"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Vi. 14 gru 2010, 19:43
chojrakowa napisał(a):Jestem najsamotniejszą kretynką na świecie i mam ochotę pobawić się w mały domowy punkt krwiodawstwa :-|


I ja... :(

:why: :why:
Vi.
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez coksinelka 14 gru 2010, 19:59
uspiony, piękne słowa... mam nieodparte wrażenie, że kogoś straciłeś... bardzo mi przykro... takie jest życie i rzeczywiście nie mamy na to najmniejszego wpływu
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez arwen3 14 gru 2010, 20:04
jęczarnia to coś dla mnie dzisiaj, potrzebuję się komuś wypłakać, wyżalić a choć smarkam często w rękaw przyjaciółce to nikt kto nie jest chory tego nie zrozumie....leczę się od ponad 4 lat i było dobrze ale chyba leki przestały mi zupełnie działać. od jakiegoś czasu mam ataki histerii i lęków, od kilku dni znów boję się że mój chłopak mnie zdradzi, znów bo mam co jakiś czas takie ataki. kiedyś to zrobił ale to było dawno, bardzo dawno. i nagle teraz znów się boję gdy tylko gada z jakaś koleżanką. nie jestem brzydka czy głupia czy coś ale i tak się boję. i boję się, że jesli to zrobi będę musiała zareagować....piszę to i płaczę od kilkudziesięciu minut nie mogę się uspokoić.....jutro idę do lekarza ale nawet jak mi zmieni leki to minimum 2 tygodnie zanim zaczną działać nie wiem czy dam rade czy wytrzymam. chciałabym zniknąć, po prostu "niebyć"...kiedyś wierzyłam, że jeszcze będę zdrowa ale chyba z tego sie nie da wyleczyć zawsze będzie wracać więc po co tak żyć....chyba chcę umrzeć by nie musieć już o nic walczyć, walczyć o siebie, nie daję rady :why: :why: :why: :why:
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 gru 2010, 19:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez coksinelka 14 gru 2010, 20:25
arwen3, trzymaj się! będzie lepiej, bo po burzy przychodzi spokój... kiedyś przyjdzie
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez arwen3 14 gru 2010, 20:33
coksinelka napisał(a):arwen3, trzymaj się! będzie lepiej, bo po burzy przychodzi spokój... kiedyś przyjdzie


dzięki tak bardzo chciałabym aby tak było.......
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 gru 2010, 19:32

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Śnieżka* 14 gru 2010, 21:04
Dzisiaj mam duże lęki, nie potrafię sobie z tym poradzić, jestem bardzo zmęczona już
tą chorobą, nie mam siły:( chciałabym umrzeć:(
Raz do roku umieram, później rodzę się na nowo, by znowu umrzeć.
Offline
Posty
267
Dołączył(a)
30 lis 2010, 13:14
Lokalizacja
Inny Świat

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Anna Maria 14 gru 2010, 21:54
Cały dzień rzygałam.Jestem wymęczona,prawie nic nie widzę,nie kumam.Ciągle pracuje nad tym żeby wrócić na oddział w sprawie zaburzeń odżywiania.Teraz też mam tego dosyć,to mnie do niczego dobrego nie doprowadzi jeśli nieotrzymam pomocy,ale tak bardzo chciałabym schudnąć :why:
Anna Maria
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 14 gru 2010, 22:06
wku*wia mnie już obecność i zakladanie stu tysięcy tematów o tym samym pewnego dewianta, niewyżytego seksualnie desperata... :roll:
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 gru 2010, 22:08
sokol48 napisał(a):MONIKA 1974. Witaj . Nie jesteś do doopy !!!!!!!!!!! Jesteś cudowną kobietą !!!!!!!! To się czuje nawet przez te cholerne chłodne elektroniczne łącza. Czytałaś Samotność w sieci? To jedna z moich ulubionych książek. Ulubiona to Osaczony - Petru Popescu. Historia mężczyzny który zachorował na śmiertelną chorobę i właśnie poznał miłość swego życia.......... Tak jestem wierzący i to wiara nie pozwala mi skończyć z sobą. Boję się potępienia i że kończąc cierpienie na tej ziemi mogę dostać się z deszczu pod rynnę.......... Uwielbiam muzykę Neala Morse. Bardzo katolicka ale i bardzo ostra{tak lubię mocnego rocka}. Ma jednak też w swoim repertuarze wspaniałe ballady. Posłuchaj Fly High.......... Leki biorę od 8 lat . Ostatnio Efectin . Wydaje mi się że bez nich nie dałbym sobie rady. Może gdybym trafił na dobrego psychologa ......... Tęsknię za MOIM morzem. Kocham morze. Godzinami mogę wpatrywać się w jego toń. Jest w nim coś niesamowitego , grożnego , tajemniczego. Tydzień urlopu co rok {o zgrozo - na tylko tyle mogę sobie pozwolić - praca!} spędzam właśnie nad morzem. Nieraz na weekend uda się jeszcze pojechać ale to tak mało. Marzy mi się własny domek tuż przy jego brzegu żebym słyszał szum fal. Marzenia.........Na załączonym przez Ciebie zdjęciu jesteś taka smutna ale jakże PIĘKNA !!!!!!!! Będziesz jeszcze szczęśliwa !!!!!! Pozdrawiam.

