"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 17 gru 2010, 10:28
lakuda, słońce, napisz dlaczego?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lakuda 17 gru 2010, 10:32
no cały czas to samo, tylko z większym nasileniem..
chyba do 3ciej w nocy miałam natłok myśli związany z tym pieskiem :(
potem przyszły schizy o wszystich moich zwierzętach, jaką miały śmierć i w jakim stopniu mogłam im pomóc, a w jakim przyczyniłam się ( oczywiście nieświadomie) do ich śmierci :(

ale to taka kołowacizna, że coś nieprawdopodobnego :(

to tak w olbrzymim skrócie :(
lakuda
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez LitrMaślanki 17 gru 2010, 10:40
nie zadręczaj się, proszę.
przyłączam się do tej prośby ,robisz więcej niż inni .
LitrMaślanki
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lakuda 17 gru 2010, 10:40
no dobra.. za namową Piotra..

nie wiem co robić..
Z jednej strony pies, jeśli zostanie na poliklinice będzie miał leki i badania za darmo,ba, nowoczesne leczenie, bo zajeła się nim pani neurolog..
ale coś za coś..

tak na prawdę będzie miała zero miłości

tylko badania studentów na fakultecie :( no i będa na niej studenci uczyli się dawać zastrzyki, pobierać krew, cewnikować..

nie wiem co robić :(
zabrac ją spowrotem, ale nie będzie miała tak błyskawicznych reakcji - jakby coś.. tam ma dla siebie całą katedrę lekarzy wet..
ale z drugiej strony ja podawałabym jej delikatniej zastrzyki, cewnikowałabym ją prawdopodobnie ostrożniej, no i oczywiście dałabym jej ciepło i miłość, którego raczej na poliklinice nie zazna..

no mówię Wam..
rozbroiło mnie przedwczoraj, jak pani dr mówiła, że z psem b. źle, że nie wstaje, tylko leży.. a jak ja weszłam, to wstała, podeszła, zamerdała ogonem ( no przewróciła się zaraz, ale chodzi o to, że mnie pamiętała..)
i co teraz sobie myśli.. co takie biedne małe psie serduszko musi czuć..
że znowu ją ktos zostawił??

o Boże, idę się porzygać z tego wszystkiego :why: :why: :why:
lakuda
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 17 gru 2010, 10:41
lakuda, wszystko co robisz, to dobro. masz wielkie, dobre serce, wrażliwe... może to nadmiar wrażliwości przywołuje demony... ale tak jak Iza pisze, nie masz o co się obwiniać.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lakuda 17 gru 2010, 10:41
LitrMaśalanki napisał(a):
nie zadręczaj się, proszę.
przyłączam się do tej prośby ,robisz więcej niż inni .


co nie znaczy, że wystarczająco.. :(


to raczej obrazuje jak mało robią inni.. przykre :-|

[Dodane po edycji:]

Panna_Modliszka napisał(a):lakuda, nie obwiniaj się za coś, na co nie miałaś wpływu.
.



no ale teraz mam wpływ.. wpływ na kolejne dni jej życia..
i zupełnie nie wiem co robić..

czy to, że ją oddałam, to nie jest wynik mojego lenistwa i niechęci do kolejnego - bądź co bądź -kłopotu?
gdyby nie matka, nawet bym się nie zawahała.. wzięłabym tego psa
i wkurwia mnie, jak wszyscy mówią ile to zrobiłam.. bo dupa
zrobiłam tylko to, co trzeba było zrobic, i co powinien zrobić każdy przyzwoity człowiek

wkurwia mnie, ze nie ma jakichś talonów od miasta na psy z wypadków

wkurwia mnie że mi jedna gówniara - co prawda lek wet, ale młodsza ode mnie powiedziała,
że oni tu za darmo nie pracują, że co ja sobie myślę ( jak powiedziałam, że to nie mój pies i nie mam kasy, a poza tym jestem osoba bezrobotną)

no i wkurwia mnie, że mi powiedział wet, ze jakbym ją zostawiła, to nikt by nie miał kłopotu.. no ludzie kochani

mam ochotę z tej złości się kuźwa pocharatać
lakuda
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez LitrMaślanki 17 gru 2010, 10:47
lakuda, UWAGA FRAZES :)

Nie jesteś Bogiem ,nie uratujesz i nie zbawisz wszystkich istot !!! Ale dajesz dobry przykład ,a to niesamowicie dużo !!!
LitrMaślanki
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lakuda 17 gru 2010, 10:58
i tak mi źle
lakuda
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Sjenna 17 gru 2010, 11:06
Lakuda, tacy ludzie jak Ty szczerze mi imponują. Mam nadzieję, że to choć trochę Cię podniesie na duchu :)
"Wszyscy mamy choroby,
Które sprytnie się przyczepiają i rozrastają
Nieważne jak bardzo się staramy.
Wszyscy mamy coś, co nas zakopuje.
Na szczęście odkopujemy siebie nawzajem.
Więc gdy choroba włącza moje ego
Wiem, że zadziałasz jak sprytne lekarstwo"

Incubus- dig
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 18:39

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lakuda 17 gru 2010, 12:06
potrzebuję pilnie mega dawki serotoniny :why:
lakuda
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Sjenna 17 gru 2010, 12:13
Ja na szczęście już wszamałam czekoladę, także jest lepiej. Ej, Lakuda, będzie dobrze :*
"Wszyscy mamy choroby,
Które sprytnie się przyczepiają i rozrastają
Nieważne jak bardzo się staramy.
Wszyscy mamy coś, co nas zakopuje.
Na szczęście odkopujemy siebie nawzajem.
Więc gdy choroba włącza moje ego
Wiem, że zadziałasz jak sprytne lekarstwo"

Incubus- dig
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 18:39

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez lakuda 17 gru 2010, 12:48
chyba w ramach umartwiania i lepszego samopoczucia zafunduję sobie zastrzyki z cocarboxylazy i wit z gr B :?
lakuda
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez dogomaniaczka 17 gru 2010, 13:24
wkurzona. wściekła.
mam dosyć pretensji.
dogomaniaczka
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Sjenna 17 gru 2010, 17:53
A ja nie mam komu się wygadać, także się tutaj wpisuję ;) Czuję się totalnie sama. Zawaliłam testy, ryczałam całą noc. Na mojej mamie się totalnie zawiodłam. Chyba za dużo od niej oczekiwałam. Po prostu potrzebuję osoby, która by we mnie wierzyła i mnie wspierała, bo ja sama w siebie nie wierzę. Ogólnie sytuacja jest do chrzanu...
"Wszyscy mamy choroby,
Które sprytnie się przyczepiają i rozrastają
Nieważne jak bardzo się staramy.
Wszyscy mamy coś, co nas zakopuje.
Na szczęście odkopujemy siebie nawzajem.
Więc gdy choroba włącza moje ego
Wiem, że zadziałasz jak sprytne lekarstwo"

Incubus- dig
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
30 wrz 2010, 18:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do