"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 14 gru 2010, 02:16
TAO napisał(a):paradoksy,
jeszcze nigdy nie poznałem nikogo, kto by tak o szczurach pisał... przypierdol swoim rodzicom nie sobie!!!
To twoje wewnętrzne dziecko... zaopiekuj się nim jak zwierzakami... proszę... :uklon:

JAK pisał?
i co mają do tego moi rodzice...........?
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TAO 14 gru 2010, 02:20
paradoksy,

Sorrki ale nie jestem w stanie tu, w tej chwili zrobić Ci terapii... przykro mi... :bezradny:
Nooo tak jak jeszcze wcześniej nie czytałem...
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez coma 14 gru 2010, 03:29
Wszystko znów wymyka się spod kontroli. Katastrofa...
coma
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sokol48 14 gru 2010, 07:47
MONIKA 1974. Witaj . Nie jesteś do doopy !!!!!!!!!!! Jesteś cudowną kobietą !!!!!!!! To się czuje nawet przez te cholerne chłodne elektroniczne łącza. Czytałaś Samotność w sieci? To jedna z moich ulubionych książek. Ulubiona to Osaczony - Petru Popescu. Historia mężczyzny który zachorował na śmiertelną chorobę i właśnie poznał miłość swego życia.......... Tak jestem wierzący i to wiara nie pozwala mi skończyć z sobą. Boję się potępienia i że kończąc cierpienie na tej ziemi mogę dostać się z deszczu pod rynnę.......... Uwielbiam muzykę Neala Morse. Bardzo katolicka ale i bardzo ostra{tak lubię mocnego rocka}. Ma jednak też w swoim repertuarze wspaniałe ballady. Posłuchaj Fly High.......... Leki biorę od 8 lat . Ostatnio Efectin . Wydaje mi się że bez nich nie dałbym sobie rady. Może gdybym trafił na dobrego psychologa ......... Tęsknię za MOIM morzem. Kocham morze. Godzinami mogę wpatrywać się w jego toń. Jest w nim coś niesamowitego , grożnego , tajemniczego. Tydzień urlopu co rok {o zgrozo - na tylko tyle mogę sobie pozwolić - praca!} spędzam właśnie nad morzem. Nieraz na weekend uda się jeszcze pojechać ale to tak mało. Marzy mi się własny domek tuż przy jego brzegu żebym słyszał szum fal. Marzenia.........Na załączonym przez Ciebie zdjęciu jesteś taka smutna ale jakże PIĘKNA !!!!!!!! Będziesz jeszcze szczęśliwa !!!!!! Pozdrawiam.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
05 sie 2009, 06:54

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Ahmed 14 gru 2010, 11:42
wtorek - efekt odstawienny - przede mną wizyta u psychiatry bo ile mozna tylko sie znieczulać "benynką". WSzystko wokół zaczyna się walic ... kobita mnie olewa, juz raczej nie kocha..... samochód mi sie sypie ...kasy na koncie zawsze za mało i jeszcze 10 letnia córka zaczyna "świrować" w szkole. Brakuje jeszcze ...zalania przez sasiada, i trzęsienia ziemi !
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 14 gru 2010, 11:52
oj, widzę, że kiepsko się tu w nocy działo :(
ja się zamuliłam stilnoxem...

znowu etap totalnego bezsensu.
leczenie bez sensu.
terapia bez sensu.
uczucia bez sensu.
Święta bez sensu.
JA bez sensu.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 14 gru 2010, 11:56
to wszystko przez te zasrane święta- wszystko komplikują :evil:
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Vi. 14 gru 2010, 11:57
Wszystko komplikują, ale ja liczę że jednak będą piękne :)
Vi.
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 14 gru 2010, 11:58
a ja liczę na to, ze szybko miną, albo że je prześpię, albo przechoruję..
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Vi. 14 gru 2010, 11:59
Basia, aż taka zła atmosfera ?
Vi.
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 14 gru 2010, 12:01
raczej dołująca
poza tym... co to za święta.. udawanie przez 2 dni że wszystko jest ok i zapychanie smutków i żali żarciem :roll:
wkurwiają mnie przygotowania do świąt... sprzątanie wszystkiego od podłogi po sufit, sterczenie przy garach całymi dniami żeby usiąść przy stole i wszystko zaraz przeżreć :roll:
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Vi. 14 gru 2010, 12:04
Basiu,, tak to już jest.
Ja spróbuję zadbać w domu o jakąś cieplejszą atmosferę, może kolędy, może trochę uśmiechu.
Nie wiem co z tego wyjdzie.
Vi.
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez judgementcrematorium 14 gru 2010, 12:05
Ostatnio przechodziłem chyba grypę żołądkową. Wymioty mam z rana jeszcze. Dzisiaj wymiotowałem ale wczoraj już nie.
PISKUS ABSORBUS:

Øl rødhårete bærer ikke barnebidrag, dødsattesten. Han er glad og fornøyd.

Puss djevel dreng!
Posty
51
Dołączył(a)
09 gru 2010, 23:10
Lokalizacja
Kraz z Połapina

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez _asia_ 14 gru 2010, 12:05
Korba napisał(a):oj, widzę, że kiepsko się tu w nocy działo :(
ja się zamuliłam stilnoxem...

znowu etap totalnego bezsensu.
leczenie bez sensu.
terapia bez sensu.
uczucia bez sensu.
Święta bez sensu.
JA bez sensu.


Kasiulku, moze te swieta nie beda takie zle i przygnebiajace... Z kim i gdzie je spedzisz? Ja przyznam, ze skrupulatnie wyliczylam sobie czas spedzony w domu rodzinnym... Kocham ich, ale chce jednoczesnie byc jak najdalej od nich... :oops: Tak wiec jade do domu 23ego po poludniu, a wracam do Warszawy 26ego tez po poludniu. Niby dlatego, ze mam 27 w Warszawie juz rano wizyte u lekarza, ale moglam sobie ta wizyte ustawic inaczej... :oops: Najchetniej spedzilabym te swieta w samotni, bo nie potrafie sie cieszyc jak inni. Ja czuje wtedy tylko pustke. Poza tym to wszystko jest takie sztuczne - najpierw kupa sprzatania, gotowania, a potem siedzenie przy stole i udawanie, ze jest milo, szukanie neutralnych tematow do rozmowy i jedzenie, jedzenie, jedzenie... Mam nadzieje, ze w tym roku obedzie sie bez klotni. I bez glupich komentarzy a propos mojej dawnej anoreksji, sposobu jedzenia itd. ...

NIE JESTES BEZ SENSU, wybij sobie z glowy takie mysli!!! :*
Ostatnio edytowano 14 gru 2010, 12:07 przez _asia_, łącznie edytowano 1 raz
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 22 gości

Przeskocz do