Hej sokol48 W swoich oczach nie jestem normalna.Dlatego napisałam,że do doopy. A w oczach innych..............chciałabym odpuścić to,zeby np. wypaść najlepiej przed innymi. Jakakolwiek porażka, moja porażka,rozpatrywana jest przeze mnie w kategoriach tragedii. Mam to na uwadze,że to co dla mnie jest porażką, dla innego nią nie musi być.


Przed chwilką wstałam, położyłam się po pracy na dwie godziny. Kiedy otworzyłam oczy zatęsknilam za ..... poczuciem bezpieczeństwa, które w moim mniemaniu kojarzy się z dobrocią, miłą atmosferą i brakiem lęku o jutro. Łzy same napłynęły, szybko wstałam,żeby coś zjeść....
Boję się,że będę sama.Mam poczucie winy... to co miałam stracilam na własne żądanie,a moje potrzeby na tamten czas były takie płytkie,że przez nie straciłam ważną część mojego życia. Tak na to wszystko patrzę dzisiaj.
"Samotność w sieci"...dużo słyszalam o książce i o filmie, jednak nie miałam okazji przeczytać i obejrzeć.
Słuchalam Fly High Neala Morse'a. Bardzo pięknie facet śpiewa. I ładnie gra na fortepianie. Widzę,że pogrążyłeś się cały w tej sentymentalnej muzyce.
Co do marzeń...... spelniają się. Mam też takie doświadczenia. Teraz to ja marzyć nie potrafię. Bo napawa mnie to lękiem. Boję się,że jak sobie coś wymarzę to rzeczywistość będzie inna,a marzenie niespełnioną namiatkę moich wizji. I będę sfrustrowana.
Chciałam nową pracę...mam. MIałam inne wyobrażenie o niej. Chciałam,żeby się coś działo, żyło, tętniło. Jednak do spełnienia marzeń, nawet o pracy potrzebni są inni ludzie. Oni nie mają takiej wizji jak ja więc odpuściłam. Na siłę ..to bez sensu. A ze swiadomością,że od kogoś wymagam i ten ktoś nie czuje tego, co robi.......źle się czuję.
Albo nie umie stawiać sobie celów, albo nie umiem się cieszyć z drobnostek.
Twoje marzenie przecież moze się spełnić. Jesteś jeszcze młody.
Pisałeś ,ze nie trafiłeś na właściwego psychologa.Tak....to moze jest prawdą. Jeszcze możesz spróbować.
To jest awatar. Kobieta na nim też mi się podoba. Ja też wewnętrznie jestem smutna bo niepogodzona z rzeczywistością, w której się znajduję. NIe wstawiłam tutaj swojej fotki. Zawsze możesz o nią poprosić na e-mail'a ;)
Trzymaj się marzycielu.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sokol48 15 gru 2010, 07:39
Witaj MONIKO 1974.Dziękuję że jesteś i TAK BARDZO mi pomagasz. Poranne wstawanie było koszmarem. Teraz gdy wiem że czeka na mnie list od Ciebie wstaję bardzo ochoczo. Jestem marzycielem i niepoprawnym romantykiem z głowa gdzieś wysoko w chmurach. Ponadto bardzo nieśmiałym i zakompleksionym. Żyję w swoim świecie , jestem typem samotnika..........Wyobrażałaś sobie Moniko dzień w którym pęka niebo? Nie możesz? Nikt nie może , ale to się zdarza. Zdarza się codziennie. Gdy mój umysł rozpada się na tysiące drobnych ziaren , przestaje cokolwiek czuć i rozumieć. Czekam aby narodzić się na nowo , bo nic o sobie nie wiem. To dobry czas na wędrówkę po zakamarkach swojej świadomości i podświadomości. Walczę ze swym szaleństwem i złymi myślami. Bardzo boję się przyszłości i boję się o niej myśleć. Żyję wspomnieniami bo przecież nie wszystko w moim życiu było złe. Były piękne chwile. Czy kiedyś wrócą?.........Mój ukochany polski zespół to ABRAXAS. Posłuchaj - Jezebel. Piękny kawałek. Słucham nie tylko sentymentalnej muzyki. Nieraz mocno przyłożę ostrym rockiem żeby się pobudzić i zejść na ziemię. Najczęściej jednak sobie dowalam i słucham smutnej sentymentalnej muzy........... Jak wyglądasz ? Jestem ciekawy choć to nie ma żadnego znaczenia. Jesteś cudowną ciepłą , wrażliwą kobietą.... Mój e - mail - adziol1961@o2.pl ......... Pozdrawiam - trzymaj się .
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
05 sie 2009, 06:54

