"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

no i po co?

Avatar użytkownika
przez WERCIA 10 maja 2007, 22:40
no i poszlam do lekarza.zaproponowal terapie.stwierdzil depresje.
poco ja tam poszlam?teraz jest gorzej.zachcialo mi sie wychodzenia z domu to mam.dobrze mi sie zyje bez ludzi,jest taka bloga cisza..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
07 maja 2007, 16:05
Lokalizacja
SZCZECIN

Avatar użytkownika
przez VTEC 10 maja 2007, 23:24
po to zeby sie otrzasnac i walczyc z tym diabelstwem ..

ja tez chcialbym znalezc sie na bezludnej wyspie i miec cisze i spokoj , ale przeciez nie przezyjesz calego zycia w duzym pokoju ...
Pedź na spotkanie śmierci , nim zajmą Twoje miejsce ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
179
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 10:05
Lokalizacja
Cloud Castle

Avatar użytkownika
przez Mona75 10 maja 2007, 23:38
Po to żeby znowu świeciło słońce, żeby niebo było niebieskie, żeby znowu kochać ludzi... żeby znowu być sobą sprzed choroby. I żeby pokonać własne słabości i wyjść z tego zwycięsko. Fajnie napisane? Ja na razie tego jeszcze nie potrafię ale może kiedyś się uda
Avatar użytkownika
Offline
Posty
601
Dołączył(a)
24 mar 2007, 12:19
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez WERCIA 11 maja 2007, 09:20
napisane fajnie ale to nie dla mnie.moze kiedys znow sie bede usmiechac,ale teraz wszystko jest szare i beznadziejne
Avatar użytkownika
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
07 maja 2007, 16:05
Lokalizacja
SZCZECIN

przez kejtunia 11 maja 2007, 11:55
jest mi smutno dzisiaj zaczynają się dni kultury studenckiej, a ja nawet niemam z kim iść na koncerty, niemam żadnej paczki znajomych i w tym problem, mam jakieś pojedyńcze koleżanki ale żadna niema czasu,a samemu iść to jakoś tak dziwnie..., a dlatego niemam paczki znajomych ze studiów bo wtedy kiedy zawierało się znajomości ja borykałam się z problemami m.in z depresją i fobią społeczną i było mi ciężko, a teraz to wszystko odpokutowuje, wstyd mi z tego powodu że jestem sama
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 mar 2007, 23:20

Avatar użytkownika
przez KawaNadMorzem 11 maja 2007, 12:03
kejtunia też tak mam i z tego powodu mam kompletne załamanie, qrde wczoraj w mieście był Clubbing w 8 klubach, koncert pod Zamkiem, wszyscy gdzies poszli tylko ja jak dzikus siedziałem w domu przed monitorem... Znam ten ból... 3ms sie. :roll:
~`nie wszystko jest takie proste na jakie wygląda...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
07 maja 2007, 17:47
Lokalizacja
Z domu, z pracy .... LBN

przez kejtunia 11 maja 2007, 12:12
kawa nad morzem z jednej strony ciesze sie że mnie rozumiesz, a z drugiej przykro mi że też tego doświadczasz, a myślałaś o tym żeby to kiedyś wreszcie zmienić?? spróbować poszukać sobie jakiś znajomych??
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 mar 2007, 23:20

Avatar użytkownika
przez KawaNadMorzem 11 maja 2007, 12:17
wciąż o tym mysle, ale jakoś nie idzie mi to... :cry: może mam złe podejście do ludzi nie wiem sam...
~`nie wszystko jest takie proste na jakie wygląda...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
07 maja 2007, 17:47
Lokalizacja
Z domu, z pracy .... LBN

przez kawa 11 maja 2007, 16:18
witam, dawno nie pisałam, co nie znaczy, że mnie tu nie było. Bywałam, czytywałam i nic poza tym, bo prawdę mówiąc ciężko mi przychodzi radzenie komuś, szczególnie gdy sama sobie nie mogę poradzić. Trochę się w moim zawodowym żciu pozmieniało, właściwie dopiero teraz, a nie mam już 20 lat, mogę robić to, co naprawdę lubię. i wiecie co? Dalej wbijam wzrok w ścianę i szczelniej nakrywam się kołdrą. Już-już myślałam, że poradzę sobie sama, ale widzę, że nic z tego i znowu będę musiała opowiadać to, co we mnie jakiemuś obcemu człowiekowi, który z racji wykształcenia ma monopol na szczęście, a któremu tak trudno uwierzyć. Brrr...
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 21:58

przez Sebo 11 maja 2007, 16:50
ja z powodu trudności z nawiązywaniem kontaktów z ludźmi i przedewszystkim uczucia wyobcowania zawaliłem studia. Po 10 latach i tournee po trzech, czy czterech uczelniach nadal mam tylko średnie. Chyba mogę być z siebie dumny :?, hmm... to jest nawet trochę zabawne... Jestem nieźle pieprznięty, aaa co tam... Pozdrowionka!
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 03:22

Avatar użytkownika
przez Marla_30g 11 maja 2007, 18:03
Sebo A ja postanowiłam znów isć na studia,mimo że mam równiez ogromne problemy ze sobą..W październiku składam papiery,choć potwornie się boję..Ktoś mądry z forum mi powiedział że nie można się bez przerwy pałować tym że a to mam depresję,a to nerwicę...itd..że trzeba mimo to iść na przód i w życiu coś robić. I tego się trzymam póki co i wierzę że będę się trzymać nadal.I Tobie tego życzę rownież..Nie rezygnuj!!!!Nie warto!
Pozdrawiam.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:08 pm ]
Znaczy od pażdziernika już idę na uczelnię a w lipcu składam papiery...
Szybciej piszę niż myślę... ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
18 kwi 2007, 12:12
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez laven 12 maja 2007, 13:02
Ja już znowu nie mam siły. Tak fatalnie się czuję, że nie mogę wstać pójść się wykąpać i ubrać. Jestem taka rozleniwiona.. Jeszcze mam tyle do nadrobienia zaległości w szkole. :cry: Nie jestem w stanie się uczyć. Tak straszne mnie boli. 2 miesiące na lekach a postępy są nikłe. Nie mam siły. Tylko dzisiaj i jutro mam wolne. I znowu cały tydzień od początku. Nie wiem jak ja temu podołam. Nienawidzę tej choroby. :cry: Przepraszam, że jestem taka egoistyczna i piszę tu tylko o sobie. Ale ja nie potrafię pomóc. Już nie wiem jak z tym bagnem walczyć. Straciłam całą swoją duszę. Padam z wyczerpania. :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Avatar użytkownika
przez KawaNadMorzem 12 maja 2007, 13:39
laven napisał(a):Przepraszam, że jestem taka egoistyczna i piszę tu tylko o sobie. Ale ja nie potrafię pomóc. Już nie wiem jak z tym bagnem walczyć. Straciłam całą swoją duszę. Padam z wyczerpania. :cry:


...nie jesteś egoistyczna, od tego włąśnie jest jęczarnia :smile: , ja też się tak czułę jeszcze kilka dni temu, ale z dnia na dzień jest mi lepiej. Udaje mi się ponieważ postanowiłem się motywować, że musze coś zrobić i nie ma żadnego ALE! powtarzam sobie wciąż "...MUSISZ SIE RUSZYC, BYLE GDZIE, ABY DO LUDZI, MUSISZ !...zmuszam się do wychodzenia na dwór, pomaga mi w tym jazda na rowerze...tobie też polecam.
POZDRAWIAM, TRZYMAJ CIĘ CIEPLUTKO I POWODZENIA :lol:
~`nie wszystko jest takie proste na jakie wygląda...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
07 maja 2007, 17:47
Lokalizacja
Z domu, z pracy .... LBN

Avatar użytkownika
przez laven 12 maja 2007, 16:27
Już chciałam się zmobilizować. Udało mi się poszłam do łazienki. Ale nie ma ciepłej wody. :cry: Już nie mam więcej pomysłów. Koszmar. Ale dziękuję za radę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
219
Dołączył(a)
05 maja 2007, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: gameboy18 i 13 gości

Przeskocz do