przebudzenie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przebudzenie

Avatar użytkownika
przez Kamiru 03 maja 2014, 14:17
Kamiru, myślę, że dobrze by było otaczać się ludźmi o podobnych zainteresowaniach... może to przyczyna samotności...za dużo człowiek analizuje, zamiast próbować nowych rzeczy... ;) Jak myślisz?



Jestem tak zmienny emocjonalnie że ciężko mi odpowiedzieć na te pytanie. Na pewno zainteresowania łączą ludzi. Tylko trzeba się czymś interesować, ja czegoś takiego nie mam:( A analiza to moje 3 imię ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 13:50

przebudzenie

Avatar użytkownika
przez meastitia 03 maja 2014, 16:10
Lenka30,powiedz proszę od czego chcesz teraz zacząć ? Mówiąc o wewnętrznych gorączkach poczułam podtekst w moim kierunku. :shock: ;) Jeśli chodzi o ludzi wyjątkowych- mam na mysli ludzi pewnych siebie, którzy poznali swoje atuty i ukształtowali swoje życie, nie staneli w miejscu, zadbali o swój rozwój osobisty , min . rozwineli talenty, pasje, spełnili marzenia w jakimś stopniu, są odpowiedzialni, odhaczyli własne cele i potrafią wyznaczyć nowe. odkryli swoją drogę i dobrze się z nią czują, wiedzą co chca od życia i najważniejsze od samych siebie, na co ich stać...

-- 03 maja 2014, 16:13 --

Kamiru, a jak sobie z tym radzisz? zaakceptowałeś tą zmienność? Jaka jest przyczyna, że tak analizujesz?
" Człowiek słucha szeptów wielu suflerów, zamiast krzyku własnego sumienia "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
21 kwi 2014, 19:16

przebudzenie

Avatar użytkownika
przez LoveHope 03 maja 2014, 16:53
meastitia, Ty również staniesz się takim człowiekiem. Tylko musisz w to uwierzyć. No i oczywiście musisz uwierzyć w siebie. :)
Też kiedyś nie mogłam uwierzyć w siebie, byłam strasznie zakompleksionym i nieśmiałym dzieciakiem. ;) Z podziwem patrzyłam na te wszystkie osoby pewne siebie, pomocne, utalentowane. Też taka chciałam być! Pewnego razu sobie pomyślałam - a dlaczego właśnie ja nie mogę taka być? Wtedy w sumie zaczęła się moja przemiana. Zaczęłam przeglądać strony w internecie dotyczące samorozwoju. Z tym jednak trzeba ostrożnie, nie każda strona jest godna polecenia. Ja znalazłam fajne :)
Stałam się bardziej pewna siebie, nie jestem jeszcze w stanie wygłaszać mowy przed 10 tys. osób, ale jest całkiem dobrze. Nikt mnie nie może wyśmiać, bo niby za co? Czym ja jestem od nich gorsza? Z resztą, nawet jeśli zdarzy się taka sytuacja, to czym się przejmować? Kiedyś to normalnie bym z domu nie wychodziła przez rok po takiej sytuacji :D
Zyskałam zdrowy dystans do siebie. Śmieję się sama z siebie, ze swoich niedoskonałości. Długo do tego dochodziłam, hah ;)
Wspominałaś coś o oryginalnej urodzie, ja też mam. Niedaleko mojej miejscowości są tatarzy, oni mają charakterystyczną azjatycką urodę. Moja matka mi zawsze powtarza, że mam tatarskie oczy. Faktycznie, są zadziorne :D Muszę stwierdzić, że nieraz słyszałam od obcych ludzi, że jestem ładna. Cóż, coś musi być na rzeczy! :D
Znam swoją wartość, wiem, że nie można mną pomiatać i że ja również nie mogę pomiatać innymi. Lubię darzyć szacunkiem innych, to fajne. Pamiętaj, że to co dajesz od siebie, prędzej czy później do Ciebie wróci. U mnie sprawdza się to w stu procentach :)
Szacunek i wiarę w siebie można zawsze odzyskać. Tobie też się uda! Wierzę w Ciebie! :)
Nie masz z kim pogadać? Zapraszam ♥

