"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez 331ania 07 maja 2007, 09:42
BEHEMOT-nie zamartiwj się-ja też pokonałam tę cholerę i mam też nawroty -ale to są tylko epizody i można z tym żyć-kochana nie odbieraj sobie i nam nadziei że tak już będzie do końca życia bo to zależy od nastawienia-to jest tak samo jak z tym że po co się myć jak się pobrudzę ;) głupotke napisałam jak przykład ale prawda jest jedna-wszystko zależy od nas,choć bethi ma bardzo dużo racji bo przecież tego wszystkiego nie da się zapomnieć i strach siedzi w człowieku że może znów wpadnę w to bagno.Starajmy się omijać ogniska zapalne i walczyć każdego dnia a będzie dobrze:)Ściskam Was wszystkich mocno ;)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez Estreva 07 maja 2007, 17:47
Musze sie komus wyzalic :cry: Ostatnio trudno jest mi rozpoczac kazdy dzien :cry: Nie potrafie sie odnalezc...Nie potrafie normalnie funkcjonowac :cry: Niedawno myslalam ze poprawie kontakt z wlasna Matka ale tak nie jest...Nasze relacje nawet dobrze sie ukladaly,myslalam ze po tym jak mnie "opuscila" pomoze mi przetrwac ten trudny okres...Obiecala ze poszukamy znow pomocy dla mnie... :cry: :cry: Od wczoraj slysze tylko krytyke na temat swojego wygladu i wlasnych postanowien...Te slowa z jej ust tak bardzo mnie zabolaly..Mialam ochote sie doslownie pogrzebac....To byla straszna klotnia..Niby sie odzywamy ale ja wciaz mam uraz..Tylko mnie utwierdzila w przekonaniu ze jestem smieciem i tak wlasnie sie czuje po wczorajszej klotni :cry: Moj Ojciec postanowil ze wyjade znow za granice..Nie potrafie akcetowac niczego i innych gdy jestem w Polsce...Calkiem inaczej jest gdy wyjezdzam poza nia ..Inna dziewczyna..Wtedy depresja znika..Nie do konca ale nie dreczy mnie tak bardzo..Pojawia sie momentami ale nagle znika :cry: Co mam robic ..Probowalam nawet na sile zmusic sie do radosci ale nie potrafie...Mam taki balagan w sobie.. :cry:
Chodźcie do mnie chmury...
Wstańcie jako złowrogi sztorm by rozedrzeć ich na strzępy
Niech osłona nocy zrodzi świadków i zniszczy tych
którzy się oprą, by mnie nie skrzywdzili...
Pozwól krwi, we mnie wezbrać
zapewniając wieczne piękno.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
11 kwi 2007, 18:37
Lokalizacja
z Farbryki Uszkodzonych Ludzi

Avatar użytkownika
przez KawaNadMorzem 07 maja 2007, 19:42
...strasznie mam dzisiejszy dzień do *** niczego, ciągle wiatr w oczy, wciąż mi nic nie wychodzi, nie potrafię się zoorganizować, zebrać do kupy...nie wiem dlaczego. Miałem dzisiaj wrażenie będąc na mieście że wszyscy się na mnie patrzą, że wszyscy szepczą na mój temat za plecami że mnie obgadują... okropne. Takie wrażenie mam od dłużeszgo czasu, czasami jest dobrze, bez problemu moge nawiązać kontakt z zupełnie obcą osobą a czasmi zamykam się w sobie tak jak dzisiaj i wydaje mi się że jestem jakiś bezradny, obserwowany, stłamiony...
...czy powinienem z tym iść do lekarza, bo nie byłem jeszcze z moimi problemami, ani nie biorę leków, ale ten stan jest strasznie męczący, tylko czy jest jakiś sens iść do lekarza ?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
07 maja 2007, 17:47
Lokalizacja
Z domu, z pracy .... LBN