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 15 gru 2010, 12:08
kasiątko, rozumiem Cię. Rozumiem żabko aż nazbyt.
To tragizm życiowy - dwie równowartościowe dla nas sprawy, które wzajemnie się wykluczają. Też przez to przechodziłam. I nie wiem co ci poradzić. Jakby co - pisz na pw kochanie, razem raźniej, może coś wymyślimy.

Zapomniałam dodać - PANIKA i lęk.
Mamoooo...
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7304
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 15 gru 2010, 12:19
po pierwsze - rozsadza mi nos i głowę.
po drugie - jebutny lęk z rana. nie jestem w stanie. nie jestem w stanie wyjść. na samą myśl chce mi się rzygać.
po trzecie - nie poszłam do pracy, więc czuję się jak śmieć.

po czwarte - nikt Cię tak nie sprowadzi do parteru jak własna siostra. przysięgam, przysięgam, tak się rozchoruję, że nie pojadę tam na Święta. czemu ona jest taka wstrętna i oschła? a jeśli pojadę to - ma zagwarantowany mój występ w krótkim rękawku. i jeszcze dodatkowe zdobienia sobie zrobię. nie, nie będzie mnie tylko ona gnoić. odpowiem ciosem, który ją przeraża najbardziej. moją chorobą.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 15 gru 2010, 12:31
Kasia, tak sobie myślę.. a może jednak byłoby dobrze żebyś tam wpadła w krótkim rękawki, bez DODATKOWYCH zdobień? Już nie sam odwet. Ale żeby zobaczyła jak to naprawdę wygląda....
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sunset 15 gru 2010, 14:45
Witam Was :)

Nie mogłam przez dwa dni dostać się na forum, ale na szczęście w końcu się udało. Cały czas myślałam co tutaj się dzieje. I miałam taką cholerną ochotę wyżalić się komuś. Tak mi było wczoraj źle. Moja kuzynka zaręczyła się. A ja zamiast się cieszyć to popłakałam się z rozpaczy...

Nic mnie już w życiu dobrego nie czeka... Nie będzie ślubu, białej sukni i wspólnego życia. A ja zawsze o tym marzyłam. Jednym zdaniem przekreślił wszystkie moje marzenia.

PS A co do świąt, to cholernie się ich boję. Nie potrafię udawać, że wszystko jest w porządku. I mój tata znowu będzie się pytać co chwilę dlaczego jestem taka przygnębiona.
sunset
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ofi i 18 gości

Przeskocz do