LoveHope
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
29 gru 2013, 23:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przebudzenie

przez Lenka30 03 maja 2014, 17:11
meastitia, Absolutnie nie chciałam żebyś odebrała jakąkolwiek moją wypowiedź źle! :-) Ja bardzo długo starałam się odzyskać pewność siebie i jak większość ultra wrażliwych osób przeszłam wiele "wewnętrznych gorączek". I jak mi się wydawało, że teraz to już będzie z górki ;-) w znaczeniu, że zrobiłam się silna w tych miejscach w których byłam wcześniej słaba...a tu nic z tych rzeczy! Tamto pełne kompleksów piekiełko działo się we mnie, teraz stałam się ofiarą sytuacji z zewnątrz wobec której żadna tężyzna fizyczna czy psychiczna nie poradziłaby sobie lepiej. Chciałam jakoś subtelnie zaznaczyć powód swojego aktualnego przebudzenia, tak czułam, że wyszło za szorstko.

A zaczynam zupełnie odwrotnie niż ty. Ja akurat wracam do rodziny i chcę mieć wszystkich jak najbliżej. Chcę chodzić ulicami które znam od zawsze i patrzeć w oczy, które kochają mnie od zawsze tylko "po swojemu";-) Ciężko robić mi plany, bo zbyt wiele zła ostatnio doświadczyłam i to takiej jego odmiany o jakiej pojęcia nie miałam ani ja ani moi bliscy ani znajomi...

Ładnie napisałaś o ludziach wyjątkowych, mi się wydaje, że łatwo być wyjątkowym. Trzeba tylko być sobą...
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

przebudzenie

Avatar użytkownika
przez Kamiru 03 maja 2014, 17:24
Kamiru, a jak sobie z tym radzisz? zaakceptowałeś tą zmienność? Jaka jest przyczyna, że tak analizujesz?


Nie radzę sobie z tym, i nie chcę akceptować tego. Jaka przyczyna analizowania, a zawsze mi mówili że dam radę, że potrafię, żebym nie patrzył na innych i się prze motywowałem i wyszło piekło.. Chciałem mieć wszystko zawsze poukładane i zaplanowane, i analizowałem jak to zrobić, aż mózg mi nie wyrobił, straciłem to co najważniejsze i dostałem nerwicy..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 13:50

przebudzenie

Avatar użytkownika
przez meastitia 04 maja 2014, 08:59
LoveHope, wiesz , wielokrotnie czuję się jak tępak , nie wiem czym jest to spowodowane ... może i nieraz słyszałam to z ust od bliskich mi ludzi :hide:

-- 04 maja 2014, 09:05 --

Lenka30, dobrze, że sie nie poddajesz :!: ;) hmm... zmiany chyba sa potrzebne w życiu ? prawda? wszystko wokół sie zmienia, jednak mam wrażenie , że ja nie.... być sobą to fajne uczucie, ale wydaje mi sie , zawsze, ze jestem jakaś inna, żyje w swoim świecie trochę... i ta samotność i niedosyt miłości - jest męczące ... :cry: zaczynam marudzić... dlaczego nie potrafie cieszyć się życiem...tworzyć.... iść śmiało do przodu ???

-- 04 maja 2014, 09:07 --

Kamiru, hmm... może to jest powód dlaczego się tak zagubiamy we własnych myslach..próbujemy być lepsi niż jesteśmy w rzeczywistości,,, zamiast akceptować się? Dostrzec te nasze mocne strony...Właśnie, widzisz jakieś atuty?? swoje dobre strony??
" Człowiek słucha szeptów wielu suflerów, zamiast krzyku własnego sumienia "
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
21 kwi 2014, 19:16

przebudzenie

Avatar użytkownika
przez Kamiru 04 maja 2014, 20:56
Kamiru, hmm... może to jest powód dlaczego się tak zagubiamy we własnych myslach..próbujemy być lepsi niż jesteśmy w rzeczywistości,,, zamiast akceptować się? Dostrzec te nasze mocne strony...Właśnie, widzisz jakieś atuty?? swoje dobre strony??

