 2007, 20:25
niekoniecznie moze do tego czasu zdązyla bym coś zrobić ze swoim zyciem....
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Zośka 31 maja 2007, 20:55
wszystko jest możliwe;) głowa do góry, bedzie dobrze;)
" Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
27 maja 2007, 17:32
Lokalizacja
z Nibylandii

Jak to jest...Że chce wyzdrowieć, a ciągle nie wychodzi :-(

przez saizou 01 cze 2007, 21:05
Mam na imie Justyna i mam depresję od ok. 2 lat. Do lekarza poszłam niecałe 3 tygodnie temu. Stwierdziłam sama,bez niczyjej namowy, że chce wreszcie być szczęśliwa :( ..ale nie wiem czy mi się to uda....
Jak to jest z Wami?? i z waszą chorobą, lekarzem...
Ja nie bardzo wierzę, że moja lekarka może mi pomóc. Wizyta u niej wygląda tak, że przychodzę, opowiadam jak się czuję, lekarka zada 2-3 pytania, zapisuje recepte i jest koniec...Wszystko trwa ok.15 minut...
Lek(velafax) biorę od ok 3tyg. i nie widzę rezultatów...
Nie mam wsparcia w rodzinie...przyjaciół nie mam, a mój chłopak nie potrafi mnie za bardzo zrozumieć :( .
Słyszę ciągle, że: "nie powinnam się tak przejmować","wziąć się wreszcie w garść", " Że inni mają gorzej ode mnie", "Dlaczego znów rycze"...
Chciałabym być zdrowa, nie przejmować się tak bardzo, radzić sobie z rozwiązywaniem problemów...ale ciągle pojawiają się jakieś "kłody pod nogami"....Sama już nie wiem co robić... :(
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
01 cze 2007, 12:06

przez Pstryk 01 cze 2007, 23:49
Saizou, masz nas. Głowa do góry. Nie rezygnuj ze swoich marzeń: są piękne i realne. Walcz o siebie. Bardzo podoba mi się Twoje podejście do sprawy. Tak 3maj Kochanie! Wierzę, że będziesz szczęśliwa!
Co do lekarza, może powinnaś poszukać innego, który będzie miał więcej czasu? Lub pomyśl o terapii
Pstryk
Offline

przez Sebo 02 cze 2007, 04:26
Przedemną "test", jutro, a właściwie dzisiaj. Otóż jadę na wesele, do rodziny z którą mam słaby kontakt, jednak nie dlatego, że się nie lubimy i warczymy na siebie, czy coś. Wszyscy moi kuzyni i kuzynki, mają własne rodziny, dzieci, są zadowoleni z życia. Widać to po nich. Ja nie jestem jednym z nich. Nie mogę się wśród nich odnazleźć, nie umiem z nimi rozmawiać, ani bawić się tak jak oni. Oj, będzie ciężko, ale jakoś to przeżyję, przebrnę przez to, jak zawsze, bardziej, bądź mniej upokorzony. Pozdrawiam.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 4:39 am ]
Będę musiał tańczyć, ooo Matko... Na parkiecie ruszam się jak mumia, albo zombie. Będzie ciężko...
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 03:22

Avatar użytkownika
przez samotniczka 02 cze 2007, 07:12
Sebo nie przejmuj się, mógłbyś narzekać, gdyby nie zaprosili cię na wesele. Poza tym facet nie musi koniecznie umieć dobrze tańczyć, wystarczy ze gdzieś tam pobryluje. Taka już specyfika wesel. Ale i tak ci zazdroszczę bo ja na żadnym ślubie jeszcze nie byłam, a jestem w takim wieku że już dawno mogłabym mieć rodzinę. Życie towarzyskie omija mnie szeroooookim łukiem.

Czy ktoś ma jakiś dobry sposób na to, by się odkochać? Cały czas myślę o pewnym interesujacym osobniku. Jest ostatnią rzeczą o której myślę przed snem i pierwsza, z którą się budzę. Ta sprawa jest beznadziejna, bo bez wzajemności :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
06 gru 2006, 00:46
Lokalizacja
Śląsk

przez smutna48 02 cze 2007, 09:50
:roll: :cry:
Ostatnio edytowano 01 lip 2007, 21:39 przez smutna48, łącznie edytowano 1 raz
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do