"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Korba 11 gru 2010, 15:36
heh.... :?
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 11 gru 2010, 15:42
kCzuje się fatalnie...wszędzie lęk.........nie mogę wyjść z domu nawet bo lęk....czuje się jak w więzieniu,z którego boję się wyjść...
Ja chyba zaraz zwariuje;/
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez TAO 11 gru 2010, 16:15
człowiek nerwica,

To Ci nie grozi... jest ktoś z Tobą? czy jesteś tutaj z nami? :D
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Dave38 11 gru 2010, 17:37
Chojrakowa wiedziałaś ,że masz męża bo ja nie wiedziałem ,że mam żonę .... :)
Melisa , spacer , basen ;)

_____________________________
Lecz przecież Bóg dobrze wie
Dlaczego dławi mnie wstręt
Dlaczego strach nabiera mocy i zniewala rozum
Na pewno każdy choć raz
Utracił wiarę jak ja .
Obym nie bliżej stał
Sennego dnia w królestwie mroku....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
293
Dołączył(a)
08 wrz 2010, 14:55
Lokalizacja
Toruń

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ATakaJedna... 11 gru 2010, 23:13
Chciałam popełnić samobójstwo :(
W poniedziałek koło 15 wylądowałam na toksykologii...
W środę rano mnie wypisali.
Dali mi tylko usprawiedliwienie ze szkoły na te 3 dni i tyle...
Powiedzieli,żeby załatwiać ind.naucz...
Oni się pod tym podpiszą i będzie ok...
Nawet się ucieszyłam,nie powiem.
Ale teraz jest mi źle.
Boję się choć nie wiem czego...
W środę mama jedzie składać papiery na ind.naucz.
Podobno powinni mi przyznać...
Myślicie,że mogę nie chodzić do szkoły aż do otrzymania decyzji?
Ja nie wyobrażam sobie siebie w szkole,zrobiłabym to znowu :(
ATakaJedna...
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 12 gru 2010, 00:16
sokol48 napisał(a):MONIKA 1974. Tęsknię za WIELKĄ miłością . Po 30 latach przebywania z sobą jest miłość ale nie ma TEJ iskry TEGO żaru , SZALEŃSTWA. Chciałbym pokochać swoją żonę tak jak przed 30 lat. Wiem że to jednak niemożliwe. Miłość to cudowny lek na depresję ILE DAJE SIŁY. Namiastkę tego miałem przed kilka lat temu . Jednak jak wiesz żle się to skończyło. ........ Uwielbiam Petera Hammilla. Jest taka jego płyta Love Song. Cudowna pigułka na moje krwawiące serce. Z innej jego płyty posłuchaj utworu A Way Out. Bohater tego songu opowiada o swoim bólu po nagłej śmierci swojej ukochanej a on nie zdążył powiedzieć że ją kocha........... Pozdrawiam.


Bardzo ładny utwór Peter Hammill - A Way Out.
Przygnębiałyby mnie te kawałki, gdybym ich ciągle słuchała. Przypominają mi sytuacje z przeszłości...chyba się z nią jeszcze nie pogodziłam, skoro taka muzyka wyzwala we mnie emocje związane z żalem,smutkiem, tęsknotą, poczuciem winy.

Dla mnie najgorsze są dni takie jak dzisiaj. Weekend.
Depresja totalna, poddenerwowanie, frustracja.
Przymuszam się do jakicholwiek działań, głupie zakupy, żeby tylko jak najmniej siedzieć w domu.
A kiedy znowu przychodzi nowy tydzień......idę do pracy, powinnam się w niej czuć jak w swoim żywiole...bo przecież tak mi zależało na niej...kiedyś....idę i spedzam w niej swoją powinność.
Ciekawe czy jeszcze kiedykolwiek poczuję się szczęsliwą........

Pozdrawiam.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 12 gru 2010, 00:56
ATakaJedna... napisał(a):Chciałam popełnić samobójstwo :(
W poniedziałek koło 15 wylądowałam na toksykologii...
W środę rano mnie wypisali.
Dali mi tylko usprawiedliwienie ze szkoły na te 3 dni i tyle...
Powiedzieli,żeby załatwiać ind.naucz...
Oni się pod tym podpiszą i będzie ok...
Nawet się ucieszyłam,nie powiem.
Ale teraz jest mi źle.
Boję się choć nie wiem czego...
W środę mama jedzie składać papiery na ind.naucz.
Podobno powinni mi przyznać...
Myślicie,że mogę nie chodzić do szkoły aż do otrzymania decyzji?
Ja nie wyobrażam sobie siebie w szkole,zrobiłabym to znowu :(



nażarłaś się prochów????????
jestem na Ciebie zla!!!
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez linka 12 gru 2010, 01:00
ATakaJedna..., szybko, szybciutko....do psychiatry i terapeuty marsz. Samo nauczanie indywidualne nie rozwiąże tych problemów.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez 123 12 gru 2010, 10:28
Kurde! Nie chce mi się NIC! Kompletny brak motywacji do jakiegokolwiek działania! Nie mogę pozwolić sobie na to na tych studiach, bo za bardzo chciałem być na nich, a nawet i te już mi nie przynoszą takiej satysfakcji jak kiedyś! Do specjalisty nie chcę iść, bo "nie mam czasu", poza tym boję się, że mogą mnie "upupić" i znaleźć jakąś jednostkę chorobową, która uniemożliwi mi dalsze studiowanie!
Popadanie ze skrajności w skrajność. Jeszcze te jebane wątpliwości co do preferencji!
Mam wielką ochotę wygadać się i nawet podejmuję ku temu kroki, ale po krótkiej chwili stwierdzam, że nie jestem w stanie otworzyć się na maksa. Niby wszystko, co potrzebne mam (no pieniędzy mogłoby być trochę więcej, żebym nie musiał dosłownie na każdym kroku liczyć się z GROSZEM!, a i tak zawsze za mało). Wszystko mam i nasrane we łbie teeż. Powinienem przestać myśleć o wszystkim i zacząć żyć, ale łatwo mówić. Cała rzeczywistość jest taka, jaką sobie wymyślimy, a myślę, że jest zła, a wiem, że taka nie jest.
Z tego konfliktu, ostatnio swędziało mnie serce i wiedziałem, że jedynie ukoi ten ból nóż, ale nie mogłem się ruszyć przez 2 godziny, bo chyba świadomie nie ruszałem się, bo wiedziałem, że jeśli wstanę to to zrobię.
Relacje międzyludzkie nie są ważne. Najpierw ktoś jest, później kogoś nie ma. Ciągła wymiana ludzi. Jak cykl Krebsa, z tymże bez regeneracji pewnych ogniw! Powinienem mieć na imię "problem", bo to ja dla siebie nim jestem! A tego problemu raczej nie wykluczę, muszę nauczyć się z nim żyć. No Ku***wa! NO!
Avatar użytkownika
123
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
12 lip 2009, 19:38

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez linka 12 gru 2010, 10:31
Do specjalisty nie chcę iść, bo "nie mam czasu", poza tym boję się, że mogą mnie "upupić" i znaleźć jakąś jednostkę chorobową, która uniemożliwi mi dalsze studiowanie!

Nie przesadzaj, masa nas tutaj studiuje i się leczy, niby co mogą znaleźć? Jak tak dalej pójdzie to i tak studia staną pod znakiem zapytania czyż nie?
Nie szkoda ci życia ? Psycholog to nie karetka z psychiatryka czekająca tylko żeby cię zakaftanić ;)
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez sokol48 12 gru 2010, 11:54
MONIKA 1974. Niedziela - w ten dzień dołek jest największy. Totalny ból , strach , zdrętwienie fizyczne i psychiczne. NIE CHCE SIĘ ŻYĆ. Cały dzień przeleżę skulony w swoim kątku. Kiedy to się skończy?......Nie mam siły myśleć i pisać.......Przepraszam. Życzę Ci żebyś była szczęśliwa......... Pozdrawiam.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
05 sie 2009, 06:54

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ATakaJedna... 12 gru 2010, 14:07
Paradoksy ja na siebie też jestem zła,ale ta c******a wychowawczyni ośmieszyła mnie jeszcze bardziej,niż byłam.W oczach całej szkoły :(
Teraz wypiera się,że kiedykolwiek się jej skarzyłam i że nikt mi nic nie robi,bo ona tego nie widzi.
Była u mnie w szpitalu nawet,ale się do niej nie odezwałam.
Lekarze ją owalili,że nic nie zrobiła.
Nie cierpię jej!
ATakaJedna...
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 12 gru 2010, 14:24
ATakaJedna..., zrób wszystko żeby jak najszybciej dostać to nauczanie indywidualne....
znaczy się, wszystko oprócz prób samobójczych :evil:
trzymam za Ciebie kciuki!!!
jutro nie idziesz do szkoły?
paradoksy
Offline

Re: "JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez uspiony 12 gru 2010, 15:05
Jedeń dzień mniej do końca...
Coś straciłem. Nie jestem do końca pewien co... ale wiem, że nie zawsze czułem się taki... uśpiony. Ale wiecie co? Nigdy nie jest za późno, żeby to odzyskać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
232
Dołączył(a)
02 sty 2010, 18:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do