"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lakuda 17 gru 2010, 18:01
Sjenna, :(

[Dodane po edycji:]

jeśli ktoś z Was jest z Olsztyna, to polecam wybrac się na starówkę..
zrobili tam większośc głównej ulicy w świerkach, tak, że idzie się jak w lesie, między choinkami a idąc dalej, wyznaczyli taki tor z sankami , malamutami i huskymi.. stoją wigwamy, na śniegu leżą skóry, żeby usiąść.. oczywiście wszystko wśród choinek.. na starówce..

aż mnie korci, żeby przejechać się tam raz jeszcze, zobaczyć to przy lampkach i świetle gwazd.. ale kurcze.. nie chce mi się wychodzić z domu :(
żałuję bardzo :(
lakuda
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez LitrMaślanki 17 gru 2010, 18:17
lakuda, no to szkoda ,że nie dałem Ci aparatu :(
LitrMaślanki
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lakuda 17 gru 2010, 19:09
dobra, idę na tą starówkę..
ale tak mi się nie chce, że masakra :/
nie wiem.. kiedyś to sprawiało mi frajdę, wyjście gdzieś.. a dziś..?
to dla mnie męczarnia..
lakuda
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sunset 17 gru 2010, 19:43
lakuda, rozumiem Cię, doskonale znam ten ból. Kiedyś z chęcią wychodziłam z domu. Nawet na zwykłe piwo, a teraz? A teraz nie mam ochoty gdziekolwiek wychodzić. Jak mam gdzieś iść od razy pojawiają się mdłości, lęk... To jakaś porażka. Zamiast cieszyć się ze spotkania i chwili wolnego to rozmyślam o tym co mi jest i czy wrócę cało do domu. A w ogóle to marzę o tym by jak najszybciej trafić do łóżka.
sunset
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dogomaniaczka 17 gru 2010, 20:26
:why: :why: :why: nienawidzę... :why: :why: :why:
pojechałam na urodziny dziadka i zasłabłam, nie byłam w stanie wstać , cała się trzęsłam, dostałam potem ataku i się zbierałam godzinę żeby dojść do samochodu....do dupu :why:
dogomaniaczka
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 17 gru 2010, 22:05
Widzę, że nie tyko mi jest ostatnio źle... Ostatnio od rana do nocy pracuję, jestem wykończony. Wieczorami depresja i lęki strasznie się nasilają. Znów mam pocięte obie ręce, że aż mi wstyd będąc u moich klientów. Niby nie jestem samotny, ale jednocześnie jestem najbardziej samotnym człowiekiem na ziemi. Dostałem nowe leki (citabax, biotropil, estazolam, alprox i ponownie sulpiryd), jak będę miał pieniądze, to wykupię i będę się modlił, żeby pomogły. Póki co, to chyba tylko na alkohol mogę liczyć. Błędne koło...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lakuda 18 gru 2010, 00:44
sunset napisał(a): A w ogóle to marzę o tym by jak najszybciej trafić do łóżka.

no rozumiem to doskonale.. niestety..
lakuda
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 18 gru 2010, 01:23
śmierć...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 18 gru 2010, 01:24
lukasz1, co to ma znaczyć :?:
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lakuda 18 gru 2010, 02:58
ej, jak umre, to zobowiązuję Was, by na moim pogrzebie był utwór "barka".. do tego saksofon..
i to wszystko w momencie sypania piachu na moją trumnę..

a na pomniku mam byc ja i pies.. albo po prostu postac dziewczyny i psa..
albo lepiej.. dziewczyny ze szczurem na ramieniu, i siedzącym u nogi psem..

z góry dziekuję..

p.s.
w razie śmierci pokażcie ten post mojej mamie..
oby smierc nadeszła szybko..

[Dodane po edycji:]

http://www.youtube.com/watch?v=-SgrVk6T ... re=related fuj... nie znosze krawczyka, ale tak wyszło niestety.. :evil:

[Dodane po edycji:]

jestem taka zagubiona :(
lakuda
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez tuco 18 gru 2010, 18:56
Mam mętlik w głowie nie wiem w jaki sposób zakończyć swoje życie. Na sznurze czy skoczyć z budynku, nie wiem?
tuco
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 18 gru 2010, 20:26
tuco napisał(a):Mam mętlik w głowie nie wiem w jaki sposób zakończyć swoje życie. Na sznurze czy skoczyć z budynku, nie wiem?


ani jedno ani drtugie, wogole wyrzuc mysli o zabijaniu sie, wiesz ilu bliskich bys skrzywdzil? jak odpowiesz, ze tyko mama by za Toba tesknila czy cos takiego to to wystarzczy, zeby wybic sobie z glowy takie pomysly. a poza tym przeciez nie wiesz co bedzie za rok, zycie sie caly czas zmienia, wiec lepiej poczekac i wierzyc ze bedzie lepiej:) tez kiedys przez jakis czas widzialem tylko bezsens, a pozniej jakos sie to wszystko troche poukladalo :o
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lukasz1 18 gru 2010, 22:27
A ile wziąć tabletek estazolamu w połączeniu z alkoholem, żeby umrzeć?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
386
Dołączył(a)
28 cze 2010, 21:39
Lokalizacja
Leszno

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sunset 18 gru 2010, 22:31
lukasz1, przestań wypisywać takie rzeczy! Nie możesz się zabić! Musisz żyć. Sobie ulżysz (być może), ale inni będą cierpieć. Daj już spokój takim myślom. Najlepiej to idź spać.
sunset
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 12 gości

Przeskocz do