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Róża 07 maja 2007, 19:57
Estreva i KawaNadMorzem,jestem z wami,ale nie wiem,jak wam pomóc.Zmieńcie nastawienie do siebie do ludzi.Przynajmniej sprobujcie,może to coś pomoże.Kawa-wizyta u lekarza może być wskazana.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez KawaNadMorzem 07 maja 2007, 20:17
Estreva napisał(a)::cry: Moj Ojciec postanowil ze wyjade znow za granice..Nie potrafie akcetowac niczego i innych gdy jestem w Polsce...Calkiem inaczej jest gdy wyjezdzam poza nia ..Inna dziewczyna..Wtedy depresja znika..Nie do konca ale nie dreczy mnie tak bardzo..Pojawia sie momentami ale nagle znika :cry: Co mam robic ..Probowalam nawet na sile zmusic sie do radosci ale nie potrafie...Mam taki balagan w sobie.. :cry:


Esrteva mam dokładnie tak samo jak zmieniam otoczenie to czuje się jak inna osoba zupełnie normalną, mam wrażenie że nikt mnie nie zna, nie zna moich problemów jakie mam z samysm sobą...

Róża wizyta u lekarza wskazana, ale nie wiem czy bym potrafił otworzyć się przed nim i powiedzieć to wszystko, bo tak naprawde to jestem bardzo skryty i zamknięty w sobie, obawiam się że przed drzwiami gabinetu bym spanikował i uciekne, czy jest coś co pozwoli mi się przed tym przełamać bo czasami mam wrażenie że jest przede mna jakiś mur którego nie potrafię przebić...
~`nie wszystko jest takie proste na jakie wygląda...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
07 maja 2007, 17:47
Lokalizacja
Z domu, z pracy .... LBN

przez Pstryk 07 maja 2007, 22:39
BEHEMOT napisał(a):miewałam okresy remisji,kiedy byłam szczęśliwa i czułam się wolna

Skarbie, właśnie dlatego warto walczyć! Choroba będzie zawsze wracać ale z czasem będzie coraz słabsza a Ty coraz silniejsza!
Uśmiechnij się Kochana!

Estreva napisał(a):myslalam ze poprawie kontakt z wlasna Matka ale tak nie jest

Słoneczko, każdy ma gorszy i lepszy dzień. Być może zbyt wiele oczekujesz od matki. Myślę, że ona jest równie zagubiona jak Ty Kochana.

Estreva napisał(a):Moj Ojciec postanowil ze wyjade znow za granice..Nie potrafie akcetowac niczego i innych gdy jestem w Polsce..

To co tu piszesz wstrząsło mną dogłębnie :!: :!: :!:
Co z Twoim ojcem :?: :?: :?: Wybacz Kochana, ale mam wrażenie, że ten to jest dopiero zagubiony! Wysyła Cię za granicę, zamiast do lekarza??? Co to za absurd, że za granicą nie masz depresji!! To nie logiczne!! Estreva, Ty go nie słuchaj! To nie jest Twoja wina, że cierpisz! Prędzej jego!! Nie pozwól się "spławić". Sama zadbaj o siebie! Pokarz im wszystkim, co tracą!


KawaNadMorzem napisał(a):Miałem dzisiaj wrażenie będąc na mieście że wszyscy się na mnie patrzą, że wszyscy szepczą na mój temat za plecami że mnie obgadują... okropne. Takie wrażenie mam od dłużeszgo czasu, czasami jest dobrze, bez problemu moge nawiązać kontakt z zupełnie obcą osobą a czasmi zamykam się w sobie tak jak dzisiaj i wydaje mi się że jestem jakiś bezradny, obserwowany, stłamiony...
...czy powinienem z tym iść do lekarza, bo nie byłem jeszcze z moimi problemami, ani nie biorę leków, ale ten stan jest strasznie męczący, tylko czy jest jakiś sens iść do lekarza ?

Mój Drogi, przy zaburzeniach psychicznych takie odczucia są niestety na porządku dziennym, tak samo jak problemy z kontaktami. Myślę, że wizyta u specjalisty to dobry pomysł. Przecież sam czujesz się zagubiony. Pomóż sobie. Psychoterapia czy odpowiednie leki to też sposób na pomoc sobie. Nie duś w sobie tego wszystkiego. Być może masz wrażenie, że nikt Cię nie zna i nie rozumie, ponieważ obawiasz się mówić o sobie, o tym co Cię dręczy, co Cię boli. A lekarzowi nie musisz od razu mówić wszystkiego.

Róza, jak się czujesz?
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez KawaNadMorzem 07 maja 2007, 22:57
bethi
Być może dusze to w sobie, że obawiam się mówić o sobie, i właśnie w tym tkwi problem z wizytą u specjalisty bo nie wiem jak miałbym nie mówić wszystkiego lub mówić cokolwiek...może masz jakąś rade aby zebrać się do kupy i odwarzyć się na wizytę ? psycholog czy psychiatra ?
~`nie wszystko jest takie proste na jakie wygląda...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
07 maja 2007, 17:47
Lokalizacja
Z domu, z pracy .... LBN

przez Pstryk 07 maja 2007, 23:08
Skarbie, na początek polecam wziąć kartkę papieru i długopis (albo włączyć edytora tekstu :D ) i spróbować opisać to co się dzieje w Tobie, żale, smutki, pretensje, do siebie, do reszty. Nakrzyczeć na siebie, na resztę, wytłumaczyć coś sobie i innym... Może się to wydawać głupie, ale to najlepszy sposób aby wydobyć coś z siebie w sytuacji, gdy tak bardzo odczuwasz blokadę w mówieniu o sobie. Spróbuj parę razy.
Co do lekarza, nie masz obowiązku "spowiadać" się ze wszystkiego lekarzowi. Jedyne co powinieneś zrobić podczas pierwszej wizyty, to nakreślić że czujesz się źle psychicznie i masz wielki problem z mówieniem o tym, a mimo to chcesz sobie pomóc. Każdy lekarz powinien to zrozumieć. Jeśli tak nie będzie, to nie zawracaj sobie nim głowy tylko pójdź do innego.
Mój psychiatra na przykład przez pierwsze 3wizyty stosował terapię relaksacyjną: trzymanie się za dłonie, oddychanie itp. Na początku było to dla mnie krępujące, potem wydawało się stratą czasu, a teraz z perspektywy czasu widzę efekt - pozwoliło mi to się otworzyć i poczuć się bezpiecznie.
3mam za Ciebie!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Tygryska 07 maja 2007, 23:12
KawaNadMorzem pytanie było nie do mnie ale pozwolę sobie się wtrącić. Po pierwsze trzeba poprostu zebrać sie na odwagę i iść. Nie taki diabeł straszny ;) Po drugie dobry psycholog nie będzie "wyciagał" nic na siłę, to naturalne że najpierw musi powstać pewne zaufanie, po jakims czasie człowiek się stopniowo otwiera.Naprawdę to nie takie straszne, ja bardzo zachęcam do pójścia i trzymam kciuki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Róża 08 maja 2007, 08:32
bethi-już w porządku,buziaki:* :D

KawaNadMorzem wybierz się, wybierz.Możesz spróbować do Poradni Zdrowia Psychicznego na Staszica.Tam są dosyć poważni specjaliści.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez KawaNadMorzem 08 maja 2007, 08:47
Róża czy do Poradni Zdrowia Psychicznego na Staszica muszę mieć skierowanie od lekarza rodzinnego czy tam na miejscu mogę się zapisać na wizytę ? tam są psycholodzi i psychiatrzy i do kogo najpierw się wybrać ?
:roll:
~`nie wszystko jest takie proste na jakie wygląda...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
81
Dołączył(a)
07 maja 2007, 17:47
Lokalizacja
Z domu, z pracy .... LBN

Avatar użytkownika
przez Róża 08 maja 2007, 08:55
Przeniosłam się na miasta,tam ci napisałam ;)
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez Sebo 08 maja 2007, 17:53
KawaNadMorzem, mam też taki problem. Wybieram się do psychiatry chyba ze cztery miesiące i nie mogę się przełamać. Myślałem nawet, żeby spisać na kartce co mnie dręczy i dać ją lekarzowi. Boję się, że jak znajdę się w gabinecie będę się strasznie plątał i nie będę mógł znaleźć słów by opisać swój problem. Cholera, muszę iść do roboty. Pozdrawiam.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
20 kwi 2007, 03:22

Avatar użytkownika
przez 331ania 08 maja 2007, 21:09
Sebo-znajdziesz słowa:)bo lekarz Ci pomoże,nie martw się że nie będziesz umiał opisać co czujesz-z pewnością uda Ci sie wszystko opowiedzieć.wierz mi że wizyta u lekarza to więcej pisania niż rozmowy.Lekarz sam Cię wypyta więc nie martw sie na zapas ;)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do