"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 02 sty 2011, 15:13
Mi zawsze było wygodniej na rękach, na nogach mam tylko dosłownie parę blizn.
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez coma 02 sty 2011, 15:17
Ja się tnę na nogach (głównie na udach) właśnie po to żeby nikt nie zobaczył... Na rękach mam kilka szram, ale to się pewnie zmieni. Niedługo pewnie wszyscy zobaczą jaka Karolinka jest rąbnięta :evil:
coma
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Śnieżka* 02 sty 2011, 15:51
coma napisał(a): Niedługo pewnie wszyscy zobaczą jaka Karolinka jest rąbnięta :evil:


Fajna dziewczyna która cierpi ale Karolinko wierze w to że bedzie lepiej u Ciebie..zobaczysz
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez GG7 02 sty 2011, 16:03
Mam pytanie do pań głównie , z ich punktu widzenia >

Czy związek osób z zaburzeniami ma/miałby jakiś sens wogóle , jak czujecie/sądzicie/myślicie ?
Rexetin+Trittico+Oxazepam+Miansec // i czasem C2H5-OH ..."idę" -powoli chyba ..? w stronę prostej ,byle bym szybko nie dotarł do jej kresu."NFZ" - Nichilistyczna Filozofia ZBRODNI - Poszargana/poszarpana wielowątkowość wewnętrzna powoli dobija/zabija.. qrv. 104 kg :( /67"
Avatar użytkownika
GG7
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
30 gru 2010, 08:06
Lokalizacja
SK-KR 60%-40%

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Śnieżka* 02 sty 2011, 16:11
To zalezy. Ja np cięzko teraz widze związek z kims kto jest zdrowy i mnie nie rozumie.
Ale to chyba zalezy od psychiki. Jak ktoś ma silną to mimo choroby da rade z kims się związać i ten związek przetrwa.

Mnie akurat ciężko jest sobie wyobrazić partnera który mnie opieprza, żebym się wzieła w graśc, albo że sobie cos wymyslam, a tak naprawde nic mi nie jest. A co już najgorsze nie znosłabym jakbym była w takim złym stanie a on w końcu by mnie zdradził.

Wiec czasem samotność jest lepsza.
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez GG7 02 sty 2011, 16:15
Kiedyś byłem powiedzmy mocny Psychicznie , obecnie "upadek psychiczny" spowodował inne postrzeganie świata- walke przez 12 lat :( ( jest ciut lepiej obecnie ) , ale sam nie wiem czy byłbym w stanie podołać . Ja potrafię ( mimo swej kijowej sytuacji ) dość dobrze odczytać emocje/fobie/problemy innych osób , i chyba znajoma z któraą byłem na sylwku też ma problemy ( jestem prawie pewien tego ), i sam nie wiem co robić ...

A czy pragniecie związku :?:
Ostatnio edytowano 02 sty 2011, 16:20 przez GG7, łącznie edytowano 1 raz
Rexetin+Trittico+Oxazepam+Miansec // i czasem C2H5-OH ..."idę" -powoli chyba ..? w stronę prostej ,byle bym szybko nie dotarł do jej kresu."NFZ" - Nichilistyczna Filozofia ZBRODNI - Poszargana/poszarpana wielowątkowość wewnętrzna powoli dobija/zabija.. qrv. 104 kg :( /67"
Avatar użytkownika
GG7
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
30 gru 2010, 08:06
Lokalizacja
SK-KR 60%-40%

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Tornado 02 sty 2011, 16:17
GG7, zapraszam do lektury na stronie post447729.html#p447729

Oczy już mnie pieką od płaczu. Ale zranione serce nie ma jeszcze dość żalu i nie daje mi spokoju :(
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez love_caffeine 02 sty 2011, 17:30
Śnieżka* napisał(a):To zalezy. Ja np cięzko teraz widze związek z kims kto jest zdrowy i mnie nie rozumie.
Ale to chyba zalezy od psychiki. Jak ktoś ma silną to mimo choroby da rade z kims się związać i ten związek przetrwa.

Mnie akurat ciężko jest sobie wyobrazić partnera który mnie opieprza, żebym się wzieła w graśc, albo że sobie cos wymyslam, a tak naprawde nic mi nie jest.


Dokładnie, zresztą nikt "normalny" ze mną nie wytrzyma. Poza tym boję się, że miałabym na kogoś zdrowego zły wpływ, że zaraziłby się moją chorobą. No i z kimś takim, obawiam się, zanudziłabym się na śmierc..
A co do samotności, jestem na nie, nie do tego zostaliśmy stworzeni. :(
...I'll be there as soon as I can, but I'm busy mending broken pieces of the life I had before...
...There's nowhere left to hide, in no one to confide, the truth burns deep inside and will never die...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
224
Dołączył(a)
02 maja 2010, 22:49
Lokalizacja
Wawa

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dogomaniaczka 02 sty 2011, 17:43
źle się czuję , źle , będę ryczeć, nie powiedziałam rodzicom, że zawaliłam nawet tę szkołę przez internet, bo wiem że nie pójdę na egzaminy. i już odwrotu nie ma. mama codziennie dzwoni żebym poszła do fotografa. że jestem młoda i marnuję sobie życie. jakby to wszystko była moja wina jakbym ja tak chciała i tak było mi dobrze.... :why: :why: :why: :why: :why:
dogomaniaczka
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Helvetti 02 sty 2011, 17:44
Jestem głodna a mam tylko ohydne zupki chińskie. Posiłek dopiero o 19.15. Ja chce do sklepu...
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Tornado 03 sty 2011, 09:52
Ty jesteś głodna Helvetti, a ja mam bardzo często momenty, że jedzenie jest dla mnie katorgą. Nie wiem, co jest z tym moim żołądkiem. Zawsze mniej jadłam przy zbyt wysokim stresie w domu, ale teraz to nie kwestia stresu... A nasz kochany NFZ chce umawiać z dalekimi terminami na gastroskopię.
A ja w tym czasie - cholercia - znów tracę na wadze i ciuchy ze mnie zwisają. Tak trudno mi ostatnio utrzymać odpowiednią wagę i nie potrafię wrócić do mojej wagi sprzed ciąży już drugi rok (po ciąży w swojej depresji w którą wtedy wpadłam schudłam strasznie)... Makabra.
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sunset 03 sty 2011, 11:19
Tornado, a ile w obecnej chwili ważysz?
sunset
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Tornado 03 sty 2011, 11:28
49 - tendencja spadkowa (przy wzroście 162)
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sunset 03 sty 2011, 11:31
Tornado, ja przy wzroście 164 ważę 47 kg. Ubolewam strasznie z tego powodu. Tak bardzo chciałabym przytyć. A ostatnio kolega mnie załamał, bo powiedział, że schudłam. Mimo, iż ostatnim razem gdy mnie widział byłam w najgorszym momencie dla mnie, praktycznie nic nie jadłam i ważyłam jeszcze mniej, ale on twierdzi, że teraz jestem szczuplejsza. Jak tu przytyć, gdy jeść nie idzie? :?
sunset
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do