Szczerze to nie widzę dobrych stron siebie. Traktują mnie jak dziwnego człowieka, chyba takim jestem, po co to zmieniać przecież trzeba byc sobą... Szczęścia nie znajdę na pewno..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
143
Dołączył(a)
18 kwi 2014, 13:50

przebudzenie

Avatar użytkownika
przez tahela 05 maja 2014, 00:56
Kamiru,
mnie dziwi ,ze nie masz za bardzo zainteresowań i nie umiesz sobe czasu sam organizować wolnego , ja tam lubie dziwnych wiec moze znajdziesz szczęscie,, ja mam problem czy ja znajde , chyba nie, chyba ze znowu zawalczę :?:
ja tez lubie sporo muzyki słuchac , i to róznej od rocka i metalu do klasyki i współczesnej,lubię czytać powieści szczególnie fantasy ,ale nie tylko, lubie historie szczególnie starozytną, lubie nauke duzo czytam wiadomosci naukowych o fizyce kwantowej, o kosmosie, o gentyce i lubie o tym później dyskutowac tylko rozmówcę czesto trudno znaleźć,lubie kulturę, filmy,teatr tu juz rozmówcę łatwiej znaleźc, polityke lubie i ekonomie, spacery, góry i to wszystko robie i sprawia mi to przyjemnsoc , lubie knajpy i czasem siedziec przy piwie i dyskutowac z ludźmi,i robię to w wolnym czasie, jeszcze rower , bieganie,zawsze cos mozna znaleźć
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

przebudzenie

przez Lenka30 05 maja 2014, 09:37
meastitia, Żeby sie poddać, to trzeba walczyć, a jak przestałam walczyć z sama soba to i poddać się trudno ;-) Też uważam, że zmiany w życiu sa potrzebne, ja musiałam zacząć od siebie jako, że byłam najbardziej nieznośnym elementem swojego życia oraz jedynym na który miałam/ mam wpływ. Nie przypuszczałam nawet, że mój wykrzywiony obraz samej siebie jaki miałam przez długie długie lata, rzutował też na moje postrzeganie świata! Kompleksy naprawdę potrafią zrobić z człowieka ślepego.

Co do twoich pytań o uczucie inności, samotność, zadowolenie z życia...to nie uważam, że marudzisz tylko szukasz;-) A jeśli szukasz to na pewno znajdziesz, ale jak długa i kręta to będzie droga, nie wywróżę.
Czym się interesujesz? Pytam, bo mi np. ciekawość bardzo pomogła kiedyś przywrócić chęć i radość z życia, wręcz postawiła mnie na nogi:-)
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

przebudzenie

Avatar użytkownika
przez LoveHope 05 maja 2014, 20:07
Oj, meastitia, ja wielokrotnie też tak się czułam. Też słyszałam to od wielu ludzi. Wiesz co sprawiało, że byłam taka otępiała? Ciągłe myślenie o tym, o mojej nerwicy, o wszystkich złych rzeczach. Serio... byłam tak tym zaślepiona, że nie umiałam się skupić na niczym innym. Stąd uczucie, że jestem tępa. Czasami nawet myślałam, że jestem głupia, ktoś coś do mnie mówił a ja za cholerę nie mogłam się domyślić o co mu chodzi. Ten stan na szczęście minął. Zdarzają się jeszcze słabsze momenty, robi mi się słabo, trochę mi się ręce trzęsą. Ale sądzę, że większość mojej choroby opuściła mnie na dobre. Nie mam już czarnych myśli, zyskałam zdrowy szacunek do siebie. Umiem określić swoje zalety i wady, nad którymi muszę popracować. Już jest coraz lepiej! :)
Zamiast myśleć o chorobie, choć to niestety przychodzi automatycznie, lepiej myśleć o czymś przyjemnym. Z własnego doświadczenia mogę wywnioskować, że pozytywne myśli przynoszą pozytywne samopoczucie, a pozytywne samopoczucie przynosi pozytywne zdarzenia. Może coś w tym pozytywnym myśleniu jest na rzeczy...? :)
Trzeba wypróbować!
Nie masz z kim pogadać? Zapraszam ♥

LoveHope
Avatar użytkownika
Offline
Posty
109
Dołączył(a)
29 gru 2013, 